-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Cholercia, może się komuś zgubiła... -
Osobiście... ZABRANIAM wątpić! ;) Czasami wystarczy jeden telefon - byle z domu jak marzenie :)
-
Do Świąt jeszcze trochę czasu - może się domek w tzw. międzyczasie objawi ;)
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
Nutusia replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
Tak się już wyspecjalizowałaś, że nawet nie trzeba Cię powiadamiać - rozumie się samo przez się! :) Jeszcze Pchełcię pokażę, a co! Może ją na Kraków ogłosić, to zrobimy wymiankę jakąś?... ;) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/0a773d9bd470437bgen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/c1ef1022b74df01egen.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/a30bbfb8b622b6d2gen.jpg[/IMG] I z "nadprogramową" tymczasowiczką (prawie taka jak Jacky - się wzruszyłam, że podobny do mojego pierwszego psa, to... mam! ;)) [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/f1ae812ebfb407acgen.jpg[/IMG] -
Na prośbę Beci, rozmawiałam w sobotę z naszym Doktorem o tym jak on widzi operację Malutkiej. Otóż uważa, że operację trzeba bezwzględnie przeprowadzić, bo a) to jest młodziutki pies i jeszcze długie życie przed nią b) bo stan jaki jest powoduje ból. Oczywiście jego rozważania są teoretyczne, tylko na podstawie zdjęć, a powinien jeszcze zobaczyć psa. Uważa, że zabieg trzeba przeprowadzić u bardzo doświadczonego chirurga - gdy wspomniałam, że sunia jest w Lublinie - poleca to zrobić na uczelni. Jego zdaniem powinna wystarczyć jedna operacja, podczas której rozetnie się i oczyści zabliźnienia, połamie się krzywo zrośnięte palce i w każdą kostkę śródręcza wpuści drucik. Po zabiegu zalecane jest bezwzględne ograniczenie ruchu, bo to będą druciki (a nie gwoździe), więc jeśli będzie się za dużo i za gwałtownie ruszać, druciki się powyginają. Ewentualnie można pomyśleć o wstawieniu płytek, tylko że to bardzo podraża zabieg (jedna płytka ok. 200 zł, a potrzebne 3 płytki). W ostateczności można wstawić jedną płytkę jako stabilizator. Po zabiegu opatrunek i ograniczenie ruchu przez 8 tygodni. Potem psina zacznie obarczać łapinkę i wszystko powinno wrócić do normy. Doktor mówi, że ból jest spowodowany ogromnymi przykurczami mięśni i ścięgien i samo to nie przejdzie, a dojdzie jeszcze ból spowodowany zwyrodnieniami, które się pojawią. Pytał w którą stronę jest wygięta łapka - na zewnątrz niestety jest gorzej. Dodał,że nie ma na co czekać z operacją.
-
Opuściłam schron, strach zniknął, znalazłam dom jak marzenie!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Napisałam smsa z zapytaniem czy uczennica jest wzorowa i przynosi same pochwały w dzienniczku. Oto odpowiedź, jaką dostałam: Uczennica siada, leży, trzyma nogę... Ma jeszcze problem z zostawaniem, ale to był dopiero PIERWSZY weekend. Była mocno umęczona. Ale się uśmiecha. Jest super! Jest także nadzieja, że nas niedługo Emiśka odwiedzi ;) Na własne oczy się przekonam jaka z niej szóstkowa uczennica :) -
Kiko po wielu perypetiach ma wreszcie swój własny dom.
Nutusia replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Oj, żeby nuż, żeby nuż... ;) -
Ty masz jeszcze "stan przejściowy", czyli Peppara :) Lalka ma niesamowicie jedwabistą sierść - przemiło się ją głaszcze i czochra. Ale dwa mega wielkie dredy zza uszu trzeba było wyciąć, kilka "sklejek" z grzbietu i zostały nam jeszcze dredziki na wewnętrznej stronie ud, tuż poniżej wygolonego do sterylki brzusia...
-
Kiko po wielu perypetiach ma wreszcie swój własny dom.
Nutusia replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Ja ją widziałam przez chwilę, po ciemku i była w wielkim stresie, na ugiętych łapkach. Ale była sporo mniejsza niż Masza - co najmniej o 1/3, jeśli nie o połowę. Nie wiem czy można wierzyć. Myślę, że nie wymyśliła sobie tak od A do Z, że niszczy. Druga sprawa to jak pracowała z psem w tym względzie (zdaje się, że wcale). Moja boksia niszczy, ale jest moja i nie mam presji, że muszę to jak najszybciej wyeliminować, bo domu nie znajdzie. Poza tym nasza Lili niszczy z powodu nadmiaru energii - to nie jest lęk separacyjny. No i zniszczenia są jednak niewspółmiernie mniejsze niż to opisywała Chauwa w przypadku Kiko. Aha, i ktoś tu pytał o sterylkę. Zdaje się, że była zaplanowana na ok. 20 marca, jeśli dobrze pamiętam. Ale jak to miało wyglądać od strony organizacyjnej, to nie wiem. -
No i masz ci los... kolejna "ofiara" tymczasa!... Bądźcie szczęśliwe! :) Pewnie, że wybieram najładniejsze! ;) Szczególnie jak się dowiaduję, że jedzie do mnie mała, szara sunia, a przyjeżdża 20 kg psisko albo "zapisuję się" na 2 małe sunie - jedną kudłatą, drugą szorstkowłosą i dowiaduję się, że jadą dwie, ale tylko "małe" się zgadza! :)
-
Obiektywnie rzecz biorąc jest rzeczywiście zjawiskowa - choć ja wolę "golasy" ;) To znaczy w domu mieć, bo jeden kudłaty Lesio, który za nic się nie da uczesać w zupełności mi wystarczy - aż nadto. Plus tony błota, piachu, liści, igieł, trawy i wody, które znosi na sobie do domu... Bardzo przypomina mojego pierwszego psa Kubusia. Bardzo podobnego Iwoniam wyciągnęła z Olkusza razem z Pchełką i Muszką - wtedy wspominałam Kubusia i żałowałam, że ten Olkuszak okazał się pieskiem. No to mam! :)
-
Kiko po wielu perypetiach ma wreszcie swój własny dom.
Nutusia replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Kiko nie waży 20 kg. Była sporo mniejsza od Maszy, a Masza ważyła 20. Kiedyś rozmawiałam z Chauwą przez tel. w sprawie Dixie i wspomniała, że Kiko tak niszczy, że ona (Chauwa) będzie musiała ją adoptować. Nie wiem czy to miało jakikolwiek sens, żeby adoptować wszystkie nieadopcyjne psy (Lolę też chciała adoptować), ale jak to się skończyło, właśnie widać na wątkach tych psiaków... :( -
Wszystko zależy co się komu podoba ;) Lalka rzeczywiście jest zjawiskowa i aż się dziwię, że pani, która ją umieściła w lecznicy jeszcze się zastanawia nad jej adopcją. Pomijając urodę, jest niezwykle miłą sunią, grzeczną, czystą i młodziutką. Decyzję ma podjąć do wtorku. Jeśli się nie zdecyduje, będziemy szukać Lalce domku, co nie zajmie nam dużo czasu i nie ukrywam, że był to koronny powód, dla którego zdecydowaliśmy się wziąć szóstego psa... Ale już np. Pchełka czy Muszka... cóż... Wczoraj była u mnie sąsiadka zrobić zdjęcia i powiedziała, że ponieważ nie uda się uchwycić osobistego wdzięku Pchełci na zdjęciach, na żadnym nie wyjdzie ładnie :) I co z tego? I tak znajdzie się ktoś, kto uzna, że jest piękna, jedyna, pokocha i zabierze do domu :)
-
Czarownice są fajne! Rezygnować z pomocy, bo ktoś coś, komuś coś itp?!?!?!? W życiu! A ja się pochwalę, że w sobotę przywlokłam do domu totalnie nieplanowaną i jeszcze bardziej totalnie nadprogramową tymczasowiczkę. W ramach pomocy naszym Doktorom. My i nasze bezdomniaki możemy na nich liczyć zawsze, więc w rewanżu zaopiekowaliśmy się Lalką ;)
-
Malutka wyrzucona z samochodu MA JUŻ SWÓJ DOMEK
Nutusia replied to DOSIA_GRECIA's topic in Już w nowym domu
Imię jak imię - tytuł wątku trzeba zmienić! ;) Powodzenia, Maleńka - ustaw chłopów na starcie i wszystko będzie OK. -
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Ech, warto było zapłacić 35 zł! ;) Brosku, dzięki za smsa, bo ja w weekend bez internetu jestem (awaria domowego kompa). Jakie to szczęście, że się DT dla Mijki znalazł bo a) moja Helenka byłaby w opałach, jak czytam b) w sobotę przywlekłam do domu "nadprogramową" tymczasowiczkę, c) przy moich metodach niewychowawczych, szanse na pomyślną adopcję miałaby zerowe! :) -
A oto Lalka! [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1082/3d05cca76eb5c56e.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1082/6b4a595602b1ba1c.jpg[/IMG] [IMG]http://images10.fotosik.pl/1082/993bc3fed6e0428agen.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1082/34adf771204b7e16.jpg[/IMG] [IMG]http://global.images10.fotosik.pl/1082/e61e97e25cc3146f.jpg[/IMG]