Jump to content
Dogomania

Olena84

Members
  • Posts

    49551
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Olena84

  1. Maupa, jeśli miało był zdjęcie, to ja nic nie widzę:(. Byłam dziś u Lucka- tradycyjnie:). Dziś grzecznie szedł na spacerku, nie kręcił sie w kółko, nie zawracał, szedł prościutko i czasem tylko robił przerwy. Trafił mi się dziś na szczęście obrus świąteczny, który akurat jest najdłuższy z wszystkich tych Luckowych nosideł, więc było bardzo wygodnie. Lucek oczywiscie zgubił pieluche na dzień dobry na spacerku - w sumie kiedys proponowalam ze mu zdejme i pojdziemy bez, ale chyba nie zostalo to rozpatrzone pozytywnie przez panie w lecznicy, wlasnie nie wiem. Lucek zostal porządnie wyczesany i podrapany przeze mnie. Jest zadowolony bo mam 2 buldozki kolo siebie. Wczoraj z kolezanka mialysmy im nalac wody, to one uciekly i jak wreszcie po 20 minutach udalo nam sie na sile obie wepchnac z powrotem do klatki (z moją ręką) to Lucek chcial z nimi:). Ale w Lucku najbardziej wzruszajace jest to, że nie jest on psem ,ktory wszystkim okazuje taka samą miłość na początku, on musi nabrac zaufania, wiec z poczatku poznawal mnie, potem pukał nosem, potem płakał, a teraz wita mnie szczekiem i juz sie wyrywa by iść na spacerek. To sie docenia najbardziej u takiego "niedostepnego" psa:). Jego kolega Cekin tez byl na spacerze. Pani wet. zaproponowala bym poszla z obojgiem naraz:o, ale chyba bym nie dala rady:), wiec poszlismy oddzielnie. Zostalo ostatnie opakowanie pieluch, ja bede albo w poniedzialek lub wtorek to sprobuje kupic, ale nie pamietam nazwy.. jakas moli, mali... jakby mozna bylo przypomniec...
  2. Mysza. jakie są koszty jedzenia, ktore do tej pory gotowałyście?
  3. Cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudownie!!!!!!!!!!!!!:):):):):)
  4. Byłam dziś u Lucka z koleżanką, ona wzieła na spacer Cekina a ja Lucka. Spacerek był dziś dość nie wygodny, bo Lucek zamiast pędzić do punktu końcowego spacerka, czyli cmentarza, kręcił się w kółko i zawracał do kliniki.. Obaj z Cekinem szli koło siebie i wąchając co jakiś czas:). A jak spotkali jamniczke, to aż biedna nie wiedziała gdzie przed nimi uciekać, tak ją podrywali we dwóch:). Lucek już na początku zgubił pieluche, po czym szybko zrobił koopke w prześcieradło:), żeby było mi łatwiej spacerować;). Dziś pierwszy raz Lucek piszczał jak wychodziłam, aż przykro było go zostawiać:(, ale jak się go czesze i nagle przestaje to sie odraca i puka pyszczkiem w kolano:(. Pani wet. pytała czy jedzonkiem Lucka można częstować też Cekina - prosze Martulinek, jak Twoje obiady zrobiły furore:). Poza tym dziś wreszcie dobrze założyłam Luckowi pieluche, bo ostatnio to rzepami do dołu, dzieki czemu przykleiły się do podłogi, a otwór na ogon tak zrobiłam, że okazało się, ze jest na wysokości srodka pleców:).
  5. Moze mi sie uda byc okolo 12 jutro znowu.
  6. Natan co u Ciebie???????
  7. Joko pilnie szuka domku?
  8. autora lub moderatora. Super wiesci!!!:)
  9. Nie moge nic obiecac ale moze uda mi sie jakos codziennie odwiedzic Lucka, nie wiem napewno. Jutro moze po 14, albo po 15, w srode moze znowu z Beatka ok 12.
×
×
  • Create New...