ja sądze, że obie strony maja racje czyli załozycielka wątku jak również Pani spotkana w lesie.
Psiaka trzeba gdzieś wybiegać, tu wybrano las o 7 rano czyli małe prawdopodobieństwo żywej duszy. Wiadomo szczeniak potrafi nas zaskoczyć i ma prawo jeszcze nie reagować na każdą komendę (dopiero się uczy)
ale
założycielka wątku jeśli niepewna posluszeństwa psiaka powinna go zawołać jak tylko zauważyła zbliżającą się osobę
Pani idąca lasem ma prawo bać się psów, ma prawo ich nie lubić więc mogła się zdenerwować i nie ma co się dziwić.
Ja jestem miłośniczką psów jak większość tu z nas ale sama nie lubie jak podlatują do mnie obce psy, jeśli będe chciala mieć z nimi kontakt to podejde do wlaściciela i zapytam czy moge np. pogłaskać.