-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuzlikowa
-
Chora łapa+silny charakter=eutanazja. BENIU ZNALAZŁ DOM
zuzlikowa replied to LILUtosi's topic in Już w nowym domu
Trzynastka minęła...wpadam dobrej nocki chłopakowi życzyć...niecierpliwie czekać będę do soboty... ...czy ja dobrze uwidziałam-córka ma 15lat? -
Oliwko...nie martw się...jeszcze Twój domek Cię nie uwidział,ale już niedługo...niedługo...zobaczysz! Jak się okazuje,nie zawsze ci,którzy ludziom pomagają psa za podmiot mają...czasami traktują jak rzecz,choć w przypadku domu ostatniego myślę,że i ludzi traktują podobnie...przecież wystarczyło o decyzji powiadomić...nawet odmownej...nie musieli niczego tłumaczyć. To nie ten dom Oliwko...Ty musisz mieć taki,który pokocha całym sercem i zrobi wszystko byś uszczęśliwiła ich swoją miłością!
-
Bercik,wielkolud łagodny jak szczenie-wrocił do domu.
zuzlikowa replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
[quote name='giselle4']Mamy 2 telefon z Poznania...dzisiaj Pan da odpowiedz a my sprawdzimy..... Pan ma 3 małych dzieci jego kaukazka odeszla [padaczka] ale kochała te dzieciaki i była łagodna[/QUOTE] Dom,w którym była kaukazka wart sprawdzenia,choć przy kaukazikach dobrze by sprawdził ktoś doświadczony w tej rasie...tym bardziej,że tam są te dzieciaczki... Trzymam mocno kciuki za Berciczka...Ty wiesz jak bardzo!...bardzo!!! -
...nie wliczyłam jeszcze wpłaty Jo37...wpłaciła 50zł na bazarki,a resztę dla Bercika...po rozliczeniu wpiszę jaka to kwota...podobnie z wpłatą madcat1981...wpłaciła 100zł z identyczną adnotacją... mam też wpłatę A33...wpłaciła 30zł...niestety nie jest opisana i muszę sprawdzić,czy to nie wpłata na bazarki...nie pamietam...soryyy Dorobellko...mam taką nadzieję,że bedę wiedziała...ale też wiem,że cokolwiek zrobię będę rozważała,czy inna decyzja nie byłaby lepsza...
-
POMOCY!dla szczeniaka bernardyna -JUZ w DS !
zuzlikowa replied to lucySxy's topic in Już w nowym domu
Mój Boże,Ramzes...niech to imię przyniesie mu tylko szczęście!!! [B]Bądź już na zawsze szczęśliwy Ramzesie...na zawsze![/B] -
Wczorajszy dzień...tak bardzo mnie przeraził,bo miałam właśnie wrażenie,że straciłam juz mojego Bercika...był,ale jakby go zupełnie nie było z nami...dziś znowu odzyskałam psiaka i -tak jak piszesz Atrisko...właśnie z tego chcę się cieszyć i chcę by on też się cieszył...by cieszyła się Zuzia...moje małżeństwo... Z Waszą pomocą uda nam się!
-
Na dzień dzisiejszy,Bercik nie zawsze ma objawy bólowe...nie wiem kiedy nadejdą te poważniejsze,ale dopóki ich nie bedzie miał,skorzystam z Waszych rad...dostanie tylko wtedy gdy będzie go bolało i teraz te słabsze...dziś nie dostał i mam nadzieję,że tak zostanie... No,to będziemy mieli jazdę...Bercik znacznie się uspokaja jak zje...miał tak od początku- wszystkie niepokoje malały gdy choć troszkę zjadł...no,to częstotliwości nie będziemy ograniczać,ale ilość i kaloryczność jednak! Dzięki Myszo...
-
...wczoraj widziałam jak zachowuje się Bercik bez pełnej świadomości tego co się z nim dzieje- nie mógł odzyskać pełnej świadomości bardzo długo...biegał w ogródku w lewo i w prawo na przestrzeni dwóch metrów...patrzył na mnie tak jakby mnie nie widział...jakby nie wiedział gdzie jest...wzięty na smyczkę,szedł za mną mechanicznie,jak robot...tulony nie reagował,jakby nie czuł dotyku,głaskania...ten widok był straszniejszy niż widok tego guza i on wywołał we mnie wczorajsze przerażenie-widok psiaka szarpiacego się ze światem,którego nie rozumie i którego się panicznie boi,a przed którym nie umie uciec...nie gametko- tak Bercik nie będzie żył...znienawidziłabym siebie gdybym na to pozwoliła.Bercik za długo walczył ze swoimi strachami,by teraz musiał do nich wracać...dziękuję gameta...nareszcie uświadomiłam sobie czemu wczoraj się tak przeraziłam i nareszcie mogłam się uczciwie poryczeć...przeraziłam się wczorajszego przerażenia Bercika.Nie będzie się już tak bał!
-
[quote name='bico']wszystko, cokolwiek bym nie napisała tutaj i tak jest zbyt banalne:(:(:( ...często tak właśnie czuję...i dopóki unormalniam swoje działania na zasadzie- normą jest,że robię to co w danym momencie potrzebne jest najbliższym,a Bercik teraz potrzebuje takich działań,więc je muszę zrobić...i robię!...dopóki unormalniam to wszystko,dopóty mogę jeszcze normalnie funkcjonować i nie popadać w rozpacz...i nie zaczynam melodramatyzować...mogę znaleźć zabawne i piękne chwile w naszym życiu. łał...melodramatyzować nie,ale filozofię chłopską włączyłam...ufff-koniec z tym...Bercik wspaniale pochrapuje...słyszę,że znowu przeniósł się na podest,ale oddycha równo i miarowo...nawet nie uciekł przed buziakiem,tylko mruknął i śpi dalej.
-
[quote name='mala_czarna']Zuzlikowa, tylko nie łącz proszę tramalu z pyralginem. Tramal jest silnym lekiem. Bercikowi jest pewnie ciężko, bo powiększone węzły chłonne utrudniają oddychanie. Jak chcesz to skombinuję Ci receptę na poltram na Białobrzeskiej, tylko tylko, że muszę wiedzieć ile Bercik waży, i czy zrobisz mu sama zastrzyk podskórny. Kochana...dzięki za wskazówkę...nie będę łączyć i ja raczej się boję,że mogę podać mu zbyt małą dawkę i zbyt późno...mam ogromny strach przed wszelkimi lekami przeciwbólowymi... co do recepty na poltram,to myślę,że wetki mi przypiszą jeśli będę chciała,ale powiedz mi,jak się ma poltram do pyralginy i Tramalu?...wydawało mi się,że jest zamiennikiem tramalu o tak samo silnym działaniu... Dobrze byłoby gdyby udało mi się znaleźć środek,który byłby zamiennikiem pyralginy,a z mniejszymi skutkami ubocznymi. Stolec Bercika nieco się rozluźnił...nie jest już tak suchy,ale może na to wpływać fakt,że zmieniła się jego dieta...dostaje sporo gotowanego oraz oliwę...cały czas dostawał i dostaje Omega 3...wetki nie zwróciły uwagi na tę informację,niestety też nie przywiązują wagi do diety. Zastrzyki podskórne umiem już podawać...dożylnich nie odważyłabym się. A Bercik waży 65kilogramów! Pilnowałam,by nie dobijał do tak wysokiej wagi(dla niego to wysoka waga...przy jego budowie-silnie rozbudowana klatka piersiowa i bardzo delikatna poopa,powinien ważyć nieco ponad 60kg),ale teraz...nie wiem jak ograniczyć jej nadmierny przyrost...a nie byłoby nazbyt dobrze by nadmiar ciała obciążał jego serduszko...o to muszę też popytać wetki,ale jeśli możecie coś podpowiedzieć,będę bardzo wdzięczna!
-
...hihi...tak to ja...mam choć jedną focię z moim wielkoludzikiem psiejskim,ale uwierzcie...oczy mylą- on jest naprawdę malutki,a szczególnie wtedy gdy się chce przytulić...a jeszcze to bardzo lubi i chetnie min tak właśnie się tuli-wywraca na plecki i obejmuje za szyję...bardzo żałuję,że nie udaje mi się zrobić fotki jak na kolanka się wpycha... Już kilka osób sugerowało mi,że pyralgin ma skutki uboczne bardzo negatywne...dlatego nie podaję Berciczkowi go stale,a tylko w sytuacjach gdy może go dopadać ból...rozmawiałam z wetką o nim i sugeruje mi właśnie takie podejście i jednak teraz pyralgin z dwóch powodów- bo może zbijać gorączkę,a mam czasami takie wrażenie jakby ją miał(zmierzyć mi nie daje,strasznie się szarpie i boję się,że mozemy coś narozrabiać mierząc na siłę),a po drugie,nie chce wchodzić z ostrzejszymi lekami przeciwbólowymi,do momentu do kiedy nie bedzie takiej potrzeby.Nie od rzeczy jest tu też i fakt ,że jest w czopkach...mogę podawać szybko i w sytuacji rzeczywistej potrzeby...dziś na razie nie dostał nic przeciwbólowego i oby tak zostało ...trochę biega,ale uspokaja się po zjedzeniu...teraz pobiegł do sypialni i położył się na swoim legowisku...na razie śpi. Popytam jutro o Movalis.
-
Wpływy w dniu wczorajszym...12.01: Bożena O.z Ł-dzi...20zł Grosziwo...50zł Joanna Katarzyna D. z W-wy...50zł izabelka_70...50zł Magdalena G.P_sfora...50zł Ulka 18...30zł Pani Anita G. z L-ąża...100zł *ANULA...100zł bico...55zł ...dzisiejsze...13.01: DiunaB...20zł Havanka...25zł Scorpio133...20zł Agata51...50zł Florentynka i wielkopies...100zł malobo57...200zł toga...30zł Neccca...10zł ------------------------- Serdecznie dziękuję...w imieniu swoim i mojego Bercika,który teraz stosunkowo spokojnie śpi...bardzo! Wykupiłam następne 2 opakowania encortonu i opakowanie pyralginu...25,50zł. Na jutro zamówiony mam tremol w czopkach...niestety jego tańszy odpowiednik-poltram nie jest dostępny w formie czopków(info z apteki). Wpływy i wydatki zostają wpisane w pierwszym poście.
-
Właśnie o tym myślałam...żebym nie miała takiego poczucia,że nie wykorzystałam wszystkich możliwości...będę wiedziała to jutro. Dziękuję za wskazania...i zaproszenie...doceniam! Bercik znów nieco bardziej niespokojny...biega co rusz do ogródka,ale nawet mnie uśpił na moment...wyłożyłam się,on obok i tak przysnęliśmy...zbudziła mnie jego potrzeba wyjścia na dwór. Za moment uzupełnię informacje z konta...poproszę też wszystkie cioteczki kupujące na Bercikowych bazarkach,by zerknęły na nie i ustosunkowały sie do zawartych w nich zmian dostosowujących je do regulaminu...na moją prośbę moderator przywrócił je.
-
[quote name='mala_czarna']Ja juz pisałam zuzlikowej o tym forum, bo razem z koleżanką moderujemy to forum. Z olejem to bym jednak się wstrzymała, zwłaszcza jeśli wet nic nie mówił. Co do diety to przy chłoniaku obowiązuje dieta o ograniczonej do minimum ilości węglowodanów. Dzięki,że jesteście...podczytywałam już forum o psiakach z chłoniakiem...zajrzałam na nasze wątki w dogo...uważnie przeczytałam też Wasze posty...i macie rację- każda wizyta u weta może przynieść uderzenie,które mnie podłamie,ale dla Berciczka trawę przypominać muszę-przygięta podnosi się,nie łamie.Nie łatwe to,ale tak być musi...byłam dziś u weta po tramal(chyba tak)-czopki przeciwbólowe,jednak jeśli nie będzie objawów silnych bólów(a nie ma ich jeszcze) bedę podawać chłopaczkowi tylko pyralginę w czopkach i to tylko,kiedy pojawi się niepokój,cokolwiek wskazujące,że może go boleć.Tramal zamówiłam i będzie po prostu zabezpeczeniem.Dzisiaj dostał znowu encorton...zobaczę co wetka powie jutro...zobaczę też jak Berciczek będzie się dziś zachowywał,czy wróci do tak wizualnie dobrego stanu jak w poniedziałek.Dzisiejszy ranek i południe dają taką nadzieję. Bercik odżył...znowu zajada śnieg...sam wraca z ogródka do domu...oddychał spokojnie...nawet,okrzyczał małego Maksia pałętającego się za ogrodzeniem ogródka,a ogon jakby znowu pióropusz przypomina.Pięknie je...teraz poluje na zupkę... Niestety nie bardzo mam podstawy ufać pełnej kompetencji moich wetek...chęciom-tak,lecz wiem,że nie specjalizują się w onkologii,a przypadków chłoniaka miały jedynie dwa...nadzieją napawa mnie jedynie,to że chciała skonsultować się...dowiedziałam się,że zna dr Hildebranda z Wrocławia...może więc u niego? Co do diety...staram się wyeliminować węglowodany(kasz,makaronu i ryżu nie dostaje,warzywa gł.zielone),gł.dostaje zupki z mięsa kurczaków,wieprzowinę(zupki,bo coś mi ostatnio woli pić śnieg!) zagęszczam je jajkiem...muszę poszukać też czy nie ma karmy sprawdzonej niskowęglowodanowej...Bercik bardzo lubi chrupać kuleczki. Jeśli coś robię nie tak...dajcie znać...natłok informacji w dziedzinie,której się bardzo obawiam,przytłacza mnie...czasami przydadzą się uwagi wprost. Na pytanie o preparat ANRY...uwidziałam tylko dziwne spojrzenie(fakt,spieszyliśmy sie do Bielska,a pogoda znacznie się pogarszała,więc może to tylko to...),nie znając tematu nawet nie usiłowałam dokładniej o nic dopytać. Wklejam kilka fotek ze spaceru w poniedziałek...Bercik wyjątkowo daleko zaszedł i nawet chętnie grzązł w świeży śnieg.Kilka też z kliniki z wczorajszego badania...kilka z domu wczoraj i dziś... Dzisiaj na spacer nie poszliśmy...wybiega do ogrodu kiedy potrzebuje,a nie chcę jeszcze go nadmiernie męczyć...jutro pójdziemy wydeptanymi(lub nie) ściezkami,ale niezbyt forsownie,ale przyjemnie.I tak właśnie będzie...normą będzie -niezbyt forsownie,ale przyjemnie! Poniedziałek...