-
Posts
29148 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
A zapowiadał się taki ideał:) No, ale dla mnie to, że po 4 dniach zalatwia sie juz tylo na podklad jest mistrzostwem świata. W niedzielę dwie rodziny poznają sunię, a jeśli to nie wypali, maleńka przejedzie do dt u mojej koleżanki.
-
Szczerze przyznam, że nie do końca rozumiem, dlaczego Pysio jedzie już teraz do kikou, a nie czeka na jeden transport z Lapisiem. U Anecik mógłby bez problemu mieć kastrację i spokojnie zaczekałby na Lapisia. Tak naprawdę licząc koszty transportu wychodzi prawie na to samo o ile nie taniej, gdyby został u Anecik. Czy kikou bez problemu może zawieźć Pysia na kastrację i opiekować się nim? Wydaje mi się, że ona nie ma samochodu, chyba, że cos pomyliłam:(
-
To nasze maleństwo poobijane, z podejrzeniem pęknięcia miednicy. Jutrp Kcd jedzie do weta i zapadnie decyzja, czy prześwietlać, czy nie. Masakra po prostu. A to taki kochany dzieciak. Kasi napisała, że po raz pierwszy ma tymczas, przy którym nie ma żadnych zniszczeń. Chodzi za nią Słonko kochane, bo czuje dobroć i troskę. Plakac mi sie chce jak myśle o tych, które tam zostały:(
-
Małgosiu, zapomniałam:( Przeciez mówiłaś, ale zakręcona jestem...
-
Młodziutka sunia - słodka, czarna Betinka
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Był telefon, ale okazał się chamskim żartem. Jakies bluzgi i śmiechy kiedy chcialam opowiedzieć o Betince:( -
Maluszek zostaje w Warszawie. Dom tymczasowy w Gliwicach walczy z parwo:( Mam nadzieję, że uda mi się to jakoś dopiąć i utrzymać finansowo maluszka. W niedzielę będzie miała spotkanie z rodziną, która rozważa adopcję kolejnego psiaka. Oddałabym im ją w ciemno, adopcja Majki, która u nich jest to jedna z bardziej udanych w moim życiu. Nie są pewni, czy podołaja takiemu maluszkowi, ale zobaczymy. Jeśli się nie uda, maluszek pojedzie do mojej koleżanki, która mieszka blok obok mnie i jest DT.
-
Auraa, w tym zamieszaniu nie napisalam, że to Ty rozpoczęłaś cała akcję ratowania suni. Nie mam pomysłu gdzie umieścić kolejne psiaki, wszędzie full zapełnione:(
-
Kasia spadła suni jak z nieba:) Do tego okazało się, że mieszka rzut beretem ode mnie:) Mazowszanko, do Ciebie to nawet na piechotę:)
-
Maleńka jest poobijana ma spuchnięty brzuszek i dużą bolesność w okolicy miednicy. Na szczęście boli tylko przy dotykaniu. Jeśłi w piątek ból nadal będzie taki silny, lekarz zrobi RTG. Szukamy dla niej domu stałego lub DT w Warszawie lub okolicach, bo tam gdzie jest może być tylko do 31 lipca:(
-
Ja deklaruje 20 zł.
-
Jeśli myślicie, że Basia skupia się w szpitalu na leczeniu, to chciałabym wyprowadzić Was z błędu. Dzisiaj od rana koordynowała akcję przejmowania maluniej 3-miesięcznej suni. Maleństwo żyło w kiepskim miejscu 50 km od Warszawy. Do ulubionych zabaw jej byłych pseudo właścicieli należalo łapanie ją za łapke i podrzucanie albo ściskanie noska do chwili, kiedy zaczynala piszczeć. W wyniku szczęśliwego zbiegu okoliczności utworzył się łańcuszek dobrych serc i tym sposobem ktoś ja tam dokarmiał od kilku dni, odrobaczył, potem inne osoby zabrały dzisiaj ze sobą do W-wy. Pojechaliśmy z mężem po maleńką na Gocław i po krótkim pobycie u mnie w domu zawiozłam ją do znanej może niektorym Kasi kcd, ktorej dawno już nie ma na dogo. Sunieczka jadąc ze mną do domu wtulala sie tak mocno i mruczała, że serce pękło mi na kawałki. Jeśli przez tydzien nie znajdzie domku w okolicach, będziemy kombinowac transport do Gliwic, gdzie Basia uprosiła domek tymczasowy, który zna, żeby ją przygarnął. Zobaczcie to maleństwo. Zdjęci akiepskie, bo ciągle się ruszala:
-
Anecik nie ma miejsca, już do niej dzwoniłam. Do 15 sierpnia jest zapsiona po dach:( Szkoda, że Pani nie zdaje sobie sprawy, że może ponieść konsekwencje tego wypadku. Bo to nie jest kolizja, tylko już wypadek drogowy: "Wypadek, to zdarzenie mające miejsce w ruchu lądowym, spowodowane poprzez nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa obowiązujących w tym ruchu, którego skutkiem jest śmierć jednego z uczestników lub obrażenia ciała powodujące naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwające dłużej niż 7 dni. Odpowiedzialność karna za spowodowanie wypadku komunikacyjnego możliwa jest w przypadku ustalenia, że w wyniku naruszenia obowiązujących sprawcę w konkretnych okolicznościach zasad bezpieczeństwa w ruchu, doszło do powstania wskazanych w ustawie skutków."
-
Najpierw trzeba mieć miejsce dla niego, od tego zależy cena.
-
Dziewczyny, a może zrzucimy się na wyciągnięcie tego psiaczka ze schronu, po którego jechała Basia z Panią?
-
Młodziutka sunia - słodka, czarna Betinka
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo Wam kochane dziękuję za czujność, a Anecik za prezent dla Betinki:)