Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29144
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. U Bafinki bez zmian, to znaczy wszystko w porządku:-) Za dużo mam na głowie innych spraw, żeby tam podjechać i porobić zdjęcia, ale przecież nie zmieniła się od ostatnich robionych:-) Przyzwyczaja się do obecności Berty w domu, czasami tylko coś tam sobie mruczy pod noskiem z niezadowoleniem, kiedy Berta zabiera jej najlepszą koleżankę Łatkę. Nie wiem, czy pisałyśmy z Elą o tym, ale jak Łatka pada zmęczona na posłanie po szaleństwie z Bertą i nie ma już siły na zabawy z Bafinką, ten mały łobuziak ciągnie jej kocyk ząbkami i usiłuje wyciągnąć Łatkę na środek pokoju:-)
  2. [quote name='Ziutka']Ewuś, co jest teraz najpilniejsze dla psiaków (wiadomo, że domki, ale co jeszcze ? )[/QUOTE] Kochana, sama nie wiem, to za trudne pytanie na dzisiaj.... Wychodzi ze mn ie tak straszne zmęczenie, że zwlokę się tylko na 10 minut z psiakami na ostatnie siusiu i idę spać. Karmę dzięki Eluni i mojej Ani psiaki mają zapewnioną. A właśnie... dostałam dzisiaj od Eli 3 x 6 puszek karmy Lukullus:-) 12 puszek dla Berty i Bafinki, a 6 dla Kuli:-) Nie mogę jej kolejny raz dziękować, bo mi w końcu da w głowę, więc tak tylko wspominam z ogromną wdzięcznością;-) A dzisiaj poznałam osobiście Gusiaczka:-) Bardzo, ale to bardzo przypadła mi do gustu:-) Jest taka, jak ją sobie wyobrażałam:-) Serdeczna, uśmiechnięta i kochająca psiaki:-)
  3. Dzisiaj mOrska przywiozła mi pod sam dom duuużo makaronu z suszonymi warzywami i mięsem:-) Przepakowaliśmy z jej TZ-em wszystko do mojego samochodu, dwa wielkie worki (po 10 kg każdy) od razu przeniosłam do piwnicy, a trzy mniejsze po 3 kg mam w samochodzie i jutro zawiozę dla Kuli:-) Morska połowę kosztów zaplacila sama, mnie pozostało oddać tylko 50 zł:-) Bardzo serdecznie dziękuję za prezent głównie dla Kuli, choć postaram się zawieźć też coś Bercie:-)
  4. Dopiero wróciłam do domu:-( Od rana ganiałam jak kot zpęcherzem, jeżdziłam i załatwiałam psie sprawy. Nie dam rady zadzwonić do Pana w sprawie Dinki, bo jak u mnie w odmu usłyszą kolejne słowa na temat adopcji, to mnie wyeksmitują:-( Dzisiaj wieczorem musze zająć się moim totalnie zaniedbanym domem.
  5. Zadzwoniła do mnie przed chwilą żona mojego super weta Maćka... Prosi o pomoc, bo ona zdecydowanie "robi " w temacie kocim, a zgłosiła się do niej znajoma, która ok. 70 km od W-wy dokarmia dwa bezpańskie psy, które przybłąkały się koło jej działki. Niestety lada moment nikogo już tam nie będzie. Psiakom ludzie z innych działek przygotowali gdzieś pod jakimś daszkiem legowisko ze słomą, karmią je, ale za chwilę psy zostaną same, a nikt nie ma możłiwości zabrania ich. Psiaki są podobno łagodne. Któregoś dnia jednemu utkwiła kość z kurczaka w gardle i dał ją sobie wyjąć... Nie więcej narazie nie wiem. Pan ma do mnie dzwonić, Agnieszka podała jej mój numer. Obiecałam pomoc w ogłoszeniach i szukaniu miejsca dla nich, ale sprawa będzie ciężka, bo Pani nie stać na płatny tymczas:-( Ja już nie dam rady wziąć na siebie kolejnego psiaka:-( Liczę na cud, na jakiś tymczas bezpłatny albo, że ktoś odpowie na ogłoszenie i któryś psiak znajdzie szybko dom:-( Poproszę Panią o zdjęcia psiaków i o więcej informacji na ich temat:-( To się nigdy nie skończy:-(
  6. Pogrzebaliśmy wczoraj z Jackiem w internecie i podjęliśmy decyzję, że sami kupimy mu ten agregat:-) Dzisiaj rano ustaliłam z K. czy parametry są odpowiednie, okazało się, że są idealne:-) w związku z tym zakupiłam właśnie taki agregat: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=2770738745&msg=Twój+e-mail+został+wysłany.&msgtoken=048a25b10f8bf5405c1e387864ffa85323220a1444b540a86acf77d00be2ff62[/URL] Mam dzięki temu gwarancję na sprzęt i gwarancję, że za chwilę K. będzie miał ciepło, że pieniądze nie znikną, bo ktoś od niego weźmie i nie przyniesie agregatu:-) Ale on był dzisiaj szczęśliwy, kiedy się dowiedział, że za kilka dni będzie już miał prąd:-) Kilka razy powtarzal, że właśnie taki chcial mieć, że taki będzie idealny, bo ma wszystko, co potrzeba:-) Po rozmowie ze mną wczoraj, zabrał dzisiaj na noc do środka Kulę. Prosiłam go, żeby ją zabierał, bo ona jest bardzo samotna teraz i jest jej tak jak jemu zimno:-( Kulka była bardzo szczęśliwa, a jemu też było ciut raźniej i cieplej:-) Rano ganiała luzem po terenie i przywiązał ją dopiero o 8:30. Dostala jeść i pić, więc niewiele miałam przy niej do zrobienia poza wymizianiem i zostawieniem Dentala, którego porwała radośnie i poszła jeść do budy. Dostałam trochę opakowań dentali od mojego weta, część już porozdawałam dla psiaków w potrzebie, część pojechała z Bertą i Atosem, a pozostałe trzymam dla Kuli:-) Widać dzisiaj było po niej, że spędziła noc bez łańcucha. Nie skakala tak, jak oszalała, a nawet nie szczekała, tylko merdala ogonem. Mam nadzieję, że jak zostala teraz sama, będzie jej lepiej w życiu:-)
  7. No i doszły!!! Bardzo pięknie dziękuję i potwierdzam, że otrzymałam od b-b 165 zł z jej bazarku i dodatkowo z jej dobrego serca:-) Zaraz wpiszę kwotę w rozliczenia i poszukam wątku bazarku, żeby potwierdzić:-)
  8. [quote name='b-b']Z bazarku uzbieraliśmy 155.65zł. Wpłaciłam 165, - trochę dołożyłam od siebie ;)[/QUOTE] Bardzo Ci serdecznie dziękujemy!!!!! To wystarczy na ponad połowę operacji:-) Jak tylko dojdą na konto, od razu je wpiszę do rozliczenia!
  9. [quote name='Nutusia']Perełka to prawdziwy owczarek - nie lubi jak jej się stado rozpełza ;) Ewa - ona nie straci do Was zaufania, choćbyście jej nie wiem jakie katusze dla jej dobra sprawiali. Bo psy dobrze wiedzą, kiedy te katusza są potrzebne, a kiedy patologiczne...[/QUOTE] Madziu, dziękuję za kurtkę! Postaram się szybko ją odebrać:-) Z kropelkami będą duuuże problemy. Perełuś boi sie tak, że nie dajemy jej rady we dwoje. Jacek mówi, że nie spotkal jeszcze tak zwinnego psiaka. Takie małe, a wykręca się niewiarygodnie... Na szczęście zaraz po zakrapianiu przychodzi i łasi się. A raz uciekla na posłanie Semika i schowała się w niego szukając pomocy... Kochane maleństwo nie rozumie, że to dla jej dobra:-( Podjęliśmy z Jackiem decyzję, że zakupimy dla K. agregat. Jego stary zepsuł się ubiegłej zimy i on tam ma potwornie zimno. Ogrzewanie gazem nie jest wystarczające. Jak sie o tym dowiedziała Rita, zadeklarowała zwrot połowy kosztów:-) K. ma kogoś w jakiejś fundacji, kto załatwi mu agregat za 300 zł. To jest tanio. Zaniosę mu jutro kasę, ale powiedziałam, że chcę zobaczyć ten agregat działający, a dodatkowo jak już poczuje się lepiej albo zrobi sie cieplej, ma mi zwrócić 100 zl z tych 300. Nie wezmę od niego grosza, ale powiedziałam tak, żeby wiedział, że coś od siebie też musi dać. Kula nakarmiona, zaniosłam jej też wodę, żeby K. nie musiał jej nosić. Puścił ją wczoraj i biegała sobie, dzisiaj też ma to zrobić.
  10. Powaliło mnie to zdjęcie:loveu: :loveu: :loveu: To jest po prostu szok, ale mam wrażenie, że Kajuś odnalazł swoje zadanie w życiu... opieka nad Fifim:loveu: :loveu: :loveu:
  11. Byliśmy dzisiaj na przeglądzie naszych psiaków... Każde coś miało do zrobienia, ale głównym powodem była Perełka i jej ogóne badanie. Trzepala uszkami, ale okazały się czyste. Łzawiły jej mocno oczka i niestety okazało się, że ma grudkowe zapalenie spojówek. Narazie dostała 2 rodzaje kropelek do zakrapiania 5-8 razy każde. Maleńka boi sie tego, wyrywa sie i będzie to ciężka sprawa. Mam nadzieję, że nie straci do nas zaufania:-( Przepuklina narazie zostanie w takim stanie, jak jest, bo nie jest groźna, ale będziemy obserwować. U weta była najgrzeczniejsza z całej trójki. Wszyscy ją głaskali i chwalili, że jest taka odważna i grzeczna:-) Najbardziej zaskoczyl mnie mój Jacek:-) Jak zaczęło sie badanie, przejął ode mnie Perełkę, tulil ją, przytrzymywal i głaskał:-) Zaczynam podejrzewać, że staje się jego ulubienicą;-) Ale moje kochanie pamięta, kto o nią walczył, bo kiedy w czasie wieczornego spaceru weszlam do apteki, a Jacek chciał zabrać psy na kółko dookoła bloku, Peruszka stanęła twardo przy drzwiach i nie chciala się ruszyć na krok:-) Jak juz ją Rita i Jacek przekupili gotowanym indyczkiem, to szła, ale stale się odwracała i patrzyła na nich pytająco, dlaczego mnie zostawili:-) Słonko moje kochane, jest wspaniała! Widziala ją dzisiaj Gusia i też powiedziała, że jest słodka:-)
  12. [quote name='b-b']Dokładnie :D Zaraz przelewam pieniążki z bazarku bo doszła ostatnia wpłata :)[/QUOTE] Bardzo serdecznie dziękujemy! W tej sytuacji każda wpłata ratuje nam sytuację, a tak duża wplata w połowie pokryje kolejną operację:-)
  13. Ale wiadomość!!! Zaniedbałam straszliwie zaprzyjaźnione wątki i dopiero dzisiaj przeczytałam, że Romek ma dom!!! HUUUURRRRRRAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!
  14. Bafi je bardzo silna psychicznie. Jeśli nie złamała jej ponad 3-letnia samotność, zimno i głód, to nie złamie jej i to. Tym bardziej, że wytniemy szybko całą listwę i nie będzie szans na przerzuty!!! Bardzo mi przykro, że znowu musimy zadac jej ból, ale ona bardzo szybko zregenerowała sie po sterylce i mastektomii naraz. Tym razem też szybko dojdzie do siebie, bo ma po co żyć. Łobuziak jeden ciągle gania, szaleje i przytula sie do Ani:-) ma w sobie dużo siły:-)
  15. Morska zakupiła już zamówiony wcześniej makaron! Będzie idealny dla Kuli, która potrzebuje dostawać ciepły posiłek:-) Bardzo Ci kochana dziękuję za zakup i za deklarację przywiezienia go do mnie w sobotę:-) Oczywiście pieniądze zwracam:-)
  16. [quote name='3 x']chyba musisz porposić moda o zabanowanie Ellig ;) Ellig - jesteś niesamowita :)[/QUOTE] Chyba uschłaby mi ręka, gdybym zbanowała Elusię;-) Ale jak nie przestannie wydawać tyle kasy, to będe musiała żyć z uschniętą;-)
  17. Nakarmiłam dzisiaj Kulę i dolałam jej wody (miała jeszcze trochę). Poprzytulałam ją i dzisiaj nie brałam na spacer, bo wyszedł do niej K. Cieszyła się bardzo, że go widzi:-) Dopytałam o rozmiar ubrania. Nie zna go, ale ma 175 cm wzrostu i jest szczupły, żeby nie powiedzieć chudy. Czuje się nieźle. Kazałam mu grzać gazem ile się da, żeby miał ciepło, a jak gaz się skończy, to napełnimy mu butlę. Powiedział, że czuje się nieźle. A z DT Berty mam takie wiadomości: "Berta z Łatką tak dają czadu, że jak tak dalej pójdzie przyda się kardiolog:-)" Kochana Bertula nadrabia zaległości i gania, bawi się i cieszy życiem. Uwielbiam takie wiadomości! Szalona Elunia zakupiła dla K. furę jedzenia:-) Nie wiem już, jak jej wyłączyć ten wątek z podglądu, bo co napiszę o potrzebach, to ona natychmiast załatwia, kupuje, wysyła.... Eluś, jesteś wspaniała, ale wiesz, że to nie jest rozsądne kochana! Za dużo, stanowczo za dużo ostatnio wydajesz pieniędzy na tę pomoc! Poza tym zawsze jesteś gotowa do pomocy, to przecież jest bardzo, ale to bardzo wiele! Żeby nie być gołosłowną, wrzucam info, co dostanie za moment K. od Ellig:-) [TABLE="width: 550"] [TR] [TD][/TD] [TD][URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=2761366169"]MK Kurczak w gakarecie 280g[/URL] x3 [URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=2781665918"]Danie gotowe AMK Grochówka zołnierska 980g[/URL] x3 [URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=2748840036"]Danie gotowe MK GOŁĄBKI 500g (DANIA GOTOWE)[/URL] x5 [URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=2716436437"]ŁUKÓW Kiełbasa domowa 500g[/URL] x3 [URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=2746730087"]SOKOŁÓW - Jarosław Konserwa Turystyczna 300g[/URL] x5 [URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=2761369574"]MK Smalec z mięsem i czosnkiem 250g[/URL] x5 [URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=2746745941"]DROSED Pasta sandwiczowa angielska 160g[/URL] x5 [URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=2765499644"]KRAKUS Pasztet 160g drobiowo-wieprzowy 10szt-1,6kg[/URL] [URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=2771686706"]WERBLINSKI Szynka polska 120g SUPER CENA[/URL] x10 [/TD] [/TR] [TR] [TD][B][B]Do zapłaty[/B][/B] [B][B][B]W tym koszt dostawy[/B][/B][/B] [/TD] [TD]160,58 zł 19,00 zł [/TD] [/TR] [TR] [TD][B][B]Zapłacono[/B][/B] [/TD] [TD]160,58 zł [/TD] [/TR] [/TABLE]
  18. [quote name='Nutusia']Bafi będzie zdrowa i szczęśliwa w domu, który w pełni będzie na nią zasługiwał. Bo tak zostało postanowione![/QUOTE] No właśnie:-) Tak będzie!
  19. [quote name='Ziutka']Ewuniu, oczywiście, że damy radę :) będzie wszystko dobrze - zobaczysz :) Ja postaram się wspomóc jakimś grosikiem operację Bafinki księżniczki kochanej :)[/QUOTE] Ziuteczko kochana, wsparłaś już sterylkę, że nie wspomnę o innych akcjach nie związanych z Bafinką... Trzymaj za maleńką kciuki narazie, to wystarczy! Napisała do mnie ponownie Pani Bożenka. Chciałaby wesprzeć jakoś finansowo maleńką. Myślę, że trudno jej było zrezygnować z adopcji Bafusi, bo bardzo na nią czekała. Ale zawodowo dosyc często musi wyjeżdżać na kilka dni. Bafinka nie wiedziałaby, co się dzieje:-( Po konsultacjach z rodziną i przyjaciółmi zrezygnowała z adopcji na siłę. Nie chodzi przecież o to, żeby Bafiś tęskniła, żeby była smutna. Ona musi czuć się bezpiecznie. Dzisiaj słyszałam przez telefon, jak ten wieeeeelki pies wyskakuje ze szczekaniem na Bertę. Za moment zrobiło sie cicho, bo kot Menio wyskoczył na środek i jasno dal do zrozumienia dziewczynom, że ma byc spokój. Bafi respektuje jego polecenia:-) Wiadomości pozytywne są takie, że mała szaleje radośnie, nie widać po niej jakiegokolwiek bólu i wszystko ma pięknie wygojone. Teraz do 28.11 ma czas na nabranie sił, potem jeszcze kilka dni bólu, ale później dłuuugie życie. Tak to sobie wymyśliłam dzisiaj w nocy, kiedy nie mogłam spać, bo co zamknęłam oczy, to widzialam tę kruszynkę... [quote name='b-b']Jasne, że damy!!! Szczęście w tym nieszczęściu, że to nie gorsza jego odmiana. Będzie dobrze!!! Musi być nie ma innej opcji![/QUOTE] Dokładnie tak kochana, tego się trzymajmy! [quote name='Mazowszanka']Ciepłe, pozytywne myśli masz zapewnione :)[/QUOTE] Bardzo sąnam potrzebne, dziękuję Małgosiu! [quote name='Gusiaczek']Ewuniu, rak to nie zawsze wyrok bez prawa apelacji. Ja, nie wiedzieć czemu, jestem dobrej myśli. Na serdeczną i pozytywną moc energii zawsze możesz liczyć. Nochal do góry, będzie dobrze!!! :) :thumbs:[/QUOTE] Kochana moja, wiem to doskonale z własnego doświadczenia. Jestem już po dwóch akcjach Pana R;-) W obu przypadkach miałam absolutne przeświadczenie, że dam mu radę, że nie mam czasu na chorowanie i że trzeba sie go pozbyć i zapomnieć;-) Udało się:-) [quote name='magdola']Mocno trzymam kciuki, zeby u Bafinki potoczyło sie inaczej niż u nas :kciuki:[/QUOTE] Ojej, bardzo dziękujemy za kciuki, ale brzmi to bardzo smutno, co napisalaś:-( Czy to też był gruczolakorak?
  20. Do weta pojechałam dzisiaj... Odebrałam wyniki i niestety nie mam dobrych wieści:-( Maleńka Bafinka ma gruczolakoraka złośliwego:-) Szczęście w nieszczęściu nie ma żadnych przerzutów, ale trzeba szybko operować i usuwać drugą listwę, żeby przypadkiem nic się nie rozsiało. Ten tym nowotworu ma ponoć niewielką przerzutowość, ale jak przy każdym nowotworze złośliwym, taka możliwość istnieje. Ponieważ guzki na drugiej listwie mlecznej są wyraźne, nie wiemy jak się będą zachowywały, trzeba szybko ciąć... Czekamy tylko tyle, ile jest konieczne i termin operacji mamy ustalony na 28 listopada na godzinę 13:00. Ja tego dnia mam bardzo ważne spotkanie z klientami, ale jakoś to zsynchronizuję z przywiezieniem Bafinki na zabieg i zabraniem jej z powrotem. Koszt operacji to 300 zł. To naprawdę nie jest wygórowana cena za taki zabieg. Dostałam maila od Pani Bożenki. Dlugo myślala nad adopcją Bafinki i z bólem serca musi z niej zrezygnować. To moim zdaniem bardzo mądra decyzja. Pani Bożenka często wyjeżdża z racji swojej pracy. Nie ma jej po kilka dni w domu, a Bafinka potrzebuje człowieka na stałe. Może to być ktoś, kto wychodzi do pracy, ale każdego dnia wraca.... Uwierzcie mi, piękny to byl mail, pełen ciepła i dużej sympatii do Bafusiaczka. Teraz najważniejsze jest zoperowanie maleńkiej, a po zdjęciu szwów zaczniemy szukać dla niej domku, który będzie dbał o wizyty kontrolne, o jej zdrowie i o nią samą... Jestem zdołowana bardzo, z drugiej strony jest we mnie pewna nadzieja, że jak szybko zoperujemy maluszka, to ma szansę na długie życie. Elunia pociesza mnie przez telefon, mówi, żebym czytała wyraźnie opis wyników histopatologii, że są pocieszające.... w sumie:-( Nie wiem, czy coś zobaczycie na tym skanie. Jeśli nie będzie widać, to jutro przepiszę treść. Dzisiaj idę się przytulić do moich psiaków, to mi zawsze pomaga na smutki. Bardzo Was proszę o dużo, bardzo dużo dobrych myśli dla Bafi. Będzie dobrze, bo jest teraz kochana, ma ciepło, miękko i bezpiecznie. Damy radę, prawda????? [IMG]http://www.iv.pl/images/22788154359035926957.jpg[/IMG]
  21. [quote name='anka_szklanka']Szarik jest znów razem z Atosem :) Atosik trochę poszczekuje, zreszta one wszytskie tak ze soba gadają. Ale nie lamentuje jakoś specjalnie. Mówiłaś Ewa, ze umie pociągnąć na smyczy? Póki co chodzi ładnie przy nodze (tak jak Szarik, nie wyprzedza, nie oddala sie). Ale może to dlatego, że jeszcze nie czuje sie pewnie i być może dopiero pokaże różki ;)[/QUOTE] Aniu, on ciągnął, kiedy spuszczałam go z łańcucha i przypinałam smycz. Wtedy pociągnąłby nawet cały pociąg;-) Jeśli teraz ma więcej spacerów, może nie musi tak szarpać do przodu i bardzo się z tego cieszę:-)
  22. No pięknie, w sumie trudno się nie zgodzić z tym;-) Bafuś już w drodze do domu:-) Okazało się, że (tak jak mówiłam wetowi z kliniki, w której mieli zdejmować szwy) poza jednym małym szewkiem reszta to były nici rozpuszczalne i nie trzeba było ich wyciągać:-) Wszystko zagoiło się rewelacyjnie, maleńka czuje się doskonale, wszystko ją interesowało w klinice:-) Teraz jadą z Anią tramwajem do domu! A wyników nadal nie ma..... Zajrzę do Boliłapki jutro albo pojutrze, poproszę, żeby pogonili laboratorium:-(
  23. [quote name='Gusiaczek']Ewuniu, mam kołdrę i chyba śpiwór - muszę sprawdzić dzisiaj wieczorem, jak wrócę z pracy.[/QUOTE] Dziękuję bardzo Gusiaczku:-) Ja mam jeszcze ze dwie poszwy, miały iść dla psiaków, ale pójdą do niego. Przepiorę i zaniosę...
  24. [quote name='egradska']kto może dać mi zgodę na wykorzystanie fotki Diny w kalendarzyku?[/QUOTE] Moim zdaniem Joteska i ja:-) Ja się zgadzam:-) Przyszedł do mnie dzisiaj mail z pytaniem o odnowienie ogłoszenia dla Dinki... Odnowiłam:-( [URL]http://warszawa.lento.pl/dinka-mloda-suczka-owczarka-niemieckiego-do,469758.html[/URL]
  25. [quote name='Mazowszanka']Myślę Ewo, że jak trochę wydobrzeje to musi udać się do Pomocy Społecznej. Przecież nie możesz go utrzymywać przez całe życie, a na jednej recepcie się nie skończy. Do takich co nie mogą wychodzić z domu/łożka Pomoc Społeczna ma obowiązek kogoś wysłać. Czy oni wiedzą o jego istnieniu czy trzeba złożyć "donos" ?[/QUOTE] Wiedzą o jego istnieniu, bo nawet ktoś tu do niego czasami zagląda. On ma jakieś głodowe pieniądze z tej opieki co miesiąc. Zakręcę się koło tego, jak sie jakoś ogarnę. Może nawet zwrócą mi za te leki, na to przyznam się szczerze wcześniej nie wpadłam. Zobaczymy. Tak czy inaczej jednak będe do niego zaglądać codziennie, bo to w sumie nie jest zly czlowiek i potrzebuje wsparcia i pomocy. Opieka nie przyniesie mu jedzenia, nie zatarga wody... Jakoś damy radę;-) Jak powiedzialam Ricie o sytuacji, od razu zaproponowala mi zwrot za połowę leków, więc nie będzie tak źle;) [quote name='Nutusia']O, to ta moja kurtka powinna być dobra. Będzie za obszerna z pewnością, ale dzięki temu będzie się można ubrać na cebulkę. Zostawię w naszej nieocenionej skrzynce kontaktowej "u Ellig" ;)[/QUOTE] Nutusiu, myślę, że przyda mu się nawet za obszerna;-) dziękuję bardzo! [quote name='anka_szklanka']Ewa ja mam trochę ciepłych ciuchów do oddania , mam nawet z nimi problem, nie wiedziałam gdzie je oddać. Jakbys sie wybierała w odwiedziny do Atosa to bym Ci spakowała.[/QUOTE] Aniu, dzięki wielkie! Nie wiem tylko kiedy będę miała 3-4 godziny wolne, żeby do Was wpaść, ale postaram się, bo tęsknię za tym pięknym rudzielcem:-) A jak Atosek dzisiaj? Nie płakał sam w kojcu? W sumie dostal najbardziej wypasiony kojec, ale samotny, więc może protestować;-)
×
×
  • Create New...