Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. [quote name='anetek100']coś mi się allegro dzisiaj rozjeżdża,a le póki co musi być:) [URL]http://allegro.pl/benek-jak-mix-bernardyn-kaukaski-szuka-domu-i1938383785.html[/URL] za pare minut zrobie następne ogłoszenia:)[/QUOTE] Wyrzuć z allegro info o "kaukaski"... ludzie boją się, a nie ma podstaw, by twierdzić, że Benek jest kaukazem.
  2. [quote name='AniaB']Ja bede wpłacać na Daisy bezposrednio na Fundacje, dobrze? Deklaruje co miesiac 50 zł na jedzenie.. Jak dam rade to wpłace wiecej ale na razie moge zadeklarować tyle.. Pierwsza wpłata bedzie pod koniec listopada.. Opisze ze ode mnie dla Daisy, mam nadzieje ze wystarczy..?[/QUOTE] Jak uważasz Aniu... co prawda dziewczyny prosiły, by zbierać łącznie(łatwiej ogarnąć im finanse i wykazywać wpływy), ale decyzję pozostawiam Tobie. Na jedzenie potrzebne jest ok.200zł/ miesiąc... 50zł, to bardzo dużo, reszty będziemy szukać... czyli jeszcze potrzebne jest na jedzenie stałych deklaracji 150zł. Dziękuję Aniu! Czekam na informację, że mała dojechała. Pilić nie będę, bo jest co robić, jak nowy psiak przyjeżdża. Ona teraz najważniejsza.
  3. [quote name='Aimez_moi']Jak to nie ma wielbicieli?....taki cudny piesio?..... Sa ...tylko jakos troszke zapomnieli.... Boziu jaki On jest cudny, Zuzliczku juz Ci sie nie dziwie, ze jestes rozkochana w Kaszmirku......:):)[/QUOTE] :( ...bardzo troszkę zapomnieli... Jest naprawdę piekny, ale to nie ratuje go przed starością, chorobami...nie uratowało przed ludźmi :( Kaszmir miał zawsze problemy z uszami... teraz na starość, stan zaostrzył się i jest permanentny... A nawet najmniejsze środki dla niego nie wpływają... kompletnie nic. Jeść trzeba dać, leczyć, wspomagać... ach... Zapraszamy choć na bazarek min. i dla Kaszmirka... może choć tak go wspomożemy... [B][COLOR=blue][COLOR=red]Dla DOMU[/COLOR]_[URL="http://www.dogomania.pl/threads/217269-Szyk-elegancja-styl-na-st%C3%B3%C5%82-i-nie-tylko_cz2_Chodzie%C5%BC-Zepter...na-benie-i-BDT_19.11"]cz. 2[/URL]_ [/COLOR][/B][COLOR=blue]Chodzież, ZEPTER_ itd [/COLOR][COLOR=blue][COLOR=black]na bernardyny i bdt[/COLOR] [/COLOR]
  4. [quote name='LILUtosi']Jedziemy zaraz z Torusiem na kliniki sprawdzić te uszy i zrobić posiew skory. Mam nadzieje że w aucie będzie grzeczny.[/QUOTE] Nie dawaj mu nic do jedzenia i picia, bo może zwrócić. Koopy, ani siku na stówę nie zrobi... przynajmniej do tej pory nie robił.
  5. [quote name='buniaaga']ja zaglądam dziś i zdjęcia podziwiam :) Piękna ,szczęśliwa dziewczynka! właśnie wpłaciłam deklarację ode mnie i doris66[/QUOTE] Dziękuję...
  6. Jeśli z jedzeniem nie ma problemu( nie jest go za mało i zjada wszystko), poważnie trzeba brać pod uwagę: zdrowie i psychikę. I chyba w tej kolejności. tym bardziej istotne jest pytanie o ew. diagnozowanie(badania: krew z biochemią, cukrem i tarczycą, kał, mocz). A jak wygląda sprawa spacerów? Wychodzi? Jak często i czy poza teren schroniska? [B] Anetek[/B], a zrób też "z rozpedu" i [B]tablica.pl[/B] na Wasz rejon... to dosyć skuteczny portal. Popatrz, a ja o cafeanimalu zapomniałam...
  7. [quote name='zuzlikowa']Pokaż się malutka... niech dobry los Cię nie omija, a wzrok czułych ludzi na Tobie spocznie! [B]Daisy bardzo prosi o pomoc... potrzebne deklaracje stałe na jedzenie oraz środki na koszty transportu do Fundacji...[/B][/QUOTE] [B]Daisy bardzo prosi o pomoc... [/B]słodko wtulona w samochód... milutko spogląda na Grzegorza... "fajna i puchata". Daisy jedzie już do Fundacji... już są w ok. Radomia- przed lub ciut za. Bezpiecznej drogi! [B]Nie zapominajmy o słodkiej dziewczynce "wtulonej" w ziemię... budę...samochodu podłogę...[/B]
  8. [quote name='Kofeina']numer tel nie jest do mnie tajemica 793554448 a tera sie wyjasnlo ze budrysek pisala do mojego taty bo wcoraj dzwonilam i do lilou i do budrysek dzwonilam od ojca... a moj ojciec obecnie w niemczech i dzwoni ze ktos mu pisze smsa a ja cos zablokowlam w teleonie i nie moge ani dzwonic ani pisac.. nawet mi sie numery nie wyswietlaja kto do mnie dzwoni:x ...BUDRYSEK dzwoniła i odebrała kobieta, stwierdzając: pomyłka. Sprawdziłam i przesłałam podany nr...
  9. Dopiszcie może jeszcze do kontaktów adres mailowy... Wpisałam wiek w latach, bo ludzie o to bardzo często pytają i zwracają na to uwagę A mam jeszcze pytanie odnośnie stanu psiaka... czy na miejscu jest weterynarz, który ogląda psiaki? ... Fakt, że to chudnięcie może być spowodowane stresem w schronisku, niedoborem karmy, ale może także być wynikiem problemów z ukł. pokarmowym... jest jakakolwiek szansa, by zdiagnozować psiaka( badania np. )?...czy raczej możemy pomarzyć? Czy jest możliwość sprawdzenia, czy psiak zjada swoją porcję jedzenia i ile go dostaje? Może trzeba by wtedy kupić mu wór karmy specjalnie dla niego?... i znowu pytanie- czy to jest realne w realizacji i rzeczywiście pomoże benkowi?
  10. Jestem... zaznaczam ... Benek wstawiony na stronę adopcyjną FB... ale tu potrzeba bezpośrednich działań. :) [SIZE=4][B] Czy ktoś może pomóc i ogłaszać chłopaka?[/B][/SIZE]... nie koniecznie na dużej masie stron, ale choć: allegro, ale gratkę, tablicę, gumtree i jakieś regionalne portale... Oczywiście z dokładną informacją w jakim rejonie psiak przebywa. [B][SIZE=4]Tekst do ogłoszeń(przykładowy taki)[/SIZE][/B]...: [B]Piękny olbrzym, mix. bernardyna- BENEK, czeka na swego człowieka(ok. Olsztyna)![/B] [FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=black]BENEK, to ogromny, dorosły bernardyn- w wieku ok. 4-6 lat. Niezwykle piękny nie tylko ze względu na wygląd i postawę, ale także ze względu i na charakter: łagodny, delikatny, otwarty, chętny do kontaktu z człowiekiem i innymi psami, spokojny, zrównoważony, kontaktowy! To olbrzym, który najbardziej potrzebuje człowieka- jego obecności, opieki, bliskości... potrzebuje pokochać i zaufać swojemu człowiekowi! Ze swoim człowiekiem i dla swojego człowieka zrobi bardzo wiele- nauczy się tego, czego jeszcze nie umie, zapomni o doświadczeniach przeszłości! Początkowo, może być nieco nieufny , jak każdy pies w nowym miejscu, ale konsekwencja, wychowanie, odpowiednia opieka, pozwolą mu zaufać nowemu opiekunowi. Szukamy dla BENKA domu z ogrodzonym solidnie terenem, dobrze byłoby, gdyby miał wstęp do domu... Szukamy domu, gdzie człowiek lubi bezpośredni kontakt z psem, ... gdzie człowiek ma czas, środki, chęci, możliwości, doświadczenie, by poświęcić je Benkowi. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=black]Benek nie wykazuje agresji w stosunku do pracowników, obcych ludzi.... zgodnie żyje z innymi psami i sukami... Jednak ze względu na wielkość oraz dłuższy pobyt w schronisku, nie zalecana jest adopcja do osób nie doświadczonych, do małych dzieci, do małych psiaków. Benek jest wykastrowany. Czeka na swojego człowieka w schronisku, ok. 50km od Olsztyna. [B]Uwaga:[/B] Nie wydajemy psów na łańcuch! Warunkiem adopcji jest wizyta przed adopcyjna i podpisanie umowy adopcyjnej. [B]Kontakt do adopcji: [/B][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=3][COLOR=black][B]693 960 672[/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=black] [/COLOR] [/FONT]
  11. Retro w drodze do lecznicy( kilometr, dwa od hoteliku Lilu) zmarł.
  12. Czy jest cudniejszy widok niż łeb takiego gigancika wpychany na kolanka? [IMG]http://i40.tinypic.com/14v1z15.jpg[/IMG] [B]Kami potrzebuje środków na hotel za listopad... bardzo prosimy o pomoc wszelkiego rodzaju... [/B] Kerian...dotarły środki z bazarku dla Kamuni?
  13. Kofeina... BUDRYSEK pilnie potrzebuje kontaktu z Tobą! Od wczoraj wieczora próbuje się z Tobą skontaktować... Podaj proszę aktualny nr telefonu, na który może zadzwonić(do mnie na pw lub na jej nr)- lekarze pilnie potrzebują informacji odnośnie Retro! Za chwilę Retro jedzie do lecznicy. Wszystko już ustalone, tylko nie na wszystkie pytania wetów BUDRYSEK umiała odpowiedzieć. Stan Retro bardzo zły...
  14. Wczoraj tylko zdjęcia skontemplowałam i zostawiłam podziwianie cioteczkom... i se wróciłam do samotnej kontemplacji. Dziękuję Kuna! Nie tak łatwo te duże strachulce nauczyć "bycia razem" z innymi psiakami... [B]często są obok, ale nie razem. [/B]Kami wyraźnie nauczyła się bycia z innym psem, nie tylko z człowiekiem. Fajnie. Być może inny duży pies w domu, bedzie dla niej wsparciem i przełamie pierwsze niepokoje... ot, tak sobie dywaguję, bo zadzwoniła wczoraj Pani z Warszawy w imieniu swoich rodziców(ok. 50-latków)... poinformowałam dokładnie o zachowaniach Kami ( niechęć do małych psiaków i umiejętność wydostawania się zza siatki)... prawdę powiedziawszy, nie odmówiłam jednoznacznie, ale kazałam poinformować rodziców o umiejętnościach Kami oraz o wymogach ( przyjazd do hotelu po wizycie przed adopcyjnej, razem z psiakami) i zastanowić się, czy są w stanie nie dopuścić do jej ew. ucieczek, a potem ew. kontakt ze mną w celu zorganizowania wizyty PA. A czemu miałabym odmówić?... z treści info wyjdzie: dwoje ludzi w wieku ok. 50 lat, pan jest na rencie, praktycznie cały czas w domu, 2 psiaki średniej wielkości(suki-onkowata i coli), mieszkać miałaby w domu, jest kojec... mieli bernardynkę, odeszła na bebeszię lub podobną odkleszczową chorobę(brak informacji,czy była zabezpieczona, leczona)... kotów nie ma... dom z terenem ogrodzonym siatką( co do szczelności, pani się zawahała)... "poprzednia suka bernardyna także uciekała, ale wracała"...
  15. Ciekawa jestem opinii Lilu... jakie ma obserwacje na temat stanu Retro. Jak minęły pierwsze godziny pobytu w nowym miejscu?... bardzo boję się tego, ze po kąpieli pies został przewieziony "do budy". Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale wydawało mi się, że Retro wczoraj był nie swój, nie jadł, w nocy nie mógł spać i szczekał, a dzisiaj pojawił się bezwład, czy też powłóczenie, kulawienie tylną lewą łapą? ...i tak nie było stale, ale pojawiło się wczoraj/dziś? Dobrze zrozumiałam? Edit: przeczytałam post Lilu...
  16. [quote name='amikat']Buda gotowa czeka na przewiezienie. Jotka była u Miski - teren nieposprzątany. Pan poprosił o termon do piątku bo powiedział ze nie da rady sam posprzątać a kolega ma czas od 15-go i chce mu pomóc. W piątek jedziemy tam z budą . Jeżeli nie wywiąże się z tego do czego się zobowiązał, zrobimy wszystko aby odebrać psa. Jesteśmy w tym temacie w kontakcie z miastem. W przyszłym tygodniu w wtorek mamy dla Miski termin w klinice. Zrobimy badania - głównie krew i USG, ogolimy dredy i sprawdzimy zęby.[/QUOTE] Nie golcie teraz Miśki... już jest za zimno! Niech już zimę przeczeka tak jak jest( podciąć tylko te, które utrudniają poruszanie lub mogą boleć)... tym bardziej, że nie mamy pewności, czy wejdzie do budy. Wtedy już byłaby tragedia, bo nie miałaby żadnego zabezpieczenia... Jeśli Pan nie wywiąże się z zobowiązań... jakie dalsze konkretne plany? Rozumiem, próba odebrania psa... a dalej? Przepraszam, ale ja nie do końca wyłapuję... i dlatego pytam: czego dotyczy "kontakt z miastem" i jaki może mieć skutek dla Miśki?
  17. [quote name='ania shirley']... Ale myślę ,że ma problemy z wchłanianiem. Kofeina pisze, że co zje to "zrobi" , a "on głodny". Po prostu nie przyswaja jedzenia i spala własna tkanke tłuszczową. ... (Oczywiscie, mogę się mylić) ... myślę, że się nie mylisz, co do meritum samego procesu... I nadal pozostajemy bez odpowiedzi - co jest przyczyną takiego stanu: choroba, starość, czy nieprzyswajalna dla niego karma... Czy możemy temu przeciwdziałać i jak.
  18. ... jak czytam wpisy o Retro, to szczerze mówiąc mam wrażenie, że są o innym psie... dwukrotnie jechałam z Retro ponad 300km i nie było najmniejszego problemu z brudzeniem w samochodzie- ani w lipcu, ani we wrześniu. Fakt Retro robił siku i koopę w marszu, ale na zewnątrz samochodu, na spacerku. Jeśli teraz doszło do tak poważnych "zmian" i Retro tak bardzo brudzi, to przyznam, że zdecydowanie muszę się przychylić do opinii, że mogą być tego dwie przyczyny: albo starcza "demencja" organizmu, albo niewydolność ukł. pokarmowego spowodowana chorobą... tylko, że trwa to już dłuższy czas, a my nadal nie możemy jednoznacznie określić przyczyny, ani wykluczyć którejkolwiek z możliwości. W zwiazku z tym nie wiadomo jakie działania podjąć i czy jest szansa na zmianę takiego stanu przy zastosowaniu leków lub zmianie karmy. A może po prostu trzeba dostosować jego warunki bytowe do tej przypadłości?
  19. [quote name='Kofeina']Dobrze a kto odbierze retro ode mnie? Ja nic nie wiem, a musze go wczesniej wykapac i zaopatrzyc w leki i rozpiski Rozmawiałam wczoraj po południu z BUDRYSEK i nie mówiła o jakiejkolwiek zmianie planów i ustaleń co do Retro... tak więc w moim przekonaniu nadal utrzymane są w mocy ustalenia, które z Tobą i Lilu zostały zrobione. Chyba, że coś ustaliłyście jeszcze później... ale o tym już nic nie wiem. W mojej świadomości jest,że Retro ma być zabrany na początku tego tygodnia. A dzisjaj ma być zrobione badanie kału. BUDRYSEK nie ma dostępu do internetu(komputera) już jakiś czas... możliwy z nią jest tylko kontakt telefoniczny.
  20. [quote name='yucca']Kochani piątek minął, wiadomo co tam u Miśki?[/QUOTE] ...jutro jest 15ego.
  21. Pokaż się malutka... niech dobry los Cię nie omija, a wzrok czułych ludzi na Tobie spocznie! [B]Daisy bardzo prosi o pomoc... potrzebne deklaracje stałe na jedzenie oraz środki na koszty transportu do Fundacji...[/B]
  22. [quote name='zuzlikowa']... trocoxil niestety nie jest w całości spłacony... doszło 50zł od bakusiowej(dziękujemy bardzo!!!)i pokryło w części dług za 2 tabletkę(listopadową)... zostało do zapłacenia jeszcze 42zł za nią... a to nie wszystkie leki, których staruszek potrzebuje... A przed nami jeszcze koszty hoteliku... Dziękuję bakusiowa :)... cioteczka zaoferowała się pokryć jeszcze 40zł kosztów za trocoxil listopadowy dla Retro... Szukamy środków na hotelik oraz leki dla Retro ... staruszek bardzo prosi o pomoc. Nie wypowiadam się odnośnie problemów ze stolcem, przyczyn może być kilka ( co do siku, to chyba furosemid dostaje, więc obfitość moczu nie dziwi, choć radować nie musi)... czekam na wynik badania i opinię weterynarza...
  23. [quote name='Fundacja BERNARDYN']Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo :evil_lol: Tę sunię lepiej zabrać, żeby móc spać spokojnie. Tym bardziej, że kierownik sam prosi i sugeruje natychmiastową zmianę miejsca. Szkoda, że nie idą za tym jakieś fundusze dla psa, byłoby o wiele łatwiej, a tak to kolejna bida bez posagu :shake: Było pisane wcześniej o 200 zł na kastrację. Czy mogłabyś Roma potwierdzić to u kierownika? I może udałoby się razem z suką zapakować jakiś worek karmy? Suka nie ma żadnych pieniędzy oprócz 150 zł darowizny na transport, czyli nie ma nawet całości na transport. Jeść będzie na razie co łaska albo co komu z miski wypadnie. Nie ona jedna, mamy trochę takich ubogich... Gdyby nie szła zima to pewnie byśmy nie wzięli. Gdyby to był samiec to na pewno nie, bo nie mamy nic wolnego, Dajsy wejdzie w miejsce Bezy, podobnie płochliwe. Jedna nasza koleżanka mówi, że jak się robi, to się zrobi, nie ma cudów żeby inaczej...[/QUOTE] Zapytam... jutro zadzwonię w ciagu dnia.
  24. [quote name='ANETTTA']skad brać kase skac ????//ja juz nie umie mysleć[/QUOTE] Nie wiem ANETTTA skąd... ale dopóki są psy, które potrzebują naszej pomocy, po prostu musimy myśleć i kombinować... raz uda się lepiej, a raz gorzej ( z benkami nigdy nie było łatwo )... i czasami, rzeczywiście nawet "myśli" zbraknie... ale czy mamy inne wyjście? Mamy:diabloti:- zostawić giganciki...
×
×
  • Create New...