Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29302
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='mysza 1']Była wetka, powiedziała, że mały jest bardzo zarobaczony i ma silną krzywicę. Zostawiła witaminy w kroplach. Zaleciła podawanie parafiny, bo nie załatwił się od wczoraj. Dostał też lek przeciwbólowy, bo możliwe, że jelita mu dokuczają. Wczoraj mały dostał pół Aniprazolu, wetka zaleciła podawanie przez 3 dni ale poprosiłam, żeby Magda tego nie robiła. Znamy wiele przypadków kiedy po takim odrobaczaniu szczeniąt, padały. Na razie ta pierwsza dawka musi mu wystarczyć, za kilka dni kolejnych dni następna.[/QUOTE] Zgadzam się z tym Aniprazolem. Maleńki musi nabrać trochę sił...
  2. [quote name='mysza 1']Donka ma miejsce w domu za 300 zł z moją karmą. Tylko kurde daleko tam jest dla mnie strasznie.[/QUOTE] 25 września będzie tam ranuiutko jechała Nutusia po Lupusa, a potem będzie go zawoziła z powrotem. Może mogłaby zawieźć maluszka przy okazji?
  3. Wysłałam zdjęcia i filmiki Kulfona do Pani, któej namiary dostałam od jednej dziewczyny z FB. W rozmowie telefonicznej Pani była Kulfonem zainteresowana. Mieszka w Krakowie, bardzo lubi spacery, chodzi po 3-4 godziny dziennie. Miała boksia, zna więc ich ADHD;-) Psiaka jednak musi zaakceptować mama, z którą Pani mieszka. Zobaczymy... Narazie napisałam dłuuugaśnego maila o Kulfim, wysłałam piękne zdjęcia i filmy. Może zakochają się w nim jak ja? Jest w razie czego zgoda na wisytę przedadopcyjną, na kastrację i na wstępne zniszczenia w domu;-) Nic więcej nie piszę, bo boję się zapeszyć.....
  4. Boże, jakie biedactwo:-( Może chociaż jakiś kocyk, żeby mógl się wtulić u tam dać? Jak zabrudzi, to można wyprać:-(
  5. [quote name='mysza 1']Bardzo Wam współczuję, strasznie przykro :( A wczoraj też, Asi sunia, Berta wyszła na spacer i się przewróciła. 5 minut później już nie żyła :( Kolejny dramat. Michu [*], Berciu [*] śpijcie dobrze...[/QUOTE] To jest przerażające, że tak nagle można stracić kogoś w rodzinie:-( Bo przecież one są członkami naszych rodzin. Asiu, trzymaj się jakoś:-(
  6. [quote name='mgie']Cafeanimal dla Kulfona : [url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Kulfon,48082[/url][/QUOTE] Bardzo Ci kochana dziękuję:-) Czy t z cafeanimal psiaki trafiają do metra? Muszę się podszkolić i spróbować wstrzelić tak, żeby wydrukowali ogłoszenie w metrze:-)
  7. [quote name='edek']Kulfon trzymam kciukasy za domek !!! Ewa bardzo się cieszę, że sunie mają Pana i to dobrego :)[/QUOTE] Wiesz, jak ja się cieszę? Myślałam o nich cały czas:-( Mimo to będę trzymała rękę na pulsie w sprawie tej sterylki...
  8. [quote name='Lida']Ewa, wybacz, ale nie dałam dzis rady jechać do Kulfona. Wkrótce jednak go odwiedzę.[/QUOTE] Lida, no coś Ty:-) Odwiedzisz go, kiedy będziesz mogła:-) ja miałam dzisiaj dzień otwartych drzwi;-) Co chwilę ktoąś dzwoniłm, że właśnie do mnie jedzie i z moich planów dokończenia pracy nici:-( Zaraz siadam do pracy, ale dużo nie zrobię, bo jestem lekko zmęczona kilkoma wizytami...
  9. Ile ta kanapa jeszcze wytrzyma:-) A Kaluch jak na nich karcąco patrzy:-) Małe łobuziaki;-)
  10. [quote name='3 x'][B]Michu[/B] przeżył 11 lat 4 miesiące i 22 dni, pozwoliliśmy mu odejść wczoraj a nam jest cholernie, cholernie źle :placz:[/QUOTE] Jest mi bardzo przykro i Bardzo Wam współczuję:-(
  11. [quote name='mgie']Nowa tablica : [url]http://tablica.pl/oferta/kulfon-nie-zalapal-sie-na-autostop-kocha-caly-swiat-ma-tylko-8-miesiecy-IDkN3D.html[/url] Na poprzedniej 120 wejść.[/QUOTE] Niestety telefon milczy:-( Dzwoniła Kasia. Powiedziała, że Kulfion zaczyna się do niej bardzo przywiązywać i jak ktoś inny idzie go wyprowadzić, stoi przy bramce i wypatruje, czy ona nie idzie. jak ją zobaczy, zaczyna szaleć. Ona tez szuka mu domku, bo mówi, że jest absolutnie doskonały! A dwie sunie, które widzialam koło niej mają Pana, który je kiedyś znalazł w lesie. To mama i córka. Mama była od razu wysterylizowana, córa nie i to właśnie ona jest szczenna. Ma jednak umówioną sterylkę i jest pod kontrolą lekarza. Szkoda, że człowiek zwlekal z tą sterylką, ale chwała, że jednak decyzuje się ją zrobić, żeby kolejne maleństwa nie miały problemów z domkami. kasia mówi, że facet bardzo o nie dba, że ganiają po okolicy, ale tam nie ma ulicy. Zawsze wracają do domu. Jedzą gotowane jedzenie i są szczęśliwe.
  12. [quote name='Kapsel']Ellig, masz kontakt z Panią Kasią? Mam dla niej idealnego kandydata. Jesli możesz przesłać jej wątek to byłoby super!!! [url]http://www.dogomania.pl/threads/26956-Galeria-s%C5%82odziak%C3%B3w-boksera-Fidela-i-Kici[/url][/QUOTE] Oby się udało!!! [quote name='jola_li']Choć pisać nie mam czasu to regularnie podczytuję Kulfoniaste opowieści spokojna o jego los :-). Miłe uczucie :-)!!![/QUOTE] To też ważne Jolu:-) Dziękujemy! [quote name='Ellig']Wyslalam wiadomosc na FB.[/QUOTE] Dzieki Eluś;-)
  13. To prawda, jest rozczulający:-) Jaką wielką przeszedł metamorfozę:-)
  14. [quote name='Lida']Żaden :-) Poznalam kiedyś Kasię i czasem jeżdżę odwiedzić psiaki z koleżakną. Ona jeżdzi do Grandy, a ja do wszystkich :-) Może jutro też tam będę, ale nie wiem, czy dam radę.[/QUOTE] O kochana, to ja bardzo pięknie uśmiecham się do Ciebie, żebyś zaopiekowała się w czasie swoich wizyt Kufciem:-) On tak bardzo potrzebuje człowieka.... Będe bardzo wdzięczna, bo sama mam w tej chwili takie zaległości w pracy, że mimo, że weekend, siedzę i stukam w klawiaturę zamiast spać:-( Kończę projekt niestety zamiast szykować maluszkowi i innym psiakom bazarek:-( Lida, bardzo się cieszę, że wpadłaś:-) Zostań z nami;-)
  15. [quote name='Lida']Widziałam dziś Kulfona. I nawet sie z nim bawiłam. R E W E L A C Y J N Y psiak. Wypuściliśmy go trochę, bo strasznie piszczał, jak nas zobaczył, a i nam się serce krajało, ale krótko był nami zainteresowany. Kombinował jakby się przedostać do psiaków Kasi. To jest pies, w ktorym człowiek zakochuje się od pierwszego wejrzenia.[/QUOTE] Dziękuję Ci bardzo za wypuszczenie go, zawsze to jakaś atrakcja dla niego;-) Zgadzam się z Tobą - ja zakochalam się na zabój;-) A który psiak jest Twój u Kasi?
  16. Podrzucę Kufcia na noc i pożegnam się:-)
  17. Ale biduś kochany:-( Najważniejsze, że juz go nikt nie skrzywdzi i z dnia na dzień będzie lepiej. Nauczy się że człowiek to nie zawsze ból i strach:-(
  18. Tak myślałam:-( POzwolił zbliżyć się Tobie, innym jeszcze nie ufa:-( No nic, musimy ćwiczyć. Marta bardzo dziękuję za tę próbę.
  19. Wpadłam podrzucić Kulfona:-) Mam dzisiaj Meksyk w domu. Na 2 dni przyjechała do nas maleńka sunia brata. Barsa cały czas pilnuje, żeby nie dotykała jej kostek i zabawek. Mela najchętniej siedzi na kocyku na moich kolanach, co wywołuje zazdrość Semika i Barsy jednocześnie... Pójdę z nimi na długi spacer, może jak sie zmęczą pójdą spać i będzie spokój. Oczywiście Mela większość spaceru spędzi wygodnie na rękach;-) A koteczka pięęęękna:-)
  20. [quote name='Kapsel']Chodzi o tą samą Panią z Amsterdamu.[/QUOTE] To trzymam kciuki:-) [quote name='Jasza']Kulfon pojedzie do Amsterdamu?[/QUOTE] Nie, nie Kulfon:-) Pani szuka starszego, troszkę spokojniejszego psiaka, dałam więc namiar na fundację SOS bokserom:-) Może pojedzie inny pies Dostałam rano smsa od Kasi:-) [I][B]Ewcia, biegunki gigantki już nie ma, a za twoje cisateczka Kulfon zrobi wszystko. Dziś było siad, daj łapę i mało brakowało, żeby jeszcze zatańczył:-)[/B][/I] Cieszę się, że Kulfi tak błyskawicznie sie uczy:-) Telefonów narazie nie ma, ale będą, wierzę w to:-)A tak swoją drogą, nie znam psa, którego nie skusiłyby ciasteczka wątrobowe;-)
  21. Ej Jolu, byłaś na wątku Kulfona i pytałaś o hoteli, a linku do suni nie zostawiłaś? Nie wiedziałam, że sunieczka ma już założóny. Jestem i postaram się zaglądać. Niestety finansowo w tej chwili wesprzeć nie dam rady, ale trzymam kciuki za jej szczęśliwe dotarcie do Gajowej:-)
  22. [quote name='mysza 1']Kto badał Kulfona na Kosiarzy? Ewa, daj znak co z tymi suniami, w razie konieczności będziemy coś kombinować ;)[/QUOTE] Na Kosiarzy była Pani doktor blondynka:-) Przyglądała mi się i w końcu pyta, czy nie jestem przypadkiem wolontariuszką z Palucha. Mówię, że nie. Ona dalej myśli i mówi, że jest pewna, że mnie gdzieś widziała. No tak Pani doktor - odpowiadam. Wyprowadzałam tu dużo psiaków, zaczęłam od Ajaksa, a ostatnio byłam u Grandy:-). Złapała się za głowę i z ulgą stwierdziła "No tak" Mysza, będę jutro dzwonić do Kasi. Myślę o nich cały czas. Takie maluszki jak Zuzu, może ciut większe:-( Jak się czegoś dowierm, dam znać na pewno;-)
  23. [quote name='tatankas']Czyli same dobre wieści.Ewu-niestety nie jesteśmy w stanie zabrać wszystkich bezdomnych psiaków do domu,choć bardzo byśmy chciały :([/QUOTE] Wiem niestety, dlatego nie pojechały ze mną. Ale jeśli są bezdomne i szczenne, to może choć sterylkę aborcyjną udałoby się im zrobić. Będę tam zaglądać, zorientuję się. Słodkie były. Bały się ale pełzały do mnie, do ręki z jedzeniem:-( Nie nadaję się do tego, za bardzo mnie to rusza choroba jasna:-(
  24. Będę Ci Marta (i Twojemu Tacie) bardzo wdzięczna:-)
  25. [quote name='edek']jej Kulfoniasty chłoapku miałeś szczęście tyle fajnych Cioteczek u Ciebie, no i oczywiście wielkie brawa dla Ewy Marty za dowagę wzięcia na siebie kolejnego psiaka. Mam nadzieję, że bedzie dużo fajnych domków do wyboru :)[/QUOTE] Ja to jestem mały pikuś przy innych. Ale dzisiaj o mało nie wpakowałam do samochodu dwóch maleńkich suniek:-( Chodziły po polu koło hoteliku, kiedy zatrzymałam się i je zawolałam, dosłownie przypełzły do mnie wijąc ogonkami i kładąc się na ziemi:-( Moim zdaniem przynajmniej jedna jest szczenna. Dałam im karmę, pogłaskałam, poprzytulałam no i pojechałam, bo kompletnie nie mam pomysłu co z nimi robić, a przede wszystkim czy naprawde są bezdomne, czy może mieszkają gdzies obok. Zadzwonię jutro do Kasi zapytam o nie. Dzisiaj nie chcę jej już zawracać głowy, ma swoją onkę chorą na babeszjozę. [quote name='tatankas']Przepraszam,że na wątku Kulfona,ale między innymi też dla boksia Zapraszam na wszystkie moje bazarki-przesyłka łączona: [COLOR=magenta][B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/214698-Zapraszam-na-SZA%C5%81-ZAKUP%C3%93W-na-TOZ-Policki-do-03.10?p=17641600#post17641600"]Polickie zwierzaki[/URL][/B][/COLOR] [COLOR=magenta][B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/214579-PODAJESZ-CO-I-ZA-ILE-JA-PAKUJ%C4%98-I-WYSY%C5%81AM%21%21%21-na-rehabilitacj%C4%99-Kiniga-do-03.10"]Bokser King[/URL][/B][/COLOR] [COLOR=magenta][B][URL="http://www.dogomania.pl/threads/214538-KUP-TERAZ-Daj-szans%C4%99-TTB-Szczecin-do-26.09"]Nadzieja Amstaffa[/URL][/B][/COLOR][/QUOTE] Na naszych wątkach zawsze mile widziane są fajne Ciotki i ich bazarki:-) [quote name='Nutusia']Kulfon się nie obrazi - to zgodny boksio jest ;)[/QUOTE] OOOO, z ust mi to wyjęłaś Nutusiu:-) [quote name='Ellig']To jest Kasia Zol.chodzi o adopcje bezposrednia, wyjatkowa osoba i na pewno wybierze psa , ktory bedzie mogl byc razem z ich starenka labradorka po przejsciach...:)[/QUOTE] Dokładnie tak Eluś. Byłam u Kulfona. Kiedy podjechałam akurat szalał z Rekinem i z Kasią po wybiegu. Ależ on jest kochany. Powitał mnie radośnie, wycałował:-) Rekin przwewrócił mnie na ziemię i władował się na kolana, a jest większy od Kulfona:-) W tym momencie Kulfik koniecznie też się chciał wpasować, wstałam więc szybko na wszelki wypadek:-) Kasia pokazała mi jak cudownie Kulfon załapał gest ręki nakazujący siadanie. Nie dosyć tego, siedzi grzeczniutko nie spuszczając wzroku z ręki, dopóki nie dostanie przyzwolenia, że może wstać. Dostaje za to natychmiast nagrodę i pochwałę:-) Bawi się wspaniale z Rekinem. Potem wsadziłam chłopaka do samochodu i pojechaliśmy na Kosiarzy. Nie ma czipa, został sprawdzony od stóp do głów;-) W gabinecie zachowywal się wzorowo. W pewnym momencie wetka wzięła mu pyszczek w ręce i zrobił mu się taki cudowny pomarszczony pysio. Nie cofnął się, grzecznie czekał:-) Po wizycie poszliśmy na spacer. Przy ulicy zachowuje się fantastycznie, nie boi się odgłosów miasta. Cały czas z zainteresowaniem węszył, znaczył teren i ciągle miał czym. Kupka jedna jeszcze troszkę luźna. Dostal więc pastę diarsanyl, która mu nie zaszkodzi, a tylko może pomóc. Zawiozłam maluszkowi gotowaną pierś z kurczaka, zjadl ze smakiem:-) Spacerowaliśy ponad 45 minut, w końcu zabrałam go do samochodu. Ponieważ zepsuła mi się klimatyzacja, uchyliłam mu troszkę okna z tyłu. Wsadzal pyszczek w szparę i cały czas węszył. Po drodze dostałam kilka buziaków, ale okno było atrajkcyjniejsze:-) Kiedy dojechaliśmy do hoteliku, ochoczo ruszył do bramy, a jak zobaczył Kasię, zaczął skakać z radości i bez proeblemu wszedl na posesję. Ciągle jest szczuplutki bardzo, ale to pewnie jego uroda, no i kwestia tego, że na moment nie przestaje się ruszać. Dzisiaj w nocy, być może z powodu męczącej go biegunki, zaczął obgryzanie kojca. Myślę, że może bardzo chcial wyjść się załatwić, bo do tej pory utrzymywal kojec w czystości. Wymościłyśmy mu budę dużą, miękką podusią w miękkiej flanelowej poszewce, kocyk zostal z boku. Powinno mu się dobrze spać. Jestem zakochana po uszy, Kulfon jest wspaniały, przekochany, śliczny, rozbrajający i naprawdę ciężko mi było zostawiać go, ale nie mam wyjścia:-(
×
×
  • Create New...