-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
agata51 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Jakbym widziała swoją wnusię wśród naszych pięciu (w porywach) psów! Czy Górka nie miała po tym sensacji żołądkowych? -
Piekny Hop w typie PONa. Zawrócił z TM :) i MA DOM
agata51 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Kurczę, dlaczego nie zmieniacie tytułu? -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Depisiu, noworoczne mizianko. -
A dzisiaj znów strzelają. Na powitanie trzech króli. Pozabijałabym!
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
agata51 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Betka też aniołkiem patrzy [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3ac2516b30690f60.html"][IMG]http://images30.fotosik.pl/118/3ac2516b30690f60.jpg[/IMG][/URL] przeważnie jak już śmieci w wiadrze posegreguje, a ja niby nie wiem, do kogo mieć pretensje. Nigdy nie udało mi się jej przyłapać na gorącym uczynku, potrafi to zrobić, jak siedzę pół metra od miejsca przestępstwa (tyłem), a córa dwa metry (ale za to przodem). Żadne blokady nie są dla niej przeszkodą. Działa znienacka i bezszelestnie. Nawet mój dwuletni synek nie był aż tak sprytny, a potrafił sporo. -
*FPR-ZWP* -Niko- psi arystokrata wyrzucony na wsi. MA WSPANIAŁY DOM
agata51 replied to anovip1's topic in Już w nowym domu
[quote name='anovip1']Nikuś powinien szybciutko trafić do domku . Zasiedział się i przywiązał już za bardzo do Agatki. Wpatrzony w swoją tymczasową Panią jak w obrazek,grzeczny i posłuszny. Telefony niestety ucichły ,być może tylko ze względu na święta. Mam nadzieję ,że teraz w nowym roku ktoś wreszcie zauważy Nikusia. A jak nasz czarnuszek po Sylwetrowej nocce ,bał się troszeczkę ?[/QUOTE] Nic a nic się nie bał. Chodziliśmy sobie na nocne spacerki, a TŻ nam zazdrościł, bo nijak nie mógł odsikać towarzystwa. Mixer to chętnie by poszedł na myszki w tę sylwestrową noc, ale suki za bramę nie chciały wyjść. A nawet jak już wyszły, wystarczył jeden strzał i do domu gnały - nie w głowach im było załatwianie potrzeb fizjologicznych. Jakoś do rana wytrzymywały. -
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
agata51 replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Wysłałam dziś dla Golina kaskę za XII i I - przepraszam za grudniową dziurę. Po Trzech Królach choinki rozbieramy, domek trzeba będzie pod czymś innym wyniuchać. -
[quote name='kora78']Bylam dzis w schronisku Nugata nie ma Zostal wyadoptowany, wzial go facet w srednim wieku, do mieszkania, w grudniu 2010. Co ciekawe pani sie upiera, ze mial 6-7 lat wg papierow, ja pamietam inaczej. Bede pilnowac, czy Nugat nie wroci. Jego osobisty watek zamykam, sprawa zakonczona :( Zal m itego,ze nie ja mu ds znalazlam, bo wtedy mialabym pewnosc, jaki jest jego los................. :-([/QUOTE] Ja (baba w średnim wieku) Mixera (klon Nugata) też wyadoptowałam ze schroniska (do mieszkania), nikt mnie o nic nie pytał, wizyt przed- ani poadopcyjnych nie miałam. Mnóstwo psów w ten sposób znajduje swoje domy. [I]"Nugatek bedac w biurze przyplaszczyl sie do ziemi, bal sie[/I]". Szkoda, że nie widziałaś akcji wyciągania Mixera z boksu i całego dalszego ciągu - jakbyś zobaczyła, w życiu byś mi go nie oddała. To nie zawsze jest tak, że pies od razu rzuca się w ramiona swojego przyszłego pana, skacze ze szczęścia i wyrywa się do nowego domku. Po 3 latach spędzonych w boksie? Czasem trzeba długo, bardzo długo przekonywać psa do siebie i czekać, aż sam podejdzie i położy łeb na twoich kolanach, aż przestanie się bać twojej ręki, aż nieśmiało poprosi o mizianko. A potem jest już tylko pięknie. Gdybyś mogła zobaczyć Mixera dzisiaj... kora, bądźmy dobrej myśli. Ale czuwaj, zawsze może się okazać, że pies nie spełnia oczekiwań i wraca do schronu. Albo do hoteliku lub DT, po wizytach przedadopcyjnych - bywa i tak. Nugat, mam nadzieję, że trafiłeś na swojego człowieka.
-
No tak, ja, jak zwykle, dowiaduję się ostatnia! Toż on już święta spędził w swoim domku! Tak się cieszę, Groszaku! Miód na serce i ulga dla portfela. ciapuś, kiedy robicie jakąś psią imprezkę? Wpadnę ze swoim tymczasikiem.
-
Nugat, 10latek, 4 lata w schronie, adopcja schroniskowa
agata51 replied to kora78's topic in Już w nowym domu
Nugat, damy radę. Zajrzyjcie do mojego Barona. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
agata51 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[B]Mogłabym tu pisać i pisać do rana, ale chyba nie ma sensu zaśmiecać wątku i wracać do starego roku. Cieszę się, że się skończył [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/140817-Fred-i-Baca-kaukazy-z-Boguszyc-proszą-nie-zapominajcie-o-nas!-dziękujemy-!!!/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/B] Biafra, ty się tak nie ciesz - przed tobą nowy rok. Wszystko przed tobą. Przepraszam, w takich sytuacjach wisielczy humor mnie ratuje. A pomiziaj ode mnie Bacę i Freda. To jedyne kaukazy w moim życiu. Mam nadzieję, że ostatnie. Przecież ja się ich panicznie boję!!! -
Stawiam się na zaproszenie faith. Sunia cudna. Ale na wątku chaos. Co mam zrobić?
-
[quote name='lilk_a']podłączam się do życzeń :):) nie był to fajny sylwester , nasza sunia chyba chora , przełyka cały czas wysuwając pysk do przodu , przez pół godziny chodziła i lizała podłogę .... tak że przeoczyliśmy 12stą i toast za nowy rok wznieśliśmy z mężem 15 po 12 stej ( coca-colą zresztą bo bezalkoholowi jesteśmy ) mam nadzieję że dobrze myślę że to zapalenie gardła tylko .... choć nie wiem , nie znam się na psich chorobach i chyba spać dzisiaj nie pójdę bo boję się że się Fidze coś stanie[/QUOTE] Mój Mixer liże podłogę i materacyk (i wszystko, co ma pod mordą), jak ma jakieś problemy żołądkowe i w ten sposób próbuje wywołać wymioty. Pierwszy raz tak zrobił, jak połknął takie suche coś, które ostatnio do wiązanek dokładają. Pierwszy raz z czymś takim się spotkałam, byłam przerażona, w środku nocy wezwałam wetkę, ale zanim się pojawiła, zaczął wymiotować i córka wyciągnęła mu z gardła ten sznurek. Przeszło od razu. Mam to 2-3 razy w roku. Zwykle wyprowadzam go wtedy na spacer, bo patrzeć nie mogę, jak zlizuje te kłaki, których u mnie pełno - nażre się trawy, zwymiotuje i jest spokój. Ale teraz o trawę raczej trudno - może siano? Moja wetka uważa, że to może mieć związek z nadkwaśnością lub czymś tam i poleca alugastrin. lilk_a, to wyżliczka? Dopiero teraz zauważyłam. Eh...