Alicja faktycznie Lili jest smutna. U weta znosi wszystkie zabiegi bardzo dzielnie. Jak ja cos zaboli to piszczy nigdy nie reaguje agresja.W domu kladzie sie na dywaniku i drzemie wyglada to tak jaby wypoczywala w ciszy. Jest skora do glaskania ale nie natarczywa. Bardzo lasa na jedzenie ale rowniez bardzo karna. Jak grzebala mi dzisiaj w koszu na smieci i ja na tym zlapalam zaraz usiadla grzecznie i patrzyla co zrobie. Po odeslaniu ja do pokoju poszla spac. To takie male cudenko.:loveu: