Jestem, Gosiu. Przepraszam, że dopiero teraz - mam trochę psów do obskoczenia. Cieszę się, że Charlie jedzie do hoteliku. Niestety, w tej chwili nie mogę robić żadnych deklaracji. Może za jakiś czas, jak któryś z "moich" na swoje wreszcie pójdzie. Ale będę śledzić.