-
Posts
10757 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fioneczka
-
witam serdecznie odnośnie guza usłyszałam to samo...możliwe że efekt źle podanego zastrzyku...póki co rozmasowujemy to trochę i obserwujemy a odnośnie wymiotów...nie wiem czym są spowodowane...zatrucie pokarmowe odpada, mała nie chodzi sama po dworze, cały czas jesteśmy z nią i zjeść nic nie mogła, natomiast w domu nie dostała nic co mogło jej zaszkodzić. dzisiaj w nocy znowu zwracała, ale biegunki nie ma (chociaż tyle dobrze) nie chce jeść, zaraz się zbieramy i jedziemy do veta. miłego dnia życzymy....buziaczki dla Wszystkich
-
jeżeli chodzi o pysia to fakt jest dużo, dużo lepiej ... jeszcze nie jest tak jak być powinno ale laleczka wygląda coraz lepiej. mamy jednak inny dość poważny problem, na prawym boku i na karku pojawiły się guzy, ten na żebrach to na początku myślałam że może miała połamane lub pęknięte i że to jakieś zrosty, na karku nie było wyczuwalne bo chodziła w kołnierzu. teraz obserwujemy...co się będzie działo wczoraj dostała advocate między łopatki - na pchły, kleszcze i przy okazji nużeńce ale dzisiaj mała miała kiepski dzien, w nocy i rano zwracała - byliśmy u veta - dał leki przeciwwymiotne i "coś" i w ciągu dnia było w miarę ok ... teraz temp 39,1 lalka apatyczna, ale jakiś czas temu na dworze zachowywała się jak gdyby nigdy nic. w ulotce napisane jest że mogą wystąpić wymioty itp po podaniu ale bardzo rzadko. nasza Sara też dostawała kropelki na skórę i nigdy nic się nie działo może któraś Ciocia dawała kropelki swemu szczęściu i były jakieś skutki uboczne ? buziaczki dla Wszystkich
-
Rudasku kochany ... trzymam kciuki ... znajdzie się domek - zobaczysz, taki cieplutki i kochający ... my w to wierzymy i z całego serca ci tego życzymy. buziaczki Rudzinko kochana
-
chcę jeszcze pokazać Wam moją kochaną Sarę .... która jest już za Tęczowym Mostem (19 sierpnia 2007) była oazą miłości i spokoju .... SARA i jeszcze Cziko ... psiak mojego Przyjaciela, trzylatek który tak jak Fioneczka znalazł przyjaciela po kilkumiesięcznym cierpieniu...właśnie dzisiaj dowiedziałam się że wczoraj przeszedł na drugą stronę Tęczowego Mostu........ CZIKO psiak który jeździł TIR-em
-
witamy Wszystkich bardzo serdecznie :) Fioneczka ma się świetnie i chyba jest szczęśliwa .... ale chyba ją musielibyście o to zapytać Co do "człowieka" który tak ją skrzywdził ... nie wiem kto to jest i chyba dlatego jest mi łatwiej ... ja nawet go nie nienawidzę ... dla nas i dla Fioneczki on już nie istnieje. Mam nadzieję że mała kiedyś zapomni ............ Teraz mamy siebie ... a to dzięki Waszym Wielkim Sercom i za to dziękujemy. Jutro zdjęcie szwów ... ale lalka trzeci już dzień bez kołnierza śmiga i bardzo jej się to podoba. pozdrawiamy i buziaczków tysiące dla Wszystkich
-
dobry wieczór madziorna i wszystkim znajomym :) my już po wieczornym spacerku dzisiaj doszedł płyn do kąpieli który wysłała Kaja, więc i chlapu...chlapu już było :) pierwsze kąpanie było dla niej szokiem, bardzo bała się wanny ale dzisiaj była dzielna i chyba nawet jej się podobało :) może marzyła o wielkiej wannie z bąbelkami :) .... no cóż.... nie można mieć wszystkiego :) dobrej nocki dla wszystkich .... i ściskamy mocno kciuki za wszystkie psie i kocie bidulki żeby im też się udało i choć w części spełniły się ich marzenia .... no może choćby jedno .... kochający domek
-
trzymam kciuki maleńka ... uda Ci się - zobaczysz .... ktoś cię pokocha fionce się udało ... ciebie też odnajdzie szczęście :)
-
Reno2001 jeżeli chodzi o kołnierz to śmiga w nim cały czas ale widać nie przeszkadza jej wogóle - bawi się, je, śpi (koniecznie łepetyna na poduszce) już w poniedziałek zdjęcie szwów więc i kołnierz może pójdzie w odstawkę ... ale zobaczymy czy oczek tarła nie będzie bo jeżeli tak to jeszcze troszkę w nim pochodzi
-
Witamy serdecznie : ) Postaram się na bieżąco informować co słychać u naszej gwiazdeczki. Oczęta z dnia na dzień wyglądają lepiej, jeszcze troszkę ropieją ale podajemy kropelki. Najważniejsze że nie są spuchnięte i nie ma już podrażnienia. Jeżeli chodzi o skórę, podrażnione miejsca nie są już tak zaognione, laleczka dostaje leki przeciwświądowe. Raz wykąpaliśmy ją w płynie antyalergicznym ale cały czas czekamy na płyn który wysłała nam Kaja, wówczas będziemy kąpać ją co 2-3 dni wg zaleceń. Jesteśmy pod stałą kontrolą Veta, którego Fioneczka uwielbia ... przy okazji wizyty zawsze wpada do pyszczka smakołyk z jego rąk :) Jeżeli chodzi o karmienie wcina karmę którą dostała z fundacji ale także potrawki z kurczaczkiem i nic się nie dzieje więc myślę że podrażnienie skóry to nie alergia pokarmowa tylko pozostałość po nużycy Nie martwcie się .... teraz może być już tylko dobrze .... taką mam nadzieję. Ject co prawda jeden bardzo poważny problem i nie wiem czy da się coś z tym zrobić - lalka strasznie rozpycha się w łóżku i chrapie jak stary facet :), dzisiaj w nocy nawet spadła z łóżka tak się wierciła :) Jeżeli chodzi o spacery ... nie ciągnie już na smyczy, nie gryzie jej i zachowuje się jak psia arystokracja :) Poproszę męża żeby wrzucił tu kilka fotek laleczki - ja nie potrafię :( Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za SERCE okazane tej małej .... chyba dzięki Wam wszystkim odzyskała wiarę w ludzi. Pozdrawiamy serdecznie .... buziaków tysiące
-
Witam serdecznie :) Chcę z całego serca podziękować wszystkim którym los Fionki nie był obojętny. Dzięki Wielkim Sercom Funadcji a także Waszym mamy nasze szczęście :) 19 sierpnia 2007 za Tęczowy Most odeszła nasza kochana Sara (rothweillerka 6 lat)....została wielka pustka, ból, łzy i wspomnienia. Próbowaliśmy ją ratować ... nie udało się. Mój syn bardzo prosił o szczeniaczka...małą piękną kuleczkę :) Pod koniec marca postanowiłam zerknąć w necie za nowym przyjacielem...nie wiem jak to się stało że trafiłam na zdjęcie Fionki...i jedno spojrzenie wystarczyło :) już wtedy wiedziałam że będzie nasza. Przekonałam syna że piękne szczeniaczki szybko znajdą domki a laleczka potrzebuje kogoś kto ją pokocha .... no i kochamy :) Teraz mogę obiecać że postaramy się aby zapomniała o swoim pierwszym roku życia, że dostanie tyle miłości, ile da radę udźwignąć i będzie szczęśliwa. Buziaki dla wszystkich....Fioneczka, aśka i reszta rodzinki :)