Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29109
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Dzięki Irenko:multi: Gusia ma niesamowitą rękę do domów stałych:loveu: Ciekawe jak Aresikowi minie pierwsza noc w nowym domu.
  2. Czy coś już wiadomo?????? jak przebiegło pierwsze spotkanie, czy Aresik naprawdę tam zostaje???
  3. A ja myślę, że Vario pomaga swojej Pani spełniać te misje... Najpierw Radarek, potem Ares... U Gusi stają się nagle w pełni zsocjalizowane i przekochane... Kończą się demolki, gryzienia, nawet dzieci są fajne;)
  4. Tego mu właśnie było trzeba! Swobody i nauki funkcjonowania z innymi psami. Fantastyczne fotki:loveu:
  5. Przepiękna, cudna Rodzinka:loveu: Nie mogę dostać się na forum emira, na którym sa aktualności. Wyskakuje mi, że konto jest zablokowane... Coś chyba jest nie tak, bo nie mogę dostać się nawet na strone główną:shake:
  6. Gusiu, jesteście ze Sławkiem czarodziejami:multi: Tak się cieszę, że Aresik totalnie się zmienił. Tylko teraz potrzebny mu stały domek... Ale cos mi mówi, że i z tym dasz radę, masz bardzo szczęśliwą rękę do adopcji:multi:
  7. Ile w tym psiaku woli życia:multi: Mimo bólu, tak bardzo chce być w centrum zainteresowania, tak bardzo chce dreptać i po prostu żyć! Jak dobrze, że spotkał na swojej drodze najpierw wrażłiwych chłopców, a potem Ciebie Ronja z mężem:loveu: Dużo zdrowia piękny Rudzielcu!
  8. Maleńkie, kochane biedactwo:-( Wpłaciłam na konto fundacji 100 zł na jej dług w lecznicy. Mam nadzieję, że znajdzie się dużo dobrych dusz, które wspomogą maleńką.
  9. [quote name='jola_li']Wiecie co? Przyjrzałam się teraz tej aukcji na Allegro i z trudem znalazłam jedno zdanie niezbyt rzucające się w oczy, mówiące, że przedmiotem aukcji są dyplomy... Może by to napisać na początku i dodać, że całkowita zebrana kwota zostanie przeznaczona na opłacenie kosztów operacji, leczenia i pobytu w lecznicy? Bo z tego, co tam napisane to wcale nie wynika...[/quote] Zgadzam się z Jolą całkowicie. Z treści kompletnie nie wynika o co chodzi. Trzeba może zaznaczyć na początku, że przedmiotem aukcji sa dyplomy - cegiełki, z których dochód pozwoli opłacić koszty operacji i utrzymania Astora w hotelu. Obecna treść bardziej wskazuje na to, że poszukiwany jest dla niego dom, a nie kasa na leczenie... A zdjęcia Astorka cudowne! Nareszcie chłopak biega bez smyczy:loveu:
  10. Cudna relacja:loveu: Jakie to cudowne czytać, że pies trafił na swoich ludzi, ale też ludzie trafili na swojego psa:lol: A ten tekst "posuń się człowieku" jest kapitalny!
  11. [quote name='asiaf1']Od wczoraj Astor jest juz w hotelu u Gajowej :-)[/quote] CUDOWNIE!!!!! Nareszcie koniec nudy dla tego żywiołowego psa. Tam na pewno będzie miał więcej ruchu i może towarzystwo innych psów? Ile kosztuje miesiąc pobytu Astora w tym hoteliku? Na jakie konto mam wpłacać deklarowane co miesiąc wpłaty 15 zł? Czy na to z pierwszej strony z jakimś dopiskiem?
  12. Pewnie jest, ale dajcie jeszcze chwilę na to, bo trudno złapać ją w momencie takiego luzu. Aparat nie działa rozluźniająco... Widziałam ją w ubiegłym tygodniu. Wzięła nawet ode mnie smakołyk, chociaż pogłaskać się nie dała. Ale co ma się dawać głaskać jakiejś obcej babie:lol: Ma za to poza swoim boksem do spania, własny wybieg na powietrzu, w którym powoli oswaja się z nowym miejscem i jest zdecydowanie spokojniejsza, kiedy nie dobiegają do niej różne obce odgłosy. arazie nie ma ochoty na towarzystwo innych psów. Na spacer jest wynoszona jak hrabianka na rękach, ale pewnie już niedługo, bo jest coraz ufniejsza i wypuszczona luzem, wraca do swojego pokoiku:lol: Powiem Wam tylko, że w realu jest dużo ładniejsza, niż na zdjeciach. Ma piękne, choć smutne oczy i naprawdę piękny pyszczek. Dużo dałabym, żeby przestała się bać. Na szczęście jest w najlepszych rękach. Ludzie poświęcają jej osobiście kilka godzin dziennie, siedzą z nią głaszczą śpiewają nawet i powoli wychodzi ze swojej skorupy! Tak właśnie wyobrażam sobie idealną pracę z psem - ten czas jej dany zaczyna przynosić efekty!!!
  13. [quote name='gusia0106'] Trzymanie wskazane od dwóch, do trzech dni ;) Dam znać w miarę rozwoju wydarzeń;) [/quote] Wykończysz nas Gusiu, z głodu padniemy, ale trzymać nie przestaniemy:lol:
  14. [quote name='Romi']Aha, niespodzianki dla Neigh, Ewy i Myszy są u Gusiaka :lol:[/quote] Jak ja mogłam to przeoczyć? Nie moge się już doczekać co to za niespodzianka, a narazie pięknie dziękuję Romi:loveu:
  15. Dobra, przyznaję się - nie zaglądałam przez 4 dni, bo miałam utrudniony dostęp do internetu. Za to teraz melduję się od razu po przyjechaniu. Nie wiem jak pójde do pracy rano, ale musialam zajrzeć:loveu: Trzymam kciuki z całej siły i tak sobie myślę, że jak narazie doczytałam się samych cudownych wieści. No bo mam trzymać kciuki i cokolwiek to oznacza;) to brzmi cudownie! Po drugie okazuje się, że nasza Sonieczka zaczyna otwierać się na swoich tymczasowych opiekunów i pozwala głaskać, a nawet merda ogonkiem. Wspaniałe wiadomości!!!!!
  16. Wróciłam od Astora. Dzisiaj szalał na spacerze, skakał na mnie tak wysoko, że przed powrotem do pracy musiałam jechać do domu zmienić bluzkę, bo cała byłam ubłocona:lol: To wulkan energii, bardzo pozytywnie nastawiony do wszystkich. Miałam dzisiaj lekkiego stracha, kieduy nagle przed jego nosem znalazła sie kaczka. Byłam pewna, że ucieknie widząc Astora, a ona skubana stała sobie spokojnie. Astorek delikatnie podszedł i powąchał ją. Kiedy w końcu kaczka postanowiła uciec, nie wiem, kto był bardziej przestraszony - ona, ja, czy Astorek:lol: W każdym razie zero agresji, zero prób łapania zębami, czy duszenia. No miłość do wszystkich i już. Byłam niecałe 30 minut, bo zaczęło lać, a ja byłam bez parasola i kurtki. Zostawiłam mu wielgachnego dentala, za którego z radością się zabrał i juz nie zwracał uwagi na mnie. Pani doktor ucieszyła się i powiedziała, że dopóki go nie zje, będzie święty spokój, tak jak przy kościach. Pobiegaliśy dzisiaj trochę. Astor bardzo ładnie biegnie obok, czasami tylko łapie za smycz, żeby się bawić. Potem zabawa z kijkiem, świetnie wie o co chodzi z rzucaniem i łapaniem. Chcial tego kija koniecznie zabrać ze sobą do kliniki, ale jakoś odwróciłam jego uwagę, bo chyba nie byliby za szczęśliwi:roll:
  17. [quote name='gusia0106'] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/7341/dsc00885ywq.jpg[/IMG][/quote] Dla mnie to jest bomba! Takie "Pokochaj mnie:loveu:"
  18. Ta metamorfoza jest nie do uwierzenia:crazyeye: Zdjęcia rewelacyjne!!! Ja pewnie umarłabym ze strachu puszczając go luzem, ale jak widać chłopakowi jest za dobrze, żeby się gdzieś chciał wybierać:lol: To jest normalnie ucywilizowany "domowy" pies:lol: Gusiu, wielkie, wielkie brawa za pracę, którą wkładacie oboje ze Sławkiem w Aresa. Dobrze, że wiadomo, do jakiego domu iść na pewno nie może. No i kilka jego numerów już znamy, więc można potencjalny dom przestrzec i dać dobre rady... Nie mogę się doczekać, kiedy Irenka obejrzy zdjęcia. To, że będzie płacz, to pewne na 100%:lol:
  19. Ja mogę w środę, w okolicach 13-13:30. Dzisiaj, ani we wtorek nie dam rady... Zabiorę mu jakiś smakołyk i porzucam sznurek.
  20. [quote name='Neigh']Aaaaa widzisz i to jest to: dlatego te wszystkie stwory zostały, trudno im było wyjść:-)[/quote] Pomyśl jakie masz szczęście, że nam jakoś udało się wyjść:lol: Bo miałabys od wczoraj kolejne stwory, wprawdzie dwunożne, ale chwilami bardziej upierdliwe, niż czworonogi:lol: Było super sympatycznie, uwielbiam domy, w których nie goni się dzieci z pokoju, jak przychodzą goście (znam takie niestety:shake:), tylko pozwala im się na rozmowy. Zuzka miała tyle do powiedzenia, że starczyłoby na wiele takich wieczorów:lol: Bartek nieco bardziej powściągliwy, ale też wtrącał co chwilę parę zdań. No i prace plastyczne Zuzki.... Bomba!!! Może wystawi coś na bazarek dla psiaków kiedyś? Że nie wspomnę o opowieściach Neigh, które powodowały, że mieliśmy oczy mokre od śmiechu. Oboje doszliśmy do wniosku, że opowiadasz tak, że w zasadzie mogłabys nie przestawać:multi: A teraz juz się zamykam, bo powiedzą, że coś od Ciebie chcę i się podlizuję, a to po prostu szczera prawda jest:loveu:
  21. A ja mogłam dzisiaj przez godzinę zagłaskiwać Tygryska:loveu: jest niewiarygodnym pieszczochem i trudno go nie pokochać na zabój;) Do tego jeszcze spokojna, ale lubiąca pieszczoty Bromba i pieszczoch Lola. No rąk nie starczało. Dobrze, że był ze mna TZ, to trochę pomógł:loveu:
  22. A ja dodam jeszcze, że oboje jesteśmy zauroczeni Twoimi dziećmi. Ja dołączyłam do grona absolutnych wielbicielek Tygrysa:loveu::loveu: Poza tym Jacek stwierdził, że u Was w domu panuje taka fajna atmosfera, że ciężko się wychodzi:lol: Potem szybko dodał, że u nas oczywiście też taka panuje:mad:
  23. [quote name='gusia0106']Się mi za plecami umawiacie zdrajczynie :-( Koniec z nami :obrazic:[/quote] Jedź z nami dzisiaj koło 19-tej:lol: Wpadamy do Neigh na godiznkę i z powrotem pędzimy do domu do naszych psiurów. Miejsce w samochodzie mamy. To co?
×
×
  • Create New...