Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29493
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Coraz ładniejszy i szczęśliwszy ten Bruno:-) Widać że pobyt u Ciebie mu służy;-)
  2. [quote name='Lemoniada']3x, z finansami na ten moment nieźle, ale wciąż nie mam pełnych deklaracji. Więc może przydadzą się cegiełki przy okazji normalnego allegra ogłoszeniowego? Dziewczyny, jak radzicie? W sumie są psy w gorszych sytuacjach... Przypomniało mi się, że mam w domu bandamkę z napisem "Szukam domu". Chcieliśmy z TŻ-tem odwiedzić Lemonka w środę, wezmę ją ze sobą i zrobimy mu jeszcze parę zdjęć :)[/QUOTE] Super pomysł! Najlepiej z tą bandamką z napisem:-) Fajnie, że jedziecie go odwiedzić! ja zostałam sama na gospodarstwie z moimi psami i ciężko mi sie wyrwać, nie mówiąc o tym, że na bank bym się zgubiła;-) Wymiziaj koniecznie Lemona ode mnie!!!
  3. Ja bym napisała, że bardzo lgnie do ludzi, że bardzo lubi kontakt z człowiekiem. No wiesz, że potrzebuje człowieka, którego pokocha...
  4. [quote name='mysza 1']Gusia, chciałam Ci powiedzieć, że mi się dzisiaj śniłaś. Przeprawiałyśmy się przez jakieś wielkie wody, morza a Ty miałaś Mini Morrisa- zupełnie nie w Twoim stylu ;) Nie pytajcie mnie o interpretację- mam nadzieję, ze nie oznacza, że idziemy na dno:evil_lol:[/QUOTE] To oznacza, że razem możecie wszystko:-) Nawet przeprawiac się mini Morisem przez morze. To nikomu innemu by się nie udało:evil_lol:
  5. [quote name='gusia0106']marlejowy kalendarz póki co, zestaw toreb i torebek i świecidełka póki co Książki jak zwykle pójdą na Sarę i na Toscę, ale jeśli masz coś na zbyciu chętnie przyjmę na stan ;) O, widzę, że Mysza też chętnie - więc luzik:)[/QUOTE] Ja też mam torbę ciuchów, takich na teraz i chyba dwie torby. Dostałam do przekazania i chciałabym, żeby poszły na Bruna i może Karmelka Gusiu? Mogę podrzucić?
  6. [quote name='mysza 1']Ja bym jednak usunęła fragmenty o wyniszczeniu. Napisałabym, że jest pięknym, mądrym owczarkiem, który został znaleziony na ulicy w cięzkim stanie (babeszja) ale teraz jest zdrowy. Bez szczegółów. Aha, i dałabym 5-6 lat, nie 7. Wszak nie wiemy ile ma, po co straszyć ludzi. Ale jak uważacie.[/QUOTE] Wiesz Mysza, ale on wygląda na starszego, więc nie ma co odmładzać go, bo ktoś się zainteresuje, a potem zrezygnuje. Może nie ma co pisać o zupełnym wyniszczeniu, ale warto napisać, że jest bardzo wychudzony, ale jest w trakcie odżywiania. Meggi wrzuciła wspaniale zdjęcia, myślę, że kilka z nich spokojnie można dołączyć do allegro. Piękny jest:-) Fajnie, że Lemonek dopuszcza do siebie dzieci:-) No i widać, jak potrzebuje dotyku człowieka....
  7. Piękny jest! Nadal smutny i chudzina, ale widać, że niebawem zrobi się z niego niezły przystojniak:-) Czy on juz je nasza karmę, czy nadal musicie mu mieszać z Puriną?
  8. [quote name='mru']nie ma, bo jak byliśmy wczoraj około 20 u Stefana to ruszyć się do nas nie chciał :placz: i go koniec końców nie zobaczyliśmy :roll: ale żarcia miał z 2 dni chyba :eviltong: może teraz sobie wybierać :cool3:[/QUOTE] A to łajza rozpuszczona:-) Teraz sobie będzie wybieral menu;-) Szjkoda, że go nie widzieliście, fajny jest. Zaczynam zastanawiać się, czy on nie ma gdzies jeszcze jakiejś mety na spanie... Raz jest, raz go nie ma. Albo taki wędrownik z niego. No nic, dziewczyny wrócą do pracy i może dadzą znać jak to z nim jest.
  9. Zastanawiam się co ja mam zrobić z Samem i z Barsą. D.A.P. dziala średnio, w ubiegłym roku wywieźliśmy psy na wieś, gdzie dopiero po północy były puszczane race i wtedy zostałam z psami w pokoju, usiadłam obok na podłodze i przykryłam im łebki kołdrą. Wtuliły się we mnie i tak przesiedzieliśmy pół godziny. O dziwo przestały się trząść. Niestety w Warszawie to nie przejdzie, bo strzelają od rana:-( Może i ja powinnam dać zwłaszcza samowi Xanax... Chyba wybiorę się do pana doktora. Mój Jacek twierdzi, że robię błąd siadając z nimi, bo pokazuję, że jest powód do strachu. Że psy trzeba zostawić w spokoju i nic do nich nie mówić. Ale jak tu zostawić takie strachulce, chorobka:-( Żeby już było po sylwestrze...
  10. Boziu kochana, przepięne zdjęcia z kąpieli!!!! Nareszcie brak paniki w oczach, taki luzik, że aż się płakać ze szczęścia chce:-) A może po odstawieniu xanaxu zostanie mu choć trochę tego spokoju? Na ile dni dostał ten lek Gusiu?
  11. Moja Barsa rybę uwielbia i robię jej czasami gotowaną z warzywami i ryżem. Sam ryby nie dotknie, dla niego musi być kawałek mięsa, najlepiej serca i piersi z kurczaka:-) W każdym razie ryba jest bardzo zdrowa dla psów, a Stefan mógł być albo najedzony albo nie znać smaku i zje, jak zgłodnieje:-)
  12. Super, że u niego byliście! Sierść ma skołtunioną ale wbrew pozorom ratuje go to od zamarznięcia. Dlatego obcinaniem, rozczesywaniem można się zająć albo jak znajdzie dom albo dopiero na wiosnę. Ale fajny jest, prawda?
  13. Pięęęękny!!!!!!! Coś niesamowitego, jaka zmiana w ciągu 2 miesięcy, co? Te jego oczy powalają i kupują czlowieka od razu:-) No pies do zacałowania!!!! Myślę, że to jednak Xanax tak go luzuje. U mnie D.A.P. włączone od ponad tygodnia i jakoś nie widzę, żeby Sam był spokojniejszy, jak strzelają. Zamiast do sypialni, gdzie jest DAP, zaczął nagle wtryniac sie między kanapę, a stolik szklany. To najciaśniejszy kąt w domu i tam uparcie się ładuje, jak tylko coś zaczyna strzelać.
  14. Super, że byliście u niego! Ja narazie nie dalam rady podjechać. Nie mogę odpracować 5 godzin, które mi nagle wypadły z przygotowań do świąt. Przeddzień wigilii odwoziliśy z mouim TZ bezdomniaka do hotelu w Serocku. Skończyo sie na tym, że w wigilię sprzatałam, a dzisiaj stałam w kuchni i szykowałam świąteczny obiad dla 10 osób. Czy ktoś pojedzie jutro do niego? My o 14 mamy kolejnych gości i nie wiem, jak będzie z tym jechaniem...
  15. W pewnym bardzo trudnym okresie życia też go brałam. Nie otępia, ale powoduje dużą senność i ciężko po nim wstać rano. No i jak powiedzial lekarz, w dłuższym okresie uzależnia, skończyłam więc na 10 tabletkach.
  16. Nie chciałby, żeby Ci serce pękało Gusiu... Tak bardzo Cię kochał, że byłoby mu smutno, gdyby wiedział, jak bardzo cierpisz:-(
  17. [quote name='Neigh']Łojtam łojtam. Wcale nie jest niedobrze.......ze siusiak się nam nie podobał to trąbione było bez przerwy i od początku, tak? Gebę mu najwyżej zszyją - tyć zacznie jak przestaną strzelać. Choroby skórne......noo to się będzie wlekło ale nie jest nieuleczalne. A na zadne guzy się nie zgadzam Zresztą jeden taki miał żyć maks 2 miesiące - żył 2 lata. Wiec moje drogie myślenie pozytywne. No i oczywiście NAJSERDECZNIEJSZE życzenia i dla tych z dwa i czterema kończynami. Idzie nowy rok a z nim lepsze idzie.......zobaczycie:) ps. niczego nie brałam........ot tak uprawiam optymizm pospolity:-)[/QUOTE] I tak trzymać!!! A w ogóle to dobrze, że jesteś Neigh:-) Brakowalo tu Ciebie!!!
  18. [quote name='gusia0106']O kurka kurka kurka Ale to jest piękny pies :)[/QUOTE] Jest piękny i kochany! Magda, wielkie dzięki za zdjecia i informację o Lemonie! Tego mu było trzeba! Socjalizacji z innymi psami i wolności!. Przyznam Wam, że bałam się o niego, mimo, że od razu poczułam wielką sympatię do Magdy i Darka. Uspokoil mnie Jacek, który mocno stoi na ziemi (w przeciwieństwie do mnie) i on powiedział "Widziałaś te psy w hoteliku? Widziałaś jakie były szczęśliwe? Wszystkie?" On ma rację, a zdjęcia same mówią za siebie. Lemon ma możliwość biegania bez smyczy, przestał bać się suk, któe go przerażały pierwszego dnia:-) Dla mnie bomba!!!!! DZIĘKUJĘ!!!!!!
  19. Beniusiu, to już rok, od kiedy jesteś w swoim nowym, wspaniałym domku:-) Tobie i wszystkim domownikom życzę samych radości, miłości i zdrowia!!!
  20. Wieści niedobre, ale Marlej jest już pod najlepsza z możliwych ochroną i opieką. Dlatego nielamentujmy, tylko cieszmy się, że powolutku wszystko zostanie wyleczone. On i tak przeszedł już ogromną drogę od tego, co nyło i co jest. Teraz wychodzą kolejne sprawy, bo zeszło napięcie i zaczął sie czuc n=bezpiecznie. Petardy za kilka dni przestaną strzelać (byłam 20 minut temu na Twoim podwórku Gusiu z psami i jak strzelili, to Sam wziął nogi za pas...) Będzie dobrze dziewczyny! Ja w to wierzę!
  21. Kochani wpadłam w biegu, bo już wyjeżdżam na Wigilię, ale.... dostałam smsa z hoteliku!!!!! "Lemon śpi w budzie, nie chce jeść swojej karmy, więc mieszamy mu ją z puriną. Na spacerze był bardzo grzeczny, ładnie załatwia sie na wybiegu, w kojcu czysto. Zuch chłopak". Oddzwoniłam i Magda powiedziała, że jeszcze nie mnerda ogonkiem, ale już sie nie boi tak bardzo i jest bardzo spokojny! SUPER!!!!!!!
  22. Fajnie mu tam:-) I bardzo sie z tego cieszę. Kochani, wszystkim życzę Wesołych Świąt i żeby nam w końcu te zwierzaki coś powiedziały o północy;-)
  23. Co tu gadać, ryczeć się chce i przerażenie ogarnia, co jeszcze wyjdzie u Marleja. Co ten psiak przeżył w swoim życiu w głowie się nie mieści... Cieszę się, że to już za nim, że ma szansę na dobre życie. Wszystkim Wam i naszym podopiecznym życzę dobrych, wesołych Świąt. Obyśmy coraz mniej mieli okazji do walki o życie tych wszystkich skrzywdzonych.
  24. Dobrze, że już jesteś Kasiu... Wyslałam Gusi zdjęcia, mam nadzieję, że znajdzie jutro chwilę i wrzuci je na wątek. Dobranoc wszystkim, idę spać;-)
  25. [quote name='mysza 1']A Magda i Darek z hotelu nie policzyli mi za pobyt Bruna i za budę tez nic, dołożyli się w ten sposób do leczenia:loveu::multi: Bardzo dziękujemy.[/QUOTE] Bo to dobrzy ludzie, kochający zwierzaki, widać to na pierwszy rzut oka:-) Psy są tam szczęśliwe, niektóre nawet same wpychają się do hoteliku;-) Mają jednak swoje cztery, w tym ollllbrzymiego kaukaza, a ten to pewnie potrafi zjeść za trzy psy, więc tym bardziej wielkie podziękowania, że tak ulgowo potraktowali Bruna. No ale to Ty Mysza jesteś sprawdzoną marką, więc się nie dziw, że tak Cię potraktowali;-) Dużo dobrego o Tobie usłyszałam dzisiaj odwożąc tam Lemona...
×
×
  • Create New...