Dorcia jest coraz odważniejsza, ale nigdy nie będzie takim całkiem radosnym psem...wyjada jedzenie Szarikowi, więc jest łasuchem...dlatego zdecydowanie jest za gruba...już rozmawiałam z kilkoma pracownikami, żeby nie dokarmiali księzniczki...trudna sprawa, ale wiem, że konieczna. Ula zakupiła vetmedin, może uda się załatwić jeszcze więcej i to gratis...zobaczymy.