Bardzo serdecznie dziękuję Nutusi za ogromną pomoc i założenie wątku Kulfona:-) Zostawiam jej tekst, bo w pełni oddaje sytuację Kulfona:-)
Zakładam wątek na prośbę Ewy Marty, która pewnie go przejmie jak tylko wróci z wakacji.
Właśnie jadąc wczoraj na wakacje, w ogródku restauracji KFC w Płońsku natknęła się na psiaka w typie boksia, który rozpaczliwie usiłował się zabrać z każdym posilającym się człowiekiem w dalszą podróż...
Kulfon (takie imię nadała mu Ewa dziś rano) był bardzo głodny, a przede wszystkim spragniony, bo nawet jeśli ktoś pomyślał, by podzielić się z nim frytkami czy kurczakiem, nikomu nie przyszło do głowy, że po takim posiłku przydałby się łyk wody.
Ewa go nakarmiła psią karmą, napoiła i zadzwoniła do mnie po ratunek ;) Dzięki szybkiej reakcji Ciotek z boksiowej Fundacji już po dwóch godzinach jechałam po niego. Na miejscu się przeraziłam, że psa nie ma, ale pewna pani, do której samochodu też Kulfon się przymierzał powiedziała, że śpi pod stołem. Był z lekka półprzytomny ze zmęczenia, ale od razu dał mi buziaka i dał się zapiąć na smycz. Do samochodu wskoczył jak z procy i od razu zapadł w kamienny sen. Rozwalał się przy tym jak typowy boksio, przeciągał i puszczał trujące bąki :crazyeye:
Potem przejęła go Jola z boksiej fundacji, z którą pojechał do Warszawy. Został u niej na noc. Niestety, nie umie zachować czystości w domu (tym bardziej, że ma biegunkę po tym amerykańskim żarciu). Jest też mały problem, bo ujada gdy zostaje sam. Teraz się trochę uspokoił... Ładnie natomiast chodzi na smyczy i doskonale zna podstawową funkcję kanapy :razz:
Dziś miał jechać do DT do Piaseczna, ale na razie ta osoba nie odbiera telefonu...:cool3:
Kulfon jest młodziutki - ząbki bieluśkie i... siusia jeszcze jak dziewczynka. Do ludzi i psów niezwykle przyjacielski - merda ogonem, rozdaje buziaki, chce się bawić i pójdzie z każdym, kto okaże mu zainteresowanie i... otworzy drzwi do samochodu.
Prosimy o pomoc w zbieraniu funduszy na wizytę u weta, odrobaczenie, szczepienie, później pewnie kastrację, o pomoc w zakupie karmy, o ogłoszenia. Podnoszenie wątku i dobre myśli także w cenie ;)
[B]TEKST DO OGŁOSZEŃ:[/B]
Kulfon – nie załapał się na autostop
Kulfon został porzucony przy jednej z restauracji KFC. Może jechał ze swoją rodziną na wakacje – przynajmniej tak mu się wydawało – ale gdy zatrzymali się na posiłek, ludzie zjedli i odjechali – pies został.
Gdy się zorientował, że nie ma „jego samochodu”, usiłował się załapać na autostop z kimkolwiek, byle tylko jechać dalej i szukać swojej rodziny. Niestety, nikt nie chciał go zabrać.
Ludzie się litowali, dzielili potrawami z kurczaka, ale potem odjeżdżali...
W końcu podjechał samochód, a w nim ludzie, którzy przyjechali nie po kurczaki, ale po niego, zaalarmowani, że psu grozi niebezpieczeństwo (restauracja przy trasie szybkiego ruchu). Do samochodu wskoczył błyskawicznie i równie błyskawicznie zasnął kamiennym snem.
Jest młodziutki – ma ok. 8 miesięcy. Jest jeszcze trochę nieokrzesany, jak każdy młodziak, ale bardzo szybko się uczy, wykorzystując pokłady psiej inteligencji. Mimo tych przeżyć jest w nim szczenięca radość życia.
Jest odrobaczony i zaszczepiony, przed adopcją zostanie wykastrowany.
Ma typowo boksiowy charakter – kocha cały świat – ludzi, psy, wszystkim rozdaje buziaki i za odrobinę poświęconej mu uwagi poszedłby za człowiekiem na koniec świata! Może właśnie z Tobą mógłby się udać w taką podróż?
Kontakt do adopcji:
Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przed adopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej.