Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. Szafranek zbyt wiele już przeszedł... dostał zbędną etykietkę-"agresywny"... nie nieufny, nie wystraszony, ale "agresywny" i nawet padały sugestie- uśpić! Ten mały liliput jednak na to nie zasługuje! Dzielnie walczył o siebie- przecież nie miał podstaw ufać i wierzyć człowiekowi, wiec walczył, gdy czuł się zaszczuty i zagrożony! Teraz uczy się żyć z człowiekiem, ufać, nie wpadać w panikę niepotrzebną... i choć strach jeszcze może mu długo towarzyszyć, to nie jest psem, który codziennie żyjąc z człowiekiem, nie nauczy się bezwzględnego zaufania. Dzisiaj zaufanie przychodzi może małymi kroczkami, ale sukcesywnie i stale... Szafranek szuka domu, który pokocha go odpowiedzialnie, nauczy się mu wierzyć i nauczy go stopniowo wierzyć sobie... I nie wierzę, by ew. przyszły dom nie dostał pełnej informacji co do zachowania i potrzeb tego psiaka... decyzja nie może być "emocjonalna"... Nie porzucajmy go i odsądzajmy, bo walczył o siebie zawzięcie! Miał prawo się bronić, a nie rozumiejąc człowieka i nie mając podstaw, by człowiekowi wierzyć, robił to co w jego przekonaniu musiał! [SIZE=2]To człowiek, niestety, nie wykazał się odpowiedzialnością, umiejetnością przewidywania i empatią... [/SIZE] Tak, to zdjęcie w budzie jest zrobione w ośrodku Fundacji BERNARDYN, chyba pierwszego dnia, po zabraniu od Tattoi.
  2. Trzymaj się niezwykła suniu... jest bardzo wiele do przeżycia jeszcze! Kciuki mocno zaciśnięte!
  3. .[B]..i jak wypadły odwiedziny u Miśki? Udało sie Panu już coś posprzatać?[/B] Co do dogo- nie wiem w czym jest przyczyna, ale ostatnie 2 dni to horror... działa, działa i- wybije z internetu i już nie jestem w stanie wejść , w żaden sposób, a nawet system zawiesił się...
  4. [quote name='Paula95']Postaram się założyć, ale będę potrzebowała pomocy w rozsyałaniu i [B]zaproszeniu bernardynowych cioteczek[/B], bo niestety nie znam. [/QUOTE] Hihihi... już tu są, a jak wstawisz link do wątku się nie odczepią :)...
  5. Wrzucam [B]pytania jakie zadano mi na FB[/B] w sprawie suni bernardynki... bardzo pomogą określić jednoznacznie jej stan psychofizyczny ... jeśli możecie, dowiedzcie się... "oj, ona na tych zdjęciach u Ciebie, Roma, nie za fajnie. Dowiedz się dokładniej o wszystko, nie sikała pewnie ze strachu, wg zdjęć długo nie chodziła, jest zanik w tylnych łapach, a ta rana to albo od wylizywania, bo np. bolą stawy, albo odgniecione i odleżyna. Czy zdjęcia są aktualne i ona cały czas taka chuda? Dowiedz się jeszcze, proszę, czy jest kontaktowa (zainteresowana otoczeniem) czy apatyczna (leży obojętnie i poddaje się)". Możecie dowiedzieć się?
  6. [quote name='ANETTTA']nikt nie pyta o malutką :-(:-([/QUOTE] Był jeden telefon, ale znowu zdziwienie: gdzie jest? Pod Białymstokiem? I przywieziecie?... a nie- dla mnie to za daleko!
  7. [quote name='jaanna019']No to definitywnie piszę: sytuacja opanowana, suki mieszkają razem.[B] Pani poznała lepiej ich reakcje i nauczyła się sobie z nimi radzić. Wie kiedy szykuje się zadyma i zapobiega.[/B] Sonia zostaje na dobre :)[/QUOTE] Cudownie! Dziękuję za dobre wiadomości... dziewczyny- te psi i nie tylko- SZCZĘŚCIA I SPOKOJU! Dziękuję jaanno... bardzo!
  8. [quote name='AniaB']teoretycznie dała bym rade, tylko czy ktos przywiezie sunie do Radomia? Po drugie na mnie bedzie czekać moja własna sunia i nie wiem czy to nie wydłuzy mocno czasu podrózy.. Jesli nie uda sie teraz, to mozemy kombinowac przyszły tydzień - sobota 19.11... Wtedy pojechałabym do Radomia (albo gdzies w te okolice) ekstra i zawiozła sunie do Radomska.. Jeśli nikt sie wczesniej nie znajdzie oczywiscie.. I wtedy to juz na 100%:)[/QUOTE] Rozumiem... organizowanie tego przewozu i tak byłoby obciążone zbyt wieloma niewiadomymi... gł. tym, czy ktoś dowiezie sunię do Radomia. Obawiam się, że na schronisko , ze względów praktycznych, także nie moglibyśmy liczyć. Oczywiście szukam nadal... ale będę pamiętać o Twojej propozycji... dziękuję.
  9. [quote name='AniaB']tak, wyjezdzam z krakowa z sunia ok 7.00 - do ds chciałabym dojechać ok 12.00 - 12.30, godzinka w ds, moze mniej i wracam.. ale zuzlikowo myślisz, ze sunie wziąc po drodze do warszawy? Toche bym sie szczerze mówiąc obawiała, chyba ze z powrotem, ale to troche nie ten kierunek..? Myślałam, ze Nowodwór jest koło warszawy, ale to Nowy Dwór jest koło warszawy..:oops:[/QUOTE] Nie, absolutnie nie do Warszawy... Jedyna możliwość to w drodze powrotnej z Warszawy... [B]w Radomiu zabrać sunię i w prawo odbić na Radomsko... z Radomia do ośrodka Fundacji jest ok.170km.[/B] Z ośrodka Fundacji do Krakowa ok. 120km. Ale ja sobie siedzę przy mapie... czy plan ten jest realny, musisz odpowiedzieć Ty...
  10. [quote name='AniaB']a gdzie jest Nowodwór? ja jutro jade do warszawy z moją sunia cc do ds, ale to chyba nie po drodze..? Moze chociaz jakis transport wiązany?[/QUOTE] Aniu, Nowodwór jest k. Lubartowa...[B]praktycznie 90km na wschód od Radomia.[/B] Byłaby, więc teoretycznie możliwość spotkania się na trasie dokładnie w Radomiu, ale musiałabym zadzwonić i dowiedzieć się, czy możliwe jest podwiezienie suni te 90km do Radomia... musiałabym też wiedzieć w jakich godzinach... [B]Masz już jakieś ramy czasowe?[/B]
  11. [quote name='Kara.']Może ja coś pomieszałam.:oops: Wydawało mi się , że na którymś wcześniejszym wątku czytałam, że Budrysek nie ma samochodu i był problem z przewiezieniem pieska na miejsce spoczynku. Przyznaję, że mogłam pomylić bo wątków w PWP niestety nie brakuje.:-( Budrysku domyślam się jakie masz poczucie winy, bo kiedy odchodził mój Misio odsypiałam dwie nocki w pracy. I miałam długo żal do siebie jakim prawem spałam w takiej chwili. Ale jak mówi moja córka Mikuś jest już na chmurce i wszystko wie. Możliwe, że na którymś wątku była mowa o psującym się samochodzie, bo... to codzienność BUDRYSEK także. Samochód wyeksploatowany na maxa... ale tym razem nie była potrzebna pomoc. Dziękuję, że jednak pomyślałaś o tym. Starałam się trzymać emocje na wodzy, ale to zdanie Twojej córki przerwało tamy:( ...
  12. Wrzuciłam na razie Zeldę na FB... grupę Bernardyny w Potrzebie... [URL]https://www.facebook.com/groups/bernardynywpotrzebie/[/URL] oraz na stronę adopcyjną benków na FB [URL="https://www.facebook.com/pages/Bernardyny-adopcje-Saint-Bernards-adoptions/122870101115744"]https://www.facebook.com/pages/Berna...22870101115744[/URL] Podałam namiary kontaktowe do adopcji...
  13. [quote name='Paula95']To jej wątek: [IMG]http://www.bernardyn.org/forum/showthread.php?tid=506&pid=9459#pid9459[/IMG]http://www.bernardyn.org/forum/showthread.php?tid=506&pid=9459#pid9459[/QUOTE] Niestety ta strona nie działa, ale przynajmniej ktoś zajrzy i poczyta o pięknej... skorzystałam z tekstu i uzupełniłam na FB... Czy założycie jej wątek na dogo?
  14. [quote name='Paula95']Bardzo dziękuję!:) Założyłam jej wątek na bernardynach w potrzebie(fundacja), ale brak odzewu... :( Sunia trafiła do nas w okropnym stanie, prawdopodobnie niedawno rodziła, a lat ma nie mało...[/QUOTE] Wstaw linka gdzie założyłaś wątek... Wrzuciłam na razie Zeldę na FB... grupę Bernardyny w Potrzebie... [URL]https://www.facebook.com/groups/bernardynywpotrzebie/[/URL] oraz na stronę adopcyjną benków na FB [URL]https://www.facebook.com/pages/Bernardyny-adopcje-Saint-Bernards-adoptions/122870101115744[/URL] Podałam namiary kontaktowe do adopcji...
  15. Paula, co konkretnie jest przyczyną tego,że jest pod opieką weterynarza? ...ogólne zagłodzenie, czy konkretne schorzenie? A jak u niej z reakcjami na inne psy?...większe, mniejsze? Rzeczywiście jest niezwykle zachudzona :( Pokombinujmy jak jej pomóc... [URL="http://www.dogomania.pl/threads/198851-Pieski-ze-schroniska-w-Gostyniu-szukaj%C4%85-domu%21-BRAK-OG%C5%81OSZE%C5%83%21%21%21-PROSIMY-O-POMOC%21%21%21/page55"]http://www.dogomania.pl/threads/1988...OMOC!!!/page55[/URL] [quote name='Paula95']Zelda trafiła do nas w bardzo złym stanie... :-( [IMG]http://atelier18.home.pl/wordpress_ola/wp-content/uploads/2011/11/Zelda.jpg[/IMG][/QUOTE] [quote name='Paula95']Założyłam jej wątek na innej fundacji bernardynków. Jutro wpiszę ją tutaj na i na bernardyny.org.pl Sunia wygląda bardzo źle... Nie widziałam jej jeszcze na żywo(jutro ją zobaczę), a na tym zdjęciu gdzie leży w budzie tego nie widać, ale zobacznie sami... [IMG]http://atelier18.home.pl/wordpress_ola/wp-content/uploads/2011/11/Zelda_2.jpg[/IMG] Co do budy też mi się wydaje, że za małą ma. Ale mamy w schronisku większe, także na pewno zostanie wymieniona, o ile już nie jest.[/QUOTE]
  16. Ano, czas leci i juz jest jesień:oops:... czasami tylko patrząc na fotki cieszę się z niej- pieknie dwaj Panowie na tle liści wyglądają i na pewno niezłą zabawę mieli w tych szeleszczących liściskach...
  17. [quote name='AniaB'] Fanty mam pofotografowane, musze tylko zrobic opisy i przesłać do zuzlikowej:):evil_lol: Ale ciagle jakos czasu brak..:([/QUOTE] ... oj, wiem coś o tym!:( Przede mną także bazarek dla Kamuni, ale jeśli ktoś może jeszcze Kami zrobić bazarek- bardzo proszę!
  18. [quote name='suślik']A co u naszej śliczności? Zuzlikowa jak stoimy finansowo? Listopad chyba mamy z głowy co? to teraz na grudzień trzeba zebrać?[/QUOTE] Niestety nie... teraz przed nami pokrycie kosztów hotelowania w listopadzie... [B][SIZE=5]Stan konta [SIZE=4]na dzień 10 listopada 2011... [/SIZE][SIZE=6][COLOR=red]57, 70 pln [SIZE=5]UWAGI:[/SIZE] [/COLOR][/SIZE][/SIZE][/B] [B][SIZE=4][COLOR=red]Zobowiązania do pokrycia [SIZE=2]na dzień [SIZE=4]15.11.2011[/SIZE]:[/SIZE][/COLOR][/SIZE][/B] ... hotelikowanie w listopadzie...450zł .................................................. ................. razem... 450zł [COLOR=red][B][SIZE=5]Jest... 57, 70zł[/SIZE][/B][/COLOR]
  19. [quote name='zuzlikowa'][SIZE=2]Dzwoniłam dzisiaj do pana Kierownika ze schroniska[/SIZE][B][B][SIZE=2] , ale trafiłam na zły moment- [B]niestety coś mówił o wypadku[/B]:oops:, [/SIZE][/B][/B][SIZE=2]wiec nie było co głowy zawracać... jestem umówiona na telefon wieczorem...[/SIZE][/QUOTE] ... i niestety moje obawy potwierdziły się. Kierownik nie może pomóc w transporcie Daisy.
  20. [quote name='Paulina_mickey']Ja odebrałam rzeczy na bazarek więc wszystko poobrabiam, poopisuję i niebawem wystawię na suczynkę.[/QUOTE] Dziękuję bardzo!...
  21. [quote name='tamb']Moja znajoma od lat pomaga zwierzętom a Mikusiowi chciała dać dom stały. Bardzo prosiła o wstawienie na wątek tego listu: Witam Jest mi bardzo smutno ,że Mikuś nie żyje ! Wzruszona jego historią, postanowiłam pomóc. W niedzielę wieczorem ( 6.11 ) zadzwoniłam do DT Budrysek i zaproponowałam dom i opiekę dożywotnią dla Mikusia wraz z pokryciem wszelkich kosztów z tym zwiazanych. Miał przyjechać pd koniec tego tygodnia . Opiekunka Mikusia powiedziała ,że będziemy w kontakcie telefonicznym.Czekałam z radością na niego.W zacisznym miejscu w domu czekało nowe posłankoi ciepły puszysty kocyk.NIESTETY ! Na próżno. Jest mi pdwójnie przykro, ponieważ o śmierci pieska dowiedziałam się dzisiaj wieczorem wchodząc na wątek . Pani która sie nim opiekowała nie powiadomiła mnie o tym że Mikuś nie żyje ! Nawiasem mówiąc,wiadomość na wątku o domku dla Mikusia też przekazał ktoś inny . Trochę to nie w porzadku. Pozdrawiam wszystkich ,którzy kibicowali temu małemu,dzielnemu pieskowi Ola z Krakowa Pani, która Mikusiem się opiekowała bezposrednio , jeszcze do dziś nie doszła do siebie... a jeszcze musiała go własnoręcznie pochować... Wybaczcie, ale jeśli my przeżywamy śmierć tego psiaka, to co robi osoba, która walczyła o niego od początku i nie mając pewności jaki bedzie skutek i czy ktoś jej pomoże, zabrała starego, wymagającego operacji psa i zaopiekowała sie nim? Mimo, że nie miała ku temu bez mała żadnych możliwości? A uwaga o tym, że informacje na wątku przekazywał ktoś inny, a nie sama BUDRYSEK? Informacja z 2.11 [quote name='zuzlikowa']Nie dzwoniłam dzisiaj do BUDRYSEK... dowiem się jutro. BUDRYSEK ma problemy z kompem...poważne niestety. Ale nawet gdyby nie to, czyż nie powinna zajmować się swoimi podopiecznymi zwierzetami, a kiedy jej starczy czasu siadać do kompa?... jeśli ma taką możliwość!...Jeśli nie- powinna zorganizować w miare bieżące powiadamianie zainteresowanych losem Mikusia. Czyż tego nie zrobiła? Po co te uwagi?... i to jeszcze teraz gdy, żal, rozpacz i niedowierzanie tak świeże? Z całym szacunkiem i wdzięcznością dla osoby, która chciała stworzyć Mikusiowi dom cieplutki do końca życia, ale uwagi te były zupełnie zbędnie i nie na miejscu. Nawiasem mówiąc, jeśli nasze uczucia widzimy, nie zapominajmy, że i "Pani która sie nim opiekowała" też je posiada. I przyznam, że tym razem mnie jest podwójnie przykro.
  22. BDT u BUDRYSEK bardzo potrzebuje pomocy w codziennych zobowiązaniach wobec zwierząt( żwirek, karma, środki na sterylizację i szczepienia kociaków... nie wspominam o kosztach transportu zwierząt do weta, ds, na wizyty PA )... nie mówiąc już o samej BUDRYSEK, która nie tylko "swoje" podopieczne zwierzaki ma w pieczy( koszty leczenia i hotelikowania psiaków min. ze schroniska z Żywca... )... Zajrzyjcie choć na bazarki przeznaczone na wsparcie dla niej... jeden z nich w podpisie moim... i na wątki jej zwierzaków. A o jaki transport Ci chodzi, bo jakoś nie wyłapałam... BUDRYSEK bardzo podłamała się tym, że nie było jej przy Mikusiu kiedy odchodził :(... a przecież zrobiła wszystko co było w jej mocy, by ostatnie dni Mikusia były i bezpieczne i bezbolesne i wygodne... dała mu szansę na ew. sprawne i długie życie( łapeczka zaczęła funkcjonować po zabiegu, nie bolała, wykorzystywał ją pomaleńku). Życie i los jest jednak nieubłagany i kieruje się swoimi planami :(... na szczęście Mikuś odchodził spokojny i bez cierpienia!...bezpieczny... wygodnie...
  23. ...niestety nie mogę niczego konkretnego radzić, bo nie mam doświadczeń w tym wzgledzie... dlatego prosiłam o przemyślenie rad osób, które mogą coś poradzić. U góry są właśnie ich posty. Jakie badania potrzeba wykonać, by sprawdzić co dzieje się z przewodem pokarmowym?... jakie byłyby to koszty?
  24. Pokazuję pieknego... [B]może ktoś będzie miał czas i zechce podesłać informacje o nim nieco szerzej?[/B] Bardzo przydałoby się to temu psiakowi
  25. Nie bardzo jak mam pomóc:-(, ale choć zajrzę i podniosę od czasu do czasu... piękne psiaki!
×
×
  • Create New...