-
Posts
3706 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agnieszka24
-
[quote name='carolinascotties']:)m to dobre wiesci - oby tak dalej - ku lepszemu :) Agnieszko - ale dostajesz w kosc...[/QUOTE] Już żem przywykła ;) Moja pierwsza tymczasowiczka też bardzo chorowała, a teraz jest zdrową i piękną suką :) Lubię niańczyć szczeniory. Nie ma nic przyjemniejszego niż świadomość, że pomogło się maluchowi stanąć na nogi i że jest szczęśliwy w nowym domu. Mam nadzieję, że Oskara też ktoś pokocha :) To cudowny szczeniak. Jest bardzo dzielny i ze spokojem znosi chorobę. Jak wchodzę do domu, to cieszy się do mnie i wykłada się na plecki, żebym go po brzuszku pogłaskała :)
-
Maluch już zaczyna sobie dreptać. Wstałam do niego w nocy, bo usłyszałam że kokosi się w drugim pokoju i gada coś do siebie ;) Wygłaskałam go i spowrotem poszłam spać. Mały wyszedł za potrzebą i zaraz przyszedł do nas :) Na śniadanie też sam przyszedł do kuchni :) Czyli jest już trochę lepiej :) Oskar waży niecałe 8 kg. Kiedy gorączkował, nie chciał jeść. Ale teraz powolutku przybiera na wadze. Sierść zaczyna ładnie zarastać :) więc Advocat pomógł. 9 maja idziemy na powtórkę.
-
Numer konta już wysłałam Fridzie. W aptece za receptę zapłaciłam 45 zł z groszami. Jak porobię maluchowi kilka fotek to wrzucę rachunek z apteki. W tych 65 zł za dzisiejsze badania zapłaciłyśmy też za wczorajszy zastrzyk.
-
[quote name='Kar0la']Matko jak on to łyka? :crazyeye:[/QUOTE] Tabletki wsadzałam mu do karmy, jak jadł puszki. Teraz podaję mu z ręki - jak obok jest Aron to szybko je łyka, żeby mu nie zabrał ;) Z wit.c muszę go oszukiwać i obtoczyć w czymś. Rano i wieczorem dostaje po 6 tabletek, a w południe tylko 2 rutinoscorbiny. [B]Wstawiłam pełne rozliczenie w poście 6[/B]: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/184002-Chory-maluch-gnilec-kostny-%21nu%C5%BCyca%21-co-jeszcze-potrzebne-wsparcie%21-Pomocy%21%21%21?p=14518918&viewfull=1#post14518918"]http://www.dogomania.pl/threads/184002-Chory-maluch-gnilec-kostny-!nu%C5%BCyca!-co-jeszcze-potrzebne-wsparcie!-Pomocy!!!?p=14518918&viewfull=1#post14518918[/URL] Oskar ma na swoim koncie 140 zł :loveu:
-
Oskar jest na diecie weterynaryjnej Royal Hepatic (dla psów z chorą wątrobą) - dziś przyszedł worek 6 kg od cioci Ellig :) Na wspomaganie wątroby dostaje Hepatil i Esentiale forte (łącznie 4 tabletki dziennie) + 4 tabl. wit.B12 (wspomaga regenerację wątroby) + 6 tabl. wit.C
-
Mam bardzo dobrą wiadomość! Oskarek zaczyna chodzić :multi: Co prawda robi po kilka bardzo niepewnych kroczków, ale to już ogromna poprawa. Sam przywędrował do mnie do kuchni, bo usłyszał, że szykuję psiakom kolację :cool3: Sił mu starcza na pokonanie max. 2 metrów, ale cieszę się, że próbuje chodzić :) Widać, że jeszcze łapcie go bolą i bardzo je oszczędza. Za to siusiu robi już na siedząco. Jestem dobrej myśli. Oby tylko wątroba wytrzymała leczenie..
-
[quote name='agusiazet']Agnieszko24, poproszę o numer konta na moje wsparcie dla Oskara![/QUOTE] Właśnie wysłałam pw. Dziękuję w imieniu maluszka :) carolinascitties, umknęła mi wcześniej ta informacja. Kupiłam małemu Esentiale i zapłaciłam niewiele więcej. W aptece wydałam 45,54 zł. Później wrzucę rachunek.
-
Już jesteśmy po wizycie u weta. Niestety potwierdziło się podejrzenie gnilca kostnego :placz: Całe szczęście, że tak szybko został on zdiagnozowany i jest dopiero w stadium początkowym. Jest to choroba bardzo rzadko występująca. Oskar jest drugim psem z tą przypadłością leczonym w "Czterech łapach" (a przez tą klinikę przewija się bardzo dużo psów). Rokowania są dobre, choć maluch nigdy nie będzie mieć tak sprawnych łapek jak zdrowe psy :( Kulawizna może pozostać na stałe, tak jak w przypadku poprzedniego ich pacjenta z gnilcem. Oskar będzie leczony Encortonem - sterydem. To zabójstwo dla jego wątroby, ale trzeba było wybrać mniejsze zło. Musimy postawić Oskara na nogi, musi zacząć chodzić! Bo narazie tylne łapki tak bardzo go bolą, że staje na nich tylko wtedy gdy chce zrobić koopkę. Wątrobę będziemy dodatkowo wspomagać Esenciale forte. Idę wykupić receptę. Zobaczę jak po wykupieniu leków będziemy stać z finansami. [B]Ogromne podziękowania nalezą się[/B] andzi69, za to że poświeciła swój czas (choć ma teraz nawał pracy) i pojechała z nami na badanie. Oraz za wsparcie skarbonki Oskara (100zł) :Rose: Bardzo dziękuję Ellig za 6 kg worek karmy Royal Hepatic, którą kupiła dla Oskara :Rose: Ponieważ karma ta przeznaczona jest dla dorosłych psów i nie zawiera wystarczającej ilości witamin, mamy zalecenie by mieszać ja w proporcji pół na pół z Puriną dla szczaniaków. Więc 6kg Royala powinno nam wystarczyć na dwa miesiące :multi: Dziękujemy cioteczko Ellig!! :loveu:
-
Strasznie ci współczuję :( Wiem co przeżywasz. Jak będziesz u weta, to powiedz o podejrzeniu szkorbutu u Oskara. Może twój wet zaleci Freyi badanie RTG. Freya była jednym z najsłabszych szczeniorków, tak jak Oskar - oba były mocno niedożywione. Czemu te nasze maluszki tak strasznie chorują?? :placz:
-
Nie ma na razie co myśleć o zmianie weta. Najważniejsze jest, żeby zdiagnozowali małego i postawili go na nogi. Bo na chwilę obecną mały wogóle nie chodzi! Tylne łapki ciągnie za sobą :(
-
Leki niesterydowe podaje się w leczeniu zachowawczym. Mały był w fatalnej kondycji gdy pojechał do weta - miał ponad 40 stopni gorączki, a stawy tak go bolały, że piszczał okrutnie i gryzł lekarza. Doktor Kabała to dobry specjalista. Mam zaufanie do tej kliniki. Nie wiem czy są w Kielcach jacyś lepsi?? ewab, ty dobrze znasz tutejszych wetów. Czy polecałabyś innego? Ja został bym przy 4 łapach. Jak oni nie pomogą, to zostaje chyba tylko wet na podkarczówce...?
-
[IMG]http://i39.tinypic.com/2bzb40.jpg[/IMG] chudzinka maleńka [IMG]http://i40.tinypic.com/zkfqty.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/205y4pc.jpg[/IMG] nasłuchuje co tam Aron robi w kuchni [IMG]http://i40.tinypic.com/f2r04x.jpg[/IMG] Nie mam siły i łapki mnie bolą :( [IMG]http://i39.tinypic.com/5cznlz.jpg[/IMG]
-
Zdjęcia mojego chorowitka: [IMG]http://i44.tinypic.com/2h4hmiw.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2gxl3wm.jpg[/IMG] dzisiejsza fotka - zaraz po przyjeździe od weta [IMG]http://i44.tinypic.com/vyoy1u.jpg[/IMG] nie miał siły się podnieść i tak sobie leżał :( [IMG]http://i39.tinypic.com/zvqwqq.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/20hvzhl.jpg[/IMG]
-
Andziu prosze zmień tytuł - napisz o gnilcu kostnym, zamiast o Royal Hepatic. Pieniędzy napewno nam braknie, bo jeżeli okaże się, że to gnilec, to leczenie będzie długie i kosztowne :( Oskar nadal bardzo potrzebuje naszej pomocy!!
-
Pierwszy raz spotykam się z tą przypadłością u psów. Nie wiem prawie nic na ten temat. W necie znalazłam to: [URL]http://www.vetopedia.pl/article79-1-Gnilec_%28osteodystrofia_przerostowa%29.html[/URL] Mam nadzieję, że jutrzejsze badanie da nam odpowiedź co małemu dolega.. Oskar jest bardzo słaby. Nie chodzi wogóle :( Jest jakby sparaliżowany. Tylne łapki są wogóle niewładne :placz: Mały ma problemy z załatwieniem potrzeb. Siusiu robi na leżąco. Wcieram go za każdym razem, bo widzę, że czuje duży dyskomfort i sam próbuje się umyć. Serce mi się kroi jak na niego patrzę :-( Na rękach przenoszę go z miejsca na miejsce. Teraz wsadziłam go do koszyczka i odpoczywa. Aron nie rozumie dlaczego Oskar warczy i nie chce się z nim bawić...
-
Maleńki jest bardzo dzielny. Nie ma siły chodzić, ale jak chce mu się siusiu, to wyczołguje się z łóżeczka i robi obok. Nie ma siły usiąść ani wstać :( więc robi siusiu pod siebie. Biedaczek jest z niego okropny i taki jest bezradny :placz: Miseczkę podstawiam mu pod pyszczek i pije. Na szczęście łapki nie bolą go tak strasznie jak wcześniej i nie piszczy przy dotykaniu, jednak zdaję sobie sprawę, że to tylko za sprawą sterydu.. Jutro o 10 jedziemy na RTG. Mam nadzieję, że to tylko zapalenie stawów, a nie szkorbut. Wolę pisać szkorbut, bo nazwa gnilec kostny jest po prostu straszna :placz: Jak mi lekarz tak powiedział, to się popłakałam, bo od razu wyobraziłam sobie najgorsze.. Brzmi okropnie. A przecież szkorbut to nic innego jak choroba wielonarządowa wywołana brakiem witaminy C. Mały dostaje teraz 6 tabletek dziennie.
-
Wróciłam z Oskarem do domu. Jest bardzo słaby i cały czas cichutko popiskuje. Nie ma siły się podnieść :( Weterynarz podejrzewa gnilec kostny (szkorbut):placz: :placz:którego objawy sa bardzo podobne do młodzieńczego zapalenia stawów. Jutro będziemy pod tym kątem robić rentgen. Łapki bolą go tak strasznie, że aż gryzł lekarza podczas badania. Nie ma siły się podnieść, o wstaniu nie ma co marzyć :( Dostał dużą dawkę sterydu. Jestem po prostu załamana :-( Ile ten maluszek musi się wycierpieć..
-
Dziś jest jeszcze gorzej niż wczoraj :placz: Maluch rano nie mógł wstać, łapki mu się rozjeżdżały :placz: Zaniosłam go na gazetkę i na leżąco zrobił siusiu pod siebie :-( Za jakiś czas zebrał się w sobie i poszedł zrobić koopkę. Z ledwością, ale poszedł na swoje łóżeczko do sypialni i tam leży. Ogarnę mój domowy zwierzyniec i zabieram małego do kliniki. Muszę go jednak zostawić do wieczora na obserwacje :-( Biedny mój maluszek..
-
Magdalenko maluchy teraz będą nadrabiać zaległości i szybko rosnąć w górę. Dopiero potem będą nadrabiać masę. W tym okresie bardzo ważne jest aby maluchy dostawały odpowiednią porcję witamin. W dobrej karmie jest ich komplet. Karmy średniej jakości i te bardzo przeciętne trzeba suplementować witaminami. Żeby kości były mocne a psy zdrowe i silne. Możesz też dawać Freyi do jedzenia samo żółtko jaja - 1-2 razy w tygodniu. Zawiera bardzo dużo witamin i składników odżywczych.
-
Wygłaskam go na pewno :) A powiedz, uporaliście się z zapaleniem stawów u Freyi? Jakie leki dostaje?
-
Ciocia andzia69 zawiozła nas do weta. Oskar dostał zastrzyk na zbicie gorączki. Jutro wieczorem jedziemy na kolejny. Gorączka może być spowodowana zapaleniem stawów :( Maluszek cały dzień przespał. Jest całkowicie bez siły. Dobrze, że apetyt mu dopisuje i że wypił pół miseczki wody. Wet chciał, żebym go zostawiła w klinice. Ale ja nie chciałam. Lepiej mu będzie w domu. Co prawda mam jutro na zajęcia, ale gdyby małemu się pogorszyło, to zostanę z nim w domu. Mam nadzieję, że rano Oskar poczuje się lepiej.
-
To napewno nie od zabawy. Po prostu przestały działać leki p/zalane i nastąpiło gwałtowne pogorszenie samopoczucia i gorączka :( Mały znowu ma 40 stopni gorączki i pomrukuje. Zawsze tak zachowuje się jak ma gorączkę. Podałam mu ćwierć czopka z pyralginy na zbicie temperatury. Jak za godzinę nie spadnie mu gorączka, to pojadę z nim do weta. Nie ma wyjścia, bo jutro wracam z uczelni o 20 i dopiero wtedy będę mogła z nim pojechać. Choć mam nadzieję, że temperatura spadnie..
-
[quote name='2411magdalenka']n przypomnę mu o Immunodolu (rozmawiałam z nim zanim Freyka przyjechała i wtedy mówił, żeby odczekać jak się zaaklimatyzuje z tym, że w lecznicy mają ten oryginał Scan...cośtam;))..[/QUOTE] Magdalenko nie kupuj Freyi Scanomune. Jest 3 razy droższy od swojego polskiego odpowiednika Immunodolu. A skład ma identyczny. Nie warto przepłacać! Immunodol możesz zamówic przez internet 60 szt kosztuje ok. 48 zł - wystarczy ci go na dwa miesiące, bo podaje się 1 tabletkę na 10 kg wagi psa. Powinien małej pomóc. Ja chyba też zamówię dla Oskara, bo dzisiaj znowu czuje się bardzo źle i ma 40 stopni gorączki :(
-
Oskarowi spadła gorączka na 38,7 stopnia. Niestety nie czuje się najlepiej. Ucieszył się jak przyszłam do domu i pomachał do mnie ogonkiem, obiad też zjadł ze smakiem. Niestety nie ma nastroju do zabawy. Leży w koszyczku i mruczy :( Nie chce żeby mu przeszkadzać. Gdy Aron podchodzi, to warczy na niego, żeby dał mu spokój. Widać, że czuje się źle :( Wracam teraz do szkoły. Mam nadzieję, że Oskarowi choć trochę się poprawi do wieczora.
-
Magdalenko sierść odrasta u psiaków dopiero po ok. 6 tygodniach. Więc trzeba się wyzbyć nużeńca, a potem zaczną zarastać. Mój Oskar nadal jest taki łysolec jak był ;) Bardzo mi przykro, że Freya nadal choruje. Może zapytaj weta, czy nie można by właczyć do leczenia małej Immunodolu (na odporność). Mojej poprzedniej tyczasowiczce pomógł. Teraz ma piękna i błyszczącą sierść. Nie ma śladu po wyłysieniach. Choć leczenie nużycy trwa ok. 3 miesięcy. Może gdyby Freyi podnieść odporność, to szybciej zwalczyła by to dziadostwo.