Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29145
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Halo!!! Już jest jutro;-) Wpadłam przed spacerem z psami w nadziei, że coś już jest. Mam nadzieję, że te złe wiadomości nie są takie straszne. Ciekawe jak minęła noc całemu stadku...
  2. [quote name='mysza 1']I niezmiennie miła dla gości? ;)[/QUOTE] Niestety ma ich za mało, żeby się przyzwyczaić. A może jak już Marta złapie oddech z Filipkiem, warto poumawiać się tak na wizyty, żeby 2 razy w tygodniu ktoś wpadał i przyzwyczajał Siseto do obcych? Jeśłi kilka osób porobi dyżury, to może dałoby radę?
  3. Mój Boże, ale cudowna i kochana maleńka! To zdecydowanie mój typ. Maleńka, potrzebująca pomocy.... Trzymam kciuki, żeby już nigdy nie cierpiała. Nutusiu, daj znać, czy będziesz potrzebowała gazików do opatrywania rany. Mam w zapasie wyjałowione i jeszcze octenisept odkażający rany. Jeśli wet uzna, że to się przyda, masz to ode mnie dla Zuli. Rozejrzę się jeszcze w domu, bo miałam jakiś antybiotyk w sprayu do takich ran.
  4. [quote name='Nutusia']Fajnie, że wszystkie psiaczki mogą wreszcie mieć pełne brzuszki! Dorciu, Reksiu, - wy nie kaczki-dziwaczki, żeby się wybierać na piesze wycieczki!!!! Trzymać się domu i mamy!!!! I przy okazji nieśmiało zaproszę do mojej kolejnej podopiecznej - poranionej Zuli: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233460-Zula-sunia-poharatana-przez-życie-w-pełnym-tego-słowna-znaczeniu?p=19802383#post19802383[/URL][/QUOTE] A co Ty znowu znalazłaś??? Idę zaraz zobaczyć, ale brzmi to kiepsko:-( [quote name='Ziutka']Ewuś...to przywiozę w sobotę do Nutki kilka flaszek żeby było, to jakoś potem się dogadacie i obierzesz ;)[/QUOTE] Ziutka, bardzo Ci dziękuję!!! Obiecuję że jak nie będzie konieczności dawania, to oddam na wykupienie innego psiaka:-) Ale nie przywoź za dużo, ja myślałam o góra dwóch, żeby nie zapili się na amen;-) [quote name='Nutusia']Byle szybko, bo jak się okazja trafi, to... ;)[/QUOTE] E tam, nie strasz i tak zostawisz;-) [quote name='Ellig']Ekstra, wspaniale, ja nie pije to moze do mnie przywieź;):evil_lol:[/QUOTE] Do Eluni miałabym bliżej;-) No i byłaby okazja, żeby ją odwiedzić i wyściskać za wszystko, co robi dla naszych podopiecznych;-) Bo Ela to taki cichy dobry duszek, który "odwala" kawał dobrej roboty, żeby nam łatwiej było zajmować się tymi bidusiami... [quote name='Ziutka']Dla Nutusi przywiozę coś specjalnego :loveu: a flaszek "czystej" ma nie ruszać :mad:[/QUOTE] Brzmi tak interesująco, że trzeba chyba zrobić Nutusi "najazd" :-)
  5. [quote name='Ziutka']Siedzę po ciuchutku i czekam :) Ewuś...na kiedy potrzebne Ci te flaszki do "wykupki" Atosa ;)[/QUOTE] Kochana, jeśli w ogóle będą potrzebne, to dopiero na moment zabierania Atosa, a to będzie dopiero po zabraniu maluszków:-) Dzisiaj mały Rex usiłował wydostać się do mnie zza ogrodzenia, które ja z kolei trzymałam z drugiej strony, żeby go nie otworzył. Dostał przez dziurę kawałek gotowanej piersi z kurczaka. Ale ją wsuwał! Dora, jako panienka była delikatniejsza i przeżuwała delikatnie mały kawałeczek. [quote name='Mazowszanka']Ja mam likier miętowy, który u mnie nie schodzi i zgubił gdzieś kolor, ale nie procenty. Mogę dostarczyć :)[/QUOTE] Małgosiu, ja myślę, że każdy alkohol u nich pójdzie, więc jeśli naprawdę nie masz co z nim zrobić, chętnie się zaopiekuję:-) Dziękuję bardzo:-) [quote name='Gusiaczek']Witam porannie:)[/QUOTE] Witam popołudniowo;-) [quote name='Ellig']Ewus wyslij do mnie zdjecia to nad nimi popracuje:)[/QUOTE] Kochana Eluniu, bardzo chętnie prześlę, ale muszę je wybrać w domu. Dzisiaj rano chciałam wejść i coś napisać tu i w chwili, kiedy sie dostałam na wątek, wszedl mój dyrektor i młyn z wczoraj zaczął się na nowo... Dopiero teraz jedząc drugie śniadanie, mam kilka minut, żeby napisać. Dziękuję Ci za pomoc! I jeszcze jedna sprawa, o której zapomniałam napisać, a potem myślałam, że już pisałam... Psiaki dostały od mojej przyjaciółki Ani (tej od budy) 30 dużych puszek karmy, takich po 1200 g:-) Noszę je partiami, po kilka. Dzisiaj zaniosłam 6 sztuk, żeby były na bieżąco i żeby nie dostały nagle nóg... Po wymieszaniu ich z karmą, psy zażerają się nimi:-) Dostałam też duży worek karmy suchej, którą narazie mam w piwnicy i dam, kiedy skończy się poprzednia. Myślę, że będzie to na dniach, bo wyraźnie widać poprawę psiaków i zazwyczaj karma jest w garnkach obok nich. Zaraz zapiszę te prezenty do postu rozliczeniowego:-) Mam też zaległy paragon z lecznicy za szczepienie i odrobaczanie maluszków, zrobiłam mu nawet zdjęcie, tylko oczywiście nie wgrałam tutaj do postu z rachunkami:-( Przepraszam, zaczynam się powoli nie wyrabiać ze wszystkimi pracami i zobowiązaniami:-(
  6. [quote name='Nutusia']Najpierw dla Dorci i muszę zrobić chwilę przerwy, żeby się nie powielić, bo portale odmówią zamieszczenia drugiego ogłoszenia... Dora szuka szczęścia... Dorka ma obecnie 7 tygodni. Pojawiła się na świecie za sprawą ludzkiej nieodpowiedzialności, niefrasobliwości i braku empatii w stosunku do zwierząt. Jej mamą jest duża, długowłosa i niezwykle łagodna sunia, której życie też nie rozpieszcza. Na razie Dorcia jest słodką, niezwykle subtelną i jeszcze trochę nieśmiałą puchatą kuleczką, którą każdy chciałby przytulać, bawić się z nią i kochać. Ale NIE JEST pluszową zabaweczką, tylko ŻYWĄ I CZUJĄCĄ istotą! Wyrośnie na sporą suczkę, pewnie ok. 25 kilogramową. Zanim to nastąpi, trzeba ją nauczyć życia przy człowieku, dobrych manier, ale także zapewnić prawo do radosnego, beztroskiego, i bezpiecznego dzieciństwa. Dora jest zaszczepiona i odrobaczona, gotowa do adopcji. Szukamy dla niej domu odpowiedzialnego i świadomego, że pies to członek rodziny na długie lata, a nie chwilowa fanaberia, że wychowanie psa wymaga pracy i cierpliwości. Sunia nie zostanie wydana do kojca czy budy. Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę wolontariusza, a także podpisanie umowy adopcyjnej wraz z zobowiązaniem do wysterylizowania suczki, gdy osiągnie dojrzałość. Kontakt:[/QUOTE] Nutusiu, bardzo dziękuję! Jak zwykle super tekst:-) Dzisiaj padam. W pracy mam taki młyn, że szkoda gadać. Siedziałam dzisiaj do wieczora. Pewnie skończyłabym szybciej, gdybym w ciągu dnia nie zaglądała troszkę na dogo, ale nie mogłam się powstrzymać;-) Dzisiaj nie dam rady wybrać zdjęć, Ziutko kochana wybacz, ale zabiorę się za to dopiero jutro. Dzisiaj ostatni spacer z psami i nura w pióra;-) Od dzisiajeszego spaceru z Atosem mam zakwasy w ramionach:-) Dawno mnie nikt tak nie wytarmosił, jak on na tej smyczy. Przyszla dzisiaj linka 5metrowa. Jutro wypróbuję ją na spacerze:-)
  7. [quote name='Nutusia']Wiesz, ja bym wolała jednak, żeby one się na zabawkach skupiły, a nie na sobie ;) Z gośćmi się mam, ale moje też mają za uszami, oj, jeszcze jak mają!!!!![/QUOTE] Ja zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że to Liluch jest prowodyrką i "nauczycielką" tych szaleństw;-) Dumka niszczyła wszystko u Nutusi, a w nowym domku stala się Aniołkiem;-) Lili ma takie pokłady energii, że przydałyby jej się treningi agility albo chociaż bieg za rowerem. Uwielbiam ją, ale jej energia jest nie do okiełznania:-) Kciuki trzymam mocno!!!!!!!!!
  8. [quote name='Ziutka']Ja tu siedzę po cichu cały czas i czekam na znak kiedy ogłaszać :) Tylko Ewuś, sama wybierz fotki bo dla mnie każda śliczna i bym nie umiała :eviltong:[/QUOTE] A myślisz, że ja umiem kochana? Ja mam problem i z wyborem i z tekstem do ogłoszeń:-) Nutusiu, a może Ty się zlitujesz i wymyślisz jakis tekst? Nie musi być dramatyczny, może warto napisać o łagodności ich mamy i trudnych warunkach życia, w których teraz są? Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc w tekście;-)
  9. Maluszki urodziły się 20 sierpnia, czyli mają w tej chwili ponad 7 tygodni (dokładnie 51 dni). Masz rację obraczus, trzeba ruszyć z ogłoszeniami. Gdyby się ktoś zgłosił, zawsze można powiedzieć, że trzeba poczekać 2 tygodnie. Nie mam zresztą złudzeń, że domy nie znajdą się tak od razu... Sprawę Atosa spróbuję załatwić z tą opiekunką. Podejrzewam, że 2 flaszki załatwią w razie czego wszystko. Zakładając najgorszy wariant, że się nie uda, to jednak ważniejsze jest zabranie maluchów. Atosowi życie naprawdę się zmieniło. Ja już nie odpuszczę tych spacerów. Może nie będę go brała codziennie, bo mój Semik był dzisiaj bardzo nieszczęśliwy, że nie jest gwiazdą spaceru, ale co drugi dzień na pewno. W każdym razie nawet, gdyby musiał zaczekać miesiąc dłużej, jakoś musimy dać radę. A maluch skazany na budę mnie przeraża:-( Muszę uśmiechnąć się do kochanej Ziutki, żeby mnie wsparła w ogłoszeniach. Ja mogę zrobić na gumtree, bo to jedno umiem, powybierac zdjęcia i sklecić tekst. Myślicie, że każdemu trzeba zrobić ogłoszenie oddzielnie, czy razem? Od tego zależy treść ogłoszenia...
  10. Dzisiaj Atos zamienił się w ..... lokomotywę:-) Tak ciągnął, że ledwie wyrabiałam się z przebieraniem nogami. O zdjęciach dzisiaj nie byłoby mowy, na szczęście sesja fotograficzna odbyła się wczoraj;-) Poza strasznym ciągnięciem przez pierwsze 15 minut, były też sukcesy:-) Przede wszystkim zaczyna reagować na przywołanie i lekkie szarpnięcie smyczą. Odwraca się, od razu dostaje pochwałę i idzie do mnie, gdzie czeka na niego nagroda:-) Bardzo, ale to bardzo lubi, jak się go dotyka, głaszcze, przytula. Wtedy zamiera, przestaje rwać do przodu, tylko wtula łepek w ręce. Smakołyk zjada biorąc go delikatnie z ręki. Spotkaliśmy też wieeeelkiego samca. Pies w typie doga, ale bardzo przyjazny. Moja Barsa sie go boi, bo jest za duży dla niej, a Semik jest ostrożny, choć obwąchują się i nawiązują jakieś relacje. Zeszłam z Atosem ze ścieżki, bo nie wiedzialam, jaka będzie jego reakcja na psa. Ale on bardzo przyjaźnie merdal ogonkiem i usiłował mnie do niego przeciągnąć. Powiedziałam Pani, która była z psiakiem, że nie znam reakcji Atosa i lepiej, żeby nie podchodzili. Pani stwierdziła, że daje mi gwarancję, że jej pies jest super łagodny i że przekazuje ten spokój innym. Na własną odpowiedzialność puścila go do nas. No i okazało się, że Atosek radośnie obwąchał się z psem, koniecznie chciał z nim dalej pędzić i był bardzo pozytywnie nastawiony. To wielki plus:-) Dzisiaj podniosłam chłopaka do góry. Troszkę się przestraszył, ale nie wyrywal się:-) Moim zdaniem waży góra 20 kg, podniosłam go bez trudu. Był taki moment, w którym całe stadko zaczęło kłebić mi się między nogami i lekko nadepnęłam Atosowi na łapkę. Przerażony odskoczył i pokazal zęby. Natychmiast jednak je schował, kiedy zorientowal się, że nikt nie chce mu zrobic krzywdy. Schyliłam się i zaczęłam głaskać, mówic pieszczotliwie i przepraszać:-) Przytulił się merdając ogonkiem. Maluszki zaczynają odkrywać, że furtka, niestety dosyć prowizoryczna, służy do przechodzenia. Berta - mama skacząc na nią, otwiera ją z haczyka, a one maszerują w świat. Musiałam je dzisiaj dwukrotnie zanosić z powrotem i zamykać haczyk. Odprowadzając Atosa, poszłam do Berty i Kuli, wysypałam im dużo frolików, żeby zajęły sie jedzeniem, a nie skakaniem na furtkę i poleciałam. Martwię się, że któregoś dnia wyjdą za daleko:-( Powinny jeszcze 2-3 tygodnie pobyć z mamą. 27.10 mają kolejne szczepienie i wtedy chciałabym je zabrać. Powiem Wam, że jestem w stresie, nie wiem, czy najpierw powinnam zabrać maluszki, a potem Atosa, czy Atosa wyciagać jak szybko się da, a maluchy później. Najbardziej boję się, że rację ma mój Jacek, który twierdzi, że jak zabiorę Atosa, to zwolnię budę dla Rexa i go nie dostanę:-( być może rzeczywiście trzeba najpierw zabierać maluszki, nawet do DT, żeby nic im się złego nie stało, a potem działać z Atosem. Najlepiej byłoby zabrać od razu wszystkie, ale nie dam rady udźwignąć tego finansowo. Do tej pory wszystkie moje prace zlecone przeznaczałam na pomoc psom. Od pół roku zlecenia mi się skończyły i teraz dużo trudniej jest mi samej pokrywać koszty utrzymania moich podopiecznych:-( Obraczus, a miejsce, o którym pisałaś mi na PW dla Atosa, mogłoby ewentualnie być na początku dla obu maluszków?
  11. Jestem i ja. A może ktoś jej szuka? Może warto porozwieszać wszędzie w okolicy, gdzie została znaleziona ogłoszenia? Aż się wierzyć nie chce, że ktoś pozbyl sie takiego ideału, takiej kruszynki:-(
  12. [quote name='Nutusia']Zobaczył wreszcie... ŚWIAT! Przepraszam, że się "wcinam". Do Rodzinki "mojej" Słomki przybłąkało się to mikroskopijne stworzenie - zajrzyjcie, proszę. DT (że o DS nie wspomnę) potrzebny na wczoraj... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233388-Mała-Księżniczka-szuka-domu?p=19790848#post19790848[/URL][/QUOTE] A skąd je brać... te DS i DT:-(
  13. [quote name='Nutusia']Ostatni filmik jest niedostępny, ale to PEWNE, że na łańcuchu zostać nie może! A te dwa obłoczki na zadku Barsy - CUDO! ;)[/QUOTE] Już jest:-) Wgrywałam linki jeszcze przed zakończeniem wgrania filmu:-) Teraz niedostępny przez kilka minut jest ten najostatniejszy:-) Jeden z obłoczków Barsy ma kształt rozlanej gwiazdki:-) Uwielbiam go:-)
  14. A tu ostatni film. Jeśli dotarłyście do końca, gratuluję wytrwałości:-) Ja nie umiem zrobić jednego i już:-) A jak mam kilka, to nie potrafię wybrać spośród nich jednego góra dwóch. Mam zawsze emocjonalny stosunek do moich podopiecznych i na każdym filmie, zdjęciu wydają mi się troszkę inne i koniecznie chce się tym podzielić z Wami:-) Najbliższe spacery będą bez aparatu. Skupimy się na nauce przywoływania. Dzisiaj Atos miał luz totalny, jutro zaczynają się lekcje;-) Na ostatnim filmiku Atos jest już na łańcuchu i skoczył na dach komórki. Ewidentnie potrafi sobie radzić z wysokością. [video=youtube_share;lV1Qf_fqfFQ]http://youtu.be/lV1Qf_fqfFQ[/video]
  15. A to cały Atos.... Przywiązałam go do brzózki, żeby zrobić ładne zdjęcia. Zobaczcie, jaki jest z niego przytulanka... On nie może zostać na zawsze na tym cholernym łańcuchu:-( [video=youtube_share;AyGLhMQ5BPQ]http://youtu.be/AyGLhMQ5BPQ[/video]
  16. Niesamowite jest tempo "uczenia się" Atosa. Zauważył, że moje psiaki siadają, kiedy dostaja smaczki i zrobil to samo:-) [video=youtube_share;viz4aC_tOzQ]http://youtu.be/viz4aC_tOzQ[/video]
  17. A tutaj rozdajemy smaczki:-) Zobaczcie, że w nim nie ma żadnej agresji... [video=youtube_share;YH0SxFdgx4s]http://youtu.be/YH0SxFdgx4s[/video]
  18. Tu się rozochocił i przestal tylko wąchać:-) [video=youtube_share;0KEbEMnHEbs]http://youtu.be/0KEbEMnHEbs[/video]
  19. Jakoś gorzej wyszły te filmy po wgraniu niż oglądane z komputera:-( [video=youtube_share;6vb9N3usTcQ]http://youtu.be/6vb9N3usTcQ[/video]
  20. Mam już pierwszy filmik. Troszkę dłużyzn na nim, ale chciałam, żeby było widać zachowanie Atosa. Do tego musialam pilnowac drogi, żeby nie wywinąć orła, więc jakość nie jest powalająca;-) [video=youtube_share;YftYU_1Ed6Y]http://youtu.be/YftYU_1Ed6Y[/video]
  21. [quote name='obraczus87']Trzeba Mu znaleźc pilnie DT. szkoda chłopaka. Tam sie marnuje biedactwo. Na zdjęciach wygląda jakby całe życie chodził na smyczy :loveu: jest cudowny :loveu:[/QUOTE] Gdybyście coś słyszały o wolnym miejscu w dobrym DT, dajcie znać koniecznie:-) Nie mam co czekać aż znajdą się pieniądze. Trzeba go zabierać, a potem martwić o finanse. Chciałabym, żeby to był DT blisko W-wy, bo bardzo chcę go odwiedzać. [quote name='Nutusia']Cudownie! Atos też pewnie czuł się pewniejszy, bo Perełka była z Wami. Piękne psisko z niego jest i ma uszka-serduszka ;) Ewuś, czy Jacek już wie, o jakim prezencie ślubnym marzysz najbardziej na świecie?... :)[/QUOTE] Nutusiu, znasz mnie i możesz się domyślać, że co najmniej dwa razy Jacek i mój syn usłyszeli, o czym marzę najbardziej;-) Jacek powiedział, że w takim razie będziemy wiecznym narzeczeństwem i problem prezentu zniknie. Ale ja się nie dam zbyć;-) Nie wytrzymam do wieczora, wgrywam w tej chwili zdjęcia, ale chwilkę to potrwa:-)
  22. [quote name='3 x']małe chińskie radyjko i sobie muzy słucha na spacerach ;) a poważnie to cytując za Ewą z kilku stron wcześniej[/QUOTE] Zaplułam monitor przez Ciebie:-) Kupuję ten tekst:-) Ziuteczko kochana, 3x już mnie zacytowała, więc wiesz co Barsuś ma na sobie;-) :-)
  23. [quote name='Gusiaczek']Cudowny nius:) Jak niewiele potrzeba, by uszczęśliwić np. takiego Atosa ...:) czekam na seans;)[/QUOTE] To prawda Gusiaczku. Tym bardziej nie rozumiem ludzi, którym nie chce się zrobić tak mało, żeby ich psy były szczęśliwe:-(
  24. Piękny jest! [IMG]http://www.iv.pl/images/37952986120682374070.jpg[/IMG] Bez problemu dwa samce wąchały ten sam zapach:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/40671742960603290998.jpg[/IMG] Powoli zaczynał reagować na wołanie i stawał na moment:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/26638210418460724760.jpg[/IMG] Tu po powrocie do budy [IMG]http://www.iv.pl/images/63534528697137904005.jpg[/IMG]
  25. i dalszy ciąg:-) [img]http://www.iv.pl/images/40697215135254508087.jpg[/img] Tu obserwował moją znajomą:-) [img]http://www.iv.pl/images/42740089521189996008.jpg[/img] Na wolności załatwianie jest super;-) [img]http://www.iv.pl/images/64673245497757178034.jpg[/img] Tu głaszcze go Lilka:-) [img]http://www.iv.pl/images/16188320444339070918.jpg[/img] Fajnie funkcjonuje w stadzie;-) [img]http://www.iv.pl/images/02296157105876227111.jpg[/img]
×
×
  • Create New...