Gdyby marra napisała od razu to co wczoraj i zamiesciła zdjecia Mary, pewnie wiele tych komentarzy by sie nie pojawiło.
Zaskoczył nas wszystkich nagły zwrot sytuacji.Wiele z nas chciało pomagac suni, bo wydawało sie, ze jest jakas szansa, jesli nie na wyzdrowienie, to na spokojne zycie jeszcze przez jakis czas.:-( Jej los nas bardzo poruszył :-(