Już jestem.
Fakt - opcji za duży jeszcze na dogo nie było, choć też skłaniam się do tego, że z nadmiaru emocji Ronaldowi siusiak wypadł i pewnie to był prawdziwy powód zwrotu (tylko cholera mogli się przyznać a nie jakieś bzdury wymyślać).
Co do domu na Mazurach - jeszcze nie wiem. Była taka opcja, mam nadzieję, że jest aktualna...
Ech Ronaldzik, a myśmy się martwili, że to ty coś zbroisz...