-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
Juz nie łysa Balbinka we wspaniałym domu u Amici!!!
Lionees replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[B]GoniuP[/B],a może by zrobic to allegro cegiełkowe,co?W sumie piękny,wzruszający tekst juz mamy(napisała go halbinka:loveu:),zdjęcia tez są,numer konta fundacji tez jest,nie ma tylko chętnej osoby do wydziergania allegro...A z cegiełek tez pewnie troszkę pieniązków by sie uzbierało,mam nadzieję -
Tak na dobranoc wkleję dzisiejsze fotki;) Miejsce na fotelu za plecami mojego męża jest jedno,a chętnych dwoje:p.Więc jakoś doszli do porozumienia.Raz jedno śpi na fotelu,raz drugie:razz: Tym razem Niunia na fotelu,a Eduś na podusi:)....to nie kręgosłup odznacza się mojemu mężowi spod swetra-nie ma takiego krzywego kręgosłupa,no i nie jest tez taki chudy:diabloti:...to jakieś szycia na koszulce:p [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/7888/zdjcie3898.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/8934/zdjcie3899.jpg[/IMG]
-
Juz nie łysa Balbinka we wspaniałym domu u Amici!!!
Lionees replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoniaP']Nużeniec to pasożyt, który drąży takie kanaliki w skórze. Często dochodzi do zakażenia bakteriami, wdaje się grzyb - czyli wszystko na raz. Ona prawdopodobnie ma wszystko.[/QUOTE] Pewnie tez ją to bardzo swędzi i rozdrapuje sobie aż do krwi tam gdzie sięgnie łapkami -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wydaje mi sie,ze to nie był przypadek.Magenka pewnie najpierw wysyłała konto darczyńcom comiesięcznym,a potem jednorazowym i dlatego dostałaś dwa razy;) Póki co obydwa chłopaki śpią,ale pewnie niebawem Morusek się obudzi.Aż sama jestem ciekawa jak Opalik zareaguje:roll: -
Morus - przekroczył Tęczowy Most ;(;(:(...
Lionees replied to Karolcia_ko5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiejsza fotka...Ponieważ duże posłanko było zajęte przez Moruska,Opalik postanowił wcisnąć sie do małego posłanka.No i się wcisnął:evil_lol: -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Awit']Może pprosić cioteczkę, która robiła banerek o zmianę banerka? Czy nie? O masz rację...może napis brakuje na dt-pomóz,czy cos w tym stylu:roll: -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No ja tez słucham,bo siedzę w innym pokoju;) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Będę czuwać;) Przed chwilą Tomasz Kammel w programie Szymona Majewskeigo powiedział,że jego narzeczona miała w domu 6 psów,w tym bernardyna,kaukaza i 2 yorki i stwierdził,że dało się żyć,chociaz sajgon był niezły nieraz:evil_lol:.Ale odkrył Amerykę,fiu,fiu:diabloti:.Pewnie,że da się żyć,ludzie mają po więcej psów w domu i zyją:cool3: -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='__Lara']Antosiu, wróciłeś do nas..... W wyglądzie to na pewno,a w zachowaniu nie koniecznie:p,no ale Antos był starutki,to i zachowanie Jego było inne... Dzisiaj Opalik sobie zaszczekał na coś tam i moja teściowa aż przyleciała z dołu,żeby mi powiedzieć,że wydawało Jej się,że to Antos zaszczekał...ja tez miałam takie wrażenie,ten głos,ten szczek,taki przeciągły,gruby,powolny,takie hauuu,hauuu:-( Myślałam,że już mi się w głowie poprzewracało,tak myślę o Antosiu i w Opaliku doszukuje się Antosia,ale to nie jest tylko moje wrażenie.Nawet starszy syn wyszedł z pokoju i powiedział "mamo,On szczeka jak Antoś"... Antoś tylko kilka razy zaszczekał,ale ten głos zapamiętam do końca życia...Opalik szczeka identycznie.Bardzo dużo rzeczy łączy te dwa psiaki.Opalik to jakby młodszy klon Antosia... -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Magenko,to my dziękujemy,że zechciałaś zbierać pieniążki:loveu:,bo każdy wie,że to dodatkowy obowiązek i poświęcenie swojego czasu.Magenko bodajże na 15 stronie była dziewczyna,która chciała zrobić dla Opalika bazarek kolczykowy.Wyślij proszę do Niej pw z pytaniem,czy to jeszcze aktualne.Pieniążki dla Opalika zawsze sie przydadzą,tym bardziej,że na poważnie myślę o Jego kastracji.Wytniemy te czarne jajka:razz:,być może po tym uspokoją sie Jego zapędy do znaczenia wszystkiego co popadnie.Bo daję sobie rękę uciąć,że jak Opalik znajdzie domek,to taka sytuacja będzie miała w dalszym ciągu miejsce,a nie wszyscy ludzie są wyrozumiali i cierpliwi w tym względzie.Także myślę,że jak zrobię Mu badania krwi i wyjdą dobre,to następnym krokiem będzie kastracja;) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='magenka1']jak Ciotki nie mają nic przeciwko to OK, Tylko może jakieś wskazówki wcześniej ? Serdecznie dziękuję,że będziesz księgową Opalika:loveu:.To nie jest trudne zajęcie,tylko troszkę czasochłonne,bo trzeba w zasadzie prawie codziennie sprawdzać wpłaty i wpisywać je na wątku(ile i od kogo).Jak wszystkie wpłaty dojdą,to zebrać to do kupy i napisać równiez na wątku,a Apsa przeklei na pierwszą stronę.Jak wszystkie wpłaty wpłyną do Ciebie,to Ty całą sumę przelejesz do mnie i....to wszystko:) I tak cały czas;) A teraz fotki:) Taki z Opalika jest tulinek:loveu: Tu usypiał,oczka się zamykały,główka mu leciała w dół,a On dzielnie ją podnosił,aż w końcu opadła na łapki i usnął:) A tu,nieoczekiwana zmiana miejsc:p,mały na dużym posłanku a duży na małym:evil_lol: Na razie jest spokój z warczeniem,natomiast dalej znaczy co popadnie.Zdjęłam mu na dzień pieluszkę,poświęciłam ściany,drzwi i wszystko inne,żeby gdzieś tam został jego zapach,bo może wtedy dałby spokój ze znaczeniem.Jednak On z uporem maniaka znaczył dalej.No to siup z powrotem w pampersa.Na dworku pięknie się wysikuje,zrobił kupkę no i oczywiście tez wszystko musiał poznaczyc.Nawet jak juz nie miał czym siknąć,to i tak nogę zadzierał:pAleż ma silną potrzebę zagarnięcia wszystkiego dla siebie...biedny boi się,żeby nikt mu niczego nie odebrał. Morusek w dalszym ciągu śpi,od tamtego incydentu obudził sie tylko na jedzonko i siku i poszedł spać.Akurat w tym czasie Opalik spał,także obyło sie bez konfrontacji Opalik vs Morusek.Przekimałam się troszkę w dzień,żeby w nocy czuwać,bo Morusek zawsze wstaje w nocy,żeby sobie podreptać.Muszę obserwować zachowanie Opalika,czy nie rzuci się znowu na dreptającego Moruska. Jak przeżyjemy noc,to znaczy,że będzie już tylko lepiej:) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Napisałam sie,napisałam i zgasło u mnie światło przez ten cholerny wiatr i oczywiście z mojego pisania nici Ale tak w skrócie...Opalik znaczy teren jak szalony,nawet swoją miskę z jedzeniem zaznaczył i dopiero potem zjadł.Rzucił się na Moruska,bo chodził po jego terenie,czyli po przedpokoju.Gdybym go nie odciągnęła,mógłby Moruskowi zrobic krzywdę,bo nie było to odgonienie konkurenta,tylko normalnie,ze złością przewrócił Moruska na podłogę,przytrzymał go łapą i chciał złapać za gardło.nakrzyczałam na Opala,wydawał się byc skruszony,położył uszy po sobie i zrobił baaardzo niewinną minkę.Jednak nie dałam się nabrać na Jego skruchę i jestem czujna jak ważka.Teraz Morusek śpi,zobaczymy co będzie jak się obudzi.Opalik chce rządzić i chce mieć wszystko dla siebie.Mam nadzieję,że jak poczuje sie już zupełnie bezpieczny i kochany,to się uspokoi.Jednak teraz muszę mieć oczy dookoła głowy,żeby przypadkiem nie wdał się w bójkę z innym psiakiem,bo na razie ma ku temu ciągoty,bo warczał tez na Edzia,który przeszedł przez przedpokój,żeby wejść do innego pokoju.Jak Opalik wchodzi do nas do pokoju,to tez wszystko znaczy,ale nie spotyka na swej drodze żadnego psa,bo wszystkie leża na kanapach. także z łagodnego,spokojnego psiaka zrobiła nam się niezła zadziora Ale damy radę,nie z takim zawadiakami dochodziliśmy do porozumienia;). Myślę,że to zachowanie jest spowodowane pobytem w schronie w takich a nie w innych warunkach i teraz Opalik musi odreagować i poczuć,że wszystko tutaj jest Jego,nikt mu niczego nie odbierze,a psiaki nie są dla Niego konkurencją,tylko takimi samymi mieszkańcami jak On.Pierwsze dni będą zapewne trudne,ale musimy to przetrwać i nauczyć sie żyć ze sobą i obok siebie w zgodzie i spokoju:) -
[quote name='martka1982']pewnie lista psiaków czekających na swoją szansę o Ciebie Renato jest długa ale czy mogę dopisać kolejnego od nas? Nie znają się z Moruskiem, bo Miętus przybył do schroniska, gdy Morusek już był u Ciebie ale jest to podobna bida - nie widzi, ma przeszło 10 lat i jest malutki tu jest jego wątek: http://www.dogomania.pl/threads/180942-MiAE-tus-malutki-niewidomy-staruszek-Kto-da-mu-ciepA-y-kAE-t-aby-nie-zgasA-w-schronie zapraszam Jestem na zaproszenie :) Z tą listą psiaków to nie jest do końca tak.Nie mam listy,tylko mam stałe dziewczyny,które zaklepały sobie miejsca u mnie i wyszukują podobne bidy jakie mam u siebie.Kolejka u mnie posuwa sie bardzo wolno,bo mam tylko 3 miejsca na dt,a psiaczki które do mnie przychodzą,nie są niestety zbyt adopcyjne:sad:.Mam jednak jeszcze jedno miejsce,bo do domku pojechał Tadzik,niewidomy piesek i mam teraz dwa tymczasy-Moruska,Opalika no i Edzia,który tez niebawem już jedzie do ds.Ds jest zaklepany na milion procent,bo to jest dogomaniacki ds,który teraz remontuje od podstaw mieszkanie i być może już za miesiąc,dwa,zabiera Edzia. Także myślę,że Miętusek zmieściłby się u mnie;)
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czyżby umarł król,niech żyje król?... jak siedziałam w pokoju,a Opalik chodził po przedpokoju i Go nie widziałam,ale słyszałam,to serce mi zamarło...te odgłosy wąchania,mlaskania przy piciu wody,tembr głosu-łzy mi popłynęły,bo słyszałam Antosia,matko święta,jakas psychiczna się chyba robię:-( -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję Kochana za Twoje słowa:loveu: Lecę już naprawdę spać.Byłam i ja u Antosia,codziennie jestem,chociaz nie co dzień piszę,ale jestem zawsze i ciągle oglądam Jego zdjęcia...Kochany mój Antoniuszek:-( -
Morus - przekroczył Tęczowy Most ;(;(:(...
Lionees replied to Karolcia_ko5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj wreszcie przyjechał do mnie Opalik http://www.dogomania.pl/threads/175266-Opalik-ma-umrzeAE-na-metrze-kwadratowym-posadzki-czy-kochany-w-DT-Daj-choAE-5zA/page39 No i proszę,fotka jeszcze cieplutka:cool3::loveu: Kochany Morusek doczekał się biedaczek swojego nowego kolegi i od razu poszedł spać do niego na posłanko,a wcześniej,w dzień spał na swoim posłanku sam,samiuteńki... Kochane psiaczki:) Dobrze,że Opalik też chce spać z Moruskiem,we dwóch zawsze raźniej i przyjemniej;) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='lilk_a'][FONT=Comic Sans MS]zapraszam na bazarek dla Opalika[/FONT][FONT=Comic Sans MS] i Lenona [/FONT] Bardzo,bardzo serdecznie dziękujemy:loveu::loveu::loveu: -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teraz info o Opaliku...;) Po wyjściu z samochodu,chciał zostać na podwórku...tyle tu zapachów,psiowych i suczkowych,no i przede wszystkim zapach powietrza,powietrza,które czuł ostatni raz zapewne kilka miesięcy temu,jak Apsa robiła Mu fotki,aby założyć wątek... Wniosłam go na rękach do domu i tu znowu przeżył szok.Głaskanie przez człowieka,obwąchiwanie psiaków,mówienie do Niego,odgłos śmiechu ludzkiego,muzyki...wszystko być może znajome,a tak dawno niesłyszane,jednak bardzo mocno upragnione.Położył się w przedpokoju i słuchał,słuchał,słuchał...Dałam Mu troszkę zjeść,potem za jakiś czas znowu dostał jedzonko.Bardzo był zdziwiony jak chodził.Przez tyle lat wiedział,że jak zrobi 5 kroków,to musi zawracać,bo blokuje Go ściana lub krata od Jego kliteczki,a tu....idzie,idzie i nic.Przystanął,rozglądał się:-(nie dowierzał,że jeszcze nie ma ściany i że może iść dalej.Po kilku chwilach zorientował się,że obszar,który znał do tej pory,znaaacznie się powiększył.Chodził ostrożnie,obwąchując każdy centymetr mieszkania,każdy kącik,cały czas niedowierzając,że ma tyle miejsca wokół siebie...Jak wszedł na gąbkowe posłanko Antosia,to też nie mógł zrozumieć,dlaczego "miseczka" nagle stała się miękka i wygodna,a nie twarda i zimna.Na posłanko położyłam mu kocyk polarkowy...oj jak się cieszył,jak sobie go układał,jak mościł posłanko:).Wstawał kilka razy,żeby sobie wygodnie ułożyć kocyk pod dupkę;).Potem położył główkę na oparciu posłanka,zrobił sobie z tego podusię i usnął.Spał,aż chrapał,a we śnie łapki Mu drygały,jakby biegał:) Niedawno wstał,poszliśmy na siku,była też kupka i teraz sobie spaceruje;). Wygląda jak miś polarny-serio:mdrmed:.Przypomina mi tez kota z filmów Disneya,którego ktoś wrzucił do pralki,uprał i wysuszył...taka nastroszona,puchata kula jest z tego naszego Opalika:) Z Antosiem ma bardzo dużo wspólnego.Jest wprawdzie ciut niższy,ale za to cięższy,ma inną budowę.Chód ma podobny do Antosia,jak coś wącha,to tak sobie chrumka jak Antoś,jak pije wodę,to mlaska jak Antoś,jak Go głaskałam,to mruczał jak Antoś,jak spał na posłanku,to jakbym Antosia widziała:-( Jednak sierść ma dużo dłuższą,grubszą i bardziej gęstą niż Antoniuszek,merda tym swoim krótkim ogonkiem,a Antos nie merdał:shake:.No i sika jak chłop,a Antoś jak dziewczynka,bo bał się stracić równowagę.Jednak Opalik musi być młodszy od Antosia.Jest bystrzejszy,bardziej sprężysty,ma dobry słuch,węch,dobry zmysł równowagi,jest dużo bardziej kontaktowy,no i dużo bardziej ciekawy świata. No i niestety pielucha musiała iść w ruch przynajmniej na noc,bo jak wstał,to zaczął dosłownie wszystkie ściany i drzwi znaczyć:shake:Opuszczałam Mu nogę,mówiąc przy tym -nie wolno,ale gdzie tam...potrzeba zaznaczenia terytorium była silniejsza niż moja gadka.Zapakowałam chłopaka w pieluchę,a On dalej znaczył i to co chwila podnosił nogę i tu sik,tam sik i wszędzie sik:roll:...dobrze,że teraz leciało w pampersa a nie na zewnątrz.Zobaczymy jak będzie się od rana zachowywał.Może już poznaczył swój teren i da sobie spokój?Oby,bo inaczej będzie pieluchowania ciąg dalszy. A teraz najnowsza,jeszcze parząca fotka:cool3: Lecę spać-dobranoc:loveu:...nowe info i fotki jeszcze dzisiaj,tylko znacznie,znacznie później;) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Syla']A co? Majeczka się nie podobała Awit? Pewnie Majeczki jej nie pokazałaś Renatko, bo to konkurencja hihihi.Wiesz, że żartuję, bo dla mnie Majeczka to numer one i już No jak nie pokazałam,jak pokazałam:razz: Tylko Majeczki nie chciałam wyciągać do pokazania w całej okazałości,bo by nam Majusia na zawał zeszła ze strachu:shake:...nowi ludzie,nowy pies,a Ona taka bojąca:sad: Dobra,biorę się za pisanie info;) Awit,wytłumaczył Ci już ktoś jak sie wrzuca fotki? -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='gonia66']JUz są juz sa:):) OPalik jest ślicznosciowy...dla takich chwil warto zyc... Prawda? A ten uśmiech,byc może pierwszy od wielu lat,to widok bezcenny:loveu: -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Awit']Niech mi ktos powie jak się wrzuca zdjęcia, bo ja ciemna masa nie wiem. Mam nadzieję, że Opalik więcej nie będzie zaznaczał terenu w Waszym domu..... Awit,On nie zaznaczył,On się najnormalniej w świecie zesikał i już:) a kałuża spora,bo i długo trzymał to siku;) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No jak to nie ma zdjęć:roll:...zerknij no lepiej:cool3: No....Opalik na Antosiowym posłanku...boszsze jakbym na Antosia patrzyła:-( -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zdjęć ciąg dalszy;) Opalik swoim pięknym uśmiechem dziękuje Wszystkim Kochanym Cioteczkom za to,że mógł jechać po nowe życie Za momencik napiszę co nieco o Opaliku;) -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Taaa daaammm:loveu: Zdjęcia trochę ciemne,ale robię telefonem,bo mi się zechlał aparat:placz: Opalik na razie na podłodze... I juz na posłanku Antosiowym:-(:loveu: -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Juz komputer wolny:multi:Zaraz wrzucam foty i info :) Awit-aleś mi nasłodziła:oops: Oddam komplementy-Wy tez jesteście super ludzie,niesamowicie ciepli i wrażliwi:loveu:mogłybyśmy gadać godzinami,ale niestety musieliście szybciutko jechać,ogromna szkoda:placz: sekunda,zaraz będą fotki;) Laruś,a nad nasza Niunią to Awit prawie sie rozpłynęła,tak Jej się spodobała:loveu: