Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Sebuś jest zupełnie inny niż Gucio:) Państwo mieli konkretne oczekiwania. Mają 3-letnią wesołą sunię, która lubi towarzystwo psów. Mieli przez 5 dni znalezionego psiaka, ale odnalazł się właściciel. To pod jego wpływem zaczęli szukać psa, który zostałby wesołym kompanem suni. Chcą więc energicznego, wesołego psa, a jednocześnie oferują sporadyczne spacery:( Do tego Gucio ich zachwycił, bo jest identyczny jak ich sunia. Spośród wielu ogłoszeń, wybrali Gucia. Pani nie podjęła tematu innego psiaka, nie interesował ją. Nie myślałam nawet o swoich, tylko żeby zaproponować jakiegoś od ewu choćby. Miała jeszcze rozmawiać z mężem, czy nie wychodziłby z Guciem na spacery, ale widocznie z rozmowy nie wynikło, że będzie chodził, bo nie oddzwoniła. Zresztą w sumie dobrze, bo jeśli z jedną sunią nie wychodzą, to dlaczego mieliby nagle wychodzić z Guciem. Ja generalnie nie przepadam za adopcjami do domu z ogrodem właśnie z powodu rzadkich albo wręcz braku spacerów. Do tego zostawianie psów samych w ogrodzie w przypadku Gucia mogłoby skutkować podkopaniem się, bo on kocha biegać i zwiedzać.
  2. Ufff, szczęśliwe zakończenie stresu suni:)
  3. Wczoraj mialam pierwszy telefon w sprawie adopcji Gucia. Pani przemiła, ale niestety nic z tego nie będzie. Pani ma dom z ogrodem, swoją sunie nauczyła samotnego wychodzenia do ogródka i powrotów. Spacery poza ogród są sporadyczne, bo w domu jest czwórka dzieci. Nie wyobrażam sobie na spacerze czwóki małych dzieci i dwóch psów na smyczy. Tym bardziej, a właściwie zwłaszcza, że Gucio rzuca się na inne psy idąc właśnie na smyczy. On kocha bieganie, zabawy, nowe zapachy. Taki ogród to byłaby dla niego męka. Marta mówi, że był bardzo nieszczęśłiwy przez tydzień po operacji jej suni, kiedy wychodzili na krtótkie spacery i część z nich była właśnie do dużego, ale jednak znanego mu ogrodu przy domu. Gucio po spacerach pada i śpi śniąc o swoich gonitwach. Nie zabiorę mu tego, szukamy aktywnego domku dla niego:) A tu powrót z długiego spaceru między innymi z moimi trzema suniami:
  4. Pojawiły sie u nas straszne kleszcze. Są zajadłe i w związku z tym kupiłam wczoraj Guciowi tabletkę Simparica przeciw kleszczom. Niestety nie ma szans na założenie mu obroży przeciwkleszczowej, bo on ciągle kotłuje się z psami w hoteliku. Zapłaciłam 37 zł: Na bieżące wydatki Gucio dostał 200 zł od mojej Przyjaciółki Ani. Nie wiem, co bym zrobiła bez tych moich kochanych Przyjaciół.... Tym bardziej, że Gucio poza puszkami nic nie chce jeść i niebawem trzeba kupować kolejne:(
  5. Wyróżniłam Guciowi ogłoszenie na olx: https://www.olx.pl/oferta/gucio-przesympatyczny-mlody-kundelek-szuka-swojej-rodziny-CID103-IDDDvhi.html
  6. Fiduś dostał dzisiaj wpłatę 40 zł od Agnieszki, znajomej elik. Bardzo pięknie dziękuję, to wielka pomoc!!!
  7. Bardzo dziękuję za wpłatę 20 zł od Yucca! Szukanie domu Bezy trwa niestety długo, więc tym bardziej dziękuję za trwanie przy niej:)
  8. Elu kochana, ja wpłacam 30 mzl miesięcznie, nie 80 zl:) Na pewno 7 stycznia wpłaciłam 30 zł:) W rozliczeniu chyba wpisałaś dobrze, tylko tutaj pomyłka:) Za luty też już wpłaciłam:)
  9. To chyba dobry pomysł. Trzeba dać mu szansę. Dopytam Kikou o niego. Na początku dawali mu 10-12 lat ze względu na stan zdrowia, chociaż ząbki ma niezłe. Może coś się zmieniło.
  10. Zapłaciłam za pobyt Fidusia w styczniu u Kikou. U maluszka wszystko dobrze. Dostałam dwa zdjęcia. Smutne ma oczka nasz staruszek. Nie miał dobrego życia wcześniej, taki w nim smutek jest:( Dobrze, że żyje sobie bezpiecznie i spokojnie. Do tego jak jest zimno, to wychodzi sobie w ubranku na spacer:) a to rachunek:
  11. Jestem zaskoczona, że to tyle trwa. U nas wczoraj pies mojej Przyjaciólki mial wycinany guz i hist. pat. będzie za 7-10 dni:( Możliwe, że wysyłają gdzieś dalej i stąd taki termin. No nic, trzeba czekać. W tym czasie pyszczek Albinka zagoi się i nie będzie pamiętał o tym guzie:)
  12. No nie:) Figuszek ma długą i pokręconą sierść, a Gucio jest gładkowłosy i inaczej umaszczony:)
  13. Łobuziak Gucio puszki Animondy zajada ze smakiem. Niesamowite, że kiedyś nie mial nic, a terqaz taki się zrobił wybredny. Dzisiaj opłaciłam jego pobyt w DT w styczniu - 500 zł. Na szczęście dostałam wsparcie od wspaniałych Ludzi - mojej przyjaciółki Ani J. 300 zł i od Małgosi i Rafała kolejne 350 zł! Nie wiem, co bym zrobila bez ich pomocy, jestem za nią bardzo, bardzo wdzięczna :)
  14. Nie zmieniaj, może jakimś cudem ktoś ją dojrzy. Rozmawiałam z Jaagą i ustaliłyśmy, że miasto musi być w miarę blisko jej domu, żeby w razie czego móc odebrać Bezę. Ona nie jest psem bezproblemowym niestety. Wygląda na to, że dłużej będzie czekała na swój domek:(
×
×
  • Create New...