Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29325
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Figuszek już w miarę normalnie wychodzi na spacery z Jackiem i Martą, ale w domu rozpoczęła akcję przejęcia miejsca Peruszki. Perełka bardzo to przeżywa, kuli się, trzęsie i ucieka. Figa stara się nie dopuścić jej do mnie, dzisiaj rano warczała na nią, na co zareagowałam natychmiast wyprowadzeniem jej z pokoju i zawołaniem Perełki. Przedwczoraj w nocy z kolei nie chciała wpuścić do sypialni Barsy i znowu trzeba było przypomnieć jej, że wszystkie ogonki mają równe prawa. Na spacerach jest idealnie, wszystkie ganiaja razem i szukają wiewiórek, ale w domu wszystko się zmienia. Ona jest cudowna, kochana, mądra, ale wszystko wskazuje na to, że powinna być jedynaczką. Nie jest szczęśłiwa, kiedy ja odsuwam i zajmuję się Peruszką albo Barsą. Wczoraj długo rozmawiałam z Panią, która po odejściu swojej suni, która umarła na serduszko szuka przyjaciela dla siebie. Jest dużo plusów, bo Pani miała sunię zaborczą i wie, jak postępować. Jest na emeryturze i miałaby dużo czasu dla Figi. jest bardzo aktywna, dużo spaceruje, jeździ na rowerze i bardzo często jeździ na działkę, którą ma blisko Warszawy. Ma zaprzyjaźniona sąsiadkę, z którą wspierają się w opiece nad psami w razie choroby jednej z nich. Bardzo mi się spodobała przez telefon. Powiedziałam Pani szczerze, że mam obawy o to, czy da radę z młodym żywiołem. Pani zaproponowała, żeby się spotkać na jakimś spacerze, poznać, porozmawiać, poobserwować. Mieszka obok dużego parku, w którym spaceruje dużo psiaków, więc maleńka miałaby psie towarzystwo i miałaby z kim poganiać. Tym bardziej, że Pani wychodzi na 4 spacery i ma czas, żeby zaczekać aż się psiaki wybawią. Jestem w wielkiej rozterce, bo naprawdę kocham tego maluszka. Tyle, że muszę brać pod uwagę dobro wszystkich. Choć ona bardzo się do mnie przywiązała, to wiem, że pokocha bardzo kogoś, kto będzie mógł być tylko dla niej, gdzie nie będzie kolejki do kolan, do głaskania... Moje sunie zdecydowanie odetchnęłyby, gdyby maleńka wyprowadzila się od nas. Ona szybko przyzwyczai się i pokocha nową osobę. Mnie pozostanie zlamane serce i poczucie, że nie nadaję się na DT. Tyle, że ja w tym wszystkim jestem najmniej ważna, bo mam swój rozum i jakoś sobie wytłumaczę, że to dla niej szukam lepszego życia. Rozmawiałam dzisiaj rano z Ellig i chyba zdecyduję się na spotkanie z Panią, to jeszcze nie jest równoznaczne z podjęciem decyzji. A może okaże się, że maleńka od razu zaufa Pani? Elunia jest za tym, żeby spróbować... Myślę nad tym, żeby pojechał ktoś jeszcze ze mną, bo ja nie umiem byc obiektywna w tej sytuacji. Zawsze byłam dumna z moich wyborów rodzin dla psiaków, bo miałam nosa. Nie zawsze spotkania kończyły się adopcją, czasami odmawiałam, czasami ludzie rezygnowali. Ale umiałam ocenić, czy to dobry domek. Tutaj obawiam się, że szukam domu, który nie istnieje:( A do Pani nie mam się jak przyczepić, bo wszystko mi się tam podoba. Co robić???????????????????????????????????? Figuś na dzisiejszym spacerze wypatrująca wiewiórek:
  2. Byłam dzisiaj u Ewy. Rozczuliły mnie zwierzaki na jej grobie. To piękne, że ktoś pomyślał, że pasują tam bardzo:( Zapaliłam znicz i powiedziałam jej, że może być spokojna, bo jej Rodzina stanęła na wysokości zadania i zaopiekowala się jej zwierzyńcem.
  3. Maluszek bardzo dzielnie wyszedł dzisiaj rano na spacer z Jackiem. Ja schowałam się w łazience, kiedy wychodzili, ale zaraz potem filowałam przez wizjer i widziałam jak merdając ogonkiem weszla do windy. Na spacerze ganiala z Peruszką za wiewiórkami. Patrzyła, gdzie pędzi Perusz i leciała za nią. Zawołana leciala do mnie jak szalona, po czym znowu biegła dalej. Po powrocie do domu padła na łóżku i widac było, że zaraz po moim wyjściu będzie chrapać. Jest czujna w domu. Jakikolwiek ruch na klatce powoduje, że powarkuje, poszczekuje i leci do mnie merdając ogonkiem jakby pytała, czy dobrze pilnuje. Na powarkiwanie godzę się, ale jak zaczyna szczekać, to ja odwołuje i mówię, że nie wolno. Dzisiaj dostałam smsa z pytaniem, czy nadaje się do domu z dziećmi 2 i 7 lat i królika miniaturki. Odpisałam, że do dzieci raczej tak, ale na królika zapoluje. Państwo z wczoraj adoptują małą czarną sunię, którą miałyśmy z Elą wziąć pod opieką do hoteliku do Anecik. Ta miłość do jednej osoby Figi byłaby trudna u Państwa, którzy pracuja na zmiany i powinna akceptować oboje jednakowo. Trudno powiedzieć, czy tak by było.
  4. Tu jest dokładnie tak samo. Na szczęście Marta przekupiła ja dzisiaj gotowanym indykiem i maleńka wyszla na krótki spacer. Moje sunie poszły na ponad godzinę, a maleńka po załatwieniu sie zostala odprowadzona do domu, bo bardzo do niego ciągnęła. No nic małymi kroczkami zmienimy jej nastawienie do spacerów z innymi....
  5. Dzisiaj na koncie wielka niespodzianka:) Figa dostała dwie wpłaty: 50 zł od Marzeny S. i 20 zł od Ani75. Serdecznie dziękujemy!!!!
  6. Dzisiaj nastąpiła lekka poprawa i Figa wygłaskana przez Jacka zeskoczyła z łóżka i podeszła do drzwi. Na spacerze podobno ciut mniej się opierała. W piątek na kolacji u sąsiadki Rita wzięła ją na kolana. Maleńka siedziała grzecznie, ale powarkiwała cicho i cały czas szukała kontaktu wzrokowego ze mną. Dzisiaj miałam telefon z jej sprawie. Państwo mieszkają na Mokotowie niedaleko mnie. Oboje po 60 lat, 3 miesiące temu odzeszła ich ukochana sunia. Pracują na zmiany i konieczne byłoby, żeby Figa chodziła na spacery na zmianę z obojgiem. Przemyślą jeszcze, czy poradziliby sobie z jej wpatrzeniem w jednego człowieka. Dzisiaj po raz pierwszy na spacerze pobiegła z Peruszką pod drzewo, na którym siedziała wiewiórka. Obie stały z łepkami w górę i wypatrywały wiewiórki. Peruszka dała się też dzisiaj porządnie obwąchać Fidze:) Ja dostałam garść dobrych rad od Ellig, co robić, żeby maleńką troszkę odpępnić... popracuję nad tym.
  7. Maleńka przeszczęśliwa maszerowała na spacerach. Nie uwierzyłybyście, że dzień wcześniej tak nie chciała wyjść. Tyle, że dzisiaj była ze mną. Spotkaliśmy dzisiaj dwóch super fajnych chłopcow i od razu sprawdziliśy, jak Figa reaguje na dzieci. Bardzo pozytywnie, dala sie głaskać i przytulała się. Dzisiaj idziemy na kolację do sąsiadki z suniami, zobaczymy jak się zachowa.
  8. Na moje konto wpłynęło 30 zł od Magdy, która adoptowała od nas dawno temu psiaka. Przeznaczamy je na Figunię, bardzo dziękujemy!!!
  9. Niestety dzisiaj bunt totalny. Nie pozwoliła Marcie nałożyć sobie obroży. Warczała i uciekała pod krzesło, pod łóżko:( Po kilkunastu minutach prób, podawnania smaczków i namawiania do wyjścia Marta poddała się. Peruszka i Barsa wyszły na spacer, maleństwo zostało w domu:( Muszę urwać się wcześniej w pracy, żeby nie siedziała 10 godzin bez załatwienia się:( Nie wiem skąd taki regres:( Ze mną idzie radośnie, bez problemu. Obwąchuje, obserwuje i maszeruje:(
  10. Tak powinien wyglądać sen każdego psa na świecie. Bezpiecznie, wygodnie, ciepło...
  11. Figuszek wygląda na zdjęciach smutno, ale to naprawdę wesoła panienka. Chociaż w oczkach czasami widać smutek psa, który ma za sobą złe przeżycia:( Znowu rano nie chciała wyjść z Jackiem, ale jakby ciut szybciej dała się przekonać, że nie ma wyjścia. Za to po powrocie razem z Peruszką wycałowały mnie i wtulały sie ocno. No i po raz pierwszy nie czekała na mnie, tylko poleciala do kuchni na śniadanie, które robił dla nich Jacek:) Bardzo pięknie dziękujemy za wpłatę 100 zł Krysi i Maćkowi:) Nie tylko przywieźłi maluszka do Warszawy, ale sa też ze mną w stałym kontakcie i dopytują o Figę. Sami mają 3 psiaki, to tacy "nasi" Ludzie:) Bardzo dziękujemy!
  12. Bardzo serdecznie dziękuję! Rozmawialam wczoraj z Krysią:) Co to za psiaczek? Też malutki? Młody? Jest szansa na jakieś zdjęcia, żeby go ogłaszać?
  13. Dzis rano Jacek trzymal maluszka i przesuwal po podłodze, a jak na moment puścił, żeby przypiąć smycz, to śignęła mu z powrotem do mnie. Z Martą lepiej, ale zainwestowała czas w przytulanki przed spacerem:) Był telefon od Pani, która jest na emeruturze, mieszka z mamą i 15-letnim niewykastrowanym psem. No i szuka towarzystwa dla swojego piesia. Powiedziałam, że Figa jest młodziutka, potrzebuje aktywnego domu, a nie obecności staruszka, który też ma prawo do spokoju, a nie towarzystwa takiej młodziutkiej iskierki. Poradziłam Pani, żeby poszukała 5-7 letniej suni.
  14. Pięknie wyglądają takie rozłożone na kanapie:)
  15. Nie mogę, popłaczę sobie chyba ze wzruszenia:) Za chwilę rozliczę ostatecznie wydatki Baksi - Goldi:) Za pobyt w hotelu 1-23.10 - 230 zł, za transport do DS połączony z wizytą przedadopcyjną 30 zł. Konto Baksi zostaje wyzerowane dzięki super hojności i dobrym sercom człowieka, z którym mam przyjemność pracować i jego żony, którzy chcą pozostać anonimowi. Mając nadzieję że zajrzą tu obejrzeć zdjęcia, z całego serca dziękuję za stałe wsparcie bezdomniaczków i zaufanie:)
  16. Anetko, to Ty zauważyłaś Mimronkę, a my z Elą w ślad za Tobą Baksi. Obie sunie zawdzięczają Ci ten dom:)
  17. Figuszek dostała dzisiaj wspaniały prezent - 200 zł wpłacił Pan Adam B. To znajomy osób, które były zaangażowane w pomoc suni. Tyle dobrych Ludzi skupiło się wokół tego maluszka... Serdecznie dziękujemy!
  18. Mam relację z dzisiejszego spaceru. Maleńka za nic nie chciała wyjść z Martą. Warczała na nią, kiedy zdejmowała jej ubranko. Potem pozwoliła sobie nałożyć obróżkę, ale już na dworze ciągle starała się wracać do samochodu. Przekupywana smaczkami troszkę pochodziła, ale Marta mówi, że Barsa i Peruszka ciągle musiały stać i czekać aż maluszek zdecyduje się zrobić kilka kroków. Umęczyła się z nią Marta bardzo - mam nadzieję, że nie zrezygnuje z tych spacerów. W pewnym momencie szła jakaś kobieta trochę podobna do mnie, wtedy Figuś ruszyła z merdającym ogonkiem. Kiedy zobaczyła, że to nie ja, znowu stanęła i odmówiła chodzenia:( Rano mimo deszczu maszerowała ze mną radośnie i chętnie. Troszę poniosłam ja na rękach, bo o to prosiła. Ech...:(
  19. Oj, coś przeoczyłam:( To może zamienić ogłsozenia i w miejsce promowanych suniek wrzucić Betinkę, jak sądzisz?
  20. Ania nie bywa na dogo, ale jej przekażę:) A nam nie ma co dziękować, wszystkie w tym siedzimy i zależy nam na tych zwierzakach:) A Rodzinka Zuzi cudowna. Nie tylko kochaja naszą Kami, ale jeszcze leży im na sercu dobro innych psiaków. Elunia (Ellig) jest w stałym kontakcie z domem Kami i na pewno przekaże podziękowania:) Nie mam w tej chwili poza Betinką żadnego psiaczka do ogłoszeń, a Betinka zdaje się wyróżniona. Może któryś hotelowicz od Ciebie Anetko? Moją Figunię ogłaszamy tylko w Warszawie.
  21. To my bardzo dziękujemy za opiekę nad Baksi, za decyzję, że jednak zaczekamy na wspólny domek. Przecież nie wiedziałyśmy, że tak szybko znajdzie się cudowna Rodzina chcąca je obie adoptować:) Płakać mi się chce, kiedy widzę, jak im tam będzie dobrze - już w zasadzie jest:) To mi daje nadzieję, że moja Figa też taki dom znajdzie i rozstanie będzie mniej bolało:) Cudowna relacja!!!! Daj znać Anetko jak wygląda nasze końcowe rozliczenie (koszt transportu, bo hotelikowy znam) A zdjęcie przecudowne!!! Można je oglądac cały czas. Małe sunie kapitalnie weszły w nowe miejsce, a zdjęcie rozłożonych suniek na kanapie - no boskie jest!!!
×
×
  • Create New...