Jasne, że przyjaźń pozostanie.
Wszyscy chyba czujemy się mocno związani z tym wątkiem. Tyle tu było miłości, smutków, radości. Trzymanie kciuków, organizowanie pomocy... Twoje Nutusiu cudowne opowieści z życia całej gromady. Tyle nerwów i strachu ale i śmiechu całe mnóstwo.
Takich wątków się nie zapomina i nie opuszcza. Na pewno gdy kolejna psia bieda zjawi się Nutusiu pod Waszym dachem wszyscy przeniesiemy się na jej wątek. Nie ma szans, żebyś się od nas uwolniła.
A Łosica będzie się na nas tam z góry patrzyła i cieszyła, że dzięki niej spotkało się tylu fajnych ludzi.