-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
[quote name='Awit']I na wątku i na blogu. Napisałam PW do goni ale nie wiem czy poszło bo mnie wylogowało. Starsznie jest to skomplikowane i niesamowicie przykre i smutne:-( [B]Reniu - całuski w te zezowate oczka Ediego od cioci Awit. Czy któras z Was też ma hopla i całuje swojego psa w łapki, brzuszek, polinie, usteczka, czy między oczkami itp? Czy to ze mna coś nie tak?[/B][/QUOTE] Ja też całuję moją rudą księżniczkę wszędzie gdzie popadnie,normalnie jak dzieciaka:) A pozostałe psiaki zawsze całuję po główkach-no bo za duże są,żeby przelecieć całe od góry do dołu;)
-
Sochaczew - ŁATEK- ratujemy psa obdartego ze skóry JUŻ W DOMU
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[B]Zuzlikowa[/B],spójrz na tytuł wątku:).Chociaż nie powiem,Tulinek śliiicznie brzmi;) -
[quote name='Asia_Klero']Bjutko czyli to jakies dziecko;) ja mysle, że Rodek może pojechać od razu najwyżej poźniej zorganizujemy wizytę przedadopcyjną.. Bo to, że ktoś nam pokaże piękny ogród i dom nie znaczy, że rodek bedzie mial dobrze i odwrotnie[B] nie zawsze u biednych ludzi bedzie miał źle [/B]więc myśle, że warto skontrolowac domek po adopcji. Tylko teraz co z tym transportem..nie spałam pół nocy ale za duzo nie wymyslilam:([/QUOTE] No właśnie...ja mam 400zł reny,od gęby se odejmuję,a moim psiakom nigdy nie zabraknie niczego[IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]
-
No,tak juz lepiej:eviltong: A tak naprawdę to sama wiem jak z wiekiem zmienia sie pojęcie słowa "starszy".Kiedys jak miałam 15 lat i moja 18-letnia siostra cioteczna poznała 21-letniego chłopaka,to ja jej sie spytałam Kaśka a na co ci taaaki stary:crazyeye::evil_lol: Albo miałam 16 lat i z koleżanką obliczyłyśmy sobie,że w 2000 roku będziemy miały po 29 lat.I stwierdziłysmy boszsze...ale my będziemy juz stare:shake::diabloti: Albo jak byłam nastolatką i na nekrologu zobaczyłam,że ktoś żył powiedzmy 50lat,to stwierdzałam a pożył już sobie...teraz jak widze taki wiek,to myslę...matko jaki młody człowiek,mógłby jeszcze pożyć.. Także wszystko,w tym i nasze myślenie zmienia się z wiekiem... No i nie zgadłaś co za psiak jedzie do Syli z Majusią?:razz:
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie i do tego psiaki sie zmieniają,więc i zapachy coraz to nowe.Mam kilka saszetek Hill'sa.Namoczyłam wczoraj w rosołku i dałam Opalikowi,to jadł,aż mu sie uszy trzęsły.Wcześniej nigdy do końca nie zjadał z miseczki,zawsze coś tam zostawiał,nawet kiełbaskę,czy paróweczki.Teraz miseczka była pusta,aż wylizana:)Chyba kupię tego Hill'sa,skoro mu smakuje.Pozostałym psiakom nasypałam suche do miseczki i tez wcinały.Nie znam tej karmy,jak myslicie,dobra jest,bo,że droga,to inny temat.Ale jakby była dobra,to kupię http://www.allegro.pl/item952073419_hills_hill_s_senior_large_breed_15kg_prezent.html -
[quote name='APSA']W takim razie będziemy Cię monitorować ;) [/QUOTE] Dobra:) No i u Aliny z tego co pisze można będzie w razie co oddzielać psiaki jakby sie nie lubiły,a u mnie nie bardzo,bo wszyscy jesteśmy "na kupie";),przecież go nie zamknę samego w pokoju:sad:.Jakby terierek był niezgodny do psiaków o czym wcześniej czytałam,to nie mam go jak oddzielić:shake:
-
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
Lionees replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Poczekajmy co Mysia powie,w razie co,to zapraszam Niuniusia:) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
My tu wszystkie jesteśmy zakręcone,nakręcone i pokręcone,także spoko;):) Dzisiaj Opalik znowu był grzeczny,miły i nie zwracał uwagi na Moruska:) Tak bardzo przytula się do człowieka,że aż serce pęka..i tak uważnie słucha każdego słowa...ale nadal znaczy.Jednak tak jakby już nie tak namiętnie,tylko tak z przyzwyczajenia,żeby przypadkiem jakis psiak nie zapomniał,że to i to i tamto jest Jego;)Zauważyłam,że jak poczuje jakiś nowy zapach(syn wyciągnął z szafki buty,które Opalik pierwszy raz "widział")to namiętnie obsikuje z każdej strony po 5 razy.Na drzwi,ściany i wszystko co już zna sika tak od niechcenia,tak na wszelki wypadek,żeby aby sobie siknąć jeszcze ,a nowe rzeczy obsikuje jak szalony.Wygląda na to,że wszystko co nowe,co ma nowy,nieznany zapach będzie sobie znaczył:niedowia::wallbash::evil_lol: -
[quote name='Bjuta']dostałam takiego maila: [I]WITAM>Wziąbym psa kcem się dowiedziec czy transport jest gratis czy płatny mieszkam w strużynie koło strzelina woj.dolnośląskie czekam na odp. [/I] Kce ktoś odpisać?[/QUOTE] Dziewczyny ta sama osoba napisała maila odnośnie psiaka,który jest u mnie na dt !!! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/120987-Sochaczew-DA-ery-jest-DT-nie-ma-kasy-Prosze-o-szansAE-dla-niego?p=14277024[/URL] post 866 :mad:
-
Sochaczew - Dżery- jest DT -nie ma kasy. Prosze o szansę dla niego
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorcass']dostalam zapytanie z allgero: [B]"Treść wiadomości: ile by kosztował transport do strużyny woj.dolnośląskie kolo strzelina pytam powarznie mama kazala mi się dowiedziec "[/B] poprosilam o kontakt i napisalam ze ja zaplace za transport psiaka, zobaczymy co dalej, moze w koncu ktos sie zainteresuje... bo allegro wyroznione caly czas ma oczywsice[/QUOTE] [B]Dorcass[/B],nie zaprzątaj sobie głowy tym mailem.Ci ludzie nie wiedzą czego chcą:angryy: Na innym wątku znalazłam podobne zapytanie od tej samej osoby:mad: [url]http://www.dogomania.pl/threads/172812-Rodek-piesek-o-niezwykA-ej-urodzie-z-schroniska-w-Zabrzu-tak-bardzo-potrzebuje-do/page11[/url] post 101 :mad: -
*ŁATEK* po 1,5 roku w DT stracił deklaracje!!POMOCY!
Lionees replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='fizia']Dostałam właśnie takiego maila > Łatek jest bardzo podobny do mojego poprzedniego psiaka, którego > miałam- poproszę więcej informacji na jego temat. > Pozdrawiam.[/QUOTE] O kurcze,ale byłoby super:) -
[quote name='Awit']Nie mogę wejść na banerek Filipka. Zmroziło mnie. O co chodzi? [B]A co z głową psa, też nie wiem o co chodzi? Da mi ktoś linka?[/B][/QUOTE] Już daję [URL]http://www.dogomania.pl/threads/143428-PRZYBORA-WEK-ZABIA-PSA-BEZ-PYTANIA-OPIEKUNA-SZAFIR-ZA-TM-Zabrano-mu-szansAE/page43[/URL] od strony 43,post 43 zaczyna się cała sprawa z Szafirkiem:-( A o Filipku:-(,to Gonia napisze i powie gdzie znaleźć materiały do przejrzenia...
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Super,dzięki:) Bazarki na pewno się przydadzą -
Sochaczew - ŁATEK- ratujemy psa obdartego ze skóry JUŻ W DOMU
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='malibo57'] Mały jest ulubionym pacjentem kliniki:)[/QUOTE] Nie dziwię się,jest cudny,a te uszy...poezja,kochany tulinek:loveu: [url]http://images45.fotosik.pl/270/815d9aaba24f5694med.jpg[/url] -
Sochaczew - ŁATEK- ratujemy psa obdartego ze skóry JUŻ W DOMU
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']boziu.. trzeba uważać z nim na spacerach.. żeby nie odleciał :D :megagrin:[/QUOTE] No...te uszy są niesamowite:loveu: -
Mongołek 7 lat temu odebrany właścicielowi, a do dziś boi się ludzi! :(
Lionees replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Bjuta']Bo Renata5 nosi się z myślą otworzenia takiego hoteliku!!![/QUOTE] Ponieważ dużo dziewczyn pisze do mnie pw z prośbami o wzięcie psiaków na hotelik i nie koniecznie musi to być dom.W lato miałam taki domek letniskowy,gdzie psiaki przebywały większość część dnia(psiaki co były na dt u teściowej na dole,bo moje starowinki to nie chcą być długo na dworze nawet latem-siku,kupka,z pół godzinki słoneczka i do domu.W domu sobie wychodziły na taras poleżakować i poopalać się) i dziewczynom bardzo sie podobał sposób opieki i warunki dla psiaków.Dlatego tez coś podobnego chcę zrobić w garażu(nie jest przesmrodzony spalinami,bo samochody nigdy tam nie stały,tylko na dworze-ot i rozum...w garażu milion rzeczy,które kiedyś tam mogą się przydać:roll:,a samochody niech szlak trafia pod gołym niebem:shake:). Wczesniej napisałam post ze swoja propozycją,ale wykasowałam,bo nie wiem czy Mongołek nie powinien iść na dt domowy.To taki sierotek jest jak mój Prysio i fajnie by było go zobaczyć na łózeczku w domku... -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pieniążki dojdą pewnie sesją o godz.13,bo jeszcze ich nie ma. Małe sprostowanie...NIE 300 za marzec i 10 za pieluszki,tylko 310 za marzec,bo w marcu jest 31 dni,10 zł/doba;) I możemy się zawsze tak rozliczać w okolicach 10-tego każdego miesiąca.Od momentu przyjazdu Opalika do dzisiaj psiak był u mnie gratis,także nie wołam pieniążków za te 10 dni.Pieluszki tez na razie kupiłam za swoje,bo Opalik ma mało pieniążków na swoim koncie.Jakby ktoś wspomagał bazarkami,to byłoby super:) Dziewczynki,chciałabym zrobić Opalikowi dokładne badanie krwi,ale to koszt około 80zł,na który na razie nas nie stać:sad:.W tym tygodniu podjadę z Nim do wetki na ogólny przegląd i powiem Wam,że nie podoba mi sie ten jego kaszel.Myślałam,że to może taki kaszel ze stresu,albo co...ale kaszelek się utrzymuje.Nie sądzę,żeby Opalik był przeziębiony,wygląda mi to na kaszel od chorego serduszka.Jeżeli to serce,to będzie musiał brać pewnie dożywotnio leki nasercowe...a to będą pewnie koszty w okolicach 100zł/miesięcznie...ciężka sprawa,bo pieniążków jest mało.No ale nic,nie będę krakała póki co.Pójdę do wetki to się okaże. Opalik robi sie z dnia na dzień spokojniejszy,dużo do Niego mówię,a On tak mądrze patrzy człowiekowi w oczy:-(On dopiero uczy się słów,bo wcześniejsza moja gadka to była dla niego abstrakcja,może nigdy nikt z nim nie rozmawiał?To dobre,poczciwe,kochane psisko...tylko jeszcze sobie znaczy:p Nadrobię braki w zdjęciach,tylko mi mąż zreperuje telefon,bo gniazdo usb mi się zechlało:shake: -
Dokładnie tak,dokładnie...generalnie pies nie zna swojej siły i rozmiaru obrażeń jaki może zrobić przy zabawie.To pogryziona powinna "wyczuć" psa i wiedzieć na co pozwolić psu i kiedy powiedzieć STOP.Niestety nakręcała psa coraz bardziej,a pies czuł się zapraszany do zabawy.A że to duży i silny pies,to i siniaki duże.Gdyby chciał ugryźć,to by Cię pogryziona rozszarpał,uwierz mi.Aż krzyczy z waszych postów laicyzm ze znajomości psich zachowań:shake:A wetki to chyba mają wiedzę tylko teoretyczną,bo w praktyce o zachowaniu się psów tez chyba mało wiedzą-to co wetki zrobiły w gabinecie jak były świadkiem ataku psa,to po prostu żenada i porażka
-
Sochaczew - Dżery- jest DT -nie ma kasy. Prosze o szansę dla niego
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='dorcass']dostalam zapytanie z allgero: "Treść wiadomości: ile by kosztował transport do strużyny woj.dolnośląskie kolo strzelina pytam powarznie mama kazala mi się dowiedziec " poprosilam o kontakt i napisalam ze ja zaplace za transport psiaka, zobaczymy co dalej, moze w koncu ktos sie zainteresuje... bo allegro wyroznione caly czas ma oczywsice[/QUOTE] Ale by było cudnie:loveu: Dorcass,kochana spytaj się przy okazji,czy Dżeruś będzie domowym psem,bo do budy ja bym go raczej nie oddała.On jest tak grzeczny w domu,tak spokojny,tak kochany i tak pragnący człowieka,że grzechem byłoby go wywalać z domu do budy:-( -
Być może i osąd Bianki jest wypaczony,ale nawet czytając wątki ,gdzie bule i asty poddawane są obserwacji-nikt po jednym wyskoku nie uśmierca psa.Dopiero,gdy sytuacja się powtórzy,wtedy jest rozpatrywana ewentualna eutanazja z powodu agresji. No chyba,że Szafir juz nie raz gryzł i rzucał sie z pianą na pysku na ludzi,wtedy to inna historia.Ale o takich zajściach mimo wszystko powinna byc powiadamiana właścicielka.Wykonanie telefonu lub napisanie maila,że pies jest agresywny zajmuje minutę...minutę,która byc może uratowałaby psu życie
-
[quote name='BIANKA1']Wiecie co , tymi zdjęciami to zeście mnie całkowicie zaskoczyły . Kilka siniaków , jedno zadrapanie i jeden ślad po zębie . I to jest to straszne pogryzienie ? To sa te okropne rany , które doprowadziły do śmierci psa ? Jestem zdruzgotana . choć oczywiście współczuję dziewczynie , Powiem Wam , że Szafir nie chciał zrobić krzywdy , tak jak i mój Roki . Bo gdyby naprawdę chcieli ugryść , bo były by rany , wyrwane mięso , pogruchotane kości . Co to dla takiego psa kruche , ludzkie ciało , jeśli kośc ze świńskiego uda kruszy jednym kłapnięciem . Te rany zadane wolontariuszce , to wyraz jego strachu i ostrzeżenie . [/QUOTE] Zgadzam się z Tobą w 100%.Każdy,powtarzam KAŻDY,kto zajmuje się psami miał lub będzie miał w swoim życiu podobne rany.Ja opiekuję się bezdomniakami od 25 lat.Takich siniaków,ran i pokąsań miałam dziesiątki,albo i więcej.I uwierzcie mi ja nie lekceważę i nie bagatelizuję pogryzienia wolontariuszki.Współczuję Jej,że cierpiała,bo takie rany bolą.ALE tak jak Bianka napisała,gdyby pies chciał ugryźć,to by ugryzł.Ugryzłby raz,a konkretnie,a nie narobiłby siniaków.Ślady po zębie to nie ugryzienie,to zwykłe zadrapanie,które nastąpiło,bo pies uderzył otwartym pyskiem w nogę.Gdyby chciał ugryźć,to by tym otwartym pyskiem tak złapał,że wyrwałby kawał mięsa.Każdy pies jest inny,ale każdy pies daje sygnały swojego zachowania i są to sygnały ewidentnie do odczytania,jeżeli ktoś to potrafi robić.Tylko ludzie są wredni i mają podwójne oblicza.Zwierzęta-nie. A opis jak łapano przerażone zwierzę na pętlę z łapacza,żeby go uśmiercić-po prostu ściął mnie z nóg.Biedny,przerażony,skrzywdzony pies... [*]
-
[quote name='__Lara']Mi też z kolei miło, że poznaje na Dogo wiele starszych osób.. Hmmm,starszych osób...ciekawe co poeta miał na myśli:roll::diabloti: Ja też jestem o Majusię spokojna.Nie dałabym Jej byle gdzie.W nowym domku będzie miała wreszcie psychiczny spokój.Syla będzie o Maję dbała i będzie ją rozpieszczała do nieprzytomności.Wiem to,bo znam Sylę:loveu: