Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29132
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Bardzo serdecznie dziękuję Nutusi za ogromną pomoc i założenie wątku Kulfona:-) Zostawiam jej tekst, bo w pełni oddaje sytuację Kulfona:-) Zakładam wątek na prośbę Ewy Marty, która pewnie go przejmie jak tylko wróci z wakacji. Właśnie jadąc wczoraj na wakacje, w ogródku restauracji KFC w Płońsku natknęła się na psiaka w typie boksia, który rozpaczliwie usiłował się zabrać z każdym posilającym się człowiekiem w dalszą podróż... Kulfon (takie imię nadała mu Ewa dziś rano) był bardzo głodny, a przede wszystkim spragniony, bo nawet jeśli ktoś pomyślał, by podzielić się z nim frytkami czy kurczakiem, nikomu nie przyszło do głowy, że po takim posiłku przydałby się łyk wody. Ewa go nakarmiła psią karmą, napoiła i zadzwoniła do mnie po ratunek ;) Dzięki szybkiej reakcji Ciotek z boksiowej Fundacji już po dwóch godzinach jechałam po niego. Na miejscu się przeraziłam, że psa nie ma, ale pewna pani, do której samochodu też Kulfon się przymierzał powiedziała, że śpi pod stołem. Był z lekka półprzytomny ze zmęczenia, ale od razu dał mi buziaka i dał się zapiąć na smycz. Do samochodu wskoczył jak z procy i od razu zapadł w kamienny sen. Rozwalał się przy tym jak typowy boksio, przeciągał i puszczał trujące bąki :crazyeye: Potem przejęła go Jola z boksiej fundacji, z którą pojechał do Warszawy. Został u niej na noc. Niestety, nie umie zachować czystości w domu (tym bardziej, że ma biegunkę po tym amerykańskim żarciu). Jest też mały problem, bo ujada gdy zostaje sam. Teraz się trochę uspokoił... Ładnie natomiast chodzi na smyczy i doskonale zna podstawową funkcję kanapy :razz: Dziś miał jechać do DT do Piaseczna, ale na razie ta osoba nie odbiera telefonu...:cool3: Kulfon jest młodziutki - ząbki bieluśkie i... siusia jeszcze jak dziewczynka. Do ludzi i psów niezwykle przyjacielski - merda ogonem, rozdaje buziaki, chce się bawić i pójdzie z każdym, kto okaże mu zainteresowanie i... otworzy drzwi do samochodu. Prosimy o pomoc w zbieraniu funduszy na wizytę u weta, odrobaczenie, szczepienie, później pewnie kastrację, o pomoc w zakupie karmy, o ogłoszenia. Podnoszenie wątku i dobre myśli także w cenie ;) [B]TEKST DO OGŁOSZEŃ:[/B] Kulfon – nie załapał się na autostop Kulfon został porzucony przy jednej z restauracji KFC. Może jechał ze swoją rodziną na wakacje – przynajmniej tak mu się wydawało – ale gdy zatrzymali się na posiłek, ludzie zjedli i odjechali – pies został. Gdy się zorientował, że nie ma „jego samochodu”, usiłował się załapać na autostop z kimkolwiek, byle tylko jechać dalej i szukać swojej rodziny. Niestety, nikt nie chciał go zabrać. Ludzie się litowali, dzielili potrawami z kurczaka, ale potem odjeżdżali... W końcu podjechał samochód, a w nim ludzie, którzy przyjechali nie po kurczaki, ale po niego, zaalarmowani, że psu grozi niebezpieczeństwo (restauracja przy trasie szybkiego ruchu). Do samochodu wskoczył błyskawicznie i równie błyskawicznie zasnął kamiennym snem. Jest młodziutki – ma ok. 8 miesięcy. Jest jeszcze trochę nieokrzesany, jak każdy młodziak, ale bardzo szybko się uczy, wykorzystując pokłady psiej inteligencji. Mimo tych przeżyć jest w nim szczenięca radość życia. Jest odrobaczony i zaszczepiony, przed adopcją zostanie wykastrowany. Ma typowo boksiowy charakter – kocha cały świat – ludzi, psy, wszystkim rozdaje buziaki i za odrobinę poświęconej mu uwagi poszedłby za człowiekiem na koniec świata! Może właśnie z Tobą mógłby się udać w taką podróż? Kontakt do adopcji: Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przed adopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej.
  2. Trzymam kciuki za Micha:-( Trzymajcie się dzielnie....
  3. Ależ ja kocham kalosze! To moje podstawowe obuwie na spacerach z psami na skarpie:-)
  4. [quote name='Ellig']Pieknie, po prostu pieknie!:):):) Staralam sie patrzec tylko na Kaluchnego:cool3:[/QUOTE] A ja z radością patrzyłam na nich oboje:-) Mój Jacek oglądał i stwierdził, że Marta wygląda uroczo w tych kaloszkach:-)
  5. To niestety wiek i to, że był potworne zaniedbany zanim do Ciebie trafił:-( Niestety wszystko, co przewlekłe, leczy sie długo albo co najwyżej zalecza. Mam nadzieję, że przed Szarusiem jeszcze dużo dobrych dni i że jakoś da radę tej kolejnej niedyspozycji.... Bidulek kochany:-(
  6. Słoneczko kochane:-) Wreszcie bezpieczne:-)
  7. Marta, ja Cie proszę, Ty już przestac go szkolić, bo za moment ktoś go ukradnie i sprzeda do cyrku:evil_lol: Kaluch jest absolutnie REWELACYJNY!!!!! Mądry, kochany, posłuszny:razz: i pięęękny:loveu:
  8. Coraz bardziej lubię Brunka:-) Fajnie mu we własnym stadzie:-)
  9. Piękność z niej, to prawda:-)
  10. Dług nadal wielki, ale dzięki tym wpłatom ciut mniejszy...
  11. [quote name='Nutusia']Czekamy w przyczajce kiedy "da odpocząć Ronjowemu stadku":evil_lol:[/QUOTE] Dokładnie tak:-) Byłam tu dzisiaj z dziesięć razy:-)
  12. [quote name='Nutusia']Ze sterylką trzeba się wstrzymać ok miesiąca od zakończenia cieczki. Czyli 3 tyg rujka plus miesiąc "karencji". Trochę to trwa :([/QUOTE] Ta karencja powinna trwać 6 tygodni. Wetka po sterylizacji Grandy, która zaczęłą po operacji krwawić mówiła, że to mogło być spowodowane zbyt krótkim czasem od zakończenia cieczki właśnie.
  13. Kimciol zapomnial już c hyba jak było w schronie:-) I całe szczęście, że w końcu może cieszyć się harcami i pełnym brzuszkiem:-)
  14. Dzięki Nutusiu:-) Zdjęcie ubiegłoroczne:-) W tym roku tak ganiały, że ciężko było złapać je na jednym zdjęciu;-)
  15. Wpadłam do pięknego i bardzo mądrego Kalucha:diabloti: Jemu uśmiech nie schodzi z pyszczka:-)
  16. Fantastyczne wiadomości! najważniejsze, że Kleks/Maks znalazł swoje miejsce na ziemi:-) i że ma kogo kochac i kim się opiekować:-) SUPER!!!!! Eluś, Twoje wydarzenia na FB zawsze przynoszą psiakom szczęście:loveu: Nutusiu, nie wiem, czy kojarzysz, ale to właśnie Bogusia na prośbę Ellig wyszukiwała dla Toscanki kolejne worki Hillsa weterynaryjnego:-) Dzięki Ellig i Bogusi sunia miała pyszne jedzonko na kilka miesięcy:-)
  17. Ano testuję:-) Chciałam zmienić na takie, na którym widać oba moje szczęścia. Barsa na tym jest troszkę tyłem, ale lubię to zdjęcie:-)
  18. O Mateńko, a ja nic nie wiem cały dzień??? Dopiero teraz zajrzałam i tak bardzo się cieszę!!!!!!! Pierwsze dni może będzie tęsknił, ale najważniejsze, że już ani dnia dłużej nie będzie samotny na działce:-) HURRRAAAAAA!!!!
  19. Jakoś nie umiem myśleć o nich inaczej, niż "nasi podopieczni" :-) Jestem na wątkach, niektóre psy znam, uwielbiam i chce im pomagać. A Szaruś z racji wieku jest wyjątkowy... Nie udało mi się uratować Idolka, może choć Szarusia wesprę:-(
  20. Kaluch jest..... oryginalny;-) Ale inteligencji odmówić mu chyba nie możecie:-)
  21. Szaruś z racji wcześniejszego zaniedbania i chorób, kojarzy mi się z Idolkiem - moim podopiecznym, który odszedł za TM rok i 2 miesiące temu 28 czrewca:-( Wiem, ile kosztuje leczenie, wszystkie badania i jedzenie dla staruszka. Ale warto o niego walczyć, bo być może on dopiero teraz wie, co to znaczy byc kochanym i chcianym! Przelewam dla niego 100 zł i choć to nie rozwiązuje problemu, może choć troszkę wesprze. Kochani, bardzo serdecznie proszę o wsparcie dla Szarusia... Liczy się najmniejsza wpłata. Wiadomo, że wszyscy tutaj mają dużo psich wydatkow, ale może choć kilka osób mgłoby podarować choć kilka złotych cudownemu staruszkowi?
  22. Przykre to bardzo, ale z dwojga złego lepiej, że rozmyślili się, zanim wzięli Kleksa do domu:-( Ludzie nie mają pojęcia, że dorosły pies, zrównoważony, pro ludzki jest najlepszym i najwierniejszym przyjacielem... Szkoda gadać;-( Ja zaprosiłam do naszej rodziny Sema, kiedy miał 5 lat. Od 3 lat mam najwierniejszego, najgrzeczniejszego i najbardziej kochanego przyjaciela. W życiu nie wiedzialabym co to znaczy totalne oddanie psa, gdyby nie on. Barsusię mam od szczeniaka, ale nigdy nie nawiązała się między nami aż taka więź, choć bardzo ją kocham. Jednak Semik, to Semik.... jedyny, niepowtarzalny, mój ukochany.
  23. Człowiek czasami nie zdaje sobie sprawy, jak każdego nowego psa przyjmuje stado. Twoje psy są i tak bardzo wyrozumiałe dla nowych;-)
  24. Dakocia dopełnia to stadko rewelacyjnie:-) Kapitalne są te zdjęcia!!!!!
  25. My jedziemy do Nart - to niedaleko i jest tam naprawdę fajnie:-) Kajuś jeszcze ma zapas na kolejny miesiąc i ciut. Sonia już nie, bo po odliczeniu szczepienia, dodaniu bazarków i comiesięcznej wpłaty od Foksi (na szczęście jest choć jedna deklaracja:loveu:) brakuje już troszkę na sierpień:-( Za dużo jest tych potrzebujących dookoła niestety:-(
×
×
  • Create New...