Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. [quote name='nieznajoma']Muszę przyznać, że śledzę ten wątek od samego początku, bo mieszkam w okolicach i juz 25 grudnia, gdy wychodziłam na spacer ze swoim psem, przeczytałam ogłoszenie. Później z niecierpliwością zerkałam na to forum, by tylko przeczytać dobre wiadomości, że psiaki odnalazły się całe i zdrowe. Powiem szczerze, że podziwiam Panią, bo sama chyba dawno już bym się poddała. Sama mam psa i wiem, że na pewno bym bardzo cierpiała, gdyby to mnie się coś takiego przydarzyło. Jednak nie mogę nie skomentować jednego... Pani Agnieszko... Pisze Pani o tych psach jakby to było Pani całe życie... A chyba są jeszcze jakieś inne zmartwienia? Jak może Pani napisać, że życie w takiej niewiedzy nie jest życiem? Naprawdę uważam, że mogłoby się większe nieszczęście przydarzyć... Nie chcę Pani krytykować, bo jest Pani dla mnie super babką (bez urazy oczywiście) i wzorem w pewnym sensie... Nadal wierzę w szczęśliwe zakończenie tej sprawy i trzymam mocno kciuki, ale proszę zacząć żyć normalnie, bo to jeszcze nie koniec świata... Pozdrawiam :)[/QUOTE] Witam serdecznie na forum :lol: i proszę zwracać się do mnie po imieniu ;) Oczywiście, nie uraziłaś mnie, rozumiem sens Twojego postu. Oczywiście, poza psami, mam normalne życie - praca, mąż, dom, przyjaciele... ale prawda jest taka, że poczucie odpowiedzialności za los Sary i Fiodora i wyrzuty sumienia nie pozwalają wrócić do normalnego życia :-( Oczywiście, że są większe nieszczęścia, dla każdego całkiem inne - dla jednej osoby nieszczęściem jest utrata paznokcia, dla innej - pracy, a dla mnie utrata moich psów. Kocham zwierzęta, psy w szczególności i tak naprawdę, to sensem mojego życia jest pomaganie im. Adoptując Fiodora miałam mu zapewnić bezpieczeństwo i życie, jakiego ten psiak wcześniej nie miał :-(A co mu zapewniłam??? Tułaczkę? Ciepienia? Jestem bardzo emocjonalnie związana z moimi psami,nie ukrywam tego i czuję się odpowiedzialna za to, co się stało i wciąż mam poczucie, że za mało robię, że można więcej, że nieudolnie ich szukam... Nie potrafię przejść nad tym, do porządku dziennego i nikt, kto nie stracił w ten sposób psów, nie będzie mógł tego zrozumieć. Piszę, że takie życie to nie jest życie, w tym sensie, że nigdy już nie będzie całkowicie beztroskie, pozbawione smutku i leków. Jeśli nie dowiem się, co się stało z moimi psami, będę każdego dnia, miesiąca myśleć o nich, mając nadzieję, że los oszczędził im cierpienia. Pozdrawiam serdecznie.
  2. Ale ślicznie niunia wygląda w tym kubraczku, miodzio :loveu: Ja też długo szukałam w internecie kubraczka dla swojej niuni, szkoda, że tego nigdzie nie widziałam. Kupiłam ten, mam nadzieję, że będzie dobry [url]http://www.futrzakowo.pl/index.php?products=product&prod_id=2623[/url] A tak w ogóle, to cieszę się, rufusowa, że wróciłaś i czekam na foteczki ;)
  3. Asiu, może to brutalne, co teraz napiszę, ale życie w niewiedzy i ze świadomością, że nie jesteś w stanie ochronić swoich psów przed złem, że nie wiesz, czy nie są głodne, bite, poniewierane, nie uczestniczą w walkach, albo nie umierają gdzieś pod czyimś płotem, w zapomnieniu i samotności, jest znacznie gorsze... uwierz mi... :-(:-(:-( Wiele bym oddała, żeby móc je opłakać, pochować i próbować żyć. Takie życie, jak teraz - to nie jest życie...
  4. [quote name='deer_1987']no ale mial byc ten pies odlapany i moze to byl fiodorek a nie napisala ze nie jest[/QUOTE] Nie napisała, bo żaden pies nie został odłowiony. Nikt już go więcej tam nie widział, poza tym, pies był niższy niż Fiodor, nosił kolczatkę, był czarny i ludzie go znali, bo był czyimś psem. Prawdopodobnie przybiegł za suką w cieczce i pewnie już wrócił do domu. Jeśli coś nowego będzie się działo, natychmiast napiszę.:-(
  5. O kurczę, jakie rarytasy :crazyeye: Dobrze, że mój mąż tego nie czyta, bo by zaraz marudził, że chyba wszystkie psy świata lepiej jedzą niż on :evil_lol: Ja mojej Piczki do jedzenia nie mogę znów zapędzić, karma jest beee, kurczak z ryżem też... jutro jej kupię wołowinkę :diabloti: Oglądałam w pracy filmiki - Etna to wulkan energii jest! A jaką ma korbę na punkcie tych patyków, niesamowite :lol: I jest zjawiskowo piękna :loveu:
  6. No nie mogę :lol!: Pako ma swoje własne mini-łóżko - materac z prześcieradłem, podusię i kołderkę :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Słodko wygląda ;)
  7. Piczka dała dzisiaj popis u weterynarza :angryy: - cyrki jakieś odstawiała, nie dała sobie zmierzyć temperatury, wiła się jak piskorz, wyrywała, podgryzała po rękach, szarpała - dzikuska jakaś! :mad: A zastrzyk to musiała w trzech turach dostawać, tak szalała - wariatka jedna. :shake: A jak zobaczyła kota w kontenerku, to był jeden wielki pisk - szurnięta jest :diabloti: Dostała dzisiaj kolejną dawkę Zylexisu, i chociaż bardzo kaszle, to nie ma podwyższonej temperatury i ma czyste płuca, więc nie dostała antybiotyku. Wydaje się raczej, że ma kłopoty z gardłem, ma powiększone też węzły chłonne. Za tydzień kolejna wizyta i zastrzyk, zobaczymy, czy pomaga. Dostała też nagrodę po wizycie w lecznicy - piękny nowy kaganiec :diabloti:, bo do każdego leci i chce buziaki rozdawać, a nie każdy sobie tego życzy (nie wiem, dlaczego :evil_lol:) Figa zaczyna powolutku pokazywać swój charakterek, nie jest już taka nieśmiała, zaczyna się dopominać o smaczki, ciągnąć na smyczy, skakać na nas, jak wracamy do domu, skacze też na przechodniów i próbuje wchodzić na kanapy (i czeka czy ją z nich zgonimy :evil_lol:). Ale my jesteśmy twardzi :diabloti:;) - nie ma leżenia na kanapach, żebrania i wybrzydzania, a tym bardziej skakania :mad:. Niunia nie zna też żadnych, nawet podstawowych komend (nie wiem, czy już o tym pisałam :razz:),jest po prostu zupełnie niewychowana, a bryka jak szczeniak. Na szczęście - widać to jedynie na spacerach w mieście, gdzie nie często można nas zobaczyć, a w domu i na spacerach poza domem jest bardzo grzeczna, zupełnie niekłopotliwa, no i przede wszystkim szybko się uczy - w mig chwyta, co jej wolno, a czego nie. Aaaa - i jest niesamowicie grzeczna, jak zostaje sama w domu - zupełnie niczego nie rusza, nawet zabawki leżą tam, gdzie przed wyjściem je zostawiam. Mądra dziewczynka :loveu: Bardzo też grymasiła ostatnio przy jedzeniu - kupiłam jej wiele próbek suchych karm i żadna jej nie smakowała, nawet na kurczaczka z ryżem zaczęła grymasić :roll:. Przegłodziłam ją więc wczoraj, bo tylko peniski chciała jeść, no i o 3 w nocy wrąbała całą miskę Acany i baaardzo jej smakowała :diabloti: Dzisiaj o 2 w nocy była też kąpana - bo musiała przejść pierwszą kąpiel w specyfiku przeciw grzybkowi, a że kąpiel musiała być po ostatnim wieczornym spacerze, a niunia zasnęła o 19.00, obudziła się dopiero o 2 w nocy i poszła zrobić siku, to kąpiel musiała być właśnie w środku nocy - ale za to spała później jak aniołek, owinięta kocykami przy kominku :cool3: (czego nie mogę powiedzieć o sobie :evil_lol:) Za to uszu za nic nie da sobie wyczyścić - muszę się wykazać nie lada sprytem, żeby chociaż do nich zajrzeć :shake: I od razu mówię, że fotek nie mam, żebyście tu na mnie zaraz nie krzyczały :evil_lol: Na fotki można liczyć dopiero w sobotę, i to fotki plenerowe :cool3:
  8. Kurczę, a ja obejrzę dopiero jutro w pracy, bo mi internet w domu szwankuje :roll:
  9. [quote name='Alicja']Luka bardzo mi sie podoba , piękna dziewczynka jest :loveu: oj gdybym mogła sobie na 2 bestyjke pozwolić to bym sie u Was ustawiła w kolejce po nią ;)[B]a[B] tak mogę sobie chociaż popatrzeć[/B] [/B][/QUOTE] .... i pomarzyć... :p Ja uważam, z całym szacunkiem dla innych innych suk ;), że jest ona najpiękniejszą bullowatą na dogo - to mój wymarzony psi ideał :eviltong::loveu: Jestem walnięta, ale marzę o rasowym rodowodowym szczeniaku - suni, o wystawach, nowych znajomościach... Ale wiem, że bullwalnięte mnie tu zaraz zjedzą :eviltong:, że tyle bid na dom szczeka, a mi się w d...ie poprzewracało :evil_lol::evil_lol::evil_lol:;)
  10. Pinkmoon, spokojnie poczekaj na zdjęcia rtg, one ostatecznie potwierdzą, albo wykluczą dysplazję. Przy odpowiednim prowadzeniu i trybie życia, Beza nawet z dysplazją, dożyje bardzo sędziwego wieku. Trzymaj się, będzie dobrze...
  11. Tak, Asiu - masz całkowitą rację. Zastanówcie się może nad jakimś psem, nie suczką, wyglądem i charakterem nie przypominającym Fionki. No i oczywiście - zdrowym. Ja miałam takie zapędy, aby wziąć na DT psa/suczkę red nose albo przypominającego Sarę. Ale po namyślę stwierdziłam, że psychicznie oboje z mężem nie wyrobimy i bez tego jest bardzo źle... Widzę, że adoptowanie Figi, tak różnej od Saruni i Fiodorka, i to pod każdym względem, było strzałem w 10... Ale nic na siłę, oczywiście. Decyzja jest trudna i tylko Wasza ... Buziaki
  12. Majqa - wspaniała robota!!!! Jestem w szoku...
  13. [quote name='feliksik'][B]agnieszka32[/B] - dzięki za cenne wskazówki. Rozumiem, że twoje pieski odnalazły się - widziałam ogłoszenie o zaginięciu na cafeanimal, bo przeglądam codziennie z nadzieją, że ktoś napisze, że odnalazł Anioła lub go widział. mam pytanko, jak doszłaś do myśliwych, kłusowników itp., bo my powiadomiliśmy nadleśnictwo, ale twój trop poszukiwań jest b. dobry i dlatego pomyslałam, żeby jeszcze ich też zaangażować. i jeszcze prośba z mojej strony, jesli czytałam wątek to wiesz mniej więcej co już robiliśmy w zakresie poszukiwań - czy jest jeszcze coś o czymś zapomnieliśmy? albo nie wiemy że może dać rezultat?[/QUOTE] [B]Niestety, moich psów nie ma, i nikt zupełnie ich nie widział od dnia zaginięcia[/B] :-(:-(:-( Do kłusowników dotarłam poprzez mieszkańców okolicznych miejscowości - wskazali kto kłusuje i w jakich miejscach. Co do myśliwych - mam znajomego myśliwego, który zawiadomił koła łowieckie. Ponadto w miejscowości obok mojego osiedla mieszka myśliwy, bardzo znany na tym terenie (niestety, znany z "morderczych" zapędów), który groził nam kilkukrotnie, że zastrzeli Sarę i do niego prowadzi ostatni anonimowy telefon, że psy zostały przez niego zastrzelone w Wigilię. Przejrzę w domu na spokojnie jeszcze raz wątek Anioła i napiszę wieczorem, czy podjęłam jeszcze jakieś inne czynności, niż Wy, w poszukiwaniu Anioła.
  14. Ilonko - i to jest właśnie najgorsze - dostajesz jakiś telefon, że ktoś widział wczoraj, tydzień temu, przed godziną... psa podobnego do szukanego, człowiek pędzi na złamanie karku, godzinami, chodzi, szuka, woła, a po widzianym przez kogoś psie nie ma nawet śladu. I wtedy nie wiesz, czy to był Twój pies, czy inny, czy gdzieś nie leży, nie schował się, nie czeka, albo może poszedł już w inne miejsce... I ta niepewność jest dobijająca. I nie wiadomo, co robić? szukać dalej w tym miejscu, narażając życie, zdrowie, czy też czekać na jakiś inny telefon... I zawsze się zastanawiam - dlaczego inni widzą podobne psy, a ja nie? dlaczego, kiedy docieram na miejsce, nie ma śladu ŻADNEGO psa? Tak bardzo Ci współczuję, wiem jak to wszystko przeżywasz i tak bym chciała, żeby Twoja sunia się odnalazła... życzę Ci tego z całego serca - jak czytam Twoje posty, niemal czuję fizycznie Twój ból.
  15. [quote name='andzia69']i znowu wysyp kolejnych:(:( [url]http://www.dogomania.pl/threads/178507-Skubi-mix-boksera-i-astka-na-mrozie-w-boguchwalskim-przytulisku-bA-agamy-o-dom[/url] Skubi jest młody, bardzo żywiołowy, silny, potrzebuje mądrego i odpowiedzialnego właściciela który utemperuje troszke jego charakter i skłonności do dominacji. Skubi pomimo, że jest pieknym psiakiem czeka już bardzo długo. Jest zdrowy, zaszczepiony i odrobaczony. [IMG]http://images42.fotosik.pl/164/ef8672f6a54cf0c2med.jpg[/IMG] ........................ [/QUOTE] Andzia, ale na wątku Skubiego jest napisane, że psiak już w domku, coś się zmieniło???
  16. Tak jak Asior już pisała - w Wigilię zginęły moje psy - amstaffka Sara i pit bull Fiodor. Poszukiwania prowadziłam na dużą skalę - tysiące ogłoszeń, plakatów, ulotek, ogłoszenia na wszelkich portalach internetowych, w prasie i radiu i oczywiście, poszukiwania w terenie, codzienne wizyty w schronisku i wiele wiele innych innych .... Poszukiwaniami objęłam również naszych zachodnich sąsiadów - Niemcy, z racji miejsca mojego zamieszkania blisko granicy. Dzięki ogromnej pomocy dogomaniaków i osób zupełnie postronnych, którą otrzymywałam z wielu miejsc nie tylko w Polsce, ale i z zagranicy, moje psy to chyba najbardziej poszukiwane psy w Polsce. Nie szczędziłam (i nadal nie szczędzę) sił i pieniędzy na ich odnalezienie. Podwyższyłam dwukrotnie nagrodę, zaangażowałam w poszukiwania koła myśliwskie, kłusowników i okoliczne dzieciaki. Stanęłam na rzęsach, aby odnaleźć moje psy, życie bym za nie oddała, gdyby to coś dało.:-( No i oczywiście, skorzystałam również z pomocy dwóch jasnowidzów, w tym jednego - słynnego p. Krzysztofa Jackowskiego. Efekt? Jestem uboższa o 900 zł (przy wydatkach poniesionych przeze mnie na szukanie moich zgub, to niewiele, ale dla innych, to bardzo dużo), straciłam czas szukając psów w absurdalnych miejscach (na mapie google mógł sobie najpierw p. Jackowski sprawdzić, że miejsce z jego "wizji" nie istnieje, no i pech chciał, że akurat rejon wskazany przez niego jest nam doskonale znany), a mój mąż o mało nie przypłacił tego życiem, gdy załamał się pod nim lód na jeziorze... O tym, jakie "sukcesy" mają jasnowidze w poszukiwaniu psów, można poczytać również na innych wątkach zaginionych psiaków - na ANI JEDNYM jasnowidz nie pomógł. To tylko dzięki wytrwałości i nie słabnącym wysiłkom ludzi udało się odnaleźć zaginione psy, a nie jasnowidzeniom i łączności z kanałami Wszechświata :shake: Ale oczywiście, to jest Wasza decyzja - uważałam jednak, że powinnam się z Wami podzielić moimi doświadczeniami z szarlatanami. A co do psów tropiących - psy są szkolone tak, aby szukać ludzi (np. policyjne, ratownicze), albo innych substancji, np. narkotyków albo materiałów wybuchowych. Szkolone są, aby ignorować zapachy i ślady innych psów. Zostało mi to na wątku wielokrotnie napisane, ale ze mnie jest niedowiarek i musiałam osobiście dotrzeć do szkoleniowca i przewodnika tropiącego psa policyjnego poprzez znajomego policjanta. Najpierw zostałam wyśmiana, ale później dokładnie wytłumaczono mi metody szkoleniowe i wierzcie mi, żaden pies nie jest w stanie wytropić Anioła. Owszem, jest to możliwe w przypadku, gdy zginie jeden pies ze stada - pozostałe są w stanie podjąć trop i go szukać (jest na dogo wątek amstaffa, którego znalazła suczka, z którą żył w jednym domu). Trzymam ogromne kciuki za odnalezienie Anioła. Wiem, że nie będzie to łatwe - moje psy są duże, zadbane, charakterystyczne, to psy "mordercy", które nie nikną w tłumie i już na sam ich widok ludzie chwytają albo za widły i łopaty, albo za telefony, dzwoniąc do rakarzy, na policję i straż miejską. Moje psy miały adresówki i były zachipowane. Pomimo nieprzerwanych poszukiwań przez tygodnie, z 2 - 3 godzinną przerwą na sen, nie było ANI JEDNEGO sensownego telefonu, nikt zupełnie ich nie widział. A zaznaczę, że wyznaczyłam nagrodę również za odnalezienie ciał psów (co zmobilizowało kłusowników do sprawdzania sideł i wnyków). Będę śledzić ten wątek, trzymać kciuki i jeśli mogę jakoś pomóc, jestem do usług.;)
  17. Ale fajne miejsce sobie znalazły - schronienie pod schodami :evil_lol: Ślicznie wyglądają razem :loveu:
  18. [quote name='fioneczka']na pewno jakaś bida wniesie do domu uśmiech ... i może będzie lżej A Fionka ... zostanie już na zawsze naszą małą Księżniczką i wielkim Skarbem Asiu, będzie o niego lepiej, uwierz mi, ja przecież wiem, co mówię... Żadnego psa nigdy nie pokocham tak jak Sarunię i Fiodorka, one zawsze będą na pierwszym miejscu w moim sercu.Płaczę na samo wspomnienie o nich, ból i tęsknota są nie do opisania, nie do ogarnięcia zwykłymi zmysłami. Ale od kiedy jest z nami Pieczarka, znów mam ochotę żyć... Trzymaj się, kochana...
  19. Świeżutkie zdjęcia śpiącej Pieczarki [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/05/e12fe257.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/05/1460f6c9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/05/d38a5cec.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/05/65a9a97a.jpg[/IMG][/URL]
  20. [quote name='nikeamst']czekamy Agnieszko na nowe wiadomośći o pieczarce co i jak dzisiaj ! a zdjecie jakiekolwiek choc jedno plissssssssssss .[/QUOTE] Witam serdecznie :loveu: Niunia znów była bardzo grzeczna, pięknie cały dzień spała na swoim legowisku. Jest coraz śmielsza i sama już zachęca do zabawy, zabawek nie niszczy :lol: Zaczyna jeść suchą karmę, bo już się zastanawiałam, jakich forteli użyć, aby ją do karmy przekonać. Zauważyłam, że ona boi się jeść, bardzo powoli pochodzi do miski, rozgląda się niepewnie... Ale za to, jak szykuję kolację, stoi za mną i czeka na jakiś smakowity kąsek - uwielbia chleb z masłem :evil_lol: Za chwilkę będzie fotka śpiącej Figuni vel Pieczareczki :evil_lol: [quote name='magdola']aga ja ci proponuje gammolen na siersc i skore. rewelacja, ale to nie jest le tylko cos typie skrzypowity dla ludziow:)[/QUOTE] Ja na razie używam Efa Olie, bo jest rewelacyjny, sierść Fiodora tak się po nim poprawiła, że była nie do poznania. Podawałam go również Sarze od dnia wykrycia gronkowca i zdziałał cuda. Ale widzę, że Gammolen ma skład podobny do Efa Olie, więc i działanie pewnie też. ;) Dziękuję :lol:
  21. [quote name='dogomanka_']Aguś wiesz już coś więcej o tym psiaku w Kamieńcu?[/QUOTE] Nic nie wiem więcej, rano go nie było i nikt nie potwierdził, że ktokolwiek takiego psa widział.:-(:-(:-(
  22. [quote name='agaga21']aga, gdzie są dzisiejsze fotki? [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/cool3.gif[/IMG][/QUOTE] Litości :evil_lol: W ciągu tygodnia fotek nie będzie, bo Figunia się boi lampy, a ja za późno wracam z pracy, żeby mnie dzień (a nie noc), w domu zastał :eviltong:
  23. Jej zdjęcia są porażające, a ten strach w oczach ... straszne :-(:-(:-(
  24. Beza jest prześliczna, uwielbiam takie umaszczenie u psów :loveu: (Pucek też :cool3:) A jaka zadowolona :evil_lol: Mam nadzieję, że nic groźnego z łapkami się nie dzieje...
  25. Mój wet się wypytywał dzisiaj o Pako (ten, który go za darmo leczył w Szczecinie ;)). Pakuś mu bardzo do serca przypadł i strasznie się ucieszył, jak mu powiedziałam, w jakim domku teraz Pako mieszka i że z oczkiem jest już lepiej :loveu: Podeślę mu wątek, żeby sobie poczytał i pooglądał :cool3:
×
×
  • Create New...