Jump to content
Dogomania

agnieszka24

Members
  • Posts

    3706
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agnieszka24

  1. Pojedź z nim koniecznie. Maluchy mają jeszcze na swoim koncie pare groszy, więc na szczepienie będzie. A może podeślij swojego TZ niech kupi u weta tabletkę na robale. Tydzień później pojedź razem z Xawciem, jak nie będzie przeciwskazań to niech wet od razu go zaszczepi. Daleko masz do weterynarza?
  2. O i cioteczka Agnieszka odwiedziła Aronka :loveu: Andziu rodzinka poczeka z pieskiem do wakacji, bo pani zaczyna od poniedziałku pracę i nie miałby się kto zajmować maluchem. Między innymi dlatego zdecydowali się oddać Arona. Bali się go zostawić samego w domu z kotem, bo kotek mógłby mu oczy wydrapać gdyby został przyciśnięty do muru. Będę im podsyłać zdjęcia szczeniaków, może jakiś im się spodoba. Za miesiąc koniec roku szkolnego, dziewczyny będą w domu, więc to będzie najlepszy czas na adopcję. Widocznie tak musiało być - Aron miał trafić do swojej pani w Krakowie :p Wszyscy z jej rodziny twierdzą, że Aronek był jej przeznaczony.
  3. Aronek nie mógł lepiej trafić :) Bardzo podoba mu się w nowym domu. Do jedzonka dostaje gotowaną wołowinkę z ryżem lub makaronem. Na podwórko nie chce wychodzić dopóki pani nie założy mu szelek ;) Z kotem nie ma problemów. Leżą sobie razem w pokoju, a Aron jest spokojny, tylko obserwuje. Bardzo chciałby pogonić kotkę, ale ona jest mądrzejsza i nie ucieka. Sam podszedł do niej, jak dotknęli się noskami to się wystraszył i odskoczył :evil_lol: Pani nie może się go nachwalić, a mały nie odstępuje jej na krok. To była miłość od pierwszego wejrzenia :loveu: Aronek poszalał dzisiaj na podwórku z jej wnuczką. Bardzo się polubili. Mały będzie tam miał raj na ziemi!
  4. Aniu, na tych zdjęciach naprawdę ładnie udało ci się uchwycić Xawierka :) [IMG]http://i43.tinypic.com/347hh1i.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/n1tcoy.jpg[/IMG] [SIZE=3] [B]Poszukujemy osoby do wizyty przedadpocyjnej w Dzikowej koło Kątów Wrocławskiech!!![/B][/SIZE] [URL]http://maps.google.com/maps?q=20+z%C5%82+-Dzika_Figa%0D%0A40+z%C5%82+-+baste+%26+lusi%0D%0A50+z%C5%82+-agusiazet%0D%0A30+z%C5%82+-wojtu%C5%9B&sourceid=ie8-activity&hl=en[/URL] Państwo nie mogą się doczekać wizyty i Xawierka. Wszystko wydaje się ok. Potrzebna tylko wizyta aby potwierdzić czy to jest taki dom, jakiego szukamy dla Xawcia. Prosze napiszcie do osób z tamtych rejonów, bo ja cały wekend jestem na zajęciach i na kompie będę z doskoku. Aniu kiedy idziesz z małym do weta?? Pójdź na wizytę kontrolną i zapytaj kiedy można go zaszczepić. Nie wiadomo, czy nie trzeba będzie powtórzyć mu advocata, ale to juz weta musi ocenić. Jeśli Xawcio nie ma jeszcze książeczki, to załóż mu ją :) Jeśli będzie miał jechać do domu to dobrze by było by miał chociaż jedno szczepienie.
  5. Wstawiam zdjęcia ślicznego Xawcia :) [IMG]http://i43.tinypic.com/wu12f9.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/5pj11f.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/123o6xy.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/xnvuyd.jpg[/IMG] to zdjęcie jest cudne :loveu: [IMG]http://i42.tinypic.com/2hgzga0.jpg[/IMG]
  6. Aroneczek od godz. 7 rano grzeje dupcię w swoim własnym domku z ogródkiem w Krakowie :multi: Pani jest nim zachwycona, bo jest grzeczny jak aniołeczek i chodzi za nią krok w krok. Cytuję smsa z godz. 07:08 [QUoTE]Aronek już we właściwym domu. Zjadł śniadanko, popił wody. Jest kochany. Na zdjęciach jest duży, a to odrobinka.[/QUoTE] Pozwiedzał sobie dom, obszczekał swoje odbicie w lustrze, poznał się z kotkiem i wszystko jest ok. [QUOTE] 08:10 Aron tak się zachowuje jakby tu zawsze mieszkał. Kot obserwuje psa a pies obszczekuje kota, ale już się powąchały, był strach, kot prychnął i tyle. Będzie ok. [/QUOTE] Kot jest wyrozumiały i nie ucieka. Już kilka razy zwierzaki się powąchały noskami i nie było awantury. Podejrzewałam, że będzie dobrze, bo Aron lubi zwykłe dachowce -pers go przerażał. Kicia nawet pozwoliła Aronkowi powąchać się pod ogonem. :p Mały nie szczeka na nią - jest zaciekawiony - akurat rozmawiałam z panią jak się wąchały i odbywało się to w ciszy. Pani oboje chwaliła za dobre zachowanie, żeby kicia poczuła że jej pozycja w domu nie jest zagrożona. Napewno ich relacje poprawnie się ułożą. Aronek wogóle nie płakał po przyjeździe, czuje się jak u siebie. O 10 przytulił się do pani i usnął. Dużo miał wrażeń jak na pierwszy dzień. Chyba naprawdę ten domek był mu przeznaczony :cool3: :loveu:
  7. Rozmawialam z panią z Tarnowa. Wszystko jest dograne na jutro. Całej rodzinie jest bardzo przykro, że muszą oddać Arona. Pani się rozpłakala jak rozmawiałyśmy, bo bardzo się do Aronka przywiązali. Kamila rozpacza od rana. Pokochali malucha, bo jego nie da się nie kochać.
  8. Narazie nic konkretnego w sprawie domku dla Xawcia nie wynika. Pan zadzwonił, odesłał mi ankietę przed adopcyjną i narazie cisza. Dziewczyny z forum malamutów w razie czego sprawdzą dom. Jednak czekamy czy pan się jeszcze odezwie. Wysłałam mu maila i smsa. Aniu zrób Xawciowi jakieś ładne zdjęcia jak leży albo siedzi :) Postaraj się o takie portretowe. Napisz coś o zachowaniu małego. Czy się zmienił, jak się zachowuje, jak do obcych i wszystkie istotne informacje potrzebne do ogłoszeń. Aniu kup małemu tabletkę na robaki, bo skoro Xawier nie choruje to można go już zaszczepić! Podaj mu tabletkę a po tygodniu można jechac do weta na szczepienie :) Nie ma na co czekać.
  9. [quote name='ms_arwi'] A czy do tego domku z Gizmo pojedzie jakis inny szczeniak?[/QUOTE] Będę podsyłać pani zdjęcia naszych kieleckich szczeniorów, mamy kilka malizn ledwie 2-miesięcznych. Może któryś im się spodoba. Tam potrzebny jest malutki szczeniak by przyzwyczaił się do kota. Bo generalnie Gizmo toleruje psy, jednak Aron go tak zastraszył, że boi się iść do kuwety :shake: Domek jest bardzo fajny i przyjazny zwierzętom. Jednak ułożenie relacji kota z Aronem okazało się ponad ich siły. Może właśnie tak jest, że Aronkowi był pisany dom w Krakowie :cool3: :p
  10. Nikt się nie interesuje :( Relacje kota z Aronem z dnia na dzień są coraz gorsze. Aron wpada w furię gdy tylko zobaczy kota i ciągle go atakuje. Rdzina nie daje rady. Nie potrafi go wyciszyć, bo tak strasznie się nakręca, że potem jeszcze 15 -30 minut szczeka i skacze na drzwi za którymi jest kot. Aron jutro się przeprowadza do pani do Krakowa. Od rana dzwoniłam i ustalałam wszystko. Andzia podpowiedziała mi, że lepiej by maluch nie wracał do mnie tylko od razu pojechał do docelowego domu. Pani w Krakowie nie może się już doczekać. Wyjedzie po małego rano i odbierze go w pół drogi. Domek jest sprawdzony i odpowiedzialny. Pani poprzednio miała adoptowaną astkę. Skoro poradziła sobie z roczną, problemową suką, to i z Aronkiem sobie poradzi. Trzymajcie kciuki by Aron polubił jej kota - to zwykły dachowiec, więc szanse na zaakceptowanie go bardzo duże. Aronek lubi takie zwykłe kotki i cieszy się do nich na spacerach. Powierzam Arona tej pani z pełną ufnością. Jeżeli ona sobie z nim nie poradzi, to nie wiem czy znajdziemy lepszy dom.. Napewno ma większe doświadczenie z psami i kotami oraz z układaniem ich wzajemnych relacji. To odpowiedzialna osoba i wiem, że nie zrezygnuje tak łatwo. Cały dzień wiszę z nią na telefonie i ustalamy szczegóły. Oby tym razem się udało i Aron znalazł swój wymarzony dom.
  11. Oskar czuje się naprawdę super :) Biega, skacze, szaleje. W niedzielę kończą mu się leki. Obawiam się tego :( Albo nastąpi pogorszenie stanu zdrowia, albo utrzyma się poprawa. To będzie decydujący moment. W zależności od jego samopoczucia, pojadę do weta w poniedziałek lub we wtorek. Wczoraj poszłam z małym na spacer. Pilnie obserwował otoczenie, był bardzo spokojny i zaciekawiony. Zajrzeliśmy po drodze do weta, Oskar waży już 9 kg :multi: Nareszcie zaczął przybierać na wadze - w dwa tygodnie - 1,2 kg. To odpowiednie tempo, bo jeśli zbyt szybko zacząłby rosnąć i tyć, stawy mogłyby nie wytrzymać. Tak więc pilnuję mu diety i maluch prawidłowo się na niej rozwija. Hepatic bardzo mu służy :) Oskar wymienił już 5 ząbków na stałe :cool3: Doszły też właty od: agusiazet - 50 zł (28.04) wojutś - 30 zł (04.05) [B] Dziękuję Wam, że pamiętacie o naszym maluszku i go wspieracie[/B] :calus: Wstawiłam aktualne rozliczenie w poście 6.
  12. Trzymam mocno kciuki! :) W niedzielę Oskarowi też kończą się leki. Oby nasze maluchy czuły się tak samo dobrze po zakończonej kuracji!
  13. Cioteczki pilnie potrzebuję pomocy!! [B]Czy któraś z Was ma doświadczenie w układaniu relacji psa z kotem??[/B] Potrzebuję porady. Mój tymczasowicz Aron w sobotę zamieszkał w nowym domu. Jednak nie zaakceptował kota. Cały czas go atakuje, a rodzina nie wie jak oswoić ich ze sobą :shake: Jeśli macie jakieś pomysły, to proszę napiszcie tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/178258-5-szczeniaczk%C3%B3w-w-typie-AST-wszystkie-dzieci-w-nowych-super-domach%21?p=14658471#post14658471"]http://www.dogomania.pl/threads/178258-5-szczeniaczk%C3%B3w-w-typie-AST-wszystkie-dzieci-w-nowych-super-domach!?p=14658471#post14658471[/URL] Z góry dziękuję za pomoc!! :)
  14. [B]Bardzo pilnie potrzebuję rady jak oswoić kota z psem!![/B] Aron ciągle atakuje Gizmo. Rzuca się na niego z warczeniem i próbuje gryść. Kot jest tak sterroryzowany, że boi się wychodzić z pokoju. Aron dostaje białej gorączki jak go widzi i ciężko jest go wtedy uspokoić. Z tego co pisze Klaudia wynika, że jest to zachowanie lękowe - uszy odchylone do tyłu, ogon nisko.. Widziałam pierwszą reakcję Arona na kota - ewidentnie się go wystraszył. Muszę im coś podpowiedzieć, bo narazie nie jest wesoło... :shake:
  15. U Maniuni wszystko w jak najlepszym porządku :) Rośnie zdrowo i robi się coraz grzeczniejsza. Nie rozrabia już tak strasznie jak wcześniej ;) Po sterylce szybko doszła do siebie. Rana bardzo ładnie się zagoiła. Wet ja wychwalił, że jest zadbana i ślicznie wygląda! Kuba też wyzdrowiał - pogadaliśmy sobie troszkę, a teraz czekam na nowe fotki królewny :p
  16. Wszystkie moje tymczasy starałam się uczyć spać na swoim posłanku i nawet udawało mi się to, do czasu gdy maluchy podrosły i nauczyły się same wskakiwać na łóżko ;) Nawet Hiena pozwala Oskarowi spać z nami i już tak bardzo nie protestuje. Poburczy sobie trochę, ale mały nic się nie przejmuje i kładzie się z drugiej strony :cool3: Cieszą mnie efekty leczenia - Oskar jest wesolutki i skacze jak mała kózka :loveu: To prawdziwy pies stróżujący. Jak tylko ktoś zapuka do drzwi, to pierwszy zaczyna szczekać. Wszystkie moje maluchy nauczyły się dziamgotać przy drzwiach - bo Hiena ich nauczyła :mad: Niepotrzebny mi dzwonek, bo i tak wiem, że ktoś stoi pod drzwiami. Oskar zaczął wychodzić sobie na balkon i z zaciekawieniem obserwuje co dzieje się na dworzu. W domu jest bardzo spokojny, poza momentami gdy zaczyna szczekać na Hienę by przyszła się z nim bawić. Grzecznie zostaje sam w domu, ale trzeba pilnować by nic nie zostało na stole, bo wchodzi i zrzuca wszystko. Łapcie go nie bolą, więc wspinaczka na krzesło nie jest problemem ;) Zrobił się z niego przytulak i często przychodzi położyć się koło mnie gdy oglądam tv.
  17. Niestety Aza nadal jest bezdomna :( Trzeba będzie ją złapać i zrobić jej sterylkę. Osoby z forum malamutów znalazły domek dla psa w typie malamuta - ojca Xawiera :) Trzeba tylko dograć złapanie go i transport :)
  18. andziu intuicji to tylko ci pozazdrościć :p Wybrałaś najlepsze rodziny! A teraz nowinki :) Pani bardzo mnie kocha [IMG]http://i43.tinypic.com/mcave0.jpg[/IMG] sypiam na łóżeczku [IMG]http://i40.tinypic.com/24gued5.jpg[/IMG] idziemy na spacerek [IMG]http://i44.tinypic.com/2cs85ch.jpg[/IMG] mam swoją ulubioną piłeczkę do aportowania [IMG]http://i41.tinypic.com/14t7c5x.jpg[/IMG] pani pilnuje,żebym nie uciekł za daleko ;) [IMG]http://i43.tinypic.com/21ngjtv.jpg[/IMG]
  19. Aleście się do tych ucholi przyczepiły :mad: :eviltong: Wcale nie są takie ogromniaste, tylko na zdjęciach tak wychodzą :evil_lol: Oskar naprawdę czuje się znakomicie na tych lekach. W przyszłym tygodniu zrobimy próby wątrobowe. Teraz maluch dostał drugą dawkę advocata (zapłaciłam 38zł) i przestał się iskać, bo skórka zaczynała go znowu swędzieć i się wygryzał. Oskarek jest przesłodki :loveu: Żebyście zobaczyli tą radość, gdy wracam do domu - szczeka jak tylko usłyszy moje kroki i zaraz potem jest taniec radości, bardzo głośny zresztą :evil_lol: Dopiero jak go wymiziam uspokaja się i biega za mną krok w krok. Dziś pierwszy raz bawił się ze mną piłeczką z dzwoneczkiem. Ależ było szaleństwo! Z rozpędu wskakiwał na łóżko, potem okrążenie po pokoju i tak w kółko. Cała jestem pogryziona, bo delikatności w zabawie mu brakuje :diabloti: Smakołyki połyka razem z palcami - ale staram się oduczyć go tej łapczywości. Najbardziej rozbawia mnie, gdy po zrobieniu kupy zamaszyście wyciera łapki w dywan :evil_lol: Komicznie to wygląda! Potem zadowolony przybiega do mnie by go pochwalić :p A taki widok mam każdego ranka :) [IMG]http://i40.tinypic.com/2ezh6rr.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/2n6hglt.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/ka0o55.jpg[/IMG] zerknijcie na stawy malucha - widać, że są mocno opuchnięte, ale na szczęście go nie bolą [IMG]http://i39.tinypic.com/2w6zd6t.jpg[/IMG]
  20. Mam bardzo fajny, sprawdzony domek dla małego 3-5 miesięcznego astka. Gdyby były jakieś maluchy, to dajcie znać. Podeślę Pani fotki - może jakiś się jej spodoba - tak jak mój mały Aron :)
  21. [quote name='ms_arwi']Czy to ma byc zupelnie taki maluszek jak Aronek czy moze np. byc starszy szczeniorek? Pytam bo mamy w Poznaniu w schronisku 8-10 mies. astka...[/QUOTE] Pani chciała malucha, 3-5 miesięcznego, żeby łatwo można było go wychować. Właściwie, to niekoniecznie musi być ast, ale to tak ciepła i miła osoba, z doświadczeniem z TTB - więc pomyślałam, że dobrze by było by zamieszkał tam psiak w typie rasy, bo o domki dla bullowatych jest coraz trudniej. A to wspaniała kobieta. Powiedziała, że w razie gdyby Aronkowi nie powiodło się w nowym domu, to żeby dać jej znać ;) Jednak jestem przekonana, że Aron zostanie w Tarnowie. Dziewczyny są w nim zakochane i piszą o nim w samych superlatywach :loveu: Aron trafił na naprawdę superowy dom :multi:
  22. Ależ cudowne masz zwierzaki :loveu: [URL]http://i43.tinypic.com/14afkn5.jpg[/URL] A skóra Freyki naprawdę nie wygląda najlepiej :-( [URL]http://i41.tinypic.com/2u5dwgh.jpg[/URL] Podziwiam Cie za upór i wytrwałość w leczeniu malutkiej! Gdyby mała trafiła na kogoś innego, to pewnie nie zagrzałaby długo miejsca w domu. Większość ludzi jest bardzo wygodna - chcą mieć zdrowego psiaka, a jak coś zacznie się dziać to często robią zwroty z adopcji :angryy: Freya miała naprawdę wielkie szczęście, że trafiła na Ciebie :loveu: Buziaki dla twojej córuni i mizianko dla zwierzaków!
  23. Dzwoniła do mnie Pani z Krakowa, która wcześniej chciała adoptować Aronka. Sytuacja się u niej unormowała. Pieska po zmarłym teściu przygarnęła jej siostra. Kiedy zobaczyła ogłoszenia Aronka na necie, pomyślała że to zrządzenie losu i Aron czeka na nią. Ale maluch grzeje już dupkę w domu :) Jeśli będziecie miały jakiegoś małego szczylka bullowatego do adopcji to dajcie znać. Pani miała wcześniej astkę, więc ma doświadczenie. Domek naprawdę super i sprawdzony.
  24. [IMG]http://i43.tinypic.com/334urno.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/1z1fl7b.jpg[/IMG] maluchy cudownie się razem bawiły :loveu: [IMG]http://i43.tinypic.com/scrfit.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/slspj6.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/j8i0oy.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...