Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. Kochani, życzymy Wam spokojnych, rodzinnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia! Mam nadzieję, że Mikołaj nie zawiódł Waszych oczekiwań :loveu: A tu Zośka na Wigilii u Dziadków Jutro fotki Marusi - Marusia niestety, zjadła już większość swoich prezentów choinkowych, włącznie z zabawkami :evil_lol: Niezbyt lubi pozować ;) [IMG]http://imageshack.us/a/img803/7167/pc247099i.jpg[/IMG] Ze starszą kuzynką Nastusią [IMG]http://imageshack.us/a/img28/8020/pc247102.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img689/812/pc247103.jpg[/IMG] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [IMG]http://imageshack.us/a/img21/8711/pc247104.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.us/a/img811/9197/pc247107.jpg[/IMG]
  2. Dziękuję, faktycznie, to nie Fiodorek.
  3. [quote name='Manka007']podobny do Fiodora [URL]http://www.fundacja-ast.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=733podobny[/URL][/QUOTE] Faktycznie, bardzo podobny. Dziękuję Ci bardzo za pamięć. Doddy - jesteś pewna, że to nie on?
  4. Ja na katarek stosuję maść majerankową pod nosek i zawsze pomaga. W domu sprawdzę też, jakie krople ostatnio stosowałam u Zosi, ale zdziałały cuda w dwa dni (a katar trwał już ponad 2 tygodnie, zanim jej użyłam). Katar u małego dziecka to masakra, szczególnie w nocy :( Wszystkiego najlepszego dla Bartusia, Aniu ! :loveu::loveu: Ale z niego przystojniak :cool3: [url]https://lh5.googleusercontent.com/-74luKDTBra8/UNLr_xj_6KI/AAAAAAAACH8/rT512-NVQrg/s640/Obraz%20491.jpg[/url] A jak grzecznie cała trójka leży, świetne!
  5. [quote name='pepsicola']Agnieszka napisała, że po antybiotyku, a zapalenie pochwy może być na tle grzybiczym lub bakteryjnym, ale po antybiotyku to występuje grzybicze stąd moje pytanie... Chyba, że coś źle zrozumiałam.[/QUOTE] Powikłanie bakteryjne, grzybicy nie stwierdzono. Ma przepisaną maść Chlorchinaldin H. Przepisał pediatra. W opisie działania jest napisane, że to środek bakteriobójczy, ale niszczy też grzyby. Mam stosować przez tydzień. Dzisiaj drugi dzień. Poprawy żadnej nie widzę - mała płacze przy sikaniu i wsadzaniu do wanny :( Myję ją samą wodą, żeby nie podrażniać jeszcze jakimiś płynami. Z uszkami znacznie lepiej - już nie pokazuje, żeby ją bolało, lepiej zasypia. Wysypka na pupie nadal się utrzymuje, kupy brzydkie, zielone... Jak po świętach nic się nie zmieni, to ja zmienię pediatrę. Leczę ją prywatnie, bo normalnie w ciągu dnia nie mam szans wyrwania się z pracy. Lekarz podobno bardzo dobry. No, zobaczymy...
  6. Zośka nauczyła się chodzić w butach od pierwszego kroku - nie miała z tym żadnych problemów, nawet w kozakach. Chociaż orła też nieraz wywinie, zwłaszcza że odkryła bieganie :evil_lol: Agatka - Zośka właśnie skończyła brać antybiotyk na gardło, przez to pogorszył się znacznie stan zapalny sromu - teraz mam jej go smarować maścią z antybiotykiem, ma pomóc w ciągu tygodnia. Na ucho dostała kropelki przeciwbólowe i przeciwzapalne - od razu pomogły - zakropiłam jej dzisiaj wieczorem i zasnęła po pół godzinie, nie płakała :) Dzodzo - współczuję :( Zośce szło na raz 8 zębów i też miała wówczas katar - wiem, co to znaczy...
  7. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Biedna Zosia... dorosły by miał dosyć, a co dopiero dziecko...wierze, że jesteś wykończona.[/QUOTE] Ja jak ja, zniosę wszystko. Tylko Zosi mi strasznie szkoda. Tak bardzo wczoraj płakała wieczorem, na uszka pokazywała, że ją bolą, chciała żebym je czyściła - patyczki mi przynosiła do uszu i zasnęła w końcu trzymając te patyczki w rączkach. Sama się aż poryczałam. [quote name='agaga21']boże, biedna mała :(:(:( aga, strasznie wam obu współczuję :([/QUOTE] A najgorsze jest to, że zjeździłam wczoraj całe Gryfino, by wykupić receptę i w każdej aptece był tylko jeden lek, a nie można części leków kupić w jednej, a części w drugiej. Dzisiaj od rana też szukanie tych leków i się okazało, że jednego już nie produkują i chyba dopiero dziesiąta apteka wiedziała, jaki lek zastępczy dać. Brak słów :shake:
  8. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Może być, że to od zębów . Aga - jak Zosia?[/QUOTE] U Zosi gorzej. Dzisiaj znów byłam z nią u lekarza. Jama ustna i gardło prawie wyleczone (jeszcze trochę dziąsła czerwone, ale na to pomoże już sam żel). Ale zapalenie sromu gorsze jeszcze, przemywanie kalią nie pomogło - płacze, gdy sika i zanurzam ją w wodzie - nie obejdzie się jednak bez antybiotyku w maści. Do tego wstrętna wysypka na całej pupie, zielone kupy ze śluzem. A na koniec - zapalenie uszu (obu) - infekcja rozprzestrzeniła się z gardła na uszy. Mała płacze całymi nocami, nie chce zasypiać, nie chce jeść. Mam nadzieję, że krople do uszu pomogą, bo mam już serdecznie tego dość.
  9. [quote name='Aleksandra95']Widać ta gazeta musiała być bardzo interesująca :lol:[/QUOTE] Nie tylko gazeta - wszelkie ulotki, książki, zabawki :evil_lol: [quote name='Donvitow']Fajnie macie.:) / Jezu ja mam remont parteru na tygodniach/. Cudo pies. Jaki teraz wyluzowany.:). Jaka komitywa z "młodą". Jak się taki " szczylek" wychowuje z psem jak z siostrą / a nie myślisz czasem?/ to już wiem że mamy zapewnionych następców.:). Buziaki dla całej rodziny.:)[/QUOTE] Remontu współczuję - ja się cieszę, że mam to już za sobą. Co do relacji pies - dziecko, to jak na razie ze strony Marusi zainteresowanie jest raczej jedynie tym, co do jedzenia w ręce trzyma Zośka. Natomiast Zosia traktuje Marusię nie jak psa, ale jak równego sobie - nie zdaje sobie sprawy, że to zwierzę jest i gada do niej, podtyka książki, by Marusia jej czytała :evil_lol:, czy zabawki, by się bawiła :) [quote name='rufusowa']Zosieńka ma śliczne loczki :) Ona chyba jest takim poważnym dzieckiem, prawda? :) Pozdrawiamy z Jagodą cieplutko i gratulujemy dobrej komitywy z Marusią! :)[/QUOTE] Hej :) Zośka nie jest poważna, to świrus - jedynie na fotkach tak wychodzi. W rzeczywistości to diabeł wcielony jest :diabloti: [quote name='agaga21']foty zimowe jakieś byś wrzuciła :) jak tam zosia? wyzdrowiałą czy jeszcze nie?[/QUOTE] W domu nie ma mnie cały dzień, to i fot zimowych nie ma ;) Zośka nadal chora, dostała jakiejś okropnej wysypki na pupie, stan zapalny na dole jeszcze większy :-( Do tego cały wieczór łapała się za prawe ucho i płakała. W poniedziałek znowu lekarz :roll:
  10. [URL]https://lh3.googleusercontent.com/-OBy9WtijN0s/UMs_1hXxskI/AAAAAAAAHP0/HAr5dSamLLY/s720/IMG_8672.JPG[/URL] Jak pocztówka :) [url]https://lh4.googleusercontent.com/-Yv4FDDeL1g0/UMs-dRyTVUI/AAAAAAAAHPU/TCT_p58Gmfs/s640/IMG_8654.JPG[/url] Ha ha ha :diabloti:
  11. Kurczę, co ten chłopak wyprawia :( Dobrze, że trafił na takich wspaniałych ludzi.
  12. Ha ha ha, jak zagląda :) [url]https://lh4.googleusercontent.com/--uXfh_AlZlo/UMHqXHOKvWI/AAAAAAAAHNo/hN2WbZbny_A/s640/IMG_8565.jpg[/url] Ciekawe zdjęcie. [url]https://lh4.googleusercontent.com/-Gwrq2XxEv2U/UMHqaWTBpHI/AAAAAAAAHN4/ayy3i6bPRsU/s640/IMG_8582.jpg[/url] Boże, jakie słodkie! [url]https://lh3.googleusercontent.com/-KESLRConrPw/UMHp98Z6nkI/AAAAAAAAHLA/R1BU9kusrCc/s640/IMG_8440.jpg[/url]
  13. Po cichu podczytuję i mocno biedakowi kibicuję, od kiedy zobaczyłam to pierwsze, porażające zdjęcie. Cudownie, że jest taka szansa! Nie mogę uwierzyć!
  14. Bolcio wygląda wspaniale! Ale na każdym zdjęciu taaaaaki poważny :cool3:
  15. A Lenox to już w ogóle cudo, nie pies. Gdzie Ci ludzie mają oczy?
  16. [quote name='jukutek']Agnieszka, a próbowałaś żuravitu dla dzieci? Nam w połączeniu z antybiotykiem pomógł na ZUM - w sumie infekcja pokrewna, żurawina jest na te sprawy świetna[/QUOTE] Nie próbowałam, lekarka nic nie wspominała o tym. A kupuje się go w aptece? Co do reakcji dzieci na Mikołaja, to pamiętam, że też ryczałam, jak go widziałam, a co dopiero usiąść na kolanach! Jak byliśmy kiedyś z siostrą i tatą na zabawie mikołajkowej z zakładu pracy, to Mikołaj zapytał, co chcemy od niego dostać. Było mnóstwo dzieci, które wyciągały rączki, by odpowiedzieć na pytanie, a wybrał mnie - przykłada mi mikrofon do ust, a ja w ryk i mówię "chcę do taaaatyyyyy" - na całą wielką salę. Ojciec się o mało ze wstydu spalił. Widocznie Mikołaj był brzydki :diabloti:
  17. Wygląda strasznie :( I ten oskalpowany ogon...
  18. [quote name='magdabroy']Posadziłam dziś Theodorka w bujaczku i z przodu założyłam mu stoliczek z zabawkami. Poszłam na strych po choinkę, żeby już mi świeciła w domu ;-) Schodzę, a Theodor trzyma się tego stoliczka i siedzi w bujaczku :crazyeye: Normalnie mnie zamurowało :-P Mój skarb za 3 dni kończy 5 miechów i próbuje siadać :smile:[/QUOTE] Zdolniacha :) Byłyśmy z Zochą u lekarza - wysypka nie jest reakcją alergiczną na antybiotyk, lecz prawdopodobnie to wynik trzydniówki. Powinna niedługo zniknąć, ważne że nie swędzi. Ale okazało się, że Zośka ma zapalenie pochwy! Od wczoraj łapała się za pieluszkę przy każdym sikaniu i nie chciała siadać na nocnik. Prawdopodobnie to samo dziadostwo zaatakowało gardło, co i dół. Zakaz używania chusteczek nawilżanych, jakichkolwiek kremów, kąpiel tylko w samej wodzie, przemywanie tylko przegotowaną wodą oraz kalią rozpuszczoną w wodzie... No ręce mi opadły. A u lekarza oczywiście krzyk, histeria, wrzaski, płacz, szarpanina, drapanie i plucie. Pani dr mówi, że takiego dziecka jeszcze nie widziała. Ja nie wiem, skąd ta reakcja na lekarza. Cały wieczór znów przeżywała wizytę (a chodzimy prywatnie, dr przyjmuje w domku jednorodzinnym, z zabawkami, ptaszkami, kotkiem...), a jak zobaczyła w piosence badanego chłopca, znów dramat. Jezu kochany, ten dzieciak mnie wykończy ;)
  19. [quote name='agaga21']normalnie nie wierzę! dziś moja znajoma wioleta wzięła goldenkę na spacer i pojechała z nią w te okolice, skąd sunię odłowiono. suka połaziła, poniuchała, aż w pewnym momencie jak nie zaczęła gnać przed siebie! po chwili doprowadziła wioletę pod dom! okazało się, że tam jej 3-tygodniowe szczeniaki, pani i dzieci czekające na zgubę! wszyscy się cieszyli, suka od razu zaczęła małe karmić, wszyscy ją wycałowali :) w domu jej posłanka, miseczki...okazało się, że sunia jakoś zwiała i się zgubiła a rodzinka ponoć nie wiedziała jak i gdzie jej szukać(o przytulisku nie mieli pojęcia, że takie istnieje), nie mają internetu...no tacy pewnie mało zaradni...wioleta powiedziała im, by sukę wysterylizowali, pewnie pomoże im szukać domów dla szczylków. pojedziemy tam razem na kontrolę za jakiś czas.[/QUOTE] Niesamowita historia!
  20. Ziutka, dziękuję Ci bardzo za pamięć i to po tak długim czasie. Ale mój red nose, to pies, nie suczka ;) Sunia biedna strasznie :( Pyszczek ma poraniony?
  21. [quote name='magdyska25']nie wiem ale może niech się przebiegnie w drugą stronę to naprawi :evil_lol:[/QUOTE] Ha ha ha ha! Agata, a próbowałaś wyłączyć i włączyć?
  22. [quote name='Ania+Milva i Ulver']oooo....nie, no jazda ;) niezła z Zosią z zasypianiem !! czego to się nie zrobi dla dzieciaków;) mój zbój właśnie zasnął - w wózku;) i jak znam życie to pewnie zaraz kurier przyjedzie i mi go obudzi...[/QUOTE] I to jest najgorsze. Zocha w domu też się budzi z byle czego - a to pies zaszczeka, a to ktoś zatrąbi... U niani też tak jest - telefon musi kobieta wyciszać, kiedy Zośka śpi. A w samochodzie to przynajmniej jest spokój - komórkę tylko muszę całkiem wyłączać, a nie tylko ściszać, bo mam połączoną z samochodem i jak dzwoni, to na całe auto słychać sygnał z telefonu. Gorzej, gdy muszę się gdzieś zatrzymać, np na stopie, to wtedy momentalnie oczy otwiera. Teraz już nauczyłam się manewrować hamulcem i gazem tak, że nawet jak samochód stoi, to się lekko kołysze.:diabloti: Córka mojej siostry usypiała tylko w huśtawce - zawieszali taką huśtawkę na hakach, pod sufitem, wkładali ją, bujali, a ona momentalnie odpływała - czekali tylko, aż głowa bezwiednie będzie zwisać i przekładali do łóżeczka :evil_lol: Druga zasypiała za to tylko przy słuchowiskach dla dzieci, takich nagranych na taśmy magnetofonowe. A teraz - tylko bajki w TV - włączają jej i w 5 minut śpi.
  23. Generalnie, mogę w domu z Zochą zrobić wszystko, bo ona robi to ze mną - ściera kurze, odkurza, myje podłogi, ładuje pranie, wyciąga, wiesza itd... Jedynie prasuję w nocy, jak już śpi, bo to zbyt niebezpieczne jest ;) Gotować nie gotuję, bo w tygodniu je u niani, a w weekendy jeżdżę do moich rodziców, więc kuchnię mam z głowy. Więc nie jest tak źle ;) A od kiedy zmieniłam samochód, to sama przyjemność jest :evil_lol: Jednak jazdy w nocy to bym chyba już nie przeżyła. Ale czego się nie robi dla naszych kochanych dzieciaczków, albo chociażby po to, by mieć chwilę świętego spokoju :evil_lol:
  24. Cieszcie się, że Wasze dzieciaki śpią w domu, bo chyba nikt nie przebije mojej Zochy. :diabloti: U opiekunki Zocha zasypia w wózku (kupiłam taki specjalny do bujania) i przenosi ją potem do łóżeczka. Ale w weekend, jak jest ze mną, wózka tego nie ma, więc i problem z usypianiem jest ogromny. Jak było ciepło, zasypiała na spacerze. Teraz jedyne co pomaga, to spanie w samochodzie - więc każdą sobotę i niedzielę Zosia mówi bum bum (czyli samochód), co oznacza, że chce spać, wsiadamy do samochodu, fotelik rozkładamy, ruszamy. W 5 minut Zocha śpi, a ja przez 2 godziny zwiedzam sobie okolice... Nie wspomnę już o tym, ile paliwa tracę...:roll: Wieczorem zasypia sama w łóżku, ja leżę koło niej. Właśnie dostałam SMSa od opiekunki, że Zośka całe ciało ma wysypane. :-( A jak ją rano przebierałam, to jeszcze tak źle nie było. Niepotrzebnie dawałam jej rano antybiotyk, ewidentnie reakcja alergiczna na lek. Po 17 idziemy do lekarza.
  25. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Aga współczuję....a może załatw zastrzyki jakieś z antyb. jeżeli jest możliwość, bo jak ma takie zapalenie, to leki muszą byc podawane. Nie mam pomysłu jak inaczej to zrobić ehh pewnie nerwy masz nieźle zszargane... U nas regres z nianią, wczoraj 3 godziny wisiał mi na szyi jak była, nie mogłam wyjść nawet do drugiego pokoju, bo ryk ... mam załamkę.[/QUOTE] Podaję jej jakoś na siłę, zastrzykami nie będę jej męczyć. Jeszcze jakaś pielęgniara źle je poda (mieliśmy taki przypadek w rodzinie - zapalenie nerwu u małego dziecko po źle podanym zastrzyku), a wtedy sobie tego nie daruję. Nerwy mam zszargane, to fakt. Ale najważniejsze, żeby mała się lepiej poczuła. Dzisiaj zjadła już jogurcik, dwie łyżeczki kaszki i pół suchej bułki (sam środek), więc już coś. Cieszę się, że pije. Z nianią przebojów bardzo współczuję - pocieszę Cię, że to dość szybko minie ;) [quote name='engelina_88']agnieszka współczuję Tobie i Twojej małej. Fakt, że zapalenie jamy ustnej boli okropnie, do tej pory pamiętam jak sama przechodziłam jako dziecko. Pocieszę Cię, że dosyć szybko przechodzi.[/QUOTE] No właśnie, tak mi jej żal, bo musi to strasznie boleć. Mam nadzieję, że szybko przejdzie, bo lekarka mówiła o co najmniej 2 tygodniach! Jejku... Dzisiaj pojawiła się wysypka - na brzuszku, ramionach i pupie - tu najwięcej. Może to reakcja uczuleniowa na antybiotyk? Jutro znowu lekarz. :roll: Agata - ale Ci zazdroszczę!!! Zocha zasnęła dzisiaj po 23... zaraz się pewnie obudzi i tak co godzinę. Chodzę już jak zombie, w pracy łeb mi pęka.
×
×
  • Create New...