Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. Piękność :loveu:, a te oczy ma niesamowite, hipnotyzujące :crazyeye: I trzymam kciuki za pozytywną wizytę przedadopcyjną - tylko bądźcie bezwzględne :diabloti:
  2. Biedny Misiaczek :-( A to, że Etna go liże po uszkach i obwąchuje, to normalne zachowanie, nie żadna dominacja.:evil_lol: Ona czuje, że Lecterek jest chory i stąd to lizanie i obwąchiwanie - "wyczuwa" chorobę :-(. Sara robiła to samo z Fiodorkiem - lizała mu chore uszka i wąchała. A jak go łapka bolała, to zawsze mu tą łapkę obwąchiwała. Agatka, nie pozwalaj Etnusi lizać uszek Lecterka, przenosi swoje zarazki, to źle działa, zwłaszcza jak ma chore uszka, może mieć przez to stan zapalny. Tak mi powiedział mój wet, ja taka mądra sama nie jestem. :roll::evil_lol: Mam nadzieję, że w końcu się Misiowi poprawi. A Etna to jest BOSKA - fotomodelka :loveu:
  3. [quote name='ania z poznania']Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i w piątek będę dzwonić do Tadzia, że Piczka czeka na niego gotowa :diabloti:[/QUOTE] :roflt::roflt::roflt:
  4. Matko, jaka bida.:-( Proszę, nie przeganiajcie jej :placz:, przecież to szkielet, jak ona sobie radę dała w taką pogodę?:-( [SIZE=2][COLOR=Gray]P.S. Moje psiaki też są poza domem od 6 tygodni, może też się gdzieś tak błąkają, przeganiane od domu do domu, wychudzone i głodne?[/COLOR][/SIZE]
  5. Z pewnością już na walizkach Piczka siedzi :cool3: Aniu - to, że zła pogoda doszła ze Szczecina do Poznania to jedno, ale to, że w Szczecinie się trochę zasiedziała, to drugie. :evil_lol: Oglądałam przed chwilą prognozę pogody - właśnie w piątek ma się trochę przejaśnić, więc musimy dać radę. ;)
  6. [quote name='mariamc']Szalone Diablisko nabrało masy.Biega codziennie ostro po całym terenie. Uwielbia śnieg.To jedyny pies u nas ,który śpi na letniej macie.Wszystko wywala i się cieszy z bałaganu .Ma zabawki, kulę-smakulę i tak wieczorową porą słychać znajome dżwięki. Reszta psów jest tak przyzwyczajona do tego hałasu ,że już nie reaguje. Zgadnijcie ,co to jest?[/QUOTE] Znalazł sobie chłopak zajęcie, lepsze to niż wymazanie się we własnych goowienkach :diabloti: Diablisko kochane :evil_lol:
  7. Niestety, z powodu bardzo złej pogody, cały czas pada i jest bardzo ślisko, przełożyłyśmy transport Piczki na piątek. Pogoda tak bardzo się pogorszyła, że obie z Anią doszłyśmy do wniosku, że nie będziemy ryzykować. Na szczęście, Kasia się zgodziła dowieźć Piczkę pociągiem z Lublina do Warszawy, za co bardzo jej dziękuję.:loveu: Teraz tylko trzymamy kciuki, aby w piątek pogoda była lepsza, bo teraz jest fatalnie - Szczecin kompletnie sparaliżowany, wieje wiatr, tworzy zaspy :shake: Czy ta zima nigdy się nie skończy?:angryy:
  8. [quote name='ms_arwi']poki co modlcie sie zebym dojechala tam w taka pogode - snieg znow zaczyna sypac, czort jakis no...[/QUOTE] Będę kciuki trzymać za szczęśliwą podróż. Uważajcie na siebie. Ja jutro też jadę po "moją" Pieczarkę i nie wiem, jak to będzie... Szczecin znów cały zasypany, paraliż na drogach :shake:
  9. [quote name='Marta666']Agnieszka ale ludzie często nie wiedzą jak naprawdę wygląda kolor podpalany. Może oddzwońcie do pani i powiedzcie,żeby się rozglądała za tym psem nadal,bo Wy żadnego nie widzieliście tam na miejscu....[/QUOTE] Pani osobiście psa nie widziała, bo nie jest ze Szczecina. Jej syn przejeżdżał tą ulicą i zobaczył jakiegoś psa na torowisku tramwajowym. Skojarzył sobie ogłoszenie o zaginięciu psów, a że pies, którego widział, był wychudzony, to zadzwonił do swojej mamy, aby ona odszukała w internecie telefon do mnie i zadzwoniła. Będziemy w te okolice zaglądać w miarę możliwości często. Mieszka tam też rodzina mojego męża, więc również będą mieć oczy szeroko otwarte. Teraz cały Szczecin sparaliżowany przez padający cały dzień śnieg. Na drogach szklanka :shake: Przed chwilą też dostałam telefon, od Pani, która się bardzo przejęła losem Sary i Fiodorka i często do nas dzwoni, pytając czy psiaki się znalazły, że w Świnoujściu został znaleziony wymęczony amstaff, który konał w lesie. Zobaczcie :-(:-(:-( [url]http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100127/SWINOUJSCIE/71295564[/url] Może moje też gdzieś konają, albo skonały w lesie albo w polu?:placz::placz::placz:
  10. Ja nie sądzę, żeby to był Fiodor - Pani określiła tego "błąkającego się" psa jako "podpalany kawa z mlekiem". Nijak do Fiodorka nie pasuje. Ale sprawdzić trzeba każdy telefon. Jestem mile zaskoczona, że ludzie się rozglądają, że dzwonią, że pamiętają...
  11. Mąż wrócił, żadnego psa nie było. :-(:-(:-(
  12. Niestety, Tadziu żadnego psa nie widział :-(. Objedzie jeszcze ulicę kilkakrotnie i będzie wracał. I w dodatku strasznie pada i jest okropnie ślisko :shake: Gdyby to nawet nie był Fiodor, mąż na pewno zabrałby go, gdyby stwierdził, że jego stan tego wymaga. Ale to mógł być równie dobrze czyjś pies.
  13. Wielkich nadziei sobie nie robimy, bo Pani przez telefon mówiła, że pies jest "podpalany". Fiodor nie jest podpalany... Za chwilę mąż będzie na miejscu, mam tylko nadzieję, że psiak tam będzie jeszcze. Szkoda, że nie pojechałam z nim, ale nie było czasu - leżę chora w łóżku, zanim bym się ubrała, to mąż już będzie na miejscu - każda minuta jest cenna.
  14. Właśnie dostaliśmy telefon, że na ulicy Ku Słońcu w Szczecinie, blisko Szkół Salezjańskich błąka się wychudzony pies z opisu podobny do Fiodorka. Mąż już jest w drodze. Boże, oby to był nasz Fiodorek ...
  15. Jaka śliczna i jaka wystraszona, ten wzrok :-(
  16. [quote name='pinkmoon']A dom już ustrojony w baloniki i konfetti na przybycie Piczki? :loveu: Śmieję się, ale ja u siebie w pokoju robiłam przemeblowanie z przestawianiem szaf i przewieszaniem półek, coby się posłanko dla Bezy w komfortowym miejscu zmieściło ;)[/QUOTE] Oglądałam zdjęcia Bezy, jest śliczna :loveu: U mnie nie ma potrzeby robienia przemeblowania - sunia będzie miała swój pokoik z dużym narożnikiem (gdyby chciała pobyć sama :diabloti:), legowisko w salonie i legowisko w sypialni :evil_lol: Martwię się trochę tylko pogodą, bo zaczął padać śnieg i jutro też ma padać :shake:, a niunię czeka 800 km drogi, a Ania z Poznania ma największy odcinek do przejechania. Kurczę .... Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze ...
  17. Świetnie :loveu:, nie mogę się doczekać relacji i mnóstwa zdjęć :cool3:
  18. Cudowna wiadomość! Tak się cieszę, że niunia miała takie szczęście :loveu:
  19. [quote name='ania z poznania']Agatko, nie zapominaj kto Tadziowi przekaże Piczkę :razz::diabloti:[/QUOTE] I tego się właśnie obawiam :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='Alicja']:hmmmm: a kto Tu jest kopnięty :evil_lol: :diabloti: ja tam nie zauważyłam nikogo takiego :grins:[/QUOTE] Ani ja :evil_lol::diabloti:
  20. [quote name='Asior']kochana, Ona Ci szuka Fiodora i Sary :) skichasz się :D zadzwoni do Ciebie pod koniec tygodnia :) i wszystko Ci opowie :evil_lol:[/QUOTE] Ja wiem, Pani Grażynka jest niesamowita, jak nie z tej planety! :loveu: Ona zadzwoniła do schroniska w Szczecinie kiedy było zamknięte, jak było podejrzenie, że może tam być Fiodor, a oni to próbują zataić, i przez pół godziny "męczyła" i "straszyła" pana ze schroniska, że cała Polska szuka tych psów, żeby sobie nie myśleli, że można ot tak sobie nie oddać psa :evil_lol::diabloti: No boska jest! :loveu: Jestem bardzo ciekawa, czego to kochana Pani Grażynka się dowiedziała :cool3:
  21. [quote name='ania z poznania']A kapelutek ma być w pełnym rynsztunku, tzn. piórko, kwiatek, ptaszek.[/QUOTE] Taaaak, tylko skąd ja taki kapelutek do soboty wytrzasnę??? Z piórkiem to jakoś dam radę, kwiatek też się znajdzie, ale ptaszek? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='agaga21']hahaha! a jak się tadziowi podoba imię waszej nowej podopiecznej?[/QUOTE] Jeszcze go nie poznał i chyba nie pozna - to z myślą o moim dalszym korzystaniu z tego forum - jak mu powiem kto je wymyślił, to mi laptopa zabierze w trosce o moje zdrowie psychiczne :evil_lol::evil_lol::evil_lol: (i tak już myśli, że jesteśmy zdrowo kopnięte :diabloti:)
  22. [quote name='Asior']tak tak, od Waszej P. Grażynki :) CUDOWNA KOBIETA!!!! Poleciała z rana do sklepu, bo wyczytała na wątku Agnieszki32 ze nasze psy marzną a nie ma kto zasponsorować kubraków, :) naprawdę zaskoczyła mnie kiedy przytaszczyła wielgachną torbę wypchaną kurtkami i .. maskotkami ( bo dowiedziała się, ze ma małe dziecko :loveu: )[/QUOTE] Wzruszyłam się....
  23. [quote name='Alicja']ale foty z wizyty u weta będą ;)??[/QUOTE] A jakże! Widok Agnieszki z chorą Piczką i w kapelutku - bezcenny :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  24. [quote name='agaga21']mąż wyjeżdża 26-dokładnie za miesiąc, na cały tydzień:razz::cool3:[/QUOTE] Nie kuś ciotka, oj nie kuś :cool3::diabloti:
×
×
  • Create New...