-
Posts
29342 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
32
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Bardzo mocno trzymam kciuki za Śnieżkę! Ja niestety nie dojadę. Rokuś daje mi popalić. Szczeka pół nocy, ma jakieś strachy nocne. Jestem ledwie żywa i staram się podsypiać po powrocie z pracy i spaceru, zanim Rokinek zaczyna swój koncert:( A swoja drogą to niesamowite, że właśnie Śnieżka jako pierwsza idzie do adopcji. Zostaje cudowna, przekochana Perełka... -
Skąd brac DT dla tylu nieszczęść:(
-
Myślę, że podjęłyście dobrą decyzję. Ja też miałam jakiś czas temu trudną sytuację, choć tu to własnie sąsiedzi alarmowali i prosiło o pomoc. Zmarła samotna Pani, a w domu przez kilka dni mieszkała zamknięta z nią staruszeczka sunia. Kiedy w końcu ktoś zauważył, że Pani nie pojawia sie na spacerach, zaalarmowali policję. Policja weszła, wezwała odpowiednie służby, Pania wywieźli, a sunię zabrali na Paluch. Trzęsła się przerażona nową sytuacją. Mieszkała przywiązana smyczą w kociarni. Załatwiłam jej DT w Mławie i pojechałam po nia na Paluch, ale spotkała nas niespodzianka, bo sąsiadka Pani zdecydowała się dać Agatce dom. Miala szczęście, ale tu nic nie wiadomo o sąsiadach, czy któryś dałby znać, że nie widzi Pani i suni:( To nie jest nic przeciw Pani, po prostu ostrożność. Moja samotna zaprzyjaźniona sąsiadka dała mi klucze do swojego mieszkania, bo ma psa, którego bardzo kocha i gdyby nagle zniknęła z pola widzenia, mogę do niej wejść po Kulfona. Nie jest wiekowa, a jedynie zapobiegliwa. Moje klucze też ma, chociaż mieszkam z Jackiem. Moim zdaniem kontakt do kogoś jest absolutnie niezbędny.
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mapo, dokładnie tam zamówiłam kilka dni temu Nivalin z importu równoległego, ale mi wyrzuciło, że leku nie ma:( Od dawna zamawiam leki w dozie i odbieram w aptece obok domu. Przy mnie dzwonili tez z apteki w Wilanowie do dwóch hurtowni i nigdzie tego importu równoległego nie było niestety. Jestem załamana po dzisiejszej nocy:( To co Wam nagrałam, to był tylko wstęp do tego, co się potem działo. Rokuś zupełnie stracil orientację i szczekał prawie cały czas do godziny 3 w nocy. Siedzieliśmy obok niego na zmianę, chociaż oboje nie spaliśmy. Próbowaliśmy mówienia, głaskania, ciszy, przytulania, zabawiania. Jacek o 2 w nocy wyszedł z psami na spacer, na którym Rokuś się uspokoił na krótko, ale po powrocie do domu znowu zaczął szczekać, popiskiwać, mruczeć:( To wyglądało znacznie gorzej niż u Semika. To taki wielki niepokój, a momentami aż przerażenie. Kiedy położyłam się obok niego na podłodze i na siłe położyłam mu łepek na podusi, zasnął natychmiast, a ja z nim. Co z tego kiedy po kilku minutach poderwał się z warczeniem i znowu nie dął się uspokoić. Czekalam tylko kiedy sąsiedzi do nas zadzwonią. Podaliśmy mu tabletkę na uspokojenie, na wszelki wypadek przeciwbólową, a dzisiaj pojedziemy do weta zapytać, co można zrobić, żeby był spokojniejszy. Przeniosłam się z Rokusiem do dużego pokoju, ułożyłam dwa posłanka obok siebie, opatuliłam go ze wszystkich stron kołderką, a ja położyłam się obok niego mocno go przytulając. Nie wiem, czy zaczęła działać tabletka, czy był już bardzo zmęczony, ale zasnął około 3:20, a ja natychmiast po nim. Rano ciężko go było dobudzić. Zaspaliśmy oboje do pracy, bo psiaki odsypiały nocną aktywność. Sunie były przerażone, do tego ja zajmowałam się tylo Rokusiem i nie bardzo miały jak do mnie podejść. Masakra:( Rano Rokuniek obudził się uśmiechnięty, zaspany i merdający ogonkiem. Żadnych strachów, zero szczekania. Na spacerze aktywny, chociaż nadal ciężko mu zachować równowagę. Śniadanie zjadł z apetytem... Co się dzieje w nocy, że tak bardzo sie boi? Semuś po zespole przedsionkowym też miewał napady strachu, kilka razy dostawal takiego napadu, że skowyczał jakby go ze skóry obdzierali i pomagał długi spacer. To ewidentnie sprawa neurologiczna po zespole przedsionkowym. Na wszelki wypadek nie podaliśmy mu dzisiaj Nootropilu. Może to go tak uaktywnia? Nie wiem, po prostu nie wiem, ale jestem przerażona. Wczoraj w nocy myślałam, że to początek końca. Dzisiaj wstąpiła nadzieja, że jeszcze go z tego wyciągniemy. Muszę po pracy odespać zarwaną noc, bo kto wie jaka będzie następna:( -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bezproblemowe zrobienie zastrzyku Rokusiowi w domu. Jackowi pozwoli na wszystko: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
A tak zaczyna się szczekanie i trwa aż do chwili, kiedy pojawimy się w polu widzenia Rokina: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tak się zachowuje, kiedy któreś z nas jest tuż obok niego. Filmik ciemnawy, ale co nieco widać: -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Rokuś znowu ma słabszy moment:( W zasadzie od godziny 20 nie przestaje szczekać, kiedy nie czuje któregoś nas obok siebie. Siedziałam obok niego na kanapie, a on na posłanku obok, ale on nie załapał, że tu jestem. Zaczął najpierw mruczeć potem szczekać. Nagrałam chwilę, żeby pokazać, jak to wygląda. Chcąc popracować trochę musiałam przenieść jedno posłanko i położyć tuż obok biurka, żeby móc go głaskać. To się dzieje wieczorami. W ciągu dnia Rokuś zazwyczaj podsypia. Co to może być? Jakieś zmiany neurologiczne? Dzisiaj masował go Jacek. Rokuś wniebowzięty: A potem przenosiny do pokoju biurowego: -
No to jest problem:( A jeśli coś jej się nie daj Boże stanie, co ze zwierzakami?
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Smutne to bardzo:( Podpytaj o Nootropil na dokrwienie mózgu. Ewentualnie Geriativet, który ma wszystkie potrzebne staruszkowi składniki. -
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Tego niestety nie zagwarantuję, jak mnie nie będzie. Rokuś ostatnio wyskoczył z zębami do sąsiada w windzie, który chciał go pogłaskać:( Upadł przy tym od razu. Im jest słabszy, tym bardziej groźnego udaje wobec ludzi spoza rodziny:( Czasami sam podchodzi na głaski, a czasami nie pozwala się dotknąć:( -
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Już wiem, to Nowolipki. Mogę dojechaćpo godzinie 18. Zobaczymy co ustali Paula:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo pięknie dziękujemy:) -
Nie nadążam za Wami dziewczyny, ale pędźcie tak dalej:)
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Zaraz mnie coś trafi:( Odebrałam dzisiaj zamowiony Nivalin, który w piątek kupowalam za 92,99 zl... dzisiaj hurtownia podobno podniosla cenę i zaplaciłam 102,99:( Szlag może człowieka trafić, biorąc pod uwagę, że ten sam lek ma kilka cen:( Na szczęście dostaliśmy od mojej koleżanki Ewy H. półtora opakowania Nootropilu, ktory wystarczy Rokuniowi na prawie miesiąc. Mamy jeszcze dużo z tego kupionego w piątek, bo kupiliśmy 60 tabletek, a Rokino dostaje 2 tabletki dziennie, ale mamy teraz zapas, a to lek, który Rokuś ma brać dożywotnio. Dostaliśmy też strzykawki i igły i na wszelki wypadek podkłady dla Rokunia. Oby te ostatnie się nie przydały... Rokuś zdecydowanie lepiej wstaje, choć nadal jest słaby. Prawdopodobnie efektem podawania Nootropilu jest jego zwiększona aktywność 3-4 godziny po jego przyjęciu. Rokino ożywia się mocno około 22 i potrafi szczekać i burczeć leżąc wygodnie na posłanku. Kiedy kładę się koło niego jest uszczęśliwiony. Wygłaskuję, masuję, a potem cichutko wstaję, co powoduje kolejne burczenia i szczekania. On chyba nawet mnie nie woła, bo nie patrzy w moim kierunku, tylko tak sobie podszczekuje swoim basem dla zabicia czasu. Podobno to właśnie wpływ zwiększonego dopływu krwi do mózgu. Myślałam, że mnie może stać się jeszcze większym pieszczochem, ale okazuje się, że teraz Rokuniek może być głaskany non stop. Kiedy kładę się blisko niego i przybliżam twarz do jego pysia, wtula się tak słodko i zasypia. Nie wiem jak to możliwe, ale Barsie i Peruszce zalatuje zapaszkiem z pyszczków, a jemu nic a nic. Wręcz powiedziałabym, że pachnie ladnie:) Dzisiaj na spacerze spotkaliśmy naszego znajomego, który pokiwal głową widząc usiłującego biegac Rokusia i powiedział z nieskrywanym podziwem "on jest niezniszczalny" -
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Bardzo Wam dziewczyny dziękuję za zaufanie,. Dzwoniła do mnie Paula i ustaliłyśmy, że będziemy w kontakcie i gdby była możliwość umówienia się na popołudnie albo gdyby to było gdzieś blisko mnie, pojedziemy razem:) Paula ma doświadczenie w przeprowadzaniu takich wizyt, ale byłoby nam raźniej we dwie. Zobaczymy, czy uda nam się dograć jakiś termin, w którym Rokus zostanie pod opieką Jacka. -
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
No to mamy o czym myśleć dzisiaj:) -
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Jestem pewna, że zadbasz o to Dorota:) Akurat o Ciebie jestem spokojna:) -
Chwytają mnie za serce takie zdjęcia. Przeszczęśliwy Jędruś, a tak niedawno jeszcze samotny, przerażony w ciemnym, lodowatym lesie:(
-
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
Ewa Marta replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Nie odzywam się, ale trzymam cały czas kciuki! Najważniejsze, żeby to były domki kochające, odpowiedzialne, które spokojnie będą uczyć nowego czlonka rodziny zaufania i nie puszcza od razu bez smyczy, co się niestety często zdarza:( -
Ale tu się dzieje... Na szczęście dużo pozytywnych wiadomości:)
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mela to też pieszczoch: Bunia w całej okazałości: Pikus i Mela: i znowu Łatka i Mela z Pikusiem. Niesamowite jest to, że sunie wybierały pieszczoty zamiast podkradania ciastek, które stoją otwarte na stole:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kilka osób pytało Elę i mnie co słychać u stadka Ani, u której przez dłuższy czas umieszczałyśmy z Elunią nasze tymczasy. Dzisiaj podjechałam do nich, bo miałam do oddania super drapak dla kotów z półeczka i budką. Nie byłam u nich naprawdę bardzo dawno, ponad rok na pewno. Zastanawiałam się ile w słowach Ani było kurtuazji, a ile prawdy kiedy opowiadała, że Łatka reaguje żywo na widok każdego dużego niebieskiego samochodu. A jak już wysiada z niego kobieta, to staje w miejscu i uważnie się przygląda. Dzisiaj dowiedziałam się, że nie ma w tym ani krzty przesady. Kiedy podjechałam pod furtkę, Łatka biegająca w ogródku stanęła jak wryta, po czym zaczęła biec do furtki. Kiedy wysiadłam, ta kochana sunia zaczęła skowyczeć i skakać na siatkę. Kucnęłam przy niej i zanim Ania otworzyła furtkę zbliżyłam twarz do siatki. Dostałam natychmiast powitalne buziaki:) To było naprawdę bardzo wzruszające. Ona nie zapomniała:) Potem powitała mnie Mela i wydaje mi się, że też mnie poznała. Wielką niespodzianka było powitanie z Pikusiem. Jak nie on - przyszedł do mnie na ręce, przymilał się, a jak go chciałam na moment zdjąć z kolan, wczepił mi się w kolana i nie pozwolił zdjąć. Pikuś niestety miał niedawno ostre starcie na dworze. Jako kot wychodzący miewa różne przygody. Ta niestety skończyła się naprawdę kiepsko. Czy to była walka z kotem, czy z kuną, nie wiadomo, ale przyszedł do domu z dziura w łebku po pazurze i niestety ze zwichniętą szczęką. Nie jadł kilka dni i funkcjonował dzięki kroplówkom. Dzisiaj miał chęć, ale nie dał rady zjeść ciasteczek, które specjalnie dla zwierzaków Ani upiekłam. Niestety byłam tylko godzinkę u nich, bo musiałam wracać do Rokusia, który po spacerze mocno spał, ale nie chciałam zostawiać go na dłużej. Kilka fotek z dzisiaj: Pan Pikuś: Nowa mieszkanka - Bunia: Łatka - wspaniała i mądra sunia, ktora przyjmowała i wychowywała wszystkie nasze tymczasy u Ani: Świrek Mela i Łatka: