Słuchajcie - czy nie należałoby tak jak sugeruje Madziek - zrobić ponowne zeskrobiny i badanie pod kątem grzybicy?
To nie prawda, że grzybek mija dopiero jak sierść odrasta. Dodatkowo szczepionki są przeważnie tylko na wybrane typy grzyba a nie na wszystko.
Niestety mam z grzybem doświadczenie :( bo mój psiak jest bardzo podatny i w okresie jesieni i wiosny mieliśmy ustawiczną walkę z grzybami. Na całe szczęście w jego przypadku szczepionka zadziałała i oczywiście nigdy nie został doprowadzony do takiego stanu jak Skrytuś (miał tylko małe plamki i placki na których robiły się strupki i odchodziła z nich śierść :( ).
Czy skoro Skrytek ma grzybka, to jest kompany w specjalnych szamponach i smarowany jakimiś maściami, czy tylko leczony zastrzykami?