-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Książki nie napiszę,bo nie mam czasu i weny twórczej:placz:.Ale na pewno będę sumiennie pisała tu na wątku o Opaliku,o Jego zachowaniu,o smutkach i radościach,o naszych przeżyciach i o wspólnym poznawaniu się.Mam nadzieję,że już od jutra zacznę pisać nasze pierwsze wrażenia z pobytu Opalika u mnie ;) :) -
Kolejne nowe fotki Edzia,do którego mój mąż mówi...[I][B]Edek-ty frędzlu[/B][/I]...cokolwiek to znaczy[I]:roll::p [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/6620/zdjcie3669.jpg[/IMG] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/5070/zdjcie3807.jpg[/IMG] [/I]No i stałe miejsce Edzia,podczas gdy mój mąż siedzi przy komputerze[I]:mdrmed: [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/899/zdjcie3770.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/976/zdjcie3772.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/3821/zdjcie3775.jpg[/IMG] [/I]
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dokładnie tak jest.To takie psiaczki specjalnej troski.Niewidomy Eduś to inna bajka,On zachowuje sie jakby był normalnym widzącym psem,a Antos czy Morusek to takie starowinki,że trzeba wszystko przy nich zrobić,bo o nic się nie upomną,nie zasugerują że czegoś chcą,trzeba czytać w ich myślach i wyprzedzać swoje czyny,żeby zanim One pomyślą,to było już to zrobione.Po prostu trzeba dużo obserwować takie psiaki(a mam czas,bo nie pracuję i jestem cały czas w domu) i nauczyć się ich "mowy".Eduś i inne psiaki dają do zrozumienia,że chcą to albo tamto,dają to do zrozumienia swoim głosem,mową ciała,spojrzeniem...a takiego Antosia,czy Moruska to musiałam sie nauczyć.One niby żyły w swoim świecie(Morusek nadal taki jest i inny już nie będzie),nigdy nic nie chciały,o nic nie poprosiły,chodziły tak sobie wolniutko po domu,zachowywały sie troszkę jak autystyczne dzieci.To ja muszę wszystko zainicjować,wiem,kiedy chcą się przytulić,a kiedy nie,wiem,kiedy mają gorszy lub lepszy dzień,jestem na każdy ich kiwnięcie,każdy grymas i na każdy uśmiech.Moja choroba nauczyła mnie pokory,cierpliwości i zrozumienia dla kalectwa,choroby i cierpienia.Być może rozumiem takie psiaki lepiej niż zdrowy człowiek i dlatego zdrowe,młode psy zostawiam innym.Mimo,że przy opiece nad takimi psiakami jest o wiele więcej pracy niż przy innych,mimo,że nieraz padam na twarz ze zmęczenia i nie tylko tego fizycznego,ale i psychicznego,to kocham to co robię i jestem szczęśliwa,jak widzę te uśmiechnięte psie mordki,pełne ufności i spokoju malującego się na ich pyszczkach -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Juz jesteśmy z APSA umówione:razz: Z niewidomymi pieskami jest różnie,na przykład Eduś(pierwszy w moim podpisie)jak do mnie przyjechał to od razu poczuł sie jak u siebie,jakby tu mieszkał od zawsze :).Nie jest taki bardzo stary,węch i słuch ma doskonały,więc radzi sobie też doskonale.Układ mieszkania poznał w ciągu jednego dnia,skacze po kanapach,śpi z nami w łóżku,bawi się zabawkami,gania za piłeczką,śmiga po schodach...gdyby ktoś nie wiedział,że jest niewidomy,to by wcale nie zauważył różnicy między nim,a zdrowym psem.Nie załatwia się w domu,pięknie przesypia noc,wie,kiedy jest noc,a kiedy dzień,bo jest aktywny za dnia,tak jak "normalny" pies,a nocki przesypia tez jak "normalny" pies. Natomiast Antoś,czy Morusek,to już zupełnie inne psiaczki.Przede wszystkim wiek ma tu znaczenie.Antoś miał około 14 latek,Morusek ma 17.Obydwaj węch i słuch mają(teraz to wszystko dotyczy tylko Moruska,ale to co piszę dotyczyło obu) znacznie przytępiony.Ze względu na wiek i pogodę Morusek nie wychodzi na dwór,załatwia się w domu.Nie rozróżnia dnia od nocy,czasem większość dnia prześpi,a potem w nocy maszeruje,dlatego ja też przestawiłam sobie dobę i kładę się wcześnie rano,żeby czuwać,bo często załatwia się właśnie w nocy i muszę szybciutko posprzątać,żeby nie rozdeptał siku albo kupki,albo jednego i drugiego .Ze względu na fatalny stan ząbków musi być w większości przypadków karmiony łyżeczką,bo nie ma czym gryźć.Żyje sobie w swoim świecie,nie reaguje na pozostałe psy,ani psy na niego.Często tak mocno uśnie,że zsika się przez sen,dlatego musze mieć sporo kocyków na zmianę,pod kocykiem jest podkład,żeby nie przesiąknęło posłanko.Morusek przyjechał do mnie w grudniu,także na spacerku byliśmy dosłownie ze dwa razy,natomiast Antoś przyjechał do mnie w kwietniu i jak chodziliśmy na spacerki po działce,to chodził wolniutko,delektując się każdym źdźbłem trawki,każdym kwiatuszkiem...tyle lat spędzonych w schronie biedaczek tego nie czuł:-(.Za każdym razem Antoś był znoszony i wnoszony po schodach,bo sam nie radził sobie z ta czynnością.Antoś dodatkowo nosił pampersy,bo nie dawał znać,że chce siku(Morusek tez nie,ale jest malutki,także i siku jest małe i nie chodzi w pieluszkach),a jak Antos nasikał,to i kałuża była spora.Pozostałe psiaki mają z grubsza określone godziny wyjścia na siku i wytrzymują,natomiast Antoś,czy Morusek robili kiedy chcieli.Jeżeli Opalik będzie podobny z zachowania do Antosia,to tez będę musiała Go wsadzać w pieluszki,przynajmniej na początku,żeby zaobserwować jego rytm dnia,jego zachowanie...APSA powiedziała,że To już naprawdę starszy psiak,więc zwieracze pewnie tez juz nie będą takie mocne jak u młodego...W każdym bądź razie zobaczę i poobserwuję Opalika jak sobie będzie radził w domu. Czekam na Jego przyjazd i jak tylko będzie u mnie ,to od razu dam znać :) -
[quote name='Emigrantka']Oooooooooooooooooooooooo Reanata sie zakochala w naszym chomiczku heheheeheh :)[/QUOTE] No,Bubulec jest debeściara,cały czas ma uśmiechnięty pychol:mdrmed: Pewnie do tej pory nie może uwierzyć w swoje szczęście...ależ Ona ma teraz raj:loveu: Emi,a Ty już wstałaś,czy jeszcze się nie położyłaś?:roll: Ja już wymiękam,idę spać,bo prawie,że zaraz muszę wstać z psami na poranne si i ku..
-
Jestem,bo nie mogłam nie przyjść do staruszki i do tego niewidomej:-( Ale co ja mogę? Wielkie NIC:-( [SIZE=5][COLOR=Red][B]Może ktoś jeszcze wspomoże sunieczkę cegiełką?[/B][/COLOR][/SIZE][IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/Hail.gif[/IMG] [INDENT] [SIZE=4][B]Allegro cegiełkowe Balbinki zrobione przez Selengę:loveu::[/B] [/SIZE] [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=937201786[/URL] [/INDENT]
-
[quote name='omar']nie pozwalam jej skakać, biegać po schodach też nie, bo to niebezpieczne boję się,że jak będzie zeskakiwać np z kanapy, to coś sobie zrobi, więc rezyduje na podłodze na materacu. Po schodach dla jej własnego bezpieczeństwa wchodzi i schodzi na smyczy, w ogrodzie zezwalam na brykanie do woli[/QUOTE] Cały czas podczytuję O Bubusi.Moja choroba i choroba Antosia(boszsze... już za TM:-()nie pozwoliła mi przyjąć Buby za co jeszcze raz przepraszam. Ale jak widzę jak Bubuś ma u Omar,to mój dt się chowa przy tym...u Omar Bubulec ma najlepszy dt pod słońcem:loveu:
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witam kolejne dziewczynki z wątku Antosia:loveu:...Dziękuję,że jesteście i będziecie z nami.Opalik to takie jakby drugie życie Antosia,tak bardzo są podobni:-( Mam tez niewidomego starutkiego Moruska,który zawsze spał z Antosiem,teraz Morusek szuka wszędzie Antosia,nie może sobie miejsca znaleźć:-(.Mam nadzieję,że Opalik będzie chciał spać z Moruskiem,bo posłanko czeka... Morusek z Antosiem... -
Morus - przekroczył Tęczowy Most ;(;(:(...
Lionees replied to Karolcia_ko5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Morusek nadal szuka Antosia:-(,nawet jak Go biorę do siebie do łóżka,to wyrywa się i idzie na posłanko jedno,albo drugie,myśląc,że tam jest Antoś do którego się przytuli:-(.Nawet jak je,to podnosi główkę szukając Antosia,bo Antoś zawsze jeszcze wtryniał nosek do miseczki Moruska:-( Teraz Morusek śpi i je samotnie,ale na posłanku Antosia... Teraz ma przyjechać do mnie Opalik,tak bardzo podobny do Antosia:-(,tez staruszek i tez niewidomy...Zapełni nam choć troszkę tą pustkę po Antosiu,mam nadzieję,że Morusek równie mocno pokocha Opalika tak jak pokochał Antosia... Opalik...mój drugi Antoś... -
Tak,Antoś był wyjątkowy...te wszystkie moje starsze psiaki mają różne chimery,kaprysy,to zjedzą,a tego nie zjedzą,strzelają fochy jak im się coś nie spodoba...a Antoś...boszsze,co to był za psiak...jemu zawsze wszystko smakowało,nigdy nie miał kaprysów,wymagań...to była oaza spokoju i łagodności...czemu tak krótko mu dane było być ze mną:-(...za krótko:-(
-
Ja wiem,ale tak ciężko mi się oswoić z tą myślą...są psy po których płaczemy mniej,po innych więcej,ale Antoś był wyjątkowy.Mam przecież jeszcze gromadkę staruszków,ale Antoniuszek w tej swojej bezradności,łagodności i cichości był pieskiem,którego śmierć wyjątkowo mną wstrząsnęła.Ten,kto znał Antosia wie,o czym mówię.Tego psiaczka nie dało się nie kochać,i nie da się zapomnieć:-(Ból po Jego stracie będzie jeszcze długo trwał:-(
-
Kasiu zajrzyj na wątek Opalika,tam APSA(dziewczyna która chce Go wyciągnąć) pisze to i owo.Łatwo pewnie nie będzie,bo po tym schronie to można się wszystkiego spodziewać:angryy:,ale APSA stanie na głowie,żeby przeskoczyć trudności Mój Antosiu,to już 5 dni jak Cię nie ma Aniołku:-(,a ja się ciągle nie mogę pozbierać...
-
Też mam taką maliznę ze schroniska w Katowicach,też babunię,nawet podobną http://img19.imageshack.us/img19/3189/dsc05134p.jpg Moja ewidentnie też była rozmnażana x razy:shake:,a na starość wyrzucona:mad: Też jest nie wysterylizowana ze względu na wiek i chore serduszko,ale u mnie może spać spokojnie,biznesów nie będę z nią robiła,choć miałam już niejedną propozycję typu "o,jaka piękna i malutka,niech pani dopuści do samca,a ja wezmę szczeniaka":mad: Mam nadzieję,że sunia dobrze trafi,będę Jej kibicować,bo tylko tyle mogę
-
[quote name='gonia66']To gdzie reszta??Ja ciągle widze w pieleszach te 3 sztukaski:p..największe piecuchy czy najslodsze pieszczochy???[/QUOTE] I jedno i drugie;) Tu Mysia-ta większa...ma padaczkę:-( [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/6783/zdjcie3324.jpg[/IMG] Tu Rambo,ten który się żre z Edusiem:shake: [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/6148/zdjcie3760.jpg[/IMG] Maja,2-kilowa panienka:loveu:....wszystkie to starowinki... [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/544/zdjcie3227.jpg[/IMG] No i jest jeszcze Morusek :)...no i Eduś,Niunia i Niuniek:loveu:-czyli te 3 sztukasy,co zawsze razem na zdjęciach są:loveu:
-
[quote name='gonia66']Sliczne focie..i tak sobie mysle, ze Edus to sie normalny zawadiaka zrobił..strzela takie minki, ze szok...kto by pomyslał??Na zdjęciach ze schronu taki potulny..taki biedny..tak nas chwycil za serce..a tu..normalny cwaniaczek:):)Z tym klapniętym uszkiem to w ogole jest cuuudny:D [B]A ta malizna to Twoja wlasna Reniu???TO dopiero ślicznotka:)[/B][/QUOTE] To moja księżniczka,własna,osobista:loveu: adoptowana z Katowic od Lary:loveu: (Jej wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/132894-Ratlerkowata-rodzina-Katowice-oba-pieski-majAE-juA-domy[/url] ) Tez staruszka:-(,jak wszystkie co mam.A mam 5 adoptowanych i 2 tymczasy-Edusia i Moruska :)
-
Wkleję troszkę nowych zdjęć Edusia,ale bez podpisów,jeszcze nie mam weny po śmierci Antosia:-( [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/9503/zdjcie3800.jpg[/IMG] [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/4671/zdjcie3796.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/9296/zdjcie3792.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/3453/zdjcie3786.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/6984/zdjcie3768.jpg[/IMG]
-
Ostatnie chwile mojej ukochanej Ciapulki...22.08.2009..[*]
Lionees replied to gonia66's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Goniu wchodzę tu dopiero teraz,bo wiem jak boli śmierć ukochanej istotki.Więcej nie napiszę,bo łzy zalewają oczy:-( Dla Ciapuni,Antosia i wszystkich piesków za TM :-( Dla naszych Aniołków...:-( http://www.youtube.com/watch?v=JmTGTfm2UrM&feature=email -
[quote name='luka1']Punto był dziś znowu w klinice w Milanówku. Już sam biegnie do lecznicy i macha ogonkiem na widok pana doktora. Dziś miał kolejny wlewantybiotyku i poprawiany opatrunek. Znosił to dzielnie, choć musiało strasznie boleć. Jutro operacja. Jedziemy o 14. Nie wiem jak poradzimy sobie z rachunkiem:crazyeye:, po tym jak poan doktor opowiadał co ma zamiar zrobić z łapa to chyba zacznę zbierać puszki na smietnikach. Albo kupię kominiarkę -[B] o której otwierają banki?[/B] :evil_lol: (Olka robi bazarek)[/QUOTE] O 8 rano:grins:
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Lionees replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moja sierotka tak leży sobie w tej miseczce samotny,nic nie widzi,tylko słyszy szczekanie psów i nie wie co się dzieje wokół:-( Wytrzymaj jeszcze troszkę Opaliku,już niedługo...