-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Aj tam - TZ Figu to fajny gość (na własne życzenie dał się dziabnąć mojej Kreśce ;)) i na pewno się zgodzi! Po prostu, jak każdy TZ musi trochę pomarudzić, się pozżymać, dać się prosić... Jestem dobrej myśli. Dzięki Figu, że do nas zajrzałaś :) A trasa z Wwy do Katowic przez Poznań... no cóż - piękna nasza Polska cała, piękna coś tam i wspaniała, jak śpiewał zespół Mazowsze :) A przy okazji napomknę, że doszły pieniążki od Ani Shirley (jak zwykle z "górką'!:loveu:) i od Tekili - PIĘKNE DZIĘKI!
-
Od razu mi lepiej! :) Jolu - dziękuję za deklarację, ale mamy wsparcie od Baloniarek na sterylkę i choć będzie droższa ze względu na zmianę zakresu zabiegu, damy radę, bo właśnie zaczynają spływać wpłaty z bazarku z fantów od Anioła w postaci Ellig - także damy radę! A Ty potrzymaj jeszcze chwilę kasę Puśkową w skarpecie (niech nabierze mocy urzędowej ;) i jak już "zabobon" minie - oddaj na bidę w potrzebie.
-
No właśnie... Pan "zza Wisły" zadzwonił wczoraj i poprosił o możliwość przyjechania do nas w sobotę, bo wczoraj musiał awaryjnie odebrać wnuka z przedszkola, a poza tym się bał, że po ciemku się pogubi ;) Pewnie, że sobota lepsza, bo więcej czasu, będzie widno. No i wczorajsze szczepienie nie musiałoby być przekładane. Pojechaliśmy więc do Doktora doszczepiać wirusówki. W poczekalni zważyliśmy Maszencję - przybrała kilogram. Jak zwykle przed szczepieniem, Doktor bada pacjenta. Maszka się bardzo boi, więc przywiera do podłogi. Doktor wsunął dłoń pod brzuch, żeby podnieść zadek i mówi "a co to gruczoły mlekowe takie powiększone?" Nogi mi się ugięły i mówię "błagam, tylko nie cieczka - nie teraz!" Domek na horyzoncie, sprawa sterylki załatwiona... "Albo cieczka albo ciąża" - mówi Doktor. JAKA CIĄŻA?!?!?!? Przecież robiliśmy jej USG! Ano robiliśmy - 8 listopada. Wtedy ciąża już była, ale to był mniej więcej 18-19 dzień i nie było szans na zauważenie, bo na normalnym aparacie USG (nie specjalistycznym, jak w wyspecjalizowanych gabinetach od USG), nie zobaczy się ciąży wcześniej niż w 21-25 dniu. A na wczoraj mieliśmy wynikający z pomiarów około 40 dzień. Ciąża prawidłowa, mnoga (więcej niż 10 szczeniąt, może nawet 15). Zdjęłam kurtkę, bo czułam jak mi pot po plecach spływa... CO ROBIĆ?!?!?!? "Ciąć, i to jak najszybciej" - zadecydował Doktor i upchnął nas jak zwykle po godzinach na jutro na 18.30. Problem tylko polega na tym, że w piątek nie mamy możliwości wziąć wolnego dnia. Dziś wieczorem się rozstrzygnie czy znajdę do niej opiekę na miejscu. Jeśli nie, Ewa Marta się zaofiarowała, że przyjedzie do niej choć na 2-3 godziny w ciągu dnia. Może uda mi się urwać wcześniej z pracy - będę próbować. Dziś muszę zrobić zakupy na rosół dla rekonwalescentki i wieczorem ugotować, żebym jutro mogła się zająć już tylko nią po zabiegu. Z doświadczenia wiem, że jeśli aborcja to i nocka z głowy... Do Pana "zza Wisły" jeszcze nie dzwoniłam i chyba po prostu postawię go w sobotę przed faktem dokonanym, bo co to zmieni?... Najwyżej zdejmę jej na chwilę fraczek, żeby się mogła zaprezentować w pełnej krasie ;) Trzymajcie kciuki ZA CAŁOKSZTAŁT, bo osiwieję do reszty!
-
Dużo było na tym wątku o odpowiedzialności, wiele wątpliwości co do "powagi" domu u p. Grażyny. Teraz by się przydało kilka słów na temat odpowiedzialności i powagi Dogomaniaczek, nie uważacie?... Zadzwoniłam wczoraj do p. Grażyny (nr tel. dostałam od Ziutki, która dzięki bogu nie wyrzuciła karteczki z samochodu). Zapytałam czy już wie, że Gonzo pojechał jednak do innego domu. Nie wiedziała... Powiedziała tylko, że jeszcze wczoraj dzwoniła, żeby zapytać co dalej, ale nikt nie odebrał telefonu... Potem zapytała mnie tylko czy jestem pewna, że w tym domu będzie szczęśliwy i bezpieczny, bo to przecież dom, w którym jest dziecko, a "te panie" mówiły, że on się dzieci boi. I co teraz będzie, jeśli to dziecko będzie mu dokuczało, a on się będzie bał?... I się rozpłakała... Gratuluję ODPOWIEDZIALNOŚCI i DOBREGO SAMOPOCZUCIA! Niestety, nie jestem w stanie zapewnić p. Grażyny, że Gonzo do końca życia będzie szczęśliwy, ale oczywiście obie mamy nadzieję, że tak. P. Grażyna prosiła, żeby NIKT WIĘCEJ do niej nie dzwonił w sprawie psa, bo boi się, że po raz kolejny zostanie wystrychnięta na dudka. Ona nie wie co to jest dogomania, nie wie jak to wszystko działa. Znalazła ogłoszenie, chciała dać psu dom, serce i opiekę. Była zbyt szczera i zbyt UCZCIWA, żeby ściemniać, że psiak będzie miał u niej złote miski... A ja... cóż... bardzo się w głębi serca i duszy cieszę, że Gonzo nie trafił do p. Grażyny, bo już sobie wyobrażam co by się działo, gdyby nagle choćby kichnął. Wszystko w tym temacie.
-
[quote name='jola_li']Jak za 10 dni też będą takie wieści to zmieniam tytuł ;-)![/QUOTE] Asekurantka! W dodatku zabobonna! ;)
-
A kto miał? Czy ona nadal czeka na Gonza?...
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła do mnie dziś pani w sprawie adopcji Kimi, która szczęśliwie od dawna ma prawdziwie cudny domek. Odesłałam ją na adopcje jamników - mówiła, że była i myślała też o Balbince, ale ona też już "nieaktualna". Nie bardzo rozumiem, bo nie dalej jak wczoraj dostałam info, że ma DT... Zajrzałam na stronę - dalej jest do adopcji... -
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A skoro już o boksiach mowa... [COLOR=blue][B]Ciotki i Wujkowie Warszawscy i Podwarszawscy! 6 grudnia o godz. 19 w restauracji "Wrzos" w Łomiankach odbędzie się koncert charytatywny na rzecz bokserów - serdecznie zapraszamy! Przybywajcie, bo mam traumę, że nikt nie przyjdzie i wszystkie moje wysiłki na nic... Będzie prawdziwy ogień w kominku, grzane winko i pyszne ciacha! Będzie też losowanie mikołajkowych upominków. Naprawdę warto spędzić z nami ten wyjątkowy wieczór i pomóc fafluniastym! [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/B][/COLOR] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-95DmK5VrvhM/Ts887KTStyI/AAAAAAAABjk/QA5hvlFfIIA/s512/plakat%252520miko%2525C5%252582ajki.jpeg[/IMG] -
A ja nie oglądałam, buuuuu..... Ale mogę sobie wyobrazić! W końcu jak ma nie być wesołym facecikiem, skoro taki bananowy żywot sobie wiedzie! ;)
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Pokazuj bidusię! -
Co tam wiedza - ważne "gadane"! ;)
-
Chciałabym wiedzieć czy p. Grażyna już wie, że Gonzo do niej nie przyjedzie i czy nadal liczy, że będzie się mogła starać o innego psiaka z dogo (i naszą pomoc w tym względzie)? Czy mogę prosić o jej nr telefonu na PW?
-
Oj Jola, Jola... ;) Wybierz się do biblioteki przy Powstańców na spacerek. Tam pracuje ktoś, kto bardzo chciałby Cię poznać, bo wyczuwa w Tobie bratnią duszę :) To moja Przyjaciółka, która prosiła, żeby Cię wyściskać, ucałować i przekazać, że ona też bardzo, bardzo się cieszy z Pusinkowego domu!
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
O nie... ja chyba jednak wolałabym nie widzieć w jaki sposób moje dwie rude torpedy doprowadzają dom do stanu, w jakim go zastaje po powrocie... ;)