Jump to content
Dogomania

agnieszka24

Members
  • Posts

    3706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agnieszka24

  1. [quote name='Owieczka']Oby się maluchom poszczęściło !!! Doszła wpłata od Pani Agnieszki ( synowej właściciela Azy i Barta) 150 zł !!!! Nie wiem co zrobić z ta kasą... Czy przelac Agnieszcze czy trzymac na ewentualna sterylke Azy... Agnieszko pomyśl, przelicz sobie wydatki na malucha i daj znać.[/QUOTE] Cieszę się, że państwo nie zapomnieli o suczce i wspierają ją. Myślę, że najlepiej będzie jeśli te pieniądza zostaną na sterylkę Azy :) Maluchy są już bezpieczne, więc teraz priorytetem będzie sterylka suni.
  2. Skoro ustaliłaś już kolejkę, to jej nie zmieniaj, poczekam do niedzieli. Akurat w sobotę będę wiedziała czy Eddi poszedł do domu.
  3. [IMG]http://i41.tinypic.com/2nhj6ed.jpg[/IMG] ten niebieski kocyk dostała jako wyprawkę ze schroniska. Bardzo go lubi. [IMG]http://i39.tinypic.com/24buioy.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/25rkwuw.jpg[/IMG]
  4. Byłam wczoraj w odwiedzinach u sunieczki. Obszczekała mnie, ale po chwili przybiegła się poprzytulać. Nieżałowała też buziaków :) Strasznie wypiękniała! Jest bardzo radosna i lubi przytulanki. To prawdziwy wulkan energii, ciągle chciał by się bawić. Zostawiona sama w domu broi i bałagani. Na szczęście nie niszczy mebli. Nadal jest okropnym łakomczuchem i ciągle wsadzała nochala do torebki, bo wiedziała, że przyniosłam jej dużo smakołyków :cool3: Jutro Cola ma umówiona sterylkę. Prosze o trzymanie kciuków! Kilka fotek, niezbyt udanych, bo mała ciągle gdzieś biega ;) oddawaj to ucho [IMG]http://i42.tinypic.com/2b8rwz.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/5xnyo1.jpg[/IMG] uśmiechnięty pysio [IMG]http://i44.tinypic.com/34rsoev.jpg[/IMG] troche jej głowę ucięłam ;) [IMG]http://i42.tinypic.com/65a8p0.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/bg6zyw.jpg[/IMG]
  5. Ale dziewczyny macie same super wieści :) Mam nadzieję, że coś się z tego wykuje. I przynajmniej jeden psiak pojedzie do domku. Maago nie powinnaś mieć żadnych wyrzutów sumienia. Wyniańczyłaś bardzo dużo naszych kieleckich bid i znalazłaś im super domy!! Twoja pomoc jest dla nas nieoceniona :loveu:
  6. [quote name='zuza911']A nie miałam jeszcze na jakieś foty czekać? Czy już coś mi się pochrzaniło?;)[/QUOTE] Dosłałam ci już fotki :) Dodatkowego tekstu dla Eddiego narazie nie będę dosyłać, bo szykuje się dla niego domek :) W niedziele wszystko się rozstrzygnie. Więc jeśli mogę to poproszę Cię o ogłaszanie czterech maluchów.
  7. Nic nie ukrywam ;) Poprostu muszę pewne sprawy omówić z doddy. Mam nadzieję, że się zgodzi :)
  8. zauza może przez chwilę wstrzymaj się z ogłoszeniami Aronka .. Jak masz czas, to mogłabyś ogłosić moje cztery szczeniaki z bazarku ogłoszeniowego :cool3: Chociaż jak dobrze pójdzie, to zostaną tylko trzy :)
  9. Umowa jest do pobrania ze strony Stowarzyszenia NICZYJE :) [URL]http://www.niczyje.org.pl/zobowiazanie_niczyje.pdf[/URL] Wystarczy ją wydrukować w dwóch egzemplarzach. Dziękuję Ci Maado za pomoc.:Rose: Na Ciebie zawsze można liczyć! Nie wiem co my byśmy bez Ciebie zrobiły.. :calus:
  10. [quote name='andzia69']z Zabrza jest Pati_Zabrze - ma samochód..., ew. może Halbinka by się zgodziła przenocować malucha...trzeba by może pw powysyłać...[/QUOTE] Andziu możesz zapytać dziewczyn? Ciebie na dogo wszyscy znają, może szybciej coś załatwisz niż ja ;) Ale było by super, gdyby mała pojechała już do domu i gdyby domek zainteresowany Eddim okazał się tym wymarzonym domkiem :)
  11. Maado, dziękuję ci bardzo za wspaniałe rozliczenie :loveu: Odjęłaś mi kupę roboty :cool3: Część pieniędzy, które zostaty możesz przelać na moje konto. Będzie na pokrycie rachunków za leczenia Oskara. Wczoraj zapłaciłam 155 zł, dzisiaj kolejne 27 zł. Oskar dostał antybiotyk, p/zapalny, wit.B i K w zastrzykach. Do soboty musimy chodzić na zastrzyki. Potem maluch dostanie antybiotyk w tabletkach. Nadal chodzi z welfronem w łapce. Jeśli wszystko będzie ok to jutro go wyjmiemy.
  12. Super, że sa zainteresowani Eddim :) Może cioteczka Maada mogłabym pójść na wizytę? Jeśli wizyta wypadnie ok, to dopiero wtedy podpiszemy z nimi umowę. A może Maada dała by radę podjechac do ciebie, gdy zainteresowana rodzina przyjechała by poznać Eddiego i na miejscu porozmawiała by z nimi? [B]Maado kochana, czy pomożesz nam??[/B]
  13. Maado, czy mogłabym cię prosić o zestawienie wpłat po 23 marca? Chciałabym uzupełnić rozliczenie na pierwszej stronie. Pieniążki się już skończyły. Jesli dobrze liczę, to po dzisiejszej wizycie Oskara u weta będziemy na minusie :(
  14. Oskar czuje się już troszkę lepiej :) Pobawił się z Aronem i teraz poszedł spać. Nie wstawiłam jeszcze pierwszego rachunku za Advocata: [IMG]http://i41.tinypic.com/212xt94.jpg[/IMG] Na zapłacenie rachunku wzięłam 40 zł z deklaracji na marzec i kwiecień, które miałam wpłacić, a 50 zł dołożyłam (to taka dodatkowa wpłata jednorazowa na maluchy ;) Więc ten rachunek jest uregulowany i rozliczony. Prosimy o pomoc finansowa na dalsze leczenie Oskara. :modla: Pieniądze, które nam zostały wystarczą na pokrycie kosztów z lecznicy za dwa ostatnie dni.
  15. Sama byłam przerażona jak zobaczyłam wyniki wątroby. Na szczęście wątroba się zregeneruje. Żeby ją wspomóc Oskar będzie dostawał Hepatil. Do jego diety włączam surową wołowinę, mam nadzieję, że poradzimy sobie również z anemią. Cieszę się, że chociaż Freya poczuła się lepiej :) Oskar nadal słaby, dużo leży i odpoczywa, ale kryzys minął. Macha do mnie ogonkiem, więc chyba czuje się lepiej :) Współczuję ci porannego sprzątania.. Może maluchy zapomniały się załatwić popołudniu i dlatego zostawiły ci tyle niespodzianek?? Co do kąpania, to myślę, że możesz wykąpać Eddiego. Będziesz miała o jednego śmierdzielka mniej ;) Jak maluchy do mnie przyjechały, to wykąpałam tylko chłopaków, bo Freya jechała następnego dnia, więc wolałam nie ryzykować przeziębienia. Zapaszek w domu zrobił się o wiele bardziej znośny :diabloti:
  16. Moje maleństwo pod kroplówką: [IMG]http://i40.tinypic.com/207t842.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/14jxjjr.jpg[/IMG] Nie mam skanera, więc wstawiam zdjęcia wyników i rachunku za leczenie. Wyniki badań krwi: [IMG]http://i43.tinypic.com/eisfbn.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/15zil8x.jpg[/IMG] Koszt leczenia [U]za 13-14 kwietnia[/U]: 45 zł +110 zł = [B]155 zł[/B] (z fleszem) [IMG]http://i39.tinypic.com/f5395g.jpg[/IMG] bez flesza ;) [IMG]http://i42.tinypic.com/xatn4h.jpg[/IMG]
  17. Odebrałam Oskarka z lecznicy po 20. Czuł się już znacznie lepiej. Cieszył się, gdy mnie zobaczył i machał ogonkiem :) I co najważniejsze minął paraliż nóżek! Mały chodzi, bardzo niepewnym krokiem, ale drepcze sobie. Robił sobie nawet wędrówki po lecznicy, bo jak nie było ludzi to miał otwartą klatkę i mógł spacerować i zwiedzać. Nie bardzo chciał iść do domu, ciągle wracał do klateczki, chyba mu się tam spodobało :p Wyniki krwi są złe :( Mały ma silną anemię, próby wątrobowe wyszły po prostu tragicznie :-( ALT - 289 (norma do 50) AST - 99 (norma do 34) Nie znamy przyczyny choroby Oskara. Wetka podejrzewa chorobę od-kleszczową, która może być odpowiedzialna za zniszczenie wątroby i anemię. W każdym razie maluch dostał Imizol i antybiotyk, które działają bójczo na babeszję i babszejozę. Oskar jest jeszcze słabiutki, ale czuje się i wygląda o wiele lepiej niż rano. Nie ma gorączki, chodzi bardzo ostrożnie, jakby bał się, że zaraz się przewróci. Cieszył się do Arona jak przyszliśmy do domu. Teraz na niego warczy, bo je świńskie ucho i nie chce się podzielić :evil_lol: Nadal ma welfron w łapce, w razie gdyby trzeba było jutro podać kolejną kroplówkę. Za wizytę zapłaciłam 110 zł ( z badaniem krwi). A to nie koniec leczenia. Jeśli jutro jego stan się nie pogorszy, to pójdziemy tylko na antybiotyk. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe, bo pieniążki , które mamy wystarczą tylko na pokrycie dzisiejszego rachunku z lecznicy... Jutro uaktualnię pierwszy post. Proszę rozsyłajcie dalej watek! Potrzebujemy tymczasu dla Eddiego i pieniędzy na leczenie Oskara.. Całe szczęście, że pozostałe maluchy nie chorują, bo nie mieli byśmy czym zapłacić za leczenie.
  18. Magdalenko, co jeszcze możesz powiedzieć na temat zachowania i osobowości Eddiego?? Chciałam napisać dla niego oddzielny tekst do ogłoszeń, bo niektóre portale nie chcą przyjmować ogł. gdzie jest kilka psiaków. jak Eddi zachowuje się, gdy zostaje sam w domu? Cy robiliście krótkie próby, że wychodzicie wszyscy do innego pokoju, a on zostawał sam? Może warto było by to sprawdzić..? Oskar strasznie wył w nocy, kiedy zostawiałam go w drugim pokoju. Pomogło dopiero to, gdy zostawiałam na noc otwarte drzwi. Nie przychodził do mnie, ale nie czuł się samotny, bo zawsze mógł przyjść i sprawdzić, czy jestem ;) Powodzenia w nauce samodzielnego spania :)
  19. Najgorsze jest to, że jeszcze nie wiemy co im dolega :( U Freyi jest podejrzenie zapalenia stawów. Mam nadzieję, że wyniki badań krwi wyjaśnią co dzieje się z Oskarem :(
  20. Oskara musiałam zostawić w lecznicy na obserwację, bo nie mógł się utrzymać na nogach :placz: Dostał kroplówkę , steryd i wit. z grupy B - strasznie się upłakał, bo to był bolesny zastrzyk :( Pobraliśmy krew do badania. Wieczorem idę odebrać małego i od razu poznamy wyniki badań. Mój bidulek był strasznie słabiutki.. Teraz jest jakby odrobinę lepiej. Zrobił już kilka niepewnych kroczków i napił się wody. Mam nadzieję, że do wieczora jego stan się poprawi.
  21. [quote name='2411magdalenka']witam Freyka dalej kiepsko, czekam tylko na otwarcie lecznicy i jedziemy... ma problem z chodzeniem bo ją cały tył boli... weszła na schody i z nich spadła (tj z jednego stopnia) bo nie zdołała się utrzymać :( [/QUOTE] Z Oskarem to samo :placz: Nie może chodzić, przewraca się jak tylko próbuje zrobić kilka kroków :placz: Zaraz idę z nim do lecznicy. Wetka mówiła, że jeśli nastąpi pogorszenie to mam go przynieść i zostawić na cały dzień. Co się dzieje z tymi naszymi maluszkami?? :-(
  22. Poprosiłam zuzę, żeby zrobiła ogłoszenia, bo moja kolej już minęła, więc powinna niedługo zacząć robić. Jak możesz to poproś ją, żeby zrobiła dla maluchów, :modla: bo o ile wiem, to robi teraz twoje ogłoszonka, a ja byłam przed tobą :eviltong: Zrobiłam kilka ogłoszeń, ale idzie mi to jak krew z nosa :oops: W mazowieckim jest masakra z kleszczami. Pies mojej mamy codziennie znosi po spacerze po 20-30 kleszczy :-o Maluchy mogły złapać je na działce, bo w kojcu były pilnowane i nie było tam krzaczorów. Oskar dostał Imizol w razie gdyby okazało się, ze to babeszja. Teraz biedaczek leży w sypialce z welfronem w łapce. Jutro znowu idziemy na kroplówkę. :-( **** Dzwoniłam do Owieczki. Poprosiłam ją, żeby przekazała Kago, by jak najszybciej zadzwoniła do Maady. W razie czego mam już nr do Kago, a Kago ma nr Maady. Nie wiem czemu tak opornie idzie to dogadywanie transportu :mad: Andziu, jak możesz to zapytaj bonsai_88 czy jeździ czasem na śląsk, bo mi nie odpisała na pw :(
  23. [quote name='2411magdalenka']z Freyką kiepsko... po wizycie u weta trochę się rozruszała, ale jak leki przestały działać to leży klapnięta, na pole na sikanie trzeba ją wynieść, nawet do michy z wodą nie poszła tylko musiałam jej dać pod nos... Eddie natomiast ma niespożytą energię, ciagle ją tłamsi do zabawy... ehh dzisiaj padam totalnie - dzieciaki też miały gorszy dzień, psiory "nietakie".. masakra... mam nadzieję, że szukacie dt dla Eddiego, bo ja tak długo nie pociągnę...[/QUOTE] Magdalenko, strasznie ci współczuję z powodu choroby Freyi. Doskonale rozumiem, jak się musiałaś umordować z psiakami. Ja miałam dziś identyczną sytuację. Oskar leżał chory w koszyczku, a Aron cały czas zaczepiał go do zabawy i szczekał na niego. Dobrze, że mam jeszcze Hienę, ona pilnowała porządku. Dwa szczylki w domu, to podwójna radość, ale też podwójny kłopot. Jednak ja zdecydownie wolę dwa maluchy, niż pięć szalonych szczeniaków ;) Trzymaj się kochana cioteczko! Wypocznij. Mam nadzieję, że jutro Freya poczuje się lepiej :) Domku dla Eddiego szukamy. Mam nadzieję, że ktoś się w nim szybko zakocha.
  24. Oskar też dzisiaj bardzo źle się czuł :( Cały dzień leżał bez siły w koszyczku i tylko wzdychał i stękał. Popołudniu zaczął gorączkować. Zmierzyłam mu temperaturę. Miał 41,2 stopnie gorączki :placz: Pobiegłam z nim szybko do weta. Mały dostał kroplówkę, leki p/gorączkowe i antybiotyk- oba w zastrzyku. Zapłaciłam za wizytę 45 zł. Po jutrzejszej wizycie wstawię skan lub zdjęcie rachunku d weta. Mały, odkąd spadła mu temp. poczuł się lepiej, poszedł zjeść i napić się wody. Teraz odpoczywa. Nie jest dobrze, mamy podejrzenie babeszji :placz: Trzymajcie kciuki, oby okazało się, że to tylko ostry stan zapalny lub infekcja!
  25. [quote name='2411magdalenka']witam dostałam na mejla podwójny odzew w sprawie ogłoszeń o Ediego... narazie wysłałam więcej zdjęć, pisałam o wizycie przedadopcyjnej etc. Trzymajcie kciuki!!! Jak dostanę obszerniejszy opis to przekażę dalej :) Hej, nie pamiętam co mówił wet o tej przepuklinie Ediego? przypomnicie? potrzebny jest zabieg, czy samo się wchłonie, czy będzie to miał do końca życia i będzie to z nim rosło? Edi się drapie i "pogryza"... ale nie robi tego do tego stopnia co Freya... do krwi :( ale wczoraj dostała tego Advocate więc zobaczymy... narazie tylko się martwię bo zrobiła się osowiała i nie przywitała ze mną rano... boję się, że coś jej jednak ten Advocate zaszkodził :( a pytałam weta, czy nie przeszkadza, że dopiero skończyła antybiotyk, czy nie ma działań niepożądanych....... jak się młoda nie rozrusza to będę do niego dzwonić i jak trzeba to pojedziemy na rewizytę...[/QUOTE] Cieszę się, że ktoś zaczyna interesować się Eddim :) Magdalenko obserwuj Feryę. Advocta nie powinien tak działać na psiki. Chyba że mała ma pasożyty i lek właśnie je zabija - wtedy sunia ma prawo się gorzej czuć. Muszę ci powiedzieć, że Oskar tak samo jest dzisiaj bardzo osowiały. Pozostałe psiki również. Maluchy nie bawiły się dziś rano wogóle. :shake: Co jest bardzo dziwne, bo rano odchodzą największe harce. Oskar nie witał się ze mną i nie zaczepiał do zabawy, co zawsze ma w zwyczaju. Może poprostu dziś jest fatalna pogoda dla psików. :roll: A jak się czują wasze psy?
×
×
  • Create New...