-
Posts
29140 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
To kolejne psie nieszczęście, obok którego normalny człowiek nie umie przejść obojętnie. Ja dostałam jej zdjęcia w drodze z pracy do domu i płakałam jadąc metrem z rozpaczy nad tym biednym ciałkiem:( Jeden sms i telefon do Eluni i wiadomo było, że ona myśli tak samo i że podjęłaby taką samą decyzję. Czyli znowu się zgadzamy, że trzeba ratować bez względu na koszty. Sunieczka została znaleziona na opuszczonej posesji, gdzie urodziła 9 szczeniąt. Dzielna, młoda mamusia robiła wszystko, żeby wykarmić tak dużą gromadkę. Karmiła je dzielnie kosztem siebie. Sama żywiła się tym, co znalazła, a wygląda na to, że znajdowała niewiele. Psia rodzinka została zauważona dopiero, kiedy maluszki zaczęły wychodzić z kryjówki. Trafiły do schroniska, skąd awaryjnie zostały zabrane do domu tymczasowego. Niestety z powodów mieszkaniowych, czasowych i pewnie wielu innych mamusia nie może tam zostać. Maluszki jedzą już samodzielnie, a jej tak naprawdę w tej chwili potrzebny jest spokój i dużo dobrego jedzenia i odpoczynek od 9 urwisków. Zabieramy Bezę do hoteliku do Jaagi. Ewu i Magda załatwiają transport na piątek. Na psią rodzinkę jak się dowiedziałam już po podjęciu decyzji o jej zabraniu robiona jest zbiórka funduszy. To, co się uda zebrać zostanie podzielone między rodzinkę i my też będziemy mogły zakupić coś na fakturę, którą nam fundacja, na konto której jest zbierana kasa zwróci. Nie spodziewamy się jednak, że to wystarczy na jej utrzymanie, diagnozowanie, ewentualne leczenie, czy choćby suplementację, żeby ją wzmocnić. Dlatego będziemy bardzo wdzięczne za jakiekolwiek wsparcie. Nie ustaliłyśmy jeszcze ceny za pobyt, bo sunia jest spora i trudno powiedzieć co będzie musiala dostawać do jedzenia, dlatego ten temat zostawiamy na później. Tak wygląda Beza: Stałe deklaracje: Yucca - 20 zł miesięcznie koja - 50 zł miesięcznie
-
Dostałam zdjęcia suni w drodze z pracy do domu i umarłam z rozpaczy. Niewiele myśląc zadzwoniłam do Ewu i w imieniu swoim i Ellig powiedziałam, że bierzemy ją natychmiast, musimy tylko znaleźć miejsce... Dzielna mamusia odkarmiła swoje dzieci swoim wlasnym kosztem. W tej chwili maluszki jedzą samodzielnie i mają tymczas. Niestety warunki domowe nie powalają na zatrzymanie mamusi, która i tak powinna zostać z nimi rozdzielona, bo zamęczają ją, a ona ponad wszystko potrzebuje teraz odpoczynku, jedzenia i spokoju... W piątek Beza jedzie do Jaagi. Do jutra założę jej wątek. Zobaczcie to nieszczęście:( To cud, że żyje:( Podobno jest przekochana... Mnie pękło serce:(
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Kochany, bezpieczny, spokojny, szczęśliwy... Nasz kochany staruszek:) -
Ela działa błyskawicznie, mam już ogłoszenia:) https://www.olx.pl/oferta/skrzywdzona-nadia-wroc-jej-wiare-w-ludzi-CID103-IDAhNeb.html?fbclid=IwAR05R_Ski2iczbINCQCsIPngnK7mYzxl1ukImxsTn24WU6BwaqsA51hVM_Y https://www.olx.pl/oferta/skrzywdzona-nadia-wroc-jej-wiare-w-ludzi-CID103-IDAhNva.html?fbclid=IwAR0qiXvInHzwqDy0iBOAmXFbusB8HCNUf88eZ0Ved6HrpX3VBjDjQ1tsOWc
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Moje kochane, tak sobie pomyślałam, że Sebuś ma niezłą sytuację finansową i może koleżanka Malwy mogłaby wesprzeć przez jakiś czas Fabię, która ma bardzo mało deklaracji i dużo trudniejszą sytuację? Malwa, co o tym myślisz? Dopóki finanse Dziadka na to pozwalają, żeby przeznaczyć ewentualne wpłaty na Fabię? -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Ale kto zwrócił? -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Wpadłam z niespodzianką od Ewu - ze zdjęciami Sebusia:) Basia mówi, że jest nie do poznania. Szczęśliwy, zakochany w Kasi, ciekawy świata - wszędzie go pełno:) Zdjęcia przecudne:) Zobaczcie, jak razem odmieniliśmy jego życie:) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jakiś czas temu pojechaliśy z Jackiem zrobić w końcu grób Rokusiowi. Wyjątkowo trudno było mi namówić Jacka na ten wyjazd. On nadal przeżywa śmierć Rokusia. Kupiliśy plotek, kamienie, kwiaty, zabraliśmy Rokusiowy kamień i pojechaliśmy. Jakie było nasze zdziwienie, zasmucenie, kiedy okazało się, że ludzie robioący groby obok kompletnie zlekceważyli fakt, że jest między nimi grób Rokusia i postawili swoje tak, że praktycznie jego grobu nie ma jak postawić:( Pani zarządzająca cmentarzykiem chciała nawet dzwonic do nich i kazać przesuwać ale po namyśle doszliśmy do wniosku, że skoro ludzie zrobili swoje nagrobki z miłości do swoich przyjaciół, nie będziemy tego rozwalać. Kilkanaście metrów od Rokusia leży Semurek. Kiedyś przyjął do domu Rokusia, więc i teraz go o to poprosiliśmy. Zawsze będziemy wiedzieli, gdzie leży nasz Czarnuszek, ale grób jako taki chłopaki będą mieli wspólny: