-
Posts
10349 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kikou
-
Myślę, że to nie jest kwestia samego wzroku i słuchu bo miałam wiele niewidomych psiakow które doskonale trafialy z domu na ogród i z powrotem. Nawet teraz jest seniorek starszy niż Oruś, także gluchutki i niewidomy, który juz taki tu przyszedł, a mimo to w ciagu kilku dni opanował "mapę" posesji i trafia tam gdzie chce. Myślę że w przypadku Orusia, to mówiąc skrótem myślowym, w gre wchodzą mniejsze możliwości intelektualne. To jest psiak który nie znal dotyku czlowieka -reagował panicznie (teraz juz lubi jak go dotykam, nawet podskoczy czasem i macha ogonkiem), nie zna smyczy, auta, kanapy itd..
-
Brzusio ładnie wygojony, a sam chłopaczek żywy, ładnie je, jakoś poznaje mnie (moze dlatego ze największa plama w porownaniu z innymi pieskami) bo idzie do mnie śmiało, a psów wszystkich sie boi. To jest zresztą najbardziej nieporadny piesio ze wszystkich, jeszcze ani razu nie umiał sam wrócić do domu z podworka. Za kazdym razem przynoszę i wynoszę malucha.
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Okruszynka jest taka zabawna, nawet jak wychodzę tylko do ogrodu i nie ma mnie w zasiegu wzroku 15 minut to kiedy znowu mnie zobaczy biegnie na powitanie radosna jakbym wróciła z dalekiej podróży, drapie sie tak dlugo po nodze az się do niej pochylę i porządnie się przywitamy, skacze i rozdaje całuski.. Przeurocza jest :-)
-
Faktycznie coś działa ale nie jest calkiem dobrze. Teraz jest tak, że ciągle coś tam się dzieje, nawet mniej koło oczu a więcej na buźce, ale organizm chyba nauczyl sie troche z tym walczyć ponieważ zmiany przysychają i jakby same "próbują sie" goić. A nie macie wrażenia, że dziewuszka ma bardziej biały pysio niż w zeszlym roku?
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
kikou replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Sebuś biega chętnie ale co i raz kaszlnie w zwiazku z tym umowilam go do kardiologa (tylko u nas kardiolog dojezdza raz w miesiacu, bedzie w polowie lipca) A jak nie biega to wyleguje sie zawsze jak najbliżej czlowieka