kochane, ale odpuśćcie sobie te dskusje, bo Stiwi źle reaguje na małę stworzenia inne niż psy.
Na koty skacze, myśle ze to samo byłoby z królikami i kanarkami i kotkami w domu 40m2.
Tu byłaby jatka, uwierzcie.
Psiak jest wspaniały, ale takich piedołek małych nie lubi i już.
co do maili- LadyBell, ja wiem żeś młoda - ale nie podniecaj się tak kazdym mailem, bo zawału dostaniesz w końcu :)
Z 90 % takich maili nic nie wychodzi, jak na jaw wychodzą FAKTY a nie tylko słowo pisane " och jak ja bym chciala pieska" , taka niestety jest okrutna prawda. Poza tym ja wolę jak ludzie dzwonią - smsy i maile dla mnie nic nie znaczą niestety.
Mnie do furii doprowadzają maile i o zgrozo - smsy! - typu: "Chciałabym tego pieska. Gdzie mozna go odebrac albo dowiezcie mi go do ..." A juz w ogole najlepsze jest jak ludzie do mnie piszą albo dzwonia a nie wiedzą jak sie pies nazywa.... :/
eeeee
No nic. Szukamy dalej.
Tym bardziej, że od soboty mamy 3 kolejne maluchy do oddania, przywiezione ze schronu.