-
Posts
10757 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fioneczka
-
ciociu Anitko TAKI pies bez smyczy w parku :crazyeye::crazyeye: przecież berety by telefon na pałach do czerwonosci rozgrzały :diabloti: przecież tam luzem chodzą zupełnie nieagresywne yorki, labki, wilczurki i inne miłe pieski a tu TAAAki pies bez smyczy :crazyeye: ... według ludzi nawet na smyczy powinna mieć kaganiec
-
chciałam coś powiedzieć ale lepiej przemilczę maluszkowi dużo zdrówka ... mam nadzieję że ten gips da jakiś efekt
-
Gabi-szczesliwa w domku ze swoja rodzina:)
fioneczka replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
ona jest taka śliczna Grazynko ... zobaczysz u Marka dziewczyna nabierze ogłady i domek jej się cudny trafi ... taki co kochać tylko potrafi ... i nie zawiedzie -
[quote name='Alicja'][FONT=Arial]Asiu ....na fotach już widać pozytywne zmainy :multi::multi::multi:... :kciuki:[/FONT] [quote name='Kana']Pięknieje w oczach! [quote name='agaga21']bardzo się cieszę, że zaczyna się polepszać!!!! lalunia, zdrowiej, kochana! chcemy cię zobaczyć taką jak u twojej pańci w avatarku więc się staraj! [quote name='malawaszka']Naprawdę widać że jest lepiej!!!!!! aż się boję cieszyć żeby nie zapeszyć więc trzymam :kciuki: TFUUUU TFUUUU TFUUUUU żeby nie zapeszyć oby do piątku ...
-
[quote name='agaga21']właśnie wróciłam mój misio miał zapaść :placz: reanimowali go 5 min. i na szczęście się udało ale jak to usłyszałam to mało nie zemdlałam. okazało się że guz pod pachą to nie jeden guz ale kilka zrośniętych ze sobą twardych, brzydkich a na boku nie tylko zrost ale pod zrostem mnóstwo małych guzków!:placz::placz::placz: strasznie dużo trzeba było wyciąć, rany ogromne!:placz::placz::placz::placz:misio popiskuje, wnosiliśmy go z mężem do domu bo nie jest w stanie wstać. płuca czyste ale serce bardzo duże-jak u cielaka. normalne zajmuje 3 przestrzenie a jego serduszko 5. prawdopodobnie stąd jego niechęć do długich spacerów, biegania. zaraz wrzucę zdjęcia.[/QUOTE] nie wiem co powiedzieć :placz::placz::placz: ukochaj delikatnie Misia ode mnie ... i powiedz mu że my z parchatkiem jesteśmy przy nim serduchami nie martw się Agata ... jutro będzie lepiej ... Misio płacze bo wszystko jest świeże Jessssu no gdzie sprawiedliwość :placz::placz:
-
jak zwykle jestem w pracy, dzwoniłam do domu żeby się dowiedzieć jak lalusia dzisiaj i o dziwo dziś TZ pochwalił lalę że bardzo grzeczna i świra-drapacza nie ma prawie wczoraj pierwszy raz podłam steryd tak jak kazał dr Hildebrand - rano i wieczorem... moze to daje efekt ? choc nie powiem, w nocy dała mi popalić nieźle ... kilkanaście razy mi pobudkę urządziła po opuchniętej łapce praktycznie nie ma już śladu ... kalafior na nosku się zmniejsza i TZ mówi że dziś zmiękł, zrobił się taki flakowaty - wczesniej jak był taki wielki to i twardy był, myśleliśmy ze kiedyś skóra pęknie bo nie wytrzyma aaaaa i dzwoniłam do histopatologa - jeszcze nie ma wyniku ale postarają się zrobić do piątku - to badanie coś w typie immunohistochemii czy jakoś tak
-
[quote name='Kana']Państwu z bloku będziemy musieli podziękować ale za to podsunę im pod nos Walusia. Zadzwonil do mnie dzisiaj bardzo mily Pan z Lęborka. To tylko ok. 100 km stąd gdzie byloby mi latwiej sprawdzać co u suni a także wydaje mi się ze mialaby dobrze tak jak w Plocku. Pan ma dom jednorodzinny z ogrodem. Do tego 2 psy 9 letniego owczarka i 2 letniego husky. Mial już kiedyś uratowaną amstaffkę z piwnicy która także byla bardzo wystraszona więc socjalizacja z Vegą mu nie straszna. Niestety zostala skradziona. Już kupe czasu szuka koleżanki amstaffa dla swojego psiaka huskiego ale nigdy nie znalazl tego czegoś w psiaku ;] Bardzo lubi amstaffy, ma doświadczenie z tą rasą. Posesja solidnie ogrodzona gdyż husky ma tendencje do zjadania kur sąsiadom. Vega mieszkalaby w domu z mozliwością wyjścia na dwór kiedy chce. Zawsze ktoś w domu jest, nie ma problemu z niszczeniem czy zalatwianiem się. No i tyle co pamiętam z opowieści Pana. Mi się wydaje bardzo fajnie ;] Jeszcze dzisiaj będziemy się kontaktować i zaproszę pana na spotkanie, potem drugie, trzecie, pojedziemy z sunią tam na wizytę przed adopcyjną i jak dobrze pojdzie to już tam zostanie! Jeżeli nie ten domek to dalej będziemy mysleć nad Plockiem ;] Proszę trzymajcie kciuki! I nie puszczajcie aż pozwole![/QUOTE] ja wiem ze ona musi znaleźć swoje miejsce na ziemi i ze z takich informacji trzeba się cieszyć ale mi sie jakoś smutno zrobiło ... bo wiem ze u Ciebie nikt nie może jej skrzywdzić ale trzymam kciuki ... bo dom ze zwierzętami, dla niej to chyba najlepsze rozwiązanie
-
[quote name='dorota k.']Ma rację z tym fochem w taką pogodę :) Komu chciałoby się brykać? :) Dziewczyny Buziole.:):):) Niestety bez obrazków bo mi emoty nie chcą działać. a ja tam lubię deszcz ;) [quote name='fonia123']co tam u Was, jak dziś czuje się królewna? u nas po japońsku - jako tako ;) lala się drapie ale to nic nowego, chęć do zabawy odzyskana, ładnie je i czuje się raczej dobrze. a tak jest jak rano wychodzę do pracy czyli ktoś wstaje zeby spać mógł ktoś ;)
-
Pies bez szans....odszedł na zawsze(*)(*)(*)
fioneczka replied to andzia69's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
słów mi brakuje :placz::placz: nie potrafię zebrać myśli i napisać nic sensownego trafił na kwarantannę bo ugryzł człowieka ... wcześniej pogryzł kilka psów ... dziś już pytałam jak to możliwe ze pies uciekał ??? znaczy biegał luzem czy jak ??? o co tu chodzi ??? a moze jednak jest szansa żeby zabrać go gdzieś na hotel taki jak u Marka ??? sprawdzić jaki on faktycznie jest ... przecież panem życia i śmierci można zostać w każdej chwili nie dajcie mu tam umrzeć :placz::placz: -
czekam na jakieś konkretne info od histopatologa i zaczniemy coś działać ... jeśli chodzi o steryd to mój mąż bierze metypred i do tego neoral więc jesli leki będą pasowały to mam je na znizce wiec za grosze, encorton faktycznie nie spełnia raczej swojego zadania dziś bez fruwanka było bo leje i księżniczka ma focha będzie dobrze ... trzymam Cię za słowo ;) u nas to już nie problem alergii jednak staramy się wyeliminować to co uczula wg testów u nas też będzie pies ideał pod warunkiem ze przestanie się drapać ;)