-
Posts
3706 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka24
-
Andziu zaraz ci wyślę nr konta. Za puszkę płaciłam 15 zł. Ale będę kupowac kilka rzeczy dla psiaków moich rodziców, to ewentualnie mogę wtedy zamówić również puszki dla małego. Odejdą wtedy koszty wysyłki. Wunia zaoferowała, że może przekazać Oskarowi 5 kg Hillsa dla wątrobowców. :loveu: Suchego narazie nie chce jeść, ale myślę, że jak bym mu rozmoczyła i wymieszała z puszką to może by wcinał. Wojtuś ja nie cieszyła bym się na wyrost :( Od kilku dni jest tak, że po lekach mu się poprawia, a następnego dnia znowu dostaje gorączki i nie ma siły. Mam nadzieję, że jutrzejsze wynik rozwieją trochę wątpliwości. Pozostanie nam tylko potwierdzenie lub wykluczenie laptospirozy..
-
Okarek czuje się całkiem nieźle. Przespał cały dzień, a teraz przyszedł do nas do pokoju i pobawił się z Aronkiem. Machał do mnie ogonkiem, kiedy wróciłam z psiakami ze spaceru :) Welfron w łapce troszkę mu przeszkadza i próbuje odgryść plaster. Apetyt mu wrócił. Na kolację zjadł dwie łyżki puszki Royala- bardzo mu posmakowała :) Do tego dostał surową wołowinkę. Nie chce jeść gotowanego, które wcześniej uwielbiał. Wetka kazała mu dawać do jedzenia to, na co będzie miał ochotę, więc mu daję samo mięsko, bo tylko to chce jeść ;) Trzeba będzie mu dokupić puszek Royal Hepatic - musi dostawać jedzenie, które działa osłonowo na wątrobę. Cieszę się, że w ogóle chce coś jeść i że zaczął pić, bo wczoraj musiałam go poić przez strzykawkę. Andziu, może podać ci swój numer konta do wpłat?
-
rezerwuję.........
-
Mały po lekach p/bólowych poczuł się lepiej, nawet trochę pobawił się z Aroem. Jutro odbierzemy wyniki krwi. Mam nadzieję, że będą choć odrobinę lepsze od poprzednich.. Andziu dzięki za założenie wątku. Ale chyba przydało by się jeszcze kilka postów na aktualizację.. [SIZE=3][B]ROZLICZENIE KOSZTÓW LECZENIA OSKARA:[/B][/SIZE] 13.04 - 45 zł 14.04-110 zł (z badaniem krwi) 15.04 - 27 zł 16.04 - 25 zł 17.04 - 25 zł 19.04 - 49 zł 20.04 - 35 zł 21.04 - 23 zł R.C.H - 48 zł - cztery puszki Royala 24.40 - 15 zł 26.04 - 64 zł 26.04 - 45 zł (recepta) 07.05 - 38 zł (advocate) 18.05 - 24 zł (wit.B12) 19.05 - 20 zł 20.05 - 40 zł 21.05 - 64 zł 21.05 - 12 zł (morfologia+recepta) 26.05 -120 zł (badania krwi pod kątek chorób odkleszczowych) 27.05 - 17 zł (rimadyl) 29.05 - 20 zł (essentiale forte, hepatil, wiesiołek) 30.05 - 37 zł (immunodol 60 tabl.) 04.06 - 35 zł - zastrzyki nlpz i antybiotyk na 3 dni 05.06 - 27 zł - advocate 07.06 - 32 zł - zastrzyki na 3 dni 10.06 - 75 zł - posiew 10.06 - 34 zł - recepta _____________ razem = [B]1097 zł [/B]:-( [B]Wpływy:[/B] 20 zł - carolinascotties 20 zł - Margi 230 zł - wspólne pieniądze maluchów 200 zł - Taks 20 zł -papryka 20 zł - rozi 25 zł -agusiazet (bazarek) 15 zł - gameta 100 zł - andzia69 _____________ [B]650 zł[/B] :loveu: (wpłaty do dnia 26.04) + 20 zł -Dzika_Figa 40 zł - baste & lusi 50 zł -agusiazet 30 zł -wojtuś 20 zł - psiara34 30 zł - baster i lusi 70 zł - andzia _______________ [B]260zł[/B] :loveu: (wpłaty od 27.04 do 29 maja) czerwiec 30 zł - baster i lusi :loveu: [B]Razem:[/B] 650 + 290= [B]940 zł[/B] :Rose: [COLOR=Purple][B]Na koncie Oskara pozostało [/B][COLOR=Black]940 - 1097[/COLOR][B][COLOR=Black] = [/COLOR][/B][COLOR=Black]-[/COLOR][B][COLOR=Black]157 zł[/COLOR][/B][/COLOR] :-( (20.06) Kwotę tą dokładam Oskarowi od siebie :) [U]Prezenty dla Oskara:[/U] Royal Hepatic - 6 kg od cioteczki Ellig :Rose: Hill`s dla psów z chorą watrobą - 6kg od cioteczki Wuni :Rose: [B]Ogromnie dziękuję Wam za pomoc dla Oskara!![/B]
-
Nie jest do końca pewne, czy Oskar ma to samo co Freya. U niego bóle stawowe pojawiły się dopiero teraz. Więc moze to byc objaw jakiejś innej, poważniejszej choroby. Albo jest tak, że kilka chorób nałożyło się jednocześnie. U Oskara poza anemią najpoważniejszą dolegliwością jest zapalenie wątroby. Bez tego narządu nie da się funkcjonować. Teraz maluch czuje się lepiej. Leki zaczęły działać, to i humor wrócił. Zjadł ze smakiem puszkę Royala i wołowinkę. Teraz bawią się z Aronkiem :) Czy ktoś chciałby kupić Oskarowi puszkę Royal Hepatic albo małą paczuszkę tej karmy?? Była by to dla nas ogromna pomoc, bo karmy weterynaryjne są bardzo drogie :( A maluch musi je dostawać do jedzenia.
-
Byłam z Oskarem u innego weta. Bo nadal jest bardzo słaby. Ale nie ma się czemu dziwić przy tak silnej anemii :( Weta była zszokowana wynikami wątroby - powiedziała, że Oskar ma wątrobę jak 18-letni pies :placz: Musimy przejść na dietę weterynaryjną - wątrobową. Kupiłam małemu puszkę Royala Hepatic. Dostał tez próbkę tej karmy. Do tego surowa wołowina i wit. B12 dwa razy dziennie po 2 tabletki i dwie tabletki Hepatilu. Pobraliśmy krew na rozmaz, sprawdzimy też retikulocyty, żeby wiedzieć czy wątroba się regeneruje. Trzeba jeszcze dać kał do badania. Wetka wspomniała coś o leptospirozie - mam nadzieję, że się myli :( Jakby tego było mało, to Oskar ma zapalenie stawów. Dostał silne lepki p/bólowe i p/zapalne. Za wizytę zapłaciłam 49 zł (po zniżce 15 zł), więc za tą zniżkę kupiłam małemu puszkę Royala. Jutro kolejna wizyta. Mały znowu ma welfron w łapce, ale plusem jest, że zastrzyki ma podawane dożylnie, a nie domięśniowo. [SIZE=3][B]Prosimy o pomoc w zbieraniu funduszy na leczenie Oskara!![/B][/SIZE] Jeśli jego stan nie będzie się poprawiał, to konieczna będzie transfuzja :placz: Oskar ma o połowę za mało czerwonych krwinek.
-
Kasowo dajemy narazie radę. Maada ma przesłać mi pieniążki, które uzbierałyśmy, to będzie na pokrycie kosztów weta. Mam nadzieję, że uda nam się resztę dozbierać. Dzięki za pomoc samochodową, jeśli będzie taka potrzeba, to nieomieszkam zadzwonić ;) Mały nie chce nawet pić. Podaję mu strzykawką wodę z glukozą i odrobinką soli (Glu i NaCl) ten sam skład ma kroplówka. Uzupełniamy małemu elektrolity. Mam nadzieję, że gorączka spanie i nie trzeba będzie malucha już kłuć.. W sobotę strasznie się upłakał przy zastrzykach, bo go dupcia bolała. Mała dupina, prawie bez mięśni a codziennie dostawał w nią po dwa zastrzyki. Ostatniego nie pozwolił sobie nawet zrobić. Trzeba było podać go podskórnie.. Zobaczę jak będzie się czuł rano. Może pojadę z nim do Czterech łap na konsultację.. Ech to moje biedne maleństwo.. W piątek czuł się znakomicie. Same zobaczcie: [IMG]http://i44.tinypic.com/2hgtisl.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/34xhv15.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/fe2bdx.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/vcqxbm.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/307on48.jpg[/IMG] Myślałam, że już wyzdrowiał, ale niestety dziś znowu jest gorzej :(
-
Hiena uwielbia skakać i sprawia jej to ogromną przyjemność. Nauczyłam ją robić salto po odbiciu od drzewa, by spadała na przednie łapy. W ten sposób odciążamy tylne, które są bardziej poddatne na kontuzje. Nie potrafiłam jej zabronić skakania, wiec salto jest najlepszym rozwiązaniem. Drzewo i piłka to jej jedyne i ulubione zabawy. Z innymi psami nie chce się już bawić, a jakoś musi spożytkować rozpierająca ją energię :) Przedstawiam Wam dwóch małych przyjaciół. Aron i Oskar - moje dwa tymczasiki. Uwielbiają się i potrafią się bawić całymi dniami. O ile Oskar dobrze się czuje i ma ochotę na zabawę. Niestety dzisiaj znowu gorączkuje i nie ma siły :( Ten maluch jest tak chorowity jak Maniunia... Dobrze, że Aron jest okazem zdrowia :) Dwaj mali przyjaciele :) [IMG]http://i39.tinypic.com/2yoqwp4.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/e9dw75.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/mskp3m.jpg[/IMG] Przy okazji zapraszam na watek Oskara i jego rodzeństwa: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181890-PILNIE-POTRZEBNY-DT-dla-malucha-i-WSPARCIE-na-WETA-podejrzenie-babeszji!-*-POMOCY*/page99[/url] Zbieramy pieniądze na leczeni Oskara! Może któraś cioteczka zechciała by pomóc, bo finanse nam się skończyły, a maluch nadal chory :(
-
Oskar nadal źle się czuje. Ma 40 stopni gorączki :( Leży apatyczny i cały czas śpi. Nie chciał jeść ani suchego ani gotowanego. Na szczęście surowej wołowinki nie odmówił :) Jak gorączka mu nie spadnie, to dam mu ćwiartkę pyralginy, a jutro rano pójdziemy do weta. Tak się zastanawiam, czy nie skonsultować małego u innych wetów..Nie podoba m się, że ciągle gorączkuje. Może zastrzyki, które dostał w sobotę przestały działać i dlatego gorączka skoczyła? Sama nie wiem.. Cały dzień leży sam w sypialni, a normalnie siedzi z nami w pokoju. Dziś nie chce z nami być. Chyba potrzebuje spokoju.. Taki jestem dziś bidulek: [IMG]http://i43.tinypic.com/igcg7t.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/2hye5v.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/hsu8ab.jpg[/IMG]
-
[URL]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/Trening%2017%20kwietnia%202010/DSCF5164.jpg[/URL] Bo to jest Hiena - Wiewiórka nadrzewna :evil_lol: Uwielbia się wspinać na drzewa :) Raz mi wlazła na 3metrową gruszkę i nie chciała zejść. Myślałam, że będę musiała dzwonić po strażaków, żeby ja ściągnęli :razz: :diabloti: A jak się nie da wejść na drzewo, to można sobie chociaż na nie poskakać :cool3: [IMG]http://i40.tinypic.com/312fp6q.jpg[/IMG]
-
SZCZENIĘTA Z KIELC - szukają domków. Aktualizacja str.1.
agnieszka24 replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maada']Hej :) Miałam bardzo miły tel od nowych właścicieli Miki, mają przesłać fotki, już się rozpytują o ceny sterylki w ich okolicach :) Miałam też niezbyt miły tel od Pani Mikiego (rudawy synek Moli, może ktoś pamięta), że bardzo im wszystko niszczy w domu :( Podobno ma zabawki, ale wystarczy, że go zostawią na 2-3 godz to gryzie tapety i wykładzinę.. Proszę znów o jakieś rady.. czy np rzeczywiście skuteczne jest takie coś: [URL="http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2121&action=prod"][COLOR=Black]DR SEIDEL BITER Płyn przeciwko obgryzaniu przedmiotów[/COLOR][/URL] [URL="http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2121&action=prod"][COLOR=Black][U]Muszę coś tej Pani doradzić.. na razie doradziłam, żeby zapewnili psu jak najwięcej ruchu.. i zajęli się jego wychowaniem.. eeeh.. pewnie jednak psikacz będzie dla nich łatwiejsza opcją..[/U] [/COLOR][/URL][/QUOTE] Z mojej praktyki wynika, że najlepiej sprawdza się jako odstraszacz sos Tabaco- można go kupić w sklepach spożywczych. Psiak jak raz się nadzieje na ten paskudny smak, to daruje sobie obgryzanie :evil_lol: Tak oduczyłam mojego tymczas gryzienia dywanu. Wiem, że i u innych ta metoda sie sprawdziła :cool3: -
[quote name='Eruane']Bo Aga ma dar - umiejętność, której ludzie czasem długo się uczą - idealnie skupia psa na sobie. :cool3: Jeśli ten psiak trafi w odpowiednie ręce, będzie super towarzyszem. Wystarczy tylko kontynuować z nim to, nad czym teraz pracuje Aga. Maluszek, a jaki skupiony. :loveu:[/QUOTE] To nie dar ;) Musiałam się tego nauczyć, żeby zacząć pracować z Hieną, bo to był szalony podlotek i wszystko było ciekawsze niż ja :evil_lol: A takie maluchy to łakomczuchy, więc z nimi jest łatwiej :) Jestem dumna z Aronka, że tak sobie dzielnie dawał radę na szkoleniu :loveu:
-
Cola po zabiegu czuje się bardzo dobrze :) Wczoraj bardzo wymiotowała, ale dzisiaj czuje się znacznie lepiej. Nie leży obolała, tylko urządza sobie spacery po domu :cool3: Na dwór znoszona jest na rękach, choć zdarza się jej załatwić w domu. Wczoraj z kliniki odebrał ją zięć państwa i zaopiekował się nią. Kuba nadal w szpitalu. Ma wysoką gorączkę i leży pod kroplówkami. Lekarze nie wiedzą dokładnie co mu jest. Ale nie wygląda to dobrze :placz: Trzymajcie kciuki, żeby chłopak stanął na nogi! Jestem z panią w stałym kontakcie telefonicznym.
-
Oskar czuje się już znakomicie :) Wczoraj już wogóle nie było po nim widać choroby. Od samego rana bawił się z Aronem i radośnie machał do mnie ogonkiem :D Cieszę, się że tak szybko stanął na nogi. Dziś dostanie ostatni raz antybiotyk. Potem będziemy chodzić tylko na witaminki, dzięki którym szybciej uporamy się z anemią. Wczoraj u weta zapłaciłam 25 zł. Dziś wezmę rachunek za leczenie z trzech ostatnich dni. Mam dużo fotek z zabaw Oskara z Aronem. W wolnej chwili wstawię je.
-
Z rozmowy wynikało, że nie dadzą rady. Inaczej pewnie nie dzwonili by do mnie z prośbą o pomoc. Dopiero będą jechać do szpitala z Kubą. Pewnie zostaną tam do nocy :( Mam nadzieję, że nic poważnego mu nie dolega, choć nie wyglądał najlepiej gdy u nich byłam.. Pani jest bardzo rozbita i podłamana. Jej córka też nie może pomóc w opiece nad sunią, bo też jest w szpitalu. Mają poprosić zięcia o pomoc. Zadzwonię do nich wieczorem, bo teraz nie chcę jej niepokoić. I tak ma za dużo na głowie. Najwyżej jak nic nie wymyślą, to będa musieli ją zostawić w klinice do soboty..
-
Cola pojechała na zabieg o 15. Niestety fatalnie się złożyło, że zabieg był umówiony na ten dzień. Kuba strasznie się rozchorował. Rodzice muszą z nim jechać do szpitala :( Nie będzie miała kto odebrać suni. Poradziałam im, żeby zostawili małą na dwie doby w klinice. Niestety nie mogę jej wziąść do siebie, bo mam w domu chorego szczeniaka..
-
Aniu wątek Aronka jest tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/178258-5-szczeniaczk%C3%B3w-w-typie-AST-w-DT-szukaj%C4%85-nowych-najlepszych-z-najlepszych-domk%C3%B3w?p=14426914&viewfull=1#post14426914[/url] :) Maluch wyrósł strasznie i jest bardzo szczęśliwy, że ma braciszka w domu, bo nareszcie ma się z kim bawić :D
-
[quote name='2411magdalenka']... Także Pan nie wie o nużycy, ale u Eddiego nie wygląda to źle. Nie wie też o przepuklinie, ale myślę że może jak przyjedzie to go dopiero oświecę? to będzie taka zagrywka psychologiczna ;) bo jak już myśli na poważnie o Eddiem od wczoraj, to myślę, że te "detale", nie będą mieć znaczenia... jak kochać, to kochać bez granic :) Mowiłam o wizytach przed- i poadopcyjnych, ale umknęło mi podpisanie umowy GRRR.. bo to akurat było we wszystkich pozostałych ogłoszeniach. Ale myślę, że skoro na wizyty Pan się zgadza to i papierzysko podpisze. Przepraszam za wszystkie niedociągnięcia, ale to mój pierwszy raz.....[/QUOTE] Magdalekno i tak się świetnie spisałaś :) Mam nadzieję, że pan jak zobaczy Eddiego to z miejsca się zakocha. Nużyca nie jest u malucha bardzo widoczna. Wetka mówiła, że jezeli sierść zacznie ładnie zarastać, to nie będzie potrzeby powtarzania Advocata. Eddi miał skórę w najlepszym stanie, bo był najsilniejszy spośród maluchów. Ani nużyca ani przepuklina nie są groźne, więc mam nadzieję, że pan się nie zrazi. Mam tylko nadzieję, że zgodzi się na kastrację, bo to czasami okazuje się największa przeszkodą. Trzymam mocno kciuki za dzisiejsza wizytę!