-
Posts
29148 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Młodziutka sunia - słodka, czarna Betinka
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Miło, że jesteś:) -
Musiala kiedyś miec dom. Myślę co się moglo wydarzyć... Może się zgubiła komuś? To musiało byc dawno temu jeśli już:( Tego nigdy się nie dowiemy... Czy ludzie byli obok, czy błąkała się sama zagubiona. Najważniejsze w tej chwili, że już nie nosi tego ciężaru, że skóra oddycha, że dostaje dobre jedzenie i ma opiekę:) A my znajdziemy jej kogoś, kto ja pokocha całym sercem!
-
Zrobię dzisiaj przelew, dziękuję bardzo:) Nie ma innej opcji Eluś:) Zadbamy o to, żeby trafila do najlepszego domku świata:) Bardzo dziękuję z aporady i za chęć pomocy, zaraz napisze PW. Anetko, a moglabys kupic ten Olekardin i kwas borny? Na pewno coś jej trzeba podac na sierść, więc albo qwiesiołek albo ten Olekardin:) Jeśłi ma brązowe łezki, to może warto poprzemywać tym kwasem? Zdaję sie tu na Ciebie, bo ty sunie widzisz na żywo i wiesz, czy jest taka potrzeba:) Ja ryczałam wczoraj, a dzisiaj caly czas mam to maleństwo w glowie, ale mam taki spokój o nią w sobie:)
-
Młodziutka sunia - słodka, czarna Betinka
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękujemy i pozdrawiamy! -
Młodziutka sunia - słodka, czarna Betinka
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ja też dziękuję za potwierdzenie:) -
Podlicz Anetko wszystkie dotychczasowe wydatki - poza szczepieniem jazda po nią i z nią do hoteliku, jej pobyt do końca czerwca (bo na pewno nie puścimy jej nigdzie bez sterylki i odkarmienia) i nie wiem co jeszcze płaciliście. Puszki oddzielnie, bo płacę za nie poza rozliczeniem maleńkiej na wątku. Do suchego może się powoli przyzwyczai, a narazie niech je na zdrowie mokrą - będziemy dokupywać w miarę potrzeb:) No i może kupić jej kapsułki wiesiołka i podawać na poprawę stanu skóry? Macie jeszcze jakieś pomysły co można podawać? Ale się cieszę, że ona tak szybko poczuła się bezpiecznie!!!
-
Dobrze, że nie muszę nic mówić, tylko mogę pisać, bo krtań mam całą zaciśniętą, a łzy lecą jak głupie... Nikt z nas chyba nie myślał, że ona tak bardzo zmieni się po wyjściu ze schronu. Jestem przeszczęśliwa widząc uśmiech na tym pysiu. Teraz dopiero widać, że to ani pudelek, ani maltańczyk, tylko przepiękny kundelek - moja ulubiona "rasa" :) Ile ona może ważyć?
-
Serdecznie zapraszam na watek Comi - przechrzczonej na Kami:)
-
Młodziutka sunia - słodka, czarna Betinka
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Moje kochane odwiedzające Betinkę - bardzo serdecznie zapraszam Was wszystkie na wątek nowej suni u Anecik. Wybaczcie, że nie wysyłam zaproszeń indywidualnie, ale mi się mąż zaczął irytować, że od kiedy wróciłam ze sparceru z psiakami, to siedzę w sprawach innych psów, a on czeka na wspólny wieczór... Jesteście wszystkie bardzo mile widziane, wpadajcie bardzo proszę:) -
Post rozliczeniowy: POMOC RZECZOWA: 23.06 - 24 puszki Animondy 400 g - od Ewy Marty WPŁATY: Rok 2018: 22.06 - 100,00 zł - wpłata od Anonimowego Darczyńcy 25.06 - 100,00 zł - wpłata od Anuli 28.06 - 20,00 zł - wpłata od Nesiowatej 29.06 - 30,00 zł - wpłata od Magdy R. 02.07 - 100,00 zł - wpłata od Wioli R. 06.07 - 250,00 zł - wpłata od Rity M. 19.07 - 20,00 zł - wpłata od Kasi W. 01.08 - 200,00 zł - wpłata od Anonimowego Darczyńcy 01.08 - 180,00 zł - wpłata od domu stałego Kami 05.08 - 50,00 zł - wpłata od Pana Janka R. BAZARKI dla psiaków: Rok 2018: W sumie zebrane: 1.050,00 zł WYDATKI: Rok 2018: 23.06 - 50,00 zł - dopłata do szczepienia 23.06 - 40,00 zł - transport - hotel - schronisko - wet - hotel 23.06 - 90,00 zł - pobyt w hoteliku (22-30.06) 27.06 - 18,80 zł - Preparat na poprawę stanu skóry i sierści 27.06 - 8,00 zł - kwas borny 30.06 - 100,00 zł (wizyta u weta, badanie krwi, leki - 5 zastrzyków) 06.07 - 310,00 zł - sterylka, leki przeciwbólowe i antybiotyk na wynos i kaftanik posterylkowy 16.07 - 15,00 zł - zdjęcie szwów u weterynarza plus transport 19.07 - 60,00 zł - obroża Foresto do 8 kg 01,.08 - 320,00 zł -pobyt w hoteliku 01.07 - 01.08 01,.08 - 120,00 zł -transport Kami do DS W sumie wydane: 1.131,80 zł Na koncie pozostało: -81,80 zł
-
Maleńkie, przerażone psie nieszczęście wypatrzyłam na wątku maleństw ze schronu, na ktorym ewu woła o pomoc dla ciągle przybywających do schroniska o złej sławie psiaków. Popłakałam się widząc zdjęcia bardziej przypominające zużyty mop, niż psa. Kolejne zdjęcia już po uwolnieniu jej z tych koszmarnych dredów pcheł i błota ukazały przerażone maleństwo chcące schować się do mysiej dziury, żeby tylko nikt jej nie dojrzał. Zadzwoniłam do Ellig, z którą zawsze konsultuję psie dezycje. Obie uznałyśmy, że trzeba ją stamtąd zabierać jak najszybciej. Potem telefon do Anecik w nadziei, że może jakimś cudem jest wolne miejsce. Teoretycznie nie było, ale Anecik przeprowadziła poważne rozmowy z Arkiem - mężem i podjęli decyzję, że od poniedziałku 25 czerwca mogą ją przyjąć. Założyliśmy na wszelki wypadek wariant najgorszy - że będzie to dzikusek i trzeba poświęcić jej dużo czasu. Mniej więcej w tym samym czasie okazało się, że Tyś(ka) szukała dla maluszka pomocy na FB i tam zgłosiła się osoba prowadząca hotelik Ostoja. Zawiezienie jej tam byłoby możliwe na koniec czerwca. Pomyślałyśmy, że zabierzemy maleńką na kilka dni do Anecik i ewentualnie stamtąd pojedzie dalej. Tyle, że w Ostoi są kojce zewnętrzne i dosyć sporo psiaków, które maja dobrą opiekę, ale w większości są większe i takie maleństwo mogłoby dalej umierać ze strachu przed nimi. Pozwolę sobie zacytować to, co napisała o niej na FB Tyś(ka): Na potrzebę ścięcia dredów trzeba było dać jej narkozę -- tak ją skrzywdził człowiek, że omal serce jej nie wyjdzie jak widzi człowieka. Jedna wielka panika. Ona tutaj nie przeżyje, ma zbyt delikatne serduszko. Comi liczy na cud w postaci DT, który jest świadomy, że to małe psie ciałko potrzebuje czasu, dużo czasu, żeby przestać się bać. I trzeba być świadomym, że Comi to jedna wielka niewiadoma... Tak się cudownie złożyło, że hotel Psiarek prowadzą ludzie pełni empatii do zwierząt i jak już było wiadomo, że maleńka trafi do nich, to ciężko było im myśleć o tym, że ona tam umiera ze strachu, dlatego Arek pojechał po malunię już dzisiaj!!! Na miejscu okazało się, że maleńka zabrana z kojca i niesiona do samochodu zaczyna się tulić do wolontariuszki i liże ją po twarzy:) tego nikt się nie spodziewał! Okazało się, że paraliżował ją po prostu strach. Podjęłyśmy wspólnie decyzję, że maleńka zostanie u Anecik, gdzie jest dużo mniej psów i można jej poświęcić więcej czasu. Być może nie jest sterylizowana, ale to sprawdzimy za tydzień - dwa. Teraz musi dojść do siebie, przytyć troszkę. Dostanie do karmy suchej również dobre puszki Animondy, żeby chętniej jadła i nabrała sił. Była już na rękach u Anecik, a kiedy Arek poszedł do niej z kolejną porcją jedzenie, wywaliła brzusio do głaskania! No i znowu oczy mam pełne łez, tyle, że teraz to łzy szczęścia! Jej imię nadane przez wolontariuszki - COMI od słów "co mi zrobiłeś człowieku": zamienimy na KAMI, żeby zapomnieć o tym co złe w jej życiu. Nie mamy w tej chwili finansów na jej całe utrzymanie, ale nie można było jej tam zostawić. Na szczęście nasze Dobre Anioły, kóre wspieraja już utrzymanie Betinki i wsparły leczenie Ajki, dorzucą też coś dla Kami. Może uda mi się przygotować jakiś bazarek dla niej. Jestem optymistką i wierzę, że takie małe nieszczęście znajdzie inne dobre duszyczki chcące ją wesprzeć. Na dobry początek sfinansuję jej puszki Animondy. Jedną porcję już zjadła z apetytem i to jest cudowne, bo w schronie bała się jeść! Przedstawiam Wam Kami:) Zdjęcia przegrałam z wątku Maleństw ze schronu, a od jutra będą już nowe i mam nadzieję, że weselsze:
-
Maleńka już w drodze do hotelu. Po wyjęciu jej z boksu zaczęła lizać wolontariuszkę i cieszyć się z tego, że opuszcza to miejsce. To tylko potwierdziło nam, że powinna być w miejscu, gdzie jest mniej psiaków, dlatego zostanie u Anecik:) Postaram się założyć jej wieczorem wątek:) Sunia jest starsza niż dziewczyny myślały. Podobno 5-6 lat, ale to pewnie lepiej oceni weterynarz.
-
Bardzo Ci dziękuję! Szczerze mówiąc jestem za tym, żeby została u Anecik. Hotel Ostoja prowadzi świetna dziewczyna, ale tam jest bardzo dużo psów, do tego kojce zewnętrzne. To chyba nie miejsce dla takiej przerażonej istotki:( Niezaprzeczalnym plusem jest fakt, że Ostoja przyjęłaby małą na swój koszt, ale to nie może być najważniejszym argumentem. Tutaj ważna jest sunieczka - jej poczucie bezpieczeństwa i czas jej poświęcony. Jestem pewna, że u Anecik miałaby lepsze warunki, choć podkreślam, że nie mam nic przeciw Ostoi:) Rozmawiałyśmy długo z Ellig, z ktorą ratujemy psiaki i obie myślimy, że powinna zostać w PsiArku, ale czekamy na opinię Anecik i Arka na ten temat. Na pewno zgłosimy się w razie czego w sprawie ogłoszenia - piszesz je pięknie:)
-
Nie wyobrażam sobie oddania mojej suni, która jako szczeniak pogryzla mi wszystkie meble i mase innych rzeczy. Po co ludzie adoptują te psiaki:(
-
Chciałam tylko napisać, że maleńka biała Comi przyjedzie dzisiaj do hoteliku Anecik. Zanim pojawiła się propozycja z Ostoi, Anecik zgodziła się przyjąć małą do siebie. Ponieważ nie wiemy o niej dużo, trudno jest oddać ją komuś na DT, bo może okazać się wielkim dzikusem i po prostu uciec komuś. Postanowiłyśmy, że ewu będzie w kontakcie z Panią z Ostoi i w zależności od tego, jak sunia odnajdzie się u Anecik, będziemy podejmować dezycje, czy pojedzie tam, czy zostanie u Anecik i jej męża. Gdyby ktoś miał chęć wesprzeć maleńką, z wdzięcznością przyjmiemy pomoc. Być może jutro - pojutrze założę jej watek, ale gdyby miała jechać do Ostoi, to pewnie nie będzie sensu, dlatego chciałabym wstrzymać się z jego założeniem. Jeśli zostanie u Anecik, ja będę odpowiedzialna za jej utrzymanie.