Dobrze, dobrze, to tryskajmy witalnością:). Nie wiem tylko jak to sie stało, że z Libry do tego doszłyśmy, ale fajny wątek sie zrobił i podnosi się go, nic dodać nic ująć.:)
10 lat w schronisku trwa
swoją mordkę cudną ma.
A my często podnosimy
i o cud tu się modlimy.
Ma kolegów swoich trzech,
co o domki proszą też,
na spacerki chodzą czasem,
trochę droga, trochę lasem..
Dziewczyny nie możecie czuć się winne, bo niektórzy oddali by tego psa i nie przejęli sie gdzie idzie.. a Wy wziełyście z powrotem.. dołoże sie do hoteliku jeśli sie znajdzie..