Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Jakbym widziała swoją wnusię wśród naszych pięciu (w porywach) psów! Czy Górka nie miała po tym sensacji żołądkowych?
  2. Kurczę, dlaczego nie zmieniacie tytułu?
  3. Depisiu, noworoczne mizianko.
  4. A dzisiaj znów strzelają. Na powitanie trzech króli. Pozabijałabym!
  5. Czartek, ciotki prywatnie, to my sobie też prywatnie - wyskoczymy na spacerek, może tych trzech króli spotkamy?
  6. A od wczoraj znów strzelają. Na powitanie trzech króli. Paranoja jakaś!
  7. Betka też aniołkiem patrzy [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3ac2516b30690f60.html"][IMG]http://images30.fotosik.pl/118/3ac2516b30690f60.jpg[/IMG][/URL] przeważnie jak już śmieci w wiadrze posegreguje, a ja niby nie wiem, do kogo mieć pretensje. Nigdy nie udało mi się jej przyłapać na gorącym uczynku, potrafi to zrobić, jak siedzę pół metra od miejsca przestępstwa (tyłem), a córa dwa metry (ale za to przodem). Żadne blokady nie są dla niej przeszkodą. Działa znienacka i bezszelestnie. Nawet mój dwuletni synek nie był aż tak sprytny, a potrafił sporo.
  8. Dopiero w poniedziałek wysłałam kasę za XII (+ I). Przepraszam, dołek finansowy.
  9. [quote name='anovip1']Nikuś powinien szybciutko trafić do domku . Zasiedział się i przywiązał już za bardzo do Agatki. Wpatrzony w swoją tymczasową Panią jak w obrazek,grzeczny i posłuszny. Telefony niestety ucichły ,być może tylko ze względu na święta. Mam nadzieję ,że teraz w nowym roku ktoś wreszcie zauważy Nikusia. A jak nasz czarnuszek po Sylwetrowej nocce ,bał się troszeczkę ?[/QUOTE] Nic a nic się nie bał. Chodziliśmy sobie na nocne spacerki, a TŻ nam zazdrościł, bo nijak nie mógł odsikać towarzystwa. Mixer to chętnie by poszedł na myszki w tę sylwestrową noc, ale suki za bramę nie chciały wyjść. A nawet jak już wyszły, wystarczył jeden strzał i do domu gnały - nie w głowach im było załatwianie potrzeb fizjologicznych. Jakoś do rana wytrzymywały.
  10. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=EpuZWzJDCCk[/URL] Jeszcze się rozdzwonią!
  11. Wysłałam dziś dla Golina kaskę za XII i I - przepraszam za grudniową dziurę. Po Trzech Królach choinki rozbieramy, domek trzeba będzie pod czymś innym wyniuchać.
  12. [quote name='kora78']Bylam dzis w schronisku Nugata nie ma Zostal wyadoptowany, wzial go facet w srednim wieku, do mieszkania, w grudniu 2010. Co ciekawe pani sie upiera, ze mial 6-7 lat wg papierow, ja pamietam inaczej. Bede pilnowac, czy Nugat nie wroci. Jego osobisty watek zamykam, sprawa zakonczona :( Zal m itego,ze nie ja mu ds znalazlam, bo wtedy mialabym pewnosc, jaki jest jego los................. :-([/QUOTE] Ja (baba w średnim wieku) Mixera (klon Nugata) też wyadoptowałam ze schroniska (do mieszkania), nikt mnie o nic nie pytał, wizyt przed- ani poadopcyjnych nie miałam. Mnóstwo psów w ten sposób znajduje swoje domy. [I]"Nugatek bedac w biurze przyplaszczyl sie do ziemi, bal sie[/I]". Szkoda, że nie widziałaś akcji wyciągania Mixera z boksu i całego dalszego ciągu - jakbyś zobaczyła, w życiu byś mi go nie oddała. To nie zawsze jest tak, że pies od razu rzuca się w ramiona swojego przyszłego pana, skacze ze szczęścia i wyrywa się do nowego domku. Po 3 latach spędzonych w boksie? Czasem trzeba długo, bardzo długo przekonywać psa do siebie i czekać, aż sam podejdzie i położy łeb na twoich kolanach, aż przestanie się bać twojej ręki, aż nieśmiało poprosi o mizianko. A potem jest już tylko pięknie. Gdybyś mogła zobaczyć Mixera dzisiaj... kora, bądźmy dobrej myśli. Ale czuwaj, zawsze może się okazać, że pies nie spełnia oczekiwań i wraca do schronu. Albo do hoteliku lub DT, po wizytach przedadopcyjnych - bywa i tak. Nugat, mam nadzieję, że trafiłeś na swojego człowieka.
  13. No tak, ja, jak zwykle, dowiaduję się ostatnia! Toż on już święta spędził w swoim domku! Tak się cieszę, Groszaku! Miód na serce i ulga dla portfela. ciapuś, kiedy robicie jakąś psią imprezkę? Wpadnę ze swoim tymczasikiem.
  14. Kamyśku, chyba już wydobrzałam. Długo mnie trzymało - chyba przez ten nadmiar świąt.
  15. Nugat, damy radę. Zajrzyjcie do mojego Barona.
  16. Kiedyś, chcąc pomóc moim psom przetrwać sylwestra, wezwałam weta, zaaplikował, ja się przygotowywałam do wyjścia, a one czołgały się za mną, otumanione, błagając - "nie opuszczaj nas!" Opuściłam Nigdy więcej. Bez zastrzyków.
  17. [B]Mogłabym tu pisać i pisać do rana, ale chyba nie ma sensu zaśmiecać wątku i wracać do starego roku. Cieszę się, że się skończył [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/140817-Fred-i-Baca-kaukazy-z-Boguszyc-proszą-nie-zapominajcie-o-nas!-dziękujemy-!!!/images/smilies/evil_lol.gif[/IMG][/B] Biafra, ty się tak nie ciesz - przed tobą nowy rok. Wszystko przed tobą. Przepraszam, w takich sytuacjach wisielczy humor mnie ratuje. A pomiziaj ode mnie Bacę i Freda. To jedyne kaukazy w moim życiu. Mam nadzieję, że ostatnie. Przecież ja się ich panicznie boję!!!
  18. Stawiam się na zaproszenie faith. Sunia cudna. Ale na wątku chaos. Co mam zrobić?
  19. [quote name='lilk_a']podłączam się do życzeń :):) nie był to fajny sylwester , nasza sunia chyba chora , przełyka cały czas wysuwając pysk do przodu , przez pół godziny chodziła i lizała podłogę .... tak że przeoczyliśmy 12stą i toast za nowy rok wznieśliśmy z mężem 15 po 12 stej ( coca-colą zresztą bo bezalkoholowi jesteśmy ) mam nadzieję że dobrze myślę że to zapalenie gardła tylko .... choć nie wiem , nie znam się na psich chorobach i chyba spać dzisiaj nie pójdę bo boję się że się Fidze coś stanie[/QUOTE] Mój Mixer liże podłogę i materacyk (i wszystko, co ma pod mordą), jak ma jakieś problemy żołądkowe i w ten sposób próbuje wywołać wymioty. Pierwszy raz tak zrobił, jak połknął takie suche coś, które ostatnio do wiązanek dokładają. Pierwszy raz z czymś takim się spotkałam, byłam przerażona, w środku nocy wezwałam wetkę, ale zanim się pojawiła, zaczął wymiotować i córka wyciągnęła mu z gardła ten sznurek. Przeszło od razu. Mam to 2-3 razy w roku. Zwykle wyprowadzam go wtedy na spacer, bo patrzeć nie mogę, jak zlizuje te kłaki, których u mnie pełno - nażre się trawy, zwymiotuje i jest spokój. Ale teraz o trawę raczej trudno - może siano? Moja wetka uważa, że to może mieć związek z nadkwaśnością lub czymś tam i poleca alugastrin. lilk_a, to wyżliczka? Dopiero teraz zauważyłam. Eh...
  20. Eh, gdybym kilka miesięcy wcześniej trafiła na dogo, Baron byłby mój. No tak, ale wtedy nie miałabym Mixera. Nie!!!!!
×
×
  • Create New...