Jump to content
Dogomania

lunarmermaid

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lunarmermaid

  1. No właśnie...a takie są kochane. Jutro wgram nowe zdjęcia Kudłatka...
  2. Śliczna malutka!!! Niech szybciutko wyzdrowieje!
  3. Pewno gorąco Czarusiowi w schronie... Domek pilnie potrzebny!!!
  4. Też się dziwię...On ma takie super umaszczenie. A jest gdzieś ogłaszany?
  5. Marzyciel chyba lubi swoje schronisko...Ale to jednak nie domek...
  6. Biedulek,a taki śliczny maluszek,nieduży i bardzo proludzki... Może znajdzie szybko domek,widać,że chce do człowieka.
  7. Ja też podniosę,muszą przecież domek znaleźć!
  8. Ok.To w przyszłym tygodniu zrobię wizytę u missieek i zawiozę trochę karmy.Przy okazji pooglądam potworki,może któregoś zabiorę...???
  9. To ile jeszcze jest kociaków? Karma dalej potrzebna?
  10. Spróbuj,na pewno nie pożałujesz.Ja tak robię już 3 lata....A teraz właśnie leżą mi od wczoraj w półeczce brzoskwinki dla Oleńki - na jutro,bo już prawie miękkie się zrobiły.
  11. Zimne absolutnie nie,tylko ciemne,np.szafka w kuchni.Ja tak trzymam.Spróbuj już po jednym dniu,ale najczęściej po dwoch są super.Bo niestety do transportu takie owoce sa zrywane niedojrzałe,no i dojrzeć muszą.I na pewno się nie zakisi...Ja kupuję np.brzoskwinie i jabłka,jedne do szafki a drugie do jedzenia od razu. Nie wiem dlaczego tego u nas nie wiedzą,mnie to powiedziała sprzedawczyni w Billi w Czechach,tam to normalne....
  12. A prosze bardzo...nauczyli mnie w Czechach,metoda super na każdy niedojrzały do końca owoc. Wystarczy woreczek lub reklamóweczka foliowa i CIEMNE (!) miejsce na ok.2 dni...niestety trzeba poczekać ale rezultat wspaniały po prostu!!! A mnie zawsze uczono,żeby zostawić na słonku to dojrzeje - no owszem,ale bez soku.A po ciemnym miejscu to brzoskwini bez upaplania się sokiem nie da się zjeść. Spróbujcie...
  13. No właśnie...kiedyś.Oby jak najszybciej!
  14. Ja tez tego nie pojmuję,ale może teraz taki okres....wakacje,wyjazdy...
  15. A ja tak zapytam z ciekawości....Jak kupujecie brzoskwinie czy nektarynki dla dzieci i one najczęściej są takie bezsmakowe,bez soku i twarde - co wtedy robicie? Dajecie takie czy nie? Ja mam swoją metodę,żeby taki owoc zrobił się miękki,soczysty i smaczny i chciałabym poznać inne sposoby...
  16. Gdyby moja lekarka wiedziała,co córka i w jakim wieku jadła to chyba by się za głowę złapała.... Ale nic jej nie było,sama dopraszała się o pewne rzeczy gdy np.ja je jadłam czemu więc nie miała ich spróbować? Też uważam,że organizm pewnych rzeczy się domaga,zwłaszcza w przypadku dzieci....Idiotyczny trochę przykład z mojego dzieciństwa - dziecko liżące ścianę w domu,ale tylko jedną,żadną inną - okazało się,że to ściana gipsowa,ktora miała dużo wapnia ...dziecku tego brakowało w pożywieniu,organizm sam "znalazł' zamiennik. Każde dziecko jest inne i każda matka wie,co jej dziecko lubi i co mu smakuje a co nie,co może zjeść a czego nie powinno...
  17. Mój najstarszy syn urodził się też w 89 r. I pomimo karmienia Bebikiem mial potworną alergię na mleko,do tego stopnia,że dostal skierowanie na oddział dermatologiczny do szpitala w Katowicach,bo nic nie pomagało.Na szczęście wyrósł z tej alergii... Druga sprawa,o której już tu chyba pisałam - nie porównujmy mleka,które jest w sklepie,"krowie"tylko z nazwy,z prawdziwym mlekiem od krowy.Przy takim mleku mojemu synowi nic kompletnie nie było - mógł je pić litrami i żadnej wysypki. Po wypiciu mleka ze sklepu dwa razy dziennie - od razu wysypka... Poza tym - ja będę dziecko trzymać na mleku zastępczym a potem pójdzie do przedszkola i nagły przeskok na zwykłe mleko...To dopiero rewelacja...i rewolucja dla żołądka dziecka... No a co zrobić w takim przypadku jak moja córcia,która nie chce mleka modyfikowanego w żadnej postaci? Mam jej wogóle go nie dawać? Nie smakuje jej i koniec,pije inne i nic jej nie jest,nie choruje,dobrze się rozwija i mnie to wystarcza...
  18. No to jest chyba szczęśliwa,że może sobie pobyć dalej na trawce.
  19. I podniesiemy Krecika....Może domek dla niego szybko się znajdzie.
  20. A moja córeczka pije zwykłe mleko krowie,typu Łaciate lub coś podobnego. Karmiłam ją do roku czasu a potem przeszła na zwykłe mleko,bo żadnego Bebika czy Bebilonu nie chciała się chycić.Wypluwała wszystko albo nie napila się wcale. Teraz pije zwykłe mleko lub je na śniadanko z kulkami Nesqick.
×
×
  • Create New...