Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Post rozliczeniowy: POMOC RZECZOWA: WPŁATY: BAZARKI dla psiaków: 29.11 - 918,00 zł - bazarki Poker W sumie zebrane: 918,00 zł WYDATKI: 15.11 - 50,00 zł - transport do hoteliku 16.11 - 8,00 zł - odrobaczanie 25.11 - 301,00 zł - kastracja 29.11 - 72,00 zł - badanie kału 12.12 - 60,00 zł - SPA 12.12 - 200,00 zł - pobyt w hoteliku w listopadzie W sumie wydane: 691,00 zł Na koncie pozostało: 227,00 zł
  2. Weci mówili o indyku z ryżem. Jeśłi nadal nie będzie jadł, Marta zacznie mu gotować indyka. Obiecałam, że oddam za wszystkie produkty kasę, żeby tylko jadł:(
  3. Doskonale, że już bezpieczny!
  4. Gucio zaczął się bawić, ale nie bardzo chce jeść. Może to karma weterynaryjna, która nie jest za smaczna:( Marta ma dzisiaj dodać mu odrobinę gotowanego mięsa, żeby sprawdzić, czy apetyt będzie lepszy. Mały chodzi na długiej lince, ale trzyma się blisko nogi, nie ma w ogóle chęci na oddalanie się od czlowieka.
  5. To fakt, łapki ma wysokie, ale ta krótka sierść:( Jak dzisiaj zobaczyłam jakie ciepłe ubranko dostała wyadoptowana przez moją sąsiadkę Mysza właśnie z taką sierścią, to od razu pomyślałam o tej bidusi:)
  6. Jeśli nie ma innej osoby chętnej, to zostanę. Mam w tej chwili 5 psiaków do rozliczania, ale wezmę tego maluszka. Zadzwoń do mnie, kiedy założysz wątek, żebym zarezerwowala post rozliczeniowy. Mnie też bardzo szkoda tej maleńkiej jamnikowatej suni, ale nie mam żadnej szansy na wzięcie jej pod opiekę:(
  7. Bardzo serdecznie dziękujemy za wpłatę stałej w wysokości 40 zł za listopad Agnieszce - znajomej Elik.
  8. Beza dostała dzisiaj 50 zł od Ani H. - znajomej Ellig. Bardzo pięknie dziękujemy!!!
  9. To chyba nie o to chodziło, bo potem bez problemu wydali leki do domu. Maleńki czuje się coraz lepiej, ale do zdrowia jeszcze dochodzi.
  10. A na moim koncie mamy wpłatę od kochanej Nesiowatej, która każdego naszego podopiecznego obdarowuje:) Bardzo Ci serdecznie dziękujemy!!!
  11. Bardzo serdecznie dziękuję za wielką pomoc dla Fido. Wpłata 200 zł dotarła już na konto i bardzo pomoże nam w leczeniu staruszka!
  12. Dotarła do nas wpłata 200 zl ze skarpety im. Talcott. Bardzo pięknie dziękujemy i jesteśmy bardzo wdzięczne za pomoc! W pierwszym poście wgrałam banerek skarpety:)
  13. Udało się załatwić leki do domu. Guciu czuje się troszkę lepiej i zjadł ciut więcej niż wczoraj. Dietę trzeba będzie trzymać jakiś czas, ale nie stresujemy sie tym tak bardzo, bo dzisiaj doszla do mnie przesyłka:) To są paragony z dzisiaj. Najpierw zastrzyk i wizyta za 53 zł, potem leki na 5 dni za 25 zł. Gucio dostał prezent od Ani J.- mojej Przyjaciółki, która obiecała wspierać psiaka, bo to Ona poprosiła o pomoc w imieniu Państwa, którzy go dokarmiali. Malutki dostał 24 puszki Intestinala (po 400 gram). To nie wszystko. Dostał też 700 zł na pokrycie kosztów leczenia i w jakiś nierealny dla mnie sposób jest na niewielkim plusie:)
  14. Poza ogłoszeniami na olx Eluia zrobila ogłoszenie Usi jeszcze tutaj: https://naszefutrzaki.eu/adopcja/piekna-roczna-sunia-do-adopcji,523?fbclid=IwAR1fezJkACCPmI3GNkgihMGY4Liua1db674HA5UqR6T3MlsXEVd3tnJW61s
  15. Stanowczo napisalam dzisiaj w sprawie rozliczenia kosztów pierwszego weta, u którego byl Fiduś. Po raz pierwszy spotykam się z takim wetem, który przez miesiąc nie może podliczyć swoich należności. Nie wiem, czy 190, które czeka w Fuindacji wystarczy na pokrycie tych wizyt i stresuję się, skąd potem na to weźmiemy. Są przecież bieżące wydatki na staruszka. Kikou kupiła mu enzymy i inne leki, niebawem będziemy to rozliczać. Za chwilę kończy się karma... Ech, zła jestem, chociaż oczywiście wdzięczna, że maluch czekal na wyjazd do kikou w domu, a nie w schronisku:(
  16. Mały roboczo nazwany Gucio czuje się lepiej, ale nadal brzuszek jest bolesny. Ma zmieniony antybiotyk i zalecenia leczenia na 5 dni. Niestety lecznica nie chciala wydac leków na wynos. Zamiast leku w tabletkach chcą, żeby przyjeżdżać z nim codziennie. Postaram się zabrać go jutro do mojego weta, żeby dali cos na wynos. Marta nie da rady przez 5 dni stać ponad godzinę w kolejce, a potem jeszcze czekać aż kroplówka zejdzie. Mam nadzieję, że uda mi się to załatwić. Edit: po rozmowie telefonicznej zgodzili się jutro podać ostatni zastrzyk (Synergal), a resztę dać w tabletkach. Koszt dzisiejszej wizyty to 53 zł. Potem dostane paragon. Masakra, ile zarabiaja na wizytach:( Dlatego pewnie wolą wizytę niż wydanie leku do domu. Jestem wściekła, ale co tu zrobić, trzeba maluszka wyleczyć:(
  17. Dostałam informację, że przelew poszedł:) Jak tylko dojdzie (pewnie jutro) zapiszę wszystko:)
  18. Jasne, bardzo dziękujemy :)
  19. Sharka, serdecznie dziękujemy w imienu Fido i własnym. To byłaby wielka pomoc:) Poproszę tylko o instrukcje, co mam zrobić po otrzymaniu kasy na konto. Oczywiście poza wpisaniem w rozliczenia:) Fiduś czuje się dużo lepiej. Merda już ogonkiem i cieszy się życiem. Kikou mówi, że straszny z niego Gapcio. Nie może załapać, do czego służy bramka do wychodzenia dla psiaków w drzwiach. Stoi i czeka aż Ona go poinstruuje.
  20. Piesuś czuje sie dzisiaj dużo lepiej. Uśmiechnięty bawi się z drugą sunią. Nie jest typem rzucającym sie na jedzenie, ale jakoś zjadł śniadanie. Niestety cały czas usiłuje zrobić podkop pod bramą, dlatego nie może biegać sam bez opieki. Wprawdzie trudno byłoby mu podkopać się na twardym gruncie, ale nie takie rzeczy psy robiły, więc uczuliłam Martę bardzo na pilnowanie go.
  21. Dzięki Eluś! Miał USG i badanie krrwi. Krew jest niezła, to na USG widać zapalenie dwunastnicy, jelit i otłuszczoną wątrobę. Potem zrobię zdjęcie opisu i USG, jest szczegółowe. Jutro i pojutrze wizyty u weta i kontynuacja leczenia. Kupiłam mu też dzisiaj 3 puszki Intestinala, dwie miałam w domu i też zabrałam. Kolejne puszki zamówiła już moja Ania. Koszt dzisiejszy masakryczny. Po pierwsze dużo było robione, po drugie święto:( Zapłaciłam 411 zł:( Często tak jest, że psiak bezdomny jakoś się trzyma, a jak przychodzi pomoc, to zaczyna wszystko wychodzić. Szczepionka mu nie pomogła, ale dzięki niej to przewlekłe zapalenie ujawniło się. Weci mówią, żeby nie czu się winną. Maleńki tulił się do mnie bardzo. Kiedy pielęgniarka przyszła zabezpieczyć mu wenflon, zaczął warczeć na nią. Przytrzymałam jego pyszczek i od razu się uspokoił. Potem sama zabandażowałam wenflon, bo ona się bała. Na dworze wysiusiał kroplówkę, ale jeszcze kilka razy dzisiaj wyjdzie. Po powrocie zjadł ok. 100 gram puszki Intestinal. Dostanie kolejna porcję jeszcze później. NIe rzucał się na jedzenie, ale jak go zaczęłam karmić z ręki, jakoś zjadł. To wielki całuśnik i przytulas. W lecznicy usiadłam obok niego na podłodze, wtulił się i przysypiał. Ucieszył się, że mnie widzi, chociaż znał mnie kilka godzin.Kochany jest!
  22. Niestety coś jest nie tak i Marta jedzie z psiulkiem do weta. On od początku nie rzucał się na jedzenie. Jadł po chwili namysłu. Dzisiaj rano odmówil w ogóle jedzenia. Brzuszek ma bolesny i twardy i piszczy, jak sie go do niego dotyka. Podjęłam decyzję, żeby od razu jechać do weta, robić badania. Może dostanie kroplówkę. Umówiłyśmy się, że jak tam się będzie przedłużało, to ja pojadę zmienić Martę i posiedzę z nim. Bardzo się martwię. Trudno powiedzieć co to jest i z jakiego powodu:( Dostaje do jedzenia tą samą karmę, co od Państwa z dodatkiem na początku niedużej ilości jedzenia gotowanego. Marta miała stopniowo go przyzwyczajać do nowego jedzenia. Może to reakcja na szczepienie, może na tabletkę Nex gard przeciw kleszczom? Czekam na opinię lekarza:(
×
×
  • Create New...