Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29148
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Zamówiłam już 3 opakowania Urinovetu. Bardzo się opłacało, bo za opakowanie wyszło o 18,50 mniej niz u weta. Zapłaciłam 127,49 zł. Jak przesyłka dojdzie do Ewy, powinien tam być paragon, który Ewa mi prześle i wgram go.
  2. Niestety Misio nadal ma problemy: Tak pisała o nim przedwczoraj Ewa: wczoraj zrobiłam analizę Misia moczu i niestety dalej ma kryształy, chyba estruwity. Rozmawiałam tylko przez telefon, ale doktor powiedziała mi, że będzie potrzebne jeszcze jakieś mocniejsze lekarstwo i karma urinary. Dostala od weta mocniejszy lek na miesiąc (zapomniałam nazwy, dopytam potem) i zalecenia podawania dalej Urinowetu. Przesyłam Ewie zwrot za badanie i lek i zaraz zamówię mu 3 opakowania Urinovetu, który ma brac w trybie ciągłym.
  3. My też pozdrawiamy serdecznie:)
  4. Zachary podala mi już numer konta. Wpłaciłam jednorazowo 50 zł. Trzymam kciuki za zabranie obu suniek!
  5. Byłam dzisiaj u weta, kupiłam Rokusiowi 1 tabletkę miesiączną Nexgard i poprosiłam o wypisanie recepty na 3 opakowania Lotensinu. Ponieważ recepta kosztuje 10 zl, wzięłam 3 opakowania, żeby starczyły na dłużej. W sumie razem z Lotensinem zapłaciłam 123,95 zł:
  6. Poproszę numer konta, sama mam pustki i psiaki na utrzymaniu, ale trzeba sunie ratować i zabrać obie. Wpłacę 50 zł. A czy jest jakakolwiek szansa, że Paula weźmie dwie sunie? Mogłyby mieszkać razem...
  7. Przybiegła do nas dzisiaj na spacerze Kulka. Głodna i stęskniona. Od razu ja nakarmiłam i poszłam do Gośki i Ewy zapytać, czy ma karmę. Okazało się, że wczoraj się skończyła i "właśnie miały do mnie dzwonić". Nie było wyjścia, w drodze do pracy wpadłam do najbliższego sklepu i kupiłam jej 3 kg karmy i gryzaki, których dawno już jej nie kupowałam. Zaniosę to za godzinkę do nich w czasie przerwy obiadowej, żeby Kulka miała co jeść jutro rano. Zamówię też na allegro nastęny worek karmy, bo ten 3 kg starczy na kilka dni. Zapłaciłam 27,98 zł.
  8. Barsiczka robiła awanturę: Rokuś jej wtórował: Na szczęście trochę też ganiał:
  9. Dzisiaj maszerowaliśmy prawie półtorej godziny. Rokuś w znakomitym nastroju, sunie też. Robiliśmy trasę weekendową, do której dojeżdżamy kawałek, ale warto, bo psiaki maja tam masę nowych zapachów i są bardzo zaaferowane: Nie obyło się bez wymuszania ciasteczek:
  10. Myślałam, że po remoncie zmniejszę liczbę posłanek w mieszkaniu, ale jakoś trudno mi któreś zlikwidować. Trzy psiaki mają siedem posłanek i same zobaczcie jak z nich korzystają:) Trzy są w dużym pokoju. jedno - ulubione Peruszki za kanapą przy kaloryferze: Tu widać Rokunia na kanapie i łepek Barsiczki, która chyba przez pomyłkę położyła się na posłaniu na dole: One uważają chyba, że posłanka na ziemi są jakąś ozdobą, a właściwe miejsce do spania to kanapa - przecież każdy to wie:) A to jest ulubione posłanko Rokusia w przedpokoju, z którego korzysta, kiedy zostają same w domu. Z tego powodu rozlożony jest dywanik, żeby mógl sie bez problemu i ślizgania podnieść, jak nas nie ma i nie ma mu kto pomóc:
  11. Bardzo dziękujemy za odwiedziny:) Wzajemnie pozdrawiamy cieplo:) Zapomniałam napisać, że kilka dni temu kupiłam Rokuniowi 36 puszek karmy mokrej. Rokuś uwielbia, jak do suchej karmy dodaję ciut mokrej, a ja nie umiem mu tego odmówić. To zakup poza rozliczeniami - prezent od nas dla kochanego czarnuszka:) Dawno nie było zdjęć przytulanek z Jackiem. Mam kilka nieostrych zdjęć, ale widać na nich ich wzajemną zażyłość:
  12. Rokuś dostał dzisiaj od Przyjaciółki Ellig 216,50 zł. To kwota za sprzedaż 50 euro, który Przyjaciółka przysłała Eluni. Bardzo serdecznie dziękujemy!!!
  13. Ciągle wrzucam zdjęcia Rokusia, a przecież Peruszka tez jest psem ze skarpy. Poprawiam się i prezentuje mojego maluszka na spacerze:) Rokusia przy okazji tez wrzucę:) W tej chwili ma zaszyte ubranko pod szyją. Tu widac jeszcze spory dekolt:)
  14. Rokuś zdecydowanie odżył na spacerach, od kiedy mamy śnieg. Usiłuje brykać jak młodziak z różnym niestety skutkiem, bo najczęściej upada i trzeba go podnosić, ale widok szczęśliwego pyszczak jest bezcenny. No i oczywiście każdy patyczek trzeba pogryźć:) Na szczęście cieple ubranko chroni go od zimna i wilgoci, bo Rokuś po znalezieniu patyka natychmiast kładzie się i zaczyna go ogryzać:) Nieważne, czy to śnieg głębszy, czy ścieżka i czy patyk duży, czy mały:) W domu niestety coraz częściej musimy pomagać mu wstać. Rozłożyłam mu dywanik przy najczęściej okupowanym posłanku, żeby miał o co się oprzeć kiedy wstaje. Myślimy nad zakupem kolejnych dywaników, żeby porozkładać je w miejscach przebywania Rokunia. Kochany jest bardzo, kiedy tak leży, merda ogonkiem, kładzie uszka po sobie i czeka na pomoc. Poza tym wszystko dobrze, qooopki piękne, apetyt dopisuje aż za bardzo, a ostatnio spotkana sunia z cieczką na spacerze nie spowodowała szału Rokusia. Obwąchał ją z zainteresowaniem, po czym ruszył w dalszą drogę. Jednym słowem kastracja pomogła:)
  15. Rozczulają mnie podniesione ogonki takich uratowanych psiaków:) Tak wygląda Misio:
  16. Do Kajusia leci 30 kg karmy Josera i obroża foresto. Obroża kosztuje 79 zł, a karma 155 zł. Wrzucam w rozliczenia.
  17. Tak dużo mam zdjęć z ostatniego dnia życia Seminia. Mój syn, który przyleciał do Polski dzień wcześniej wziął aparat i robił zdjęcia Seminkowi, nam razem... To najdroższa pamiątka dla mnie. Każde zdjęcie pokazuje jak bardzo był już zmęczony i uświadamia mi, że nie mogłam postąpić inaczej, a mimo wszystko czuję się czasami jak zdrajca i pewnie tak już zostanie:( Semurek do końca był dla mnie najpiękniejszy:
  18. Mortes, Jędruś jest bezpieczny i to jest najważniejsze. Ciepłe jedzonko, cudownie wymoszczone posłanko, ciepły i suchy kąt do spania, towarzystwo psiaków w ciągu dnia, obecność Twoja i Krzysia ucząca go, że człowiek może być dobry - to największe szczęście, które go spotkało. Teraz trzeba tylko czasu i kochającego domku, ale mimo Twoich rozterek i obaw pamiętaj, że Jędruś ma jak w niebie w porównaniu z tym, co przeżywał będąc sam w ciemnym i zimnym lesie.
  19. Dziękuję Wam bardzo za pamięć o Semiku Kochane Dziewczyny! Nie poszłam dzisiaj do pracy. Myślałam, że pojadę z psiakami do Semurka, ale po porannym spacerze zakopałam się w koce i przespałam prawie cały dzień. Obudziłam się na popołudniowy spacer z psiakami:( Nie byłam niewyspana, ale moja głowa postanowiła chyba wyłączyć się na cały dzień. Dawno nie zdarzyło mi się coś takiego:( Teraz zapowiada się bezsenna noc, którą spędzę pewnie na oglądaniu zdjęć Semurka. Te ostatnie kilka dni wyjątkowo intensywnie o nim myślę.
  20. Zajrzałam właśnie na konto, a tam wielka niespodzianka - wpłata od Matillu dla Rokusia! Rokuś dostał 63 złote w prezencie! Bardzo serdecznie dziękujemy za pomoc Matillu:) Zamówiłam dzisiaj dla Rokinsona całe opakowanie probiotyku Bioprotect. Wychodzi taniej niż u weta, a Rokuś bierze go w tej chwili codziennie i wypróżnianie ma idealne. Za 60 tabletek zapłaciłam 63,99 zł z przesyłką. TowarCena bruttoIlośćRazem Bioprotect 60 kaps. Probiotyk 55,00 PLNszt 1 55,00 PLN PODSUMOWANIE Suma brutto 55,00 PLN w tym VAT 4,07 PLN Koszt dostawy 8,99 PLN Koszt płatności 0,00 PLN Do zapłaty 63,99 PLN
  21. Na tym filmiku widać, jak mu sie podciąga ubranko do góry. Przyszyję dzisiaj gumki i chyba troszkę zaszyję kombinezon na dole, żeby mu nie wlatywało zimno na brzuszek.
  22. Mam dwa filmiki. Zauważyłam, że kiedy Rokuś orientuje się, że sięgam do torby (po telefon na przykład) albo jak go przywołuje gestem (co robiłam na tym filmiku) on od razu usiłuje wymusić wyciągniecie ciasteczka i dlatego tak szczeka.
  23. Ubrano jest idealne, muszę tylko doszyć gumki na tylne łapki, bo jak Rokuś biega, to mu się troszkę podciąga do góry i odsłania pupinkę.
  24. Jutro mijają 4 miesiące, a ja wczoraj przepłakałam pół wieczoru siedząc przy komputerze i oglądając zdjęcia i filmiki z Semurkiem. Bardzo za nim tęsknię:( Mam trzy wspaniałe ogonki, kocham je bardzo, ale Semik był tym jedynym najkochańszym. Cięzko było w Sylwestra myśleć, że on, który tak bardzo bał się strzałów leży tam zupełnie sam i nie mogę go zabrać, wywieźć gdzieś daleko jak to robiliśmy co roku, żeby zminimalizować te odgłosy. W tym roku zostaliśy w Warszawie i tylko Barsiczka się bała, ale dużo mniej niz jak żył Semik. Jego strach udzielal się jej bardzo:( Ale on mial generalnie wpływ na wszystkich dookoła. Kocham go bardzo mocno i strasznie tęsknię za rozmową z nim, za jego ogonkiem i najpiękniejszym uśmiechem świata:(
  25. Przyszło w końcu zamówione 48 dni temu ubranko dla Rokusia:) Dopóki było ciepło chodzil w cienkim płaszczyku kupionym w zooplusie, a potem moja znajoma pożyczyła nam używane i ciut za małe ubranko cieplejsze, tyle, że nie chroniące od deszczu. Dzisiaj przyszło ciepłe i przeciwdeszczowe:) To był prezent od Jacka i ode mnie dla Rokinsona:) Nie mogę się doczekać kiedy go w nie ubiorę:) Zapomniałam już, że to drugie też jest zielone:
×
×
  • Create New...