Kurcze - dogo nie działało. Lilith - sorry, że się tak uniosłam. Przepraszam, ale bardzo mnie denerwują ludzie pokroju właścicieli Songa. Tacy zawsze na nie. Szkolić sami - nie. Pomóc nam w decyzji co zrobić - nie. Jedyne tak to zabrać Songusia...
Jakby co - to wspomogę bazarkowo. Ale jak pisałam, bardzo ważne jest, żeby wiedzieć jaki tak na prawdę Songo jest.
Szkoda, że państwo nic a nic nie chcą współpracować.
A Ty Lilith się nie obwiniaj - nie pierwszy raz na dogo ludzie w czasie rozmowy wydawali się domem z marzeń a w praniu wychodziło zupełnie co innego. Nikt nie jest jasnowidzem (niestety).