Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. [quote name='mmd']To kanapowo jesteś lepiej ustawiona niż ja :) Szczególnie interesujący jest tapczan od Ellig, któryś mały Balonik by może zakimał ;)[/QUOTE] Kochana, większy też by się zmieścił, skoro urzęduje na nim Lesio, Lili, Krecha, Helena się przysiada, Masza by się też zmieściła, ale ona preferuje "swój fotel" albo wylegiwanie się na tapczanie w pojedynkę, centralnie... i jeszcze ze dwa nie za duże by się upchły - taki tapczan, że salon powinnam powiększyć ;)
  2. No to super! Czy mogłabym prosić o tel. do p. Grażyny na PW? Czy ktoś już ją poinformował, że Gonzo jest "nieaktualny"? ;)
  3. Nutusia

    Metamorfozy

    Nigdy nie wolno się poddawać - nigdy! KAŻDY pies ma szansę na dom. Tylko trzeba w to uwierzyć...
  4. A nie mówiłam, żeby od razu do Maupy napisać? ;) Jeśli chodzi o zlot, to ja się zapisuję! Jako członka-pomysłodawcy nie może mnie tam zabraknąć! I oczywiście bardzo serdecznie zapraszam do siebie (dwie podwójne kanapy, amerykanka i jedno pojedyncze łóżko plus wypasiony psi tapczan do Cioci Ellig ;) i trochę miejsca na podłodze. Aaaaaa, i dwie kanapy podwójne na tarasie i podwójny materac... Tylko mały problem z dojazdem, bo choć do Wwy tylko 35 km, to bez auta ani rusz :( To znaczy można dojechać PKS-em, ale potem jakoś się trzeba teleportować 8 km :)
  5. Pewnie, że nie chcieli, bo liczą na to, że najgorsze za nimi! :) Ja miałam tak samo ze swoją Nutką. Gdy łóżko było jednym wielkim pocerowanym workiem z sieczką gąbki w środku, ściany podrapane do wysokości kontaktów, wygryziona na wylot dziura w drzwiach od szafy... moja Mama powiedziała, że powinniśmy Nutkę oddać komuś, kto będzie miał dla niej więcej czasu. W pierwszym momencie przystałam na ten pomysł - głównie ze względu na psa. Ale zaraz potem przyszła refleksja: "zaraz, przecież tyle już z nią przeszliśmy, tyle zniszczyła - to się musi kiedyś skończyć i może się skończy już jutro!" ;) Skończyło się z chwilą, gdy na świecie pojawił się mój Syn, czyli Nutkowy szczeniak - z dnia na dzień, jak ręką odjął :) Nuta to był najcudowniejszy pies w naszym życiu! :) Mazi, kurczaku, nawet nie wiesz draniu, ile miałeś w życiu szczęścia!!!! :)
  6. A jak tam się Majówka miewa? Rządzi już na Śląsku? ;)
  7. Miałam telefon w sprawie Maszy. Kciuki bardzo wskazane ;) Może nawet jutro nasz Lizuch będzie miał gości, którzy przyjadą zza Wisły ;)... Gallegro, podaj proszę nr konta - zwrócę Ci za wyróżnienie allegro. Mamy trochę kasy, z bazarku z fantów od Ellig też się zebrał niezły "posag". Ja niestety, jeśli chodzi o ogłoszenia, jestem "zdolna inaczej" - nawet nie potrafię stwierdzić czy jest wyróżnione czy nie :(
  8. I trzeba popytać o resztki w sklepach. Nieraz zostają im takie niewymiarowe końcówki... Wiguś, Kinio - jesteście BOHATERAMI!
  9. Maryniu, to puste miejsce niebawem się zapełni. Inne posłanko się tam znajdzie, na nim inny psiaczek, do którego los uśmiechnie się tak samo, jak uśmiechnął się do Charlisia - objawi mu się Anioł o twarzy Marysi! To najlepsze lekarstwo... wiem z autopsji...
  10. Przez tę wstrętną awarię, dopiero dziś mogę dołączyć do cieszących się, choć jakoś tak podświadomie wiedziałam, że tak będzie ;) Pusina - bądź szczęśliwa już na zawsze!
  11. Dostałam maila w sprawie Szewowskiego... Odpisałam! ;)
  12. Piękne obrazki, piękne psiaki - i wszystkie na swoim miejscu ;)
  13. Zaklinacza nie oglądam, bo we wsi mam tylko 7 programów ;) Ale słyszałam o tym programie. Na moją laicką intuicję Masza nie chce mnie zdominować, bo jest potwornie poddańcza - i w stosunku do mnie i do moich psów. Tylko z łapki na łapki przestępuje, żeby ją głaskać, głaskać i głaskać... ;)
  14. Fajnie! Chciałabym się tylko upewnić, że przyszłą właścicielką Gonza nie będzie Agnieszka N. i jej ok. 10-letni syn - z Grochowa (bo dostałam takie ostrzeżenie, więc wolę dmuchać na zimne. Aha, i czy mogę rozumieć, że można p. Grażynie złożyć inną propozycję, jeśli wizyta u Gonza wypadła ok?...
  15. Jakoś sobie radzą. Otrzymali od nas sporą pomoc i powoli wychodzą na prostą...
  16. Ja też bym chciała wiedzieć...
  17. Takie, co zostają na zawsze są najfajniejsze - wiem coś o tym ;) Nio... z Szewem by niezłą parkę na 6 łapkach tworzyli - jedno drugie mogłoby podrapać! :)
  18. Super, bardzo dziękujemy! W rozmowie bezpośredniej o wiele łatwiej jest o wszystko wypytać i o wszystkim poinformować, to jasne!
  19. Oby, oby!!!! Kciuki trzymam i oby domek dobry znalazła, taki "godny"... ;)
  20. O ranyyyyyy..... Do ziemi się kłaniam, Kochana - DZIĘKUJĘ! Żeby ten leniuch podbiurkowy wiedział jaką ma promocję! :)
  21. [quote name='unixena']Fajnie ,ze Maszenka taka przytulasna i kochana .Zreszta u Natusi kazdy pies placi sercem za serce .Te dwie ostatnie tymczasowiczki Luneta i Bajka tez byly takie przeslodkie . [/QUOTE] No, moja Kochana - coś się doliczyć nie możesz, bo gdzieś Ci się "zadziały" Kajka, Szaki i Kimi, co się wczasowały pomiędzy Lunką a Bajką ;) Ludziska (bo od psów się chyba jednak nie dowiem ;)) - co robić, żeby oduczyć psiaka skakania i bezustannego lizania. Powiem szczerze, że Masza bywa tak namolna, że aż irytująca. Ja to oczywiście znoszę, a nawet mi się podoba, że tak mnie "kocha" :), ale czy innym się spodoba?... I jeszcze, gdy tylko choćby szeptem się odezwę do któregokolwiek zwierza, przybiega w sekundzie i ładuje się przednimi łapami na kanapę, łóżko czy kolana. Ja ją spokojnie "zestawiam" na podłogę i zanim dobrze zestawię, już jest z powrotem. Praktycznie nie można jej nawet normalnie pogłaskać, bo wciąż liże i tak odkręca łepetynę, żeby tylko polizać! Tak normalnie jest raczej zrównoważoną i opanowaną suczką, ale w "wyścigu do człowieka" - ADHD do kwadratu! Gallegro - dziękuję za allegro! Chyba by trzeba wyróżnić, co? Mamy trochę grosza, dzięki naszym "etatowym wspieraczom":loveu:
  22. Zaraz, zaraz, bo ja nie rozumiem... Kto miałby adoptować psa? Jakiś pan, który de facto nie byłby jej panem, tylko pies byłby u jego mamy (rodziców)? Rozumiem, że byłaby psiakiem w pełni podwórkowym (tzn. z kategorycznym zakazem wstępu do domu kiedykolwiek), ale nie byłaby ograniczona ani łańcuchem ani kojcem. Czyli - spójrzmy prawdzie w oczy - miałaby niemalże lepiej niż teraz! ;) Moją jedyną obawę budzi fakt (oprócz tego, kto miałby psa adoptować i miałby być za niego odpowiedzialny) czy Państwo - po przyjeździe Pixie na miejsce - nie stwierdzą, że jest za mała, za mało groźna i kur nie upilnuje... No i jak możemy podjąć decyzję dziś, skoro najpierw trzeba zrobić wizytę?...
  23. Jaka morda!?!?!?!?!??!?!???????????!!!!!!!!! Toż to jest buziaczek całuśny i pluszowy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
×
×
  • Create New...