-
Posts
29128 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tak mi przykro, że ja tyle chorób dotknęło. Nic na to nie wskazywało jak szukalyśmy jej domu. Szczęśliwie znalazł ja domek z najwyższej półki, który dba o Gajulke bardzo. -
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Elu, bez nich nie mialybysmy szans na pomaganie:) -
Barsiczka to beagle, ma 13 lat i 8 miesięcy. Całe życie z nami, do czasu tego nowotworu zdrowa. To jedyna sunia, którą mam od szczeniaczka, więc wiem na pewno, że zawsze dobrze jadła, miała dużo ruchu i mało stresu. Nie poddajemy się, walczymy. Dzisiaj dostałam rozpiskę od wetki z Czech jakie grzyby mogę jej podawać i już zamówiłam 3 preparaty plus kurkumę. Co dalej, ustalimy z onkologiem 16 marca.
-
To prawda. U niego prawdopodobnie będą tylko uszy do leczenia. Tak przynajmniej wygląda, chociaż trzeba sprawdzić i porobić badania, bo nigdy nic nie wiadomo. Ja robię swoim psiakom regularnie badania kontrolne i tylko dzięki temu 3 lata temu odkryliśmy guzy w pęcherzu mojej Barsiczki. A w grudniu przy kolejnym badaniu niestety wznowę nowotworu. Dzięki diagnozie mogę działać, opóźniać cały proces chorobowy. Po niej nic nie widać, wygląda na zdrową sunię, a jednak choróbsko ją toczy:(
-
Aneta mówi, że Pongo to jej ulubieniec:) Tak bardzo potrzebuje tej bliskości... Dlatego był taki zrezygnowany przy tych kratach, bo on wyjątkowo potrzebuje człowieka blisko siebie. Chester aż takim przytulasem nie jest, więc jakoś sobie muszą dać radę:) Fajnie, że one siebie tolerują, chociaż Szamanek usiłował podsiąść Chestera na jego miejscu i jak Chester chciał tam wejść, to zawarczał na niego. Aneta od razu interweniowała i było po sprawie, niemniej pokazuje to, że musiały "walczyć" o lepsze miejsca w boksie w schronisku.
-
Chesterek zmienia się. Powoli przekonuje się, że fajnie jest podejść do człowieka. Jak Anetka kuca, to podchodzi na mizianie i przytulenie. Nie jest przy tym nachalny, więc chwile po tym, jak podejdzie podbiega Pongo i wciska się między nich:) To, co ważne, Chester zachowuje czystość w swoim kojcu, załatwia się tylko na zewnątrz. To opanowany, miły pies. Nie ma w nim żadnej agresji. Bardzo mnie to cieszy:) W przyszłym tygodniu wet, badania, a potem SPA. Nie mogę się doczekać, kiedy cala trójka poczuje jak to jest mieć czystą sierść:)
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tak bardzo jestem wdzięczna Małgosi i Rafałowi, że kolejny raz ratują nasze finanse:) Dzisiaj wsparli aż 3 nasze psiaki, w tym Fidusia. Z puli, jaką otrzymałam Fiduś dostał 271 zł:) -
Dzisiejszy dzień pełen niespodzianek finansowych:) Rozpuściłam wici, że Gucio ma w niedzielę zabieg usunięcia ząbka i czyszczenie pozostałych. Z pewną trwogą patrzyłam na stan jego konta, a tu nagle dzisiaj przyjeżdża do mnie Rafał, który razem z żoną wspierają bardzo nasze psiaki. Przywozi kasę od siebie, dodatkowo kasę zebraną u nas w firmie, a na dokładkę jeszcze kasę od kolegów, z którymi był na wyjeździe na narty. Gucio z puli, którą dostałam otrzymał 300 zł. Podzieliłam kasę między niego, Natkę i Fidusia:) Żeby tego było mało jeszcze Ania J. moja przyjaciółka dorzuciła kolejną stówkę:) Ja dołożyłam skromniej 50 zł. Musiałam kupić mu dzisiaj preperat na kleszcze, ale zostało nam 514,320 zł. Wystarczy na zabieg i pobieranie krwi, kore miał dzisiaj rano. Całość powinna zmieścić się w 420-450 zł. Uffff!!! Do tego poza kilkoma słabymi telefonami miałam jeden sensowny od fajnej rodzinki, która mieszka niedaleko Gucia i jak procedura przed adopcyjna przebiegnie pomyślnie, mogą przyjechać parę razy na spacery, żeby Gucio ich poznał i polubił. Bardzo proszę o kciuki, bo są bardzo potrzebne:)
-
Wiemy już, że Szaman i Pongo mają chore uszka, więc prawie na pewno Chester też będzie musiał być leczony. Psiaki pojechały do dalszego, ale lepszego weta i Chester też został tam umówiony na wizytę. Niestety dopiero na poniedziałek na 12:30. Bardzo chciałabym wiedzieć, co mu jest. Czy to tylko uszka. Koszty pierwszych badań chłopaków wyniosły po 240 zł i takiej kwoty spodziewamy się też po badaniach Chestera. Tym bardziej w radością chciałyśmy podziękować dwóm wspaniałym osobom, które kolejny raz ratują nasze psie finanse. Dorota Ś. dopłaciła do wpłaconych wcześniej 100 zł aż 200 zł! Małgosia D. wpłaciła 100 zł Dziękujemy Wam kochane z całego serca, dzięki temu możemy spać spokojnie i czekać tylko na rachunek z lecznicy.
-
No niestety nie wejdzie, bo miała zły początek. Teraz klatka to wróg największy. Najlepiej chyba wyjąć z niej kołdrę, położyć obok, a do klatki wrzucać piłeczkę w czasie zabawy, żeby mogła tam wbiec na chwilę i od razu wyjść. Można też rozrzucić w środku smaczki i zostawić. Tyle, że jeśli nie ma potrzeby zamykania jej w klatce, to może nie warto uczyć jej wchodzenia do niej.