-
Posts
3706 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka24
-
Asiu, to Ciebie należy podziwiać za opiekę i za walkę o Fionkę (*) Nie znam drugiej osoby, która przeszła tyle co ty ze swoją Fioną. Inni poddaliby się dużo wcześniej, a Ty walczyłaś o nią do końca.. Opieka nad Oskarem, to nic wielkiego, w porównaniu do twoich zmagań. Ale tak to już jest, że im pies bardziej chory, tym człowiek bardziej się stara i wkłada w to całe serce, jest w stanie wszystko poświęcić byleby tylko psiak wyzdrowiał . Ty wiesz o tym najlepiej. Fioneczkowa Historia jest historią o heroicznych zmaganiach z chorobą i największej miłości, jaką człowiek może żywić do psa. To Ciebie należy podziwiać i stawiać wszystkim za wzór niezłomności w opiece nad chorym psem!
-
Dziękuję Wojtuś za wsparcie dla malucha :loveu:
-
Oskar czuje się świetnie :) Spaceruje sobie po domu. Jest radosny i wesoły. Rano, gdy zobaczy że wstałam to idzie za mną i wywala się na plecki, żeby go głaskać po brzuszku :D Chodzi za mną krok w krok. Kuchnia to jego ulubione miejsce, bo zawsze można tam dostać coś dobrego ;) Bawi się z Aronem, choć nie szaleją jak dawniej. Gdy wracam z psiakami z wieczornego spaceru maluch szczeka już przy drzwiach i kręci ogonkiem, gdy wchodzimy. Poszczekując przy tym wesoło i domaga się pieszczotek. Cieszy się, że wróciłam :loveu: Na łóżka maluch już nie wchodzi, podejrzewam, że z powodu bolących nóżek. Wcześniej zakradał się w nocy do naszego łóżka i rano budziłam się z Oskarkiem przy boku. Teraz tego nie robi. Rzadko też wchodzi na kanapę. Raz widziałam jak próbował - wspinał się na nią, a wcześniej bez problemu wskakiwał. Jest widoczna poprawa w chodzeniu, jednak jest dużo gorzej niż było na początku. Nie biega teraz wcale. Znajomy był dziś u mnie i jak zobaczył Oskara, to powiedział: " uuu, on ledwie chodzi. Nic z niego nie będzie" :mad: Ja widzę, że jest lepiej, jednak osoby postronne zauważają, że maluch słabo chodzi :-(
-
Życzymy Monie samych szczęśliwych dni!! Hiena też się chciała przyłączyć do imprezki ;) [IMG]http://i39.tinypic.com/20f6jcl.jpg[/IMG]
-
mój mail: [email][email protected][/email]
-
Magdalenko, jak możesz to wstaw na tamtym wątku maluchów aktualne zdjęcia Freyi. Porównamy wcześniejsze zdjęcia suni z obecnymi. Poprosimy też kamilawę, żeby zrobiła niuni banerek. Mam nadzieję, że uda się szybko wyleczyć sunieczkę. Srasznie biedna ta twoja Freyka :(
-
Wątek Oskara został odłączony od wspólnego wątku jego i rodzeństwa. Można tam wejść przez mój banerek: [URL="http://www.dogomania.pl/181890-6-szczeniakA-w-cudem-przeA-yA-o-zimAE-na-opuszczonej-dziaA-ce-2-zamarzA-y-POMOCY"][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/3991/2emogmu1.jpg[/IMG][/URL] Freya jest jednym ze szczeniaków z Nowego Miasta. Jeszcze trzy z nich szukają domu, m.in. Oskar.
-
To może faktycznie niech Freya zostanie na tamtym wątku. Andziu daj tylko w pierwszym poście namiar na wspólny wątek szczeniaków i napisz, że siostrzyczka Oskara jest równie bardzo chora. Uzupełnię tam pierwszy post. Ja niestety tez obawiam się, że może mieć to samo co Oskar :( Objawy sa bardzo podobne :(
-
[quote name='Szarotka']Agnieszko wypisz w tytul watku: [B]Ratunku:Oskar-gnilec kosty, Freya [/B][FONT=Arial][B]borelioza lub nosówkę,Nie mamy pieniedzy!!! [/B]Jutro po poludniu i moze cos rozesle dzisiaj tez na pw po dogo. [/FONT][/QUOTE] Musimy poczekać na andzię, żeby zmienić tytuł, bo to ona założyła watek Oskarowi. Już zmieniłam tytuł na wspólnym wątku szczeniaków. [B]Która cioteczka mogłaby zrobić banerek dla Freyi??[/B] Bardzo proszę!! Zaraz odszukam jej zdjęcia. edit: [IMG]http://i39.tinypic.com/w188yh.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/23t37fl.jpg[/IMG] Wstawiłam wcześniejsze fotki, bo tylko na tych Freya jest dobrze widoczna. Zobaczcie jak bardzo było chora :( Magdalenka strasznie starała się, by postawić ja na nogi. Jednak wet zawiódł, leczenie nie dało efektów, a pieniądze poszły w błoto :mad: [B]Bardzo proszę, zróbcie suni banerek! [/B]
-
[quote name='agusiazet']O, kurczę, biedne maluszki, może to jakaś skaza genetyczna?[/QUOTE] Nie jest to wykluczone :( Suni nikt nie badał pod tym kątem. U Oskara jest duże prawdopodobieństwo, że jego mamę pokrył jej własny brat Bard, więc może to być u niego genetyczne, albo wynikające ze zbyt bliskiego pokrewieństwa rodziców.. Maluchy były strasznie niedożywione, gdy je zabieraliśmy. Gdybyśmy pozostawili sprawy naturze Freya jako pierwsza odeszła by za TM, a zaraz za nią Xawier i Oskar - jako najsłabsze maluchy. :( Skoro ingerowaliśmy, to teraz na nas spoczywa odpowiedzialność za ich los.
-
Cioteczki kochane, siostrzyczka Oskara Freya jest strasznie chora :placz: Ma podejrzenie boleriozy, gorączkuje po 41 stopni i nie może chodzić! Boję się, żeby nie okazało się że ma tą samą chorobę, co Oskar :( Freyka jest już w DS, który bardzo starał się postawić ją na nogi. Ale teraz brakło im pieniędzy na leczenie :-( Na diagnozę i RTG nie stać ich w tej chwili.. A bez tego nie można wdrożyć odpowiedniego leczenia. [SIZE=3][B]Bardzo Was proszę, POMÓŻCIE Freyi wrócić do zdrowia!![/B][/SIZE] Magdalenka nam pomogła, gdy byliśmy w sytuacji podbramkowej i wzięła na tymczas braciszka Oskara - Eddiego i znalazła mu dom! [B]Nie zostawiajmy ich samych z problemem! [/B] [quote name='2411magdalenka'][FONT=Arial]APEL DO WAS... z Freyką jakaś masakra... od niedzieli cały czas była na antybiotyku, w poniedziałek widział ją wet, podawałam jej tabletki... wydała mi się gorąca dzisiaj.. ale dzień ciepły... jadła ładnie, sikała i kupkała.. od 15 zaczęło być coś nie tak.. leżała w miejscu i nie chciała do mnie podejść, wydała mi się wyjątkowo gorąca.. podałam jej p/gorączkowy.. do 18 bez zmian.. Przyznam się, że przetrzymałam ją trochę... bo kasa mi się skończyła i od męża też już nie było co wziąć bo zrobił zakupy, żeby do 1. maja już starczyło... :( ale Freyka już wstać na sikanie nie chciała :( pożyczyłam pieniądze od rodziców i pojechałam do lecznicy. ZMIENIŁAM WETA, bo skoro ten w 3 tyg nie wyprowadził ją na prostą to chyba coś nie tak.. Freya miała 41,2 stopnia. Mordujcie mnie :-(:-( Wet powiedział NOSÓWKA albo BORELIOZA :-(:-(:-(:-(:-(:-( i teraz "tytułowy" apel do Was. Proszę, pomóżcie mi finansowo. W niedzielę mam jechać na powtórkę zastrzyków i już nie mam za co. Mam 4 zł na koncie. Oszczędności już nie mamy bo poszło wszystko w podjazd. Wklejam Wam rozliczenie leczenia Freyki do tej pory.. pisałam na bieżąco o pogorszeniach jej stanu. Finansowo tak: [/FONT] [FONT=Arial]7.04 – 55 zl kontrola ogólna psiaka plus szampon Peroxyvet na nużycę[/FONT] [FONT=Arial]12.04 – 30 zl nasilenie świądu - Advocate[/FONT] [FONT=Arial]13.04 – 35 zl wzdęcie, gorączka – rozkurczowe, antybiotyk depot[/FONT] [FONT=Arial]14.04 – gorączka, brak wzdęcia, podejrzenie zapalenia stawów, leki, wizyta 45 zł, lek z apteki 19 zł[/FONT] [FONT=Arial]23. 04 – Advocate druga dawka, leki wzmacniające 50 zl[/FONT] [FONT=Arial]25.04 – niedziela! gorączka, antybiotyk[/FONT] [FONT=Arial]25.04 – zakup Immunodolu allegro 37 zł[/FONT] [FONT=Arial]26.04 - powtórka z 25.04 j.w. za dwie wizyty 55 zł[/FONT] [FONT=Arial]26.04 – rozpoczęcie kąpieli na nużycę i postępujące łysienie boraks (25 zł z wysyłką) i perhydrol 9 zł kupiony na miejscu[/FONT] [FONT=Arial]29.04 gorączka 41,2, antybiotyk i leki wzmacniające 75 zł, weterynarz podejrzewa boreliozę albo nosówkę, w książeczce wpisana „sepsa”[/FONT] [FONT=Arial]Razem 416 zł[/FONT] [FONT=Arial] Piszę to rozliczenie tylko poglądowo... ZA JAKIEKOLWIEK WSPARCIE BĘDĘ WDZIĘCZNA. Wiem, że jestem ds Freyki, ale wzięłam ją chorą (miała jeszcze doxycyklinę doustną i gentamycynę do oczu plus hulająca nużyca), więc proszę pomóżcie mi trochę bo mąż chce mnie wyrzucić z domu razem z psem... Eddie był u mnie 6 dni. Pomogłam wtedy, więc proszę pomóżcie nam trochę teraz. Bo nie mam kasy na niedzielną wizytę, a na dzisiejszą już musiałam się zapożyczyć.[/FONT][/QUOTE] więcej szczegółów na wątku rodzeństwa Oskara: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/181890-OSKAR-choruje%21*Axa-i-Xawier-s%C4%85-gotowe-do-adopcji*-Zbieramy-na-LECZENIE*?p=14583270&posted=1#post14583270"]http://www.dogomania.pl/threads/181890-OSKAR-choruje!*Axa-i-Xawier-s%C4%85-gotowe-do-adopcji*-Zbieramy-na-LECZENIE*?p=14583270&posted=1#post14583270[/URL]
-
O boshe strasznie ci współczuję :placz: Biedna Freya. I ten twój wet to zdzierca! Zamiast zdiagnozować Feyę pożadnie , to leczył ją zachowawczo, tak jak był leczony Oskar na początku. Jeśli podejrzewają babeszję czy boleriozę domagaj się zrobienia [B]rozmazu krwi[/B] (w ten sposób wykrywa się choroby odkleszczowe). Wiem, że to dodatkowe koszty, ale jeżeli zaczną ja na to leczyć, a okaże się, że to co innego, to może być tak że wydasz dużo więcej pieniędzy, bo leczenie się przedłuży. Czy Freya chodzi? Jeśli nie, to zrób jej rentgen - jest duże prawdopodobieństwo, że moze być chora na to samo co Oskar :( Pomożemy ci w leczeniu Freyi. Jest na dogo dużo dobrych duszyczek. Przeleję ci 60 zł, które przysłała mi Maada z konta szczeniakowego. Podaj mi numer na PW.
-
Oskarowe nóżki chyba go bolą coraz mniej. Lepiej już chodzi. W nocy wyszedł do drugiego pokoju załatwić się na gazetkę :cool3: Niestety nie mogę go nauczyć, że siku też trzeba tam robić :roll: Mały czuje się dziś dobrze. Leży sobie teraz koło mnie i bawi się z Aronem w gryzionego :) A to jeszcze jeden wczorajszy filmik: [video=youtube;caFkpBruLiY]http://www.youtube.com/watch?v=caFkpBruLiY[/video]
-
Dzisiaj Oskar miał naprawdę dobry dzień :) Nawet pobawił się troszkę z Aronkiem :multi: Teraz zabawy są bardzo delikatne, a wcześniej maluchy szalały. Już nie pamiętam, kiedy ostatnio się razem bawili. [video=youtube;KjYnudE4uR8]http://www.youtube.com/watch?v=KjYnudE4uR8[/video]
-
Chciałam wam pokazać jak Oskarek chodzi :) Z dnia na dzień jest coraz lepiej :multi: Wczoraj chodził bardzo ostrożnie. A dzisiaj... same zobaczcie. Smakołyki są warte takiego wysiłku :cool3: [video=youtube;z2LJr4F3LBE]http://www.youtube.com/watch?v=z2LJr4F3LBE[/video] [video=youtube;6atSR8l3y6Y]http://www.youtube.com/watch?v=6atSR8l3y6Y[/video]
-
Doszły kolejne wpłaty :loveu: 20 zł - Dzika_Figa - dla Oskara (27.04) 40 zł - baster&lusi - dla Oskara (28.04) _____ [B]60 zł :loveu:[/B] Dziękuję Wam bardzo cioteczki za pomoc!!! :Rose:
-
[quote name='sleepingbyday']ufff! poproście kago, zeby wlazła tu kiedys i opowiedziała o domku. czy to ten, który nie chciał podpisac umowy? ale na wizyty się zgadza?[/QUOTE] Kago ma teraz nawał roboty i dlatego nie wchodzi na forum. Poprosiłam ją, żeby czasem zajrzała i napisała kilka słów. Cioteczko, domek Oli to domek sprawdzony. Umowę adopcyjną podpisał. Halbina zna osobiście panią, która adoptowała Olę. [B]To nie jest tamten dom, który nie zgadzał się na umowę!! [/B]O tamtym domu już dawno ucichło ;)
-
Dziękuję agusiuzet :loveu: Oskar czuje się całkiem nieźle. Chodzi po domu, najczęściej idzie za mną do kuchni - bo ma nadzieję, że dostanie coś dobrego :cool3: Widać, że nóżki go bolą, bo chodzi na przykurczonych tylnych łapkach. Najgorzej jest popołudniu, bo leki wtedy najsłabiej działają. Może uda mi się nakręcić krótki filmik, żeby pokazać wam jak Oskar chodzi.
-
Rozmawiałam z Kago. Oleńka grzeje dupkę w swoim własnym domu w Zabrzu :multi: Zgodnie z planem pojechała w piątek. Dziś Kago będzie dzwonić do nich zapytać jak Ola się zaaklimatyzowała. Co do Axy to jest słodkim szczeniakiem. Są nawet jakieś osoby zainteresowane adopcją małej, ale zobaczymy czy coś się z tego wykluje. Axa nadal ma problem z nauczeniem się czystości i załatwia się gdzie popadnie - zupełnie jak mój mały Oskar ;) Skórę ma nadal zaczerwienioną i lekko przeżedzoną. Niebawem Axa będzie zaszczepiona.
-
Dziękuję baster&lusi za pomoc dla Oskara :Rose: Maluch na szczęście trzustę ma w porządku. Parametry Alfa-amylazy trzustkowej są w normie. To by było za wiele na malucha, gdyby jeszcze trzustka mu wysiadła..