jesli tylko znalazlby sie ktos z Wrocka albo okolic kto moglby sie nim zajmowac pod moja nieobecnosc (ok.10-14 dni kazdego miesiaca, oczywiscie zostawilabym srodki na jego utrzymanie) to jutro jade po niego na Slask...!!
gdybym tylko mogla, strasznie chcialabym go wziac.... wyglada jak braciszek blizniak mojej staruszki... tak mi smutno ze takie skarbeczki nie maja "swoich" kolanek na ktorych moglyby sie grzac...
biedactwo...:-(:-(:-(
...jednak ja takze jestem przekonana, ze wazne sa tez warunki w ktorych piesek odchodzi... to i tak o niebo lepiej, ze beda to kochajace ludzkie ramiona zamiast bezosobowej budy....
co z tym transportem dziewczyny?
moze Edie ([URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109310) by[/URL] pomogla?, a moze jest ktos inny kto blizej Was wozi psiaki, jesli bylby platny transport to moznaby zaczac zbiorke...
jesli juz dwa lata tam spedzil, przyzwyczail sie do ludzi i psow- pewnie traktuje ich jako swoj dom, to czy nie byloby dla niego ciosem teraz przenosic sie do nowej rodziny...?
alez ona piekna, slodka do schrupania!!! jaka sliczna sesja.. jak mozna takiego psiak nie kochac, a jak sie slodko tuli...az zazdroszcze, ze tak daleko mieszkam....