Jump to content
Dogomania

bianka0

Members
  • Posts

    10475
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bianka0

  1. Basia0607,przepraszam,jestem nowa na wątkach dogo,ale już nic nie rozumiem.Dwa jamniki do adopcji:jeden pokaleczony przez babę potwora w łapę ? grzbiet? .Nieważne,są dwie propozycje Dt z opcją transportu.Po wielu postach wybierany jest Dt dla niego. Świetnie, zwalnia się miejsce w Dt dla następnego- Pjdusia ,znowu propozycja Dt ,milczenie i nagle wiadomość -dom stały i znowu proponujesz zabranie kolejnego pieska. Nie mam czasu na śledzenie wątków ,ale mam parę groszy na transporty i pomoc dla jamnikowatych w takich sytuacjach. Takie rozgrywanie losów zwierząt wiele osób zniechęca,wybiorę kundelki,gdzie opiekunki wiedzą co z nimi chcą zrobić i w czyje ręce oddać.
  2. [quote name='Ola164'][IMG]http://i43.tinypic.com/f107t0.png[/IMG] Ja też dodam coś od siebie...[/QUOTE] Olu -cudowna dziewczyno- jeżeli nawet Ty ze swojego kieszonkowego możesz dodać,to pozostałe jamnicze ciotki na pewno też coś wyskrobią dla jamniczków pod choinkę.
  3. Bardzo,bardzo Toficzkowi i Danusi dziękujemy.
  4. Bardzo dziękujemy za życzenia wspaniałej Jamniczej Rodzinie.
  5. Mój Boże czasami patrzę na moją trzynastoletnią córeczkę i sama nie wiem....Nikt z nas rodziców tak do końca nie wie.
  6. [quote name='viverna']może ojciec nie potrafił kochać syna, a psa tak...[/QUOTE] No cóż ,może ojciec pokochał psa,bo nie doczekał się miłości od dziecka.W dzisiejszych czasach to coraz częstsza sytuacja.
  7. Bunia1 masz jeszcze stary banerek mojej Lilithki! Ona już wcale nie chce umierać,sika mi z radością na wszystkie dywany.
  8. Nescca ,haja -tak jak napisałam,jeżeli będzie trzeba zwrócić za transport jetem do dyspozycji.Proszę o kontakt na PW. Bardzo się cieszę że psiak będzie bezpieczny.
  9. Co to za lekarz ,co nie chce słyszeć o ostatnim życzeniu i miłości swojego ojca.
  10. Basia0607 -to Ty założyłaś wątek pieska,więc myślę że możesz go wyrwać z rąk nienormalnych właścicieli. Jest tymczas. Ja daję pieniądze na transport. Więc czas działać.
  11. Haja ,jeżeli chcesz wziąć pieska na tymczas to wspaniale. Koszty transportu pokryję ,byleby wyrwać pieska od porąbanych właścicieli ,którzy go okaleczyli tasakiem(grzbiet? łapkę?) Niech piesek spędzi Święta bezpiecznie.
  12. Po nim nie widać 10 lat,chyba że to zdjęcie jest korektorowane. Piękny piesek,długo na domek nie będzie czekał. Nie umiem robić ogłoszeń,ale gdybym mogła w inny sposób pomódz proszę dać znać na PW.
  13. Co z tymczasem u haja? Jeżeli nieaktualny,to proponuję pokrycie kosztów za transporterek i dojazd Danki do miejsca odbioru pieska(oczywiście jeżeli Ona to zaakceptuje).Warto żeby myśl o piesku nie zakłócała Świąt i oczywiście żeby apel o ratowanie go nie pojawił się znienacka w Wigilię.
  14. Ja wzięłam jamniczka Tuptusia od p. Adama,chłopaka z życiem na zkręcie...Po trzech miesiącach postanowiłam,że watro żeby przyjaciele ze sobą się zobaczyli.To było piękne ,przyjażń przetrwała.Nie było rozdzierajacych scen ,które warto byłoby opisać na dogo.Piesek tak strasznie nie przeżywał,a p.Adam mam nadzieję że poczuł ulgę kiedy zobaczył,że przyjacielowi krzywda się nie dzieje.Kiedy były właściciel Tuptka zechce się z nim zobaczyć,w żadnym wypadku nie będę oponowała( pod warunkim że mi go nie zechce zabrać) PS .Również jestem wędkarzem
  15. Jamnicza mordka jak zwykle niesamowita.\ Czy wiadomo co to za guz?Taki uszypułowany nie wygląda strasznie ,niezależnie od wielkości.
  16. Wszystkie banerki są świetne,trudny wybór który wybrać.
  17. Dobrze byłoby gdyby piesek spędził święta już w domu na DT.
  18. Wspaniale,nawet jak to będzie na początek taka mała jamnicza skarpeteczka,to niejednemu jamniczkowi w potrzebie łapki-koparki ogrzeje.
  19. Pięknie zajamniczony dom.
  20. Oby tylko psina tolerowała psychologa.Co do psychologów (tych ludzkich też) mam niezmienne zdanie.
  21. Mordka piękna,ale doopka przesłodka,aż chce się w nią klepnąć.
  22. Fryzia ma ogłoszenia i banerek od danki1234 (na str 30) .Praktycznie brakuje jej tylko allegro.
  23. Być może,nie mam jeszcze( całe szczęście )takich przykrych doświadczeń z tego typu osobami.Ale nieuchronnie i ja się natnę. Niestety,podanie nr psiaka w schronisku,to był mój pomysł kiedy informowałam Teresz jakie wiadomości musi zebrać.
  24. Tak Isadoro,tylko czasami pieskiem interesują się ludzie spoza dogo,lub znajomi którym namiary na pieska dają dogomani. Mam przypadek z Jokerem z Kędzierzyna gdzie miałam zadzwonić do schronu i dowiedzieć się co z jamnikiem i czy wogóle tam jeszcze jest.Na dzień dobry odpowiedż była,że nie ma tam jamnika,drugi telefon,to żądanie podania nr. psa lub klatki w której przebywa.Po trzecim telefonie moja upierdliwość pracownika schronu już wkurzyła i dopiero przypomniał sobie że są tam dwa jamniki. Niestety nigdy nie ma pewności co do adopcji,nawet przez niektórych weteranów na dogo.To zawsze ryzyko.A z tego co wiem,to schron w Lublinie i tak wyda psa jak zechce bez porozumienia z wolontariatem.
  25. Tak Dominiko,potwierdzam,to jest moja Lilith.Kiedy Danka wzięła ją na tymczas nie było nawet nadziei że przeżyje operację i doczeka transportu przez całą Polskę.Nie była ładnym i bezproblemowym psem,śmierdziała,lała się zniej ropa,nie mogła chodzić.Po operacji oddawała mocz i stolec pod siebie.Gdyby nie determinacja Danki ona nie miałaby szans na przeżycie nawet paru dni w szchronie,pomimo opieki Agatki.Potem Danka przewiozła ją ze Słupska aż do Warszawy,a w drodze powrotnej zabrała staruszka Pankracego z Łodzi do Gdańska.Wiele spraw nie pisze się jawnie na wątkach,kiedy to nie zmieni sytuacji psa,ale Danka jest ostatnią osobą która wybierze na DT psa bezproblemowego,wszystkie są zagłodzone , chore ,stare,sikające pod siebie albo agresywne.
×
×
  • Create New...