Jump to content
Dogomania

zaginiona sara

Members
  • Posts

    3462
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaginiona sara

  1. Jeszcze nic nie zostało ujawnione. Poczekam aż coś będzie konkretnego. Zdjęcia, dane. A uprzedzanie o kontroli nie pomaga. Od oka ludzkiego mogę psom kupić cielęcinkę zadnią. A na co dzień karmić chlebem z wodą. Osoba została uprzedzona i ukryła co chciała. Nie ma nazwiska tylko o jakiejś hodowli w okolicach Puław. Też mnie dziwi, dlaczego autorka wątku kilkakrotnie dała się nabierać. Ja zazwyczaj nie wchodzę po raz drugi w taki układ.
  2. Też mam taką nadzieję. Myślę, że raczej jego właściciele wśród znajomych znaleźli chętnego. Moim zdaniem on chyba tylko straszył, ale nikt nie chce ryzykować zdrowiem.
  3. Nieaktualne do zamknięcia. :) Ktoś zabiera psa!!! Pies żyje.
  4. [quote name='Vectra'] Psy wychowane w mieście , w bloku - gdzie wychodzą inaczej na spacery - są inaczej wychowywane , niż psy mające własne podwórko - ogrodzone , wiem bo miałam psy i w bloku - trochę bardziej lajtowo podchodzi się do samej ceremonii spaceru , mieszkając w domu z ogrodem ... i psy też inaczej przeżywają tą ceremonie :) bo w bloku , to musimy się ubrać , wziąć smycz , otworzyć / zamknąć drzwi , przejść przez klatkę schodową itd .. w domu , w domu otwiera się drzwi i już :) Dlaczego to piszę , bo mimo iż mieszkam w domu z ogrodem - to zaczęłam wychodzić z psami na regularne spacery ... takie właśnie z ceremonią blokową - dodam czemu , młodzież szybciej uczy się zachowywać czystość w domu i uczy się że można pęcherz i zwieracz przytrzymać - i nie na każde piśnięcie , otwierają się drzwi - czasem trzeba poczekać ... przy tej ceremonii spaceru , uczy się właśnie pies , podążania za opiekunem , przychodzenia na wołanie ... dodam , że moje psy non stop są na podwórku , wyjście z domu , stoi otworem - ale na te ceremonie ja je wołam do domu , mówię idziemy na spacer - wtedy nie ma zabawy dowolnej - jest skupienie na sprawach fizjologicznych - wracamy razem do domu - oczywiście idą sobie dalej na podwórko - się ponudzić :diabloti: swoją drogą , jak wasze psy reagują na hasło "idziemy na spacer" będąc nie w domu , tylko już na spacerze ? :diabloti: u mnie jest szał ciał , radość ogromna , wszyscy się cieszą , chcą iść - np stoimy sobie na końcu działki - z daleka od domu , czy poza działką , w dowolnym miejscu "na spacerze" Więc zanim zaczniemy uczyć psa poza podwórkiem przychodzenia , podążania , hasła spacer - trzeba popracować " u siebie " [/QUOTE] Mój jeden pies jest blokowy, drugi znajda więc nie wiem gdzie mieszkał. Ale straszliwie bał się jeździć autem, do tej pory popiskuje jak ma gorszy dzień, ale wystarczy otworzyć auto a pies bez zaproszenia jest w środku. Jak tylko "śnurek" z szelkami biorę w dłoń albo na słowa idziemy na spacer psy przychodzą się ubrać. Czekają aż pani im założy szelki i wyjdą wąchać nowe zapachy :) Mieszkają obecnie na wsi i blokowy bardziej się słucha, więc częściej luzem a znajduś rzadko luzem, tylko kilka razy. Na podwórku poćwiczę przychodzenie na smakołyk, ale to łasuchy więc myślę, że nie będzie problemu, najwyżej taki żeby trochę się skupiły na spacerze a nie jak wydobyć smakołyk. A na podwórku szaleją, w pokoju też zabawa jest świetna. Teraz czekamy na adresówki i spróbujemy najpierw na ogrodzonym terenie, czy smakołyk wszystko pokona :)
  5. Piszesz rozsądnie. Zgadzam się, potrzebne są dowody. W wątku "Co o tym myślicie" wrzuciłam aukcje użytkownika, laby z rodowodem tanie i azjata po rodowodowych rodzicach. Aukcja z azjatą zniknęła, odezwała się osoba która kupiła psa. Pies jak najbardziej w porządku i z papierem. Ale czemu azjata tylko po rodowodowych? ZK wie, kto i co sprzedaje bez papierów bo to środowisko jest w miarę poznane ze sobą. I co? A to widać, przepiszemy hodowlę jak już ktoś zechce się czepić. Kto ma dbać to i będąc pseudo nie będzie robić podkładek itp. A kto chce kręcić ten i pod championy robi podkładki i inne rzeczy. Kto chce tak robić to tak zrobi, a ZK za rzadko reaguje. Ale koniec już off. Potrzebne są dowody, jeśli protokół kontroli jest jawny to ZK powinno na swojej stronie umieścić i eliminować złych członków a nie trzymać bo kasa idzie.
  6. Niektóre metody są świetne, a inne moim zdaniem zbyt ostre. Stosuję niektóre, takie co pasują mi do moich założeń prowadzenia psa. Psy idą przede mną na smyczy, ciągną na flexi, na zwykłych zaczęły mniej. Daję radę iść z 2 psami na smyczy, więc metody Sizara ich nie zepsuły, ani moje.
  7. Na chwilę obecną jeszcze nic nie wiem, ale obawiam się, że weterynarz był umówiony. Nasze gminy nie do końca wiedzą jakie schronisko obsługuje ich teren, o zgrozo! A to jest już inna gmina, nawet nie wiem jaka, bo raz tylko tam byłam i wtedy sąsiedzi byli chętni na tego psa i to aż dwóch, bo taki dobry do pilnowania. Jak przyszło co do czego to nikogo nie ma. Nowi właściciele poprosili mnie o pomoc, bo wiedzą, że czasem pomagam psom. Szkoda im psa, ale boją się go i nie mają doświadczenia z takimi psami, a ich psy raczej się z nim nie pogodzą. Też nie chcieliby żeby tak skończył. Wyrok można odciągnąć jak będę miała zapewnienie, że ktoś go zabierze. Wiem ile jest psów bezdomnych i się nie oszukuję, że ktoś go zabiera na już... :shake:
  8. popieram, a może zamiećmy pod dywan bo to szkodzi ZKWP. Według mnie ZKWP samo sobie szkodzi swoim zamiataniem pod dywan, kto chce być uczciwy i dba o psy to dba. Kto nie chce to żaden związek go nie zmusi, bo nie każdy zarzyna kurę znoszącą złote jajka.
  9. Ja stosowałam kilka jego metod, żyjemy wszyscy i widzę poprawę w zachowaniu psów. Już w wieku nastu lat wytresowałam sobie psa, jak zginęła nam smycz to mogłam wyjść bez i pies wiedział co znaczy równaj i nie ważne, że inny pies szedł. Nie jestem specjalistą i nie będę, błędy popełnia każdy ale nie demonizujmy, że każdy kto użyje podobnej metody zepsuje psa. I ten pies go w końcu zje. Jak ktoś kompletnie nie wie co robi, to również bez metod Cesara psa zepsuje i najlepszy szkoleniowiec mu nie pomoże bo to właściciel zostaje z psem, szkoleniowiec kończy pracę. To właściciel prowadzi psa. Cesar ma plusy - pokazuje że psy da się "naprawić", a może raczej ich właścicieli i że pies jest psem a nie laleczką którą trzeba traktować jak zabawkę. Zwraca uwagę, że pies wybiegany to pies szczęśliwszy. Konsekwencja itp. Nie wszystko trzeba stosować na ślepo bo Ave Cesar tak robił ;)
  10. zaginiona sara

    Barf

    Ja dodawałam tran kupiony na bazarku psim.
  11. To na pierwszy ogień facet a moje psy później :), niech bierze na klatę i się przekona hehehe. Bo ja jestem chyba bardziej za tym kundlem, jak on dożyje tego czasu. Moje pieski są małe ważą 4 i 6kg, więc nie przepadają jak ktoś po nich biega i jest 10 razy większy :) mogą się burzyć i bać, ale się dogadają.
  12. To weźmiemy pieski na ręce i uciekniemy obślinieni hehehe. Sprawdzimy na ile mój facet jest gotowy na labradora. :)
  13. Co się stało z liskiem?
  14. [quote name='omry']Taniocha :)[/QUOTE] Ja już 2 zamówiłam bo przez ich brak chyba przesadzam z uwięzianiem moich psów na smyczach. No bo nie lubię ryzykować.
  15. Musisz koniecznie wybiegać bo moje tego nie znoszą i może im się krzywda stać. A czytać ich naucz koniecznie. Ew. my zamęczymy Twoje psy a później dokończą moje olbrzymy.
  16. [quote name='omry']No ja właśnie dlatego mam dylemat. Możemy Iwana ciachnąć tego lata, bo będziemy jeździć w wiele miejsc i wszędzie psy z nami, ale Iwan może mieć już nawet te 11 lat, więc nie, odpuszczam. Wiem jednak, że głuchnie całkowicie i nic do niego nie dociera, jak suka ma cieczkę. Głupieje. Wolę się jednak męczyć i może i nawet przypadkiem, choć Iwan nie biega luzem tam, gdzie widzę psy, dojdzie do takiej sytuacji, ale jego zdrowia i życia nie zaryzykuję. Ile kosztuje wygrawerowanie na blaszanej adresówce imienia psa i dwóch numerów telefonu? Wie ktoś może? [B]Marta_Ares[/B], pierwsze albo ostatnie :)[/QUOTE] Adresówka z grawerem od 6,50 metalowa, są też po 9zł. Zobacz na allegro.
  17. Zapraszam do wątku pilne. Pies kilkuletni, dość agresywnie szczeka, http://www.dogomania.pl/threads/216629-Pilnie-pies-wilczur-czarny-podpalany-ma-czas-do-%C5%9Brody-2-dni-do-u%C5%9Bpienia Edit: Nieaktualne do zamknięcia. :) Ktoś zabiera psa!!! Pies żyje.
  18. Właściciele obecni znaleźli wcześniej 2 chętnych ale Ci ludzie się nagle wycofali i nie ma co z psem zrobić. Na pewno by się psa zrzekli, nowi właściciele go nie chcą, boją się. Starzy właściciele nie mają warunków zabrać go do bloku. Chodzi o to żeby psa ktoś przejął, nie wiem czy on jest w stanie kogoś ugryźć czy nie. Wrzucam na owczarki. Zdjęć nie mam bo go raz widziałam i była wersja, że 2 sąsiadów go chce i to bardzo. Wyszło inaczej.
  19. Zamówiłam identyfikatory dla psów, żeby móc ich na spacerze spuszczać ze smyczy. Wybrałam ze stali nierdzewnej bo chyba najlepsze. Doczepię do szelek i będzie pewniej.
  20. Czekamy na zdjęcia świeże :), zamówiłam identyfikatory żeby moje olbrzymy mogły pobiegać na luzie z Twoimi :).
  21. Pies jest w okolicach przed Poniatową. Raczej trzeba by po niego transport ze schroniska bo jest dość agresywny i raczej silny. Czy poprzedni właściciele mogą go zawieźć do schroniska? Ale czy ma jakieś szanse?
  22. [quote name='japanisze']Co to są za psy? Ja się mogę zamienić, bo moje buldogi francuskie (szczególnie suka praktycznie bez kufy ;) ) to diabły wcielone na spacerach - nie da się ich zmęczyć! A po powrocie do domu jeszcze szaleństwa, zabawy w przeciąganie i inne rozrywki, bo spanie jest dla leniuchów przecież ;) Gdybym ich nie spuszczała ze smyczy na spacerze to boję się myśleć jaki armagedon zastałabym w domu :D[/QUOTE] Rasowe pekińczyki w typie :D Bardzo kochane psiaki. W mieszkaniu są grzeczne, czasem się pobawią a czasem od razu szukają miejsca na kolanach,łóżku,podłodze i śpią.(Jedyny ich feler to, że potrafią czasem narobić jak sporo zjedzą) Nie chcę już płaskich ryjków, nie ja ich wybrałam tylko życie mi ich podrzuciło :). Bardzo uczuciowe psy, ale dla mnie raczej coś większego trzeba a nie takie maskotki, lewki w ciele zabawki. :) Ponawiam pytanie, jedna jest po niedowładzie, czy szelki są dobre dla niej? Bo czytałam w artykule o szelkach że niekoniecznie.
  23. Badania rodziców mam na myśli. Psy mieszkają w domu? Kojce są dla azjatów? Dobrze, że zdrowa. Może piesek na aukcji to pet.
  24. Nie wiem dlatego pytam, byłaś tam. Tanie pieski labki z papierem, mają badania?
  25. [quote name='bafisia']Są tam labki i azjaty, nie znam powodu niskiej ceny piesków, to sprawa właścicieli hodowli, ja za swojego płaciłam "normalną" cenę. Wszystkie psy mają rodowody i wszystkie szczeniaki sprzedawane są z rodowodem, z tego co wiem. Właściciele bardzo mili, utrzymujemy kontakt cały czas, może zdjęcia nie powalają ale nie każdy musi mieć talent fotograficzny. Aukcja którą przedstawiasz nie dotyczy tej hodowli o której chcesz się dowiedzieć, w samych Dywitach jest kilka różnych hodowli, tych z rodowodem i bez. Wiem, byłam widziałam.[/QUOTE] [B]To sprawdź nazwę użytkownika. Ta sama.[/B] A niska cena jak najbardziej cieszy.
×
×
  • Create New...